rowery

stat

Pół tysiąca uczestników na Żuławy Wkoło 2015

Zasmakowaliśmy żuławskich klimatów podczas wyścigu kolarskiego spad znaku RowerOver.



Blisko pół tysiąca osób wzięło udział w tegorocznym maratonie rowerowym pod nazwą Żuławy Wkoło. Jest to kolejna, po Kaszeberundzie i Kociewiu Kołem, propozycja kolarska organizatora - Stowarzyszenia RowerOver. Tym razem gospodarzem imprezy było miasto i gmina Nowy Dwór Gdański.



Wszystkie wymienione trzy pozycje mają na celu zarówno popularyzację regionów, jak i kolarstwa, stąd też nie prowadzi się klasyfikacji znanej z wyścigów szosowych lub mtb. Owszem, stosuje się elektroniczny pomiar czasu, ale jest on bardziej "dla wiadomości" uczestników, aniżeli porównania szybszych z wolniejszymi. Ten unikalny charakter przejawia się również w braku regulaminowych ograniczeń dotyczących roweru, na którym się bierze udział. Na Żuławy Wkoło mogliśmy zauważyć cały przekrój rowerów: od szosowych, po crossowe, przełajowe, trekkingowe, górskie oraz... ostre koła. Uczestnikom tych ostatnich chcę przekazać swoje słowa uznania, bowiem nie jest łatwo, w zmiennych warunkach atmosferycznych oraz nawierzchni, kręcić bez przerwy przez 140 km (ostre koło nie ma wolnobiegu!). Inną cechą wyróżniającą maratony RoverOver jest obecność bufetów, rozmieszczonych co 20-40 km. Tak więc można i pokręcić, i odpocząć!

Do wyboru były trzy dystanse: 55 km ("kółeczko"), 75 km ("kółko") oraz 140 km ("koło"). Wszystkie odbywające się przy dopuszczonym ruchu kołowym, jednak organizator zaproponował takie trasy, na których ruch samochodowy był bardzo słaby lub prawie żaden. Wyjątkiem były okolice miast, np. przejazd przez Malbork lub dojazd do Nowego Dworu Gdańskiego od północy (końcówka wszystkich tras). Tutaj było tłoczno, zapewne dlatego, iż jest to droga "zbierająca" ruch z turystycznych miejscowości nad Zatoką i włączająca się w Nowym Dworze Gdańskim w drogę S7. Najwyraźniej pogoda w kratkę "zachęciła" wczasowiczów do szybszego wyjazdu. Jeżeli już przy pogodzie jesteśmy, to można uznać, że nam - uczestnikom - wyjątkowo się upiekło. Deszcz padał jedynie przy starcie grup na 140 km (okolice godz. 8.00-8.40) oraz chwilowo w okolicy godz. 14-tej.

Czytając wcześniejsze relacje i komentarze zdarzyło mi się napotkać mocno nieprzychylne komentarze dotyczące fragmentów nawierzchni na Żuławy Wkoło. Ponieważ sam po raz pierwszy brałem udział w tym towarzyskim maratonie zacząłem się zastanawiać, czy rower szosowy to na pewno dobry wybór. Jak się okazało - nie było najgorzej. Najgorsze fragmenty (odcinek leśny Sztum-Biała Góra oraz prowadząca od Wisły do Miłoradza droga w kierunku północno-wschodnim) momentami były "łatą na łacie", ale nie były dziurawe. Ot - typowe kawałki mało uczęszczanych dróg pomiędzy polami i lasami, które zdarzają się i na Kaszubach i Żuławach, gdzie trzeba wyraźnie zwolnić. W jednym z gorszych miejsc humorystycznym akcentem były namalowane na asfalcie żarówiastym sprayem napisy "SORRY SORRY" ;-)
Warto wspomnieć też, że dobrą robotę wykonały służby zabezpieczające wszystkie skrzyżowania o intensywnym ruchu - blokując go na czas przejazdu uczestników i dając im pierwszeństwo. Oznakowanie na całej trasie było wyraźne i czytelne, może za wyjątkiem skrętu w miejscowości Lichnowy (połączenie tras długiej i średniej oraz skierowanie ich na północ) - tu należało wykazać się refleksem i czujnością - najbardziej zagapieni doliczyli do swojego dystansu po kilkanaście kilometrów.

Podsumowanie:

Ktokolwiek ruszył w tę niedzielę na rower na Żuławy Wkoło powinien być zadowolony, mimo przeciętnej pogody. Z mojej, 140 kilometrowej trasy zapamiętam na pewno "pocztówkowy" widok na zamek w Malborku, domy podcieniowe o różnym stopniu zachowania, śluzę przy połączeniu Wisły z Nogatem w Białej Górze (bardzo ciekawy obiekt), tory kolejki wąskotorowej w okolicy Miłoradza, które prowadziły pomiędzy polami znikąd-donikąd oraz widok na ... pola dyń w Borętach. Kilkaset pomarańczowych kul rozrzuconych (rosnących!) na powierzchni małego boiska piłkarskiego - dla mieszczuchów widok niespotykany!

Jedyną klasyfikacją prowadzoną przez organizatora był tzw. "Challenge Żuławy Wkoło" - rywalizacja pomiędzy firmami. Nie liczył się czas, a punkty zdobywano według przelicznika: liczba uczestników firmy na krótkim dystansie x 55 km + liczba uczestników na średnim dystansie x 75 km + liczba uczestników na najdłuższym x 140 km. Pierwsze miejsce zajęła firma Jeppesen zdobywając 3760 pkt., następnie Atena Usługi Informatyczne i Finansowe - 1900 pkt. oraz ASE Gdańsk - 1020 pkt.



GALERIA ZDJĘĆ; fot. Beata Zarach

WYNIKI.

Ostatnia impreza kolarska w tym roku spod znaku RowerOver to Karlskrona Bike Maraton 2015.


Organizator:

Stowarzyszenie RowerOver
WWW: ŻuławyWkoło.pl
Andrzej Gołębiowski,
Tel. +48 501 193 646
mail: andrzej@golebiowski.info

Autor relacji: Tomasz Szot [GR3miasto]


opracował:
Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (21)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »