rowery

stat

Przebita dętka i co dalej?

Przebić dętkę to ułamek sekundy. Jednak jej zmiana na nową to nie taka prosta i szybka sprawa.
Przebić dętkę to ułamek sekundy. Jednak jej zmiana na nową to nie taka prosta i szybka sprawa. Jacek Nowak/123rf.com

Podobno nieszczęścia chodzą parami. Całe szczęście, że nie dotyczy to przebitych dętek (choć i od tego zdarzają się wyjątki). A że przezorny zawsze ubezpieczony - jak najlepiej przygotować się na taki nieszczęśliwy przypadek? Co zrobić, jeśli w drodze do pracy czy szkoły - czyli w pośpiechu - przebijemy dętkę?

Co robisz, kiedy przebijesz dętkę?

sam(a) zmieniam na nową 75%
zaprowadzam rower do serwisu 12%
proszę o zmianę dętki kogoś z rodziny/znajomych 7%
odstawiam rower do piwnicy i czekam na chęć do dalszego działania 6%
zakończona Łącznie głosów: 161


Na myśl przychodzą trzy rozwiązania. Zaczniemy od tego najbardziej oczywistego - wymiany przebitej dętki. Wbrew pozorom nie jest to takie proste. Dlatego każdemu, kto nie miał z tym do czynienia wcześniej, polecamy najpierw "podpatrzyć", jak najsprawniej jest to zrobić. A gdy już zabierzemy się do działania, pamiętajmy o tym, żeby w trakcie akcji ratunkowej naszego koła nie blokować drogi innym rowerzystom lub przechodniom i stanąć z rowerem na poboczu - bezpieczeństwo przede wszystkim.

Złapałeś gumę na pętli Reja? Skorzystaj z dętkomatu



Obejrzeliśmy w internecie poradniki o tym, jak zmienić dętkę, a więc teorię już znamy. Pora przejść do rzeczy. Jest kilka elementów, bez których nie uda nam się uporać z tym przedsięwzięciem. Oto one:


  • zapasowa dętka - no cóż, Ameryki tym nie odkryliśmy, jednak jakże często o dętce przypominamy sobie dopiero wtedy, gdy okazuje się, że musimy prowadzić rower aż do miejsca przeznaczenia!

  • łyżki do opon - kolejny przydatny element ratunkowego wyposażenia. Umożliwiają nam one zdjęcie opony z obręczy koła. Co prawda istnieje możliwość wykonania tej czynności bez ich użycia, jednak jest to o wiele bardziej czasochłonne i wymaga nieco więcej sprytu. Zdecydowanie warto mieć je ze sobą.

  • pompka - polecamy małą, podręczną pompkę - taką, która zmieści się do każdego plecaka bądź którą można zamocować do ramy roweru. Ewentualnie, jeśli dopisze nam szczęście i będziemy w pobliżu, możemy skorzystać ze stacji naprawy roweru - tam znajdziemy pompkę tradycyjnych rozmiarów.

  • rękawiczki lub chusteczki nawilżane - jak już wcześniej wspominaliśmy, zmiana dętki może nieco uprzykrzyć nam życie. Dlatego jeśli chcemy dojechać do pracy czyści i gotowi na nowe wyzwania, z którymi czeka na nas szef, warto mieć przy sobie rękawiczki lub nawilżane chusteczki. Zapewnią nam one możliwość przetarcia rąk po majsterkowaniu przy kole.

  • multitool - co prawda nie jest to rzecz niezbędna, ale to poręczne, wielofunkcyjne narzędzie jest często bardzo przydatne. W razie gdyby coś w naszym rowerze uległo niespodziewanej awarii, ten mały przyrząd pomoże nam w szybkiej naprawie.


Najporęczniejszym sposobem na przechowywanie niezbędnych narzędzi potrzebnych do zmiany dętki jest bidon na narzędzia (pojemnik do transportu narzędzi). Można go kupić już za kilkanaście złotych, jest niewielki i zmieszczą się do niego praktycznie wszystkie rzeczy, których potrzebujemy. Pojemnik ten przechowuje się w koszyku na bidon - jest zawsze pod ręką.

Jak przystosować rower do jazdy w mieście?



Szybko, szybko do serwisu



Pierwsza bramka awaryjna już za nami. Teraz czas na drugą opcję, czyli serwis. Nie zawsze mamy przy sobie wszystkie rzeczy, o których mówiliśmy chwilę wcześniej, bądź po prostu nie chce nam się zmieniać tej przeklętej dętki, która pokrzyżowała nam plany szybkiego powrotu do domu. W takiej sytuacji najłatwiej jest zlokalizować najbliższy serwis rowerowy, gdzie wykonają wszystko za nas - szybko, sprawnie i niezbyt drogo. Najlepiej jest na początku sprawdzić, czy serwis, do którego chcemy się udać, jest otwarty. Wiele z nich otwieranych jest ok. godz. 10-11, co oznacza, że w drodze do pracy na poranną zmianę będziemy musieli jednak poradzić sobie sami.



Wybieram komunikację miejską



Ostatnim rozwiązaniem w sytuacji złapania tzw. "laczka" jest chwilowe oddelegowanie zadania naprawy koła na inny, późniejszy termin, czyli zejście z roweru i jazda komunikacją miejską (oczywiście z rowerem "pod pachą"). Możemy skorzystać z różnych środków transportu, jednak należy pamiętać o związanych z tym obostrzeniach. Na początek jednak przytoczymy ogólne prawa, które przysługują osobom przewożącym rower komunikacją miejską. Brzmią one tak:

Pasażer może nieodpłatnie przewozić rower zarówno w autobusach, jak i tramwajach, pod warunkiem że są to pojazdy niskopodłogowe lub z częścią niskopodłogową. Jednocześnie kierowca pojazdu, który ma obowiązek czuwać nad bezpieczeństwem pasażerów, ma prawo wyprosić rowerzystę, jeśli uważać będzie, iż rowerzysta stanowi jakiekolwiek zagrożenie dla współpasażerów.
Wiemy więc, że możemy przewozić nasz rower w autobusach i tramwajach, na dodatek bez dodatkowych opłat. Jednakże w czerwcu bieżącego roku nastąpiła pewna zmiana w przepisach. Mowa o przewozie rowerów w komunikacji miejskiej w Gdyni - od czerwca bieżącego roku rowerzysta przewożący swój jednoślad w pojazdach komunikacji zbiorowej jest zobowiązany do ustąpienia miejsca osobie niepełnosprawnej lub osobie z wózkiem dziecięcym, jednocześnie tracąc ważność jednorazowego biletu, który posiada.

Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj. Zmiany te docelowo mają obowiązywać w całej trójmiejskiej metropolii. W razie przejazdu komunikacją miejską w Gdyni polecamy nabyć bilet czasowy, nie jednorazowy - dzięki temu możemy zaoszczędzić sobie wydatku na jednorazowy bilet.

W pociągach SKM rower także przewozimy nieodpłatnie. Do tej pory prawa obowiązujące rowerzystów korzystających z tego środka transportu nie uległy zmianom. Aby przewozić rower zgodnie z przepisami, należy zawsze wchodzić do składu wejściami oznaczonymi symbolem roweru - tam znajdują się specjalne stojaki, w których możemy w miarę bezpiecznie ulokować swój jednoślad. Wybierając ten środek transportu, mamy większą szansę na sprawny dojazd na miejsce - o ile w godzinach szczytu uda nam się do tego pociągu wsiąść, ale to już całkiem oddzielny temat.
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »