rowery

Pomógł pani Agnieszce po wypadku rowerowym. Podziękowania

artykuł czytelnika
Dobrze jest wiedzieć, że w razie potrzeby można liczyć na pomoc innych. Zdjęcie poglądowe.
Dobrze jest wiedzieć, że w razie potrzeby można liczyć na pomoc innych. Zdjęcie poglądowe. fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl

Chciałabym za Waszym pośrednictwem podziękować rowerzyście, który w minioną sobotę zaopiekował się mną po tym, jak w lesie na Witominie przeleciałam przez kierownicę roweru i uderzyłam się w głowę.



Pan wezwał karetkę i zajął się mną do jej przyjazdu. Potem wraz z jednym z członków ekipy karetki (którym również serdecznie dziękuję!) zabezpieczyli mój rower. Uderzenie było na tyle silne, że częściowo straciłam przytomność i nie byłam w stanie podziękować od razu. Dlatego robię to za pośrednictwem redakcji, mając nadzieję, że podziękowania trafią do adresata. A przy okazji chciałabym wystosować apel do wszystkich (już na szczęście nielicznych), którzy jeżdżą bez kasków - nie warto! Może przyjść moment, że tak jak mi kask uratuje zdrowie, a może nawet życie.

Wypadek zdarzył się około godz. 13 w lesie na Witominie, niedaleko boiska treningowego Arki. Nie podam zbyt wielu szczegółów, bo samego upadku w ogóle nie pamiętam, a późniejsze wydarzenia jak przez mgłę. Najprawdopodobniej zjeżdżałam z góry, trafiłam na korzeń i wyrzuciło mnie przez kierownicę. Wiem tylko, że jakiś mężczyzna, nazwijmy go panem Arturem, wezwał karetkę i do czasu jej przyjazdu mnie uspokajał. Straciłam kontakt z rzeczywistością - nie wiedziałam, co się stało, gdzie jestem i jak się tam znalazłam. Pan Artur poprosił chyba jakiegoś chłopca spacerującego z psem, żeby wyszedł na skraj lasu i wskazał karetce miejsce.

Karetka przyjechała dość szybko (tak mi się przynajmniej wydaje). Ratownicy sprawdzili, czy nie jestem połamana i zaprowadzili do karetki. W międzyczasie doszłam do siebie na tyle, żeby podać swój adres - jakieś 500 metrów od miejsca zdarzenia. Słyszałam, jak któryś z panów nawet zażartował, że daleko nie zajechałam... Pan Artur z jednym z ratowników wzięli klucze od mojego mieszkania, zaprowadzili rower i przynieśli telefon komórkowy, którego nie miałam przy sobie. Nawet sprawdzili, co u kota, o którym wspomniałam pytana, czy zgadzam się jechać na badania do szpitala. Na szczęście nie stało mi się nic poważnego i troszkę posiniaczona jestem już w domu.

Dziękuję!
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (138) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Aha ..wzieli klucze i poszli do mieszkania. No super (9)

    ...

    • 27 157

    • co za głupi komentarz

      cóż, każdy sądzi po sobie

      • 87 7

    • No właśnie

      • 13 4

    • Wyobraź sobie, że po świecie chodzą jeszcze uczciwi ludzie ... (2)

      • 73 6

      • Jednak więcej tych nieuczciwych (1)

        szczególnie w tym kraju

        • 16 25

        • Patrząc na POprzedników

          to masz rację !!! Na szczęście są jeszcze normalni i przyzwoici ludzie : ) : ) :)

          • 0 1

    • ACL

      Świństwa w świńskiej wyobraźni...

      • 13 1

    • Nie zrobiłbym tego (2)

      Pomoc przedmedyczna obcemu - oczywiście!
      Wejście do jego/jej mieszkania - nie ma mowy. Udowadniaj potem, że nie jesteś wielbłądem i nie wyniosłeś w garbie majątku życia osoby, której (wówczas już nieopacznie) pomogłeś... Nie wiadomo na kogo się trafi.

      • 4 1

      • wystarczy nikomu się nie przedstawiać w trakcie takiej pomocy

        wtedy nikt cię nie znajdzie bo i jak

        • 0 0

      • doczytaj zanim skomentujesz

        napisane jak byk że Pan Artur wraz z jednym ratowników udali się do mieszkania

        • 0 0

  • Mojego kolegę potrąciła dziewczyna na pasach (6)

    i od 15 lat są małżeństwem! Słodkie, prawda?

    • 158 8

    • Ciekawe czy teraz

      żałuje, że go nie rozjechała :) (żart)

      • 69 1

    • Nieważne, że 15 lat jeździ na wózku inwalidzkim. (1)

      • 26 5

      • xD

        • 5 1

    • Cwana bestia, wolała wyjść za mąż niż wyjść na spacerniak w ZK.

      • 32 2

    • ale celowo? Dobry sposób na podryw nam się kroi hehe

      • 8 0

    • Poślubiła kalekę, żeby nie płacić odszkodowania.

      Jakie to polskie

      • 4 1

  • Opinia wyróżniona

    Dla Pani dużo zdrowia, a dla Pana Artura wyrazy szacunku za odwagę i ludzką postawę

    • 333 3

  • Normalny ludzki odruch

    Pięknie, że pomógł, ale pamięć i podziękowania też wymagają pochwały.

    • 140 3

  • Opinia wyróżniona

    Moja żona również miała kiedyś wypadek na rowerze (5)

    W lesie i także nie pamięta co się działo i jak do tego doszło, ale wyładowała w szpitalu na dwa tygodnie i niestety nie obyło się bez operacji głowy. Teraz jest już wszystko dobrze ale przez rok dochodziła do siebie. Żyje również dzięki temu ze ktoś ją znalazł i wezwał karetkę, wiec dołączam się do podziękowań.

    • 251 1

    • A kask miała? (1)

      • 5 4

      • Nie. Tylko czapkę z daszkiem, okulary i słuchawki na uszach.

        • 3 3

    • Dlatego rowerzyści powinni mieć oc.

      Wyobrażasz sobie gdyby tak kogoś poturbowała? Dobrze, że przy okazji komuś krzywdy nie zrobiła.

      • 2 21

    • Tez miałem wypadek kiedys na drodze rowerowej w zimie.Urzedasy nie odśnieżały wtedy żadnej !

      Wpadłem w poślizg i kask uratował mnie. Leżałem chyba z 15 minut i żaden kierowca mimo ze przejeżdżało mnóstwo się nie zainteresował gdy doszedłem do siebie . Sam się zgłosiłem miałem się zgłosić na sor ,ale mnie uprzedzili ze spędza tam noc cała w oczekiwaniu . Lepiej bym brał tabletki przeciw zapalne bo miałem stłuczone lub pęknięte przedramię i rano i zgłosił się do chirurga z NFZ .Chirurg mnie przyjął i powiedział ze to pewnie stłuczenie jak cos chce niech jade na sor .
      prywatnie wykonałem zdjęcia i kupiłem piguły opuchlizna zeszła po tygodniu! Wszyscy mieli gdzieś .A znieczulica w mieście jest ogromna!!

      • 7 8

    • A potem urodził wam się opalony dzidziuś:)

      • 3 4

  • (9)

    To są po prostu męskie zachowania.

    • 100 8

    • Ludzkie. (5)

      • 32 2

      • Męskie (4)

        Jak kobieta jest ładna, to każdy mężczyzna chętnie pośpieszy z pomocą :)

        • 9 12

        • A skąd wiesz że ta jest ładna?

          • 7 1

        • Otoz to.

          • 1 2

        • (1)

          Dużo minusów, a taka jest okrutna prawda. Choć brzydkiej pani w takiej sytuacji też bym pomógł, nie jestem aż taką świnią :D

          • 7 2

          • Może być ładna, ale lesba.

            • 3 0

    • (2)

      Meskie zachowania? Mam inne wspomnienia. Jeden z tych wiecznie mlodych przywalil we mnie rozpedzonym rowerem. Moj az powichrowalo a ja polecialam pare metro dalej. A pan na to co? Co ty k... od... Milo ze niedaleko na murku siedzialo podblokowe grono z piwkiem i zajeli sie panem tlumaczac mu kto zawinil i jak wypada sie zachowac.

      • 6 2

      • Wczoraj spotkało mnie to samo (1)

        Co prawda ja byłam bez roweru, ale wg pseudorowerzysty zbyt wolno szłam chodnikiem, co mu utrudniało przemieszczanie się. Znalazł świetne rozwiązanie: walnął mnie w plecy i... trochę się zdziwił, bo niestety nie utrzymałam równowagi i walnęłam o ziemię jak długa. Na moją uwagę, że nie powinien poruszać się chodnikiem odpowiedział, że może, bo przecież nie ma tutaj ścieżki rowerowej. Niestety nie miałam nic ciężkiego przy sobie (poza słownictwem...)

        • 8 1

        • Czas zrobić porządek z tym rowerowym bydłem.

          W takim wypadku wzywać policję.

          • 3 2

  • alez fotoreporter mial oko (4)

    zeby takie ujecie zrobic chwile po wypadku...szapo ba!

    • 15 53

    • (1)

      To jest zdjęcie poglądowe. Zostało podpisane przecież...

      • 23 2

      • Przecież napisała, że jak uderzyła głową to nie wiedziała gdzie jest. Ta pani na zdjęciu ewidentnie zastanawia się gdzie jest, to na pewno to zdjęcie, a Ty się nie znasz.

        • 15 4

    • Są jakieś strony na których nie hejtujesz? (1)

      • 14 0

      • Hejtowanie to sama radosc.

        • 4 7

  • Czy w tytule Pani nie pisze się z dużej litery? (7)

    • 5 36

    • Nie jeśli chodzi o sprawę wypadku, tym bardziej rowerowego bo rower ma dwa koła (3)

      Przynajmniej ten rower na którym jechała ta pANI

      • 4 7

      • hehe :)

        • 1 2

      • Chyba pan po politologii :)

        • 5 1

      • Nie pisze się

        a piszemy!

        • 1 1

    • z małej

      to zwykły zaimek

      • 2 0

    • W tytule powinno być "osobnik z macicą" (1)

      • 1 1

      • Błyskawice.

        Te z pod znaku wysokiego napięcia są bez macić ale wagina jest na swoim miejscu.

        • 0 0

  • bądźmy dla siebie dobrzy, tylko tyle i aż tyle!

    • 56 3

  • A kask był? :) (6)

    • 14 39

    • Przeczytaj artykuł i jeszcze raz zadaj to pytanie.

      • 38 4

    • Pozniej. Na jego ... główce;) (3)

      • 3 16

      • (1)

        Te zdalne lekcje jeszcze bardziej pogłębiły zidiocenie

        • 27 2

        • Wyjmij kij z pupy boomer!!!:))

          • 3 18

      • Kask lateksowy z prążkowaniem :)

        Hue hue hue...

        • 3 7

    • Kask miala w bagazniku.

      • 7 6

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »