rowery

stat

Projekt przebudowy toru rowerowego w Oliwie wstrzymany

Tor rowerowy w Oliwie istnieje od kilkunastu lat
Tor rowerowy w Oliwie istnieje od kilkunastu lat FB Oliva Trails

O sporze dotyczącym terenu u zbiegu ulic Polanki i Tetmajera zobacz na mapie Gdańska pisaliśmy już w zeszłym roku. Szukano wówczas kompromisu, który miał zadowolić zarówno rowerzystów, jak i właścicieli psów.


Czy na miejscu toru rowerowego powinien powstać wybieg dla psów?

tak, w Oliwie nie ma gdzie indziej wyjść z psem 13%
tak, pod warunkiem przeniesienia toru w dogodne miejsce 19%
nie, niech psiarze znajdą sobie inne miejsce na spacery 68%
zakończona Łącznie głosów: 278

W tym roku temat powrócił, ponieważ przewodniczący zarządu dzielnicy Oliwa po raz trzeci zamierzał złożyć projekt Budżetu Obywatelskiego na zagospodarowanie wspomnianej działki. Jesienią 2018 roku sytuacja właścicieli psów w Oliwie, dotychczas określana jako kiepska, jeszcze się pogorszyła. W listopadzie ustanowiono zakaz wstępu na teren stadionu Uniwersytetu Gdańskiego przy ulicy Bażyńskiegozobacz na mapie Gdańska. Odebrało to opiekunom psów możliwość swobodnego spaceru w obrębie dzielnicy. Przypomnijmy, że na teren Parku Oliwskiego nie wolno wprowadzać psów, a w lesie obowiązuje zakaz spuszczania psów ze smyczy.

- Wychowałam się w pobliżu tego miejsca i wiem, że od zawsze teren ten pełen był okolicznych spacerowiczów z psami - relacjonuje Anna, mieszkanka dzielnicy Oliwa, właścicielka psa. - Małe, duże, na smyczach, ale częściej bez - psy korzystały z tego skrawka wolności. Wokół nie ma innych miejsc, gdzie można je wybiegać. Rowerzyści stosunkowo późno weszli ze swoimi konstrukcjami na ten "zapsiony" teren. Są to osoby dojeżdżające, zmotoryzowane i łatwo by im było dotrzeć w inne miejsce, nawet w innej dzielnicy miasta. Z kolei psiarze korzystający z tego terenu to okoliczni mieszkańcy, sąsiedzi, często osoby niezmotoryzowane, które idą tu na ranny, wieczorny czy po prostu spontaniczny spacer wraz z napotkanym sąsiadem. To jest nasze, lokalne miejsce, z którego chcemy korzystać.

Z Oliwy w wielki świat



Tor dla miłośników rowerowych akrobacji istnieje w tym miejscu od około piętnastu lat. Trenują na nim pasjonaci ekstremalnych odmian kolarstwa. Jednym z twórców i użytkowników toru jest Piotr "Piret" Kołodziej, kilkukrotny mistrz Polski w dyscyplinie BMX Dirt, mistrz Niemiec w German Open Dirt 2008 i wicemistrz Austrii z Austrian King of Dirt.

- Większość treningów do ogólnopolskich i międzynarodowych zawodów przeprowadziłem właśnie tam - relacjonuje Piotr Kołodziej. - Tor ten został stworzony dzięki wieloletniej pracy pasjonatów bmx-a i innych rowerowych dyscyplin. Jest to miejsce kultowe, które zna niemal każdy bardziej aktywny człowiek w tym mieście, Polsce, nawet osoby z innych krajów.

- Miejsca takie jak Oliva Trails są bardzo potrzebne w Gdańsku, żeby młodzież mogła rozwijać swoje pasje związane z kolarstwem grawitacyjnym - mówi Jan, były zawodnik kolarstwa w odmianie bmx. - Obecnie miasto nie robi nic w tym kierunku i sprawy w swoje ręce muszą wziąć sami zainteresowani, gdzie często przez luźne podejście i konieczność poświęcenia swojego czasu, projekty szybko umierają i są zaniedbywane. Tor przy ul. Polanki powinien być wspierany przez miasto i prowadzony przez stowarzyszenie, co powinno przełożyć się na popularność i ciągłość tego projektu.

Sporna infrastruktura



Lata temu teren został przekazany rowerzystom przez miasto, jednak obecnie dzierżawa nie jest w żaden sposób usankcjonowana. Kością niezgody jest także fakt usytowania toru w bezpośredniej bliskości obiektów istotnych z punktu widzenia mieszkańców Gdańska. Obok rowerowych hopek znajduje się unikalna pamiątka po Schopenhauerach - grota widokowa, jedyny zachowany element dawnego Dworu III. Jak przekonują władze dzielnicy, odrestaurowanie tego miejsca zdecydowanie podniosłoby atrakcyjność okolicy dla gdańszczan wybierających się w te rejony na spacer.

W okolicy toru rowerowego znajdują się obiekty cenne z punktu widzenia mieszkańców Oliwy
W okolicy toru rowerowego znajdują się obiekty cenne z punktu widzenia mieszkańców Oliwy Tomasz Strug

Przeprowadzka zamiast zniszczenia



- Nie jest naszą intencją, aby tor rowerowy został bezpowrotnie zrównany z ziemią - przekonuje Tomasz Strug, przewodniczący Zarządu Dzielnicy. - Proponowaliśmy rowerzystom, aby przenieść ich tor 300 metrów dalej, w dolinę po dawnej żwirowni. Nie byliby na tym stratni, ponieważ w nowym miejscu mieliby możliwość rozwoju infrastruktury, co z przyczyn formalnych nie jest możliwe obecnie.
- Pojawiały się pytania o zbudowanie wybiegu dla psów na obszarze po żwirowni - dodaje. - Niestety, takie rozwiązanie nie miałoby racji bytu. Wybieg dla psów ma być rozwiązaniem dla mieszkańców Oliwy, którzy z różnych przyczyn nie mogą lub nie chcą wchodzić z psem głęboko w las. Co równie ważne, wówczas nie zostałby rozwiązany problem związany z zabytkowym punktem, który ma okazję stać się perełką na mapie dzielnicy.
Pod petycją o zachowanie toru w obecnej lokalizacji, wystosowaną przez administratorów fanpage'a Oliva Trails , zebrano ponad 300 podpisów. Pomysłodawca projektu wycofał się ze składania planu na rewitalizację tego miejsca.
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie (31) 5 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »