rowery

stat

Pół tysiąca kolarzy w zawodach Cyklo Gdynia



W niedzielę, 8 września, o godz. 10 w słonecznej Gdyni wystartowała pierwsza edycja wyścigu klasycznego Cyklo Gdynia. Trasa liczyła 130 kilometrów i wiodła przez dość mocno pofałdowany rejon Kaszub. Na starcie imprezy stanęło 68 zawodników Elity, a także prawie pół tysiąca Amatorów. Wśród zawodowców wygrał Michał Gołaś, zaś wśród amatorów Baltazar Brukalski.



ELITA:

Po rundzie honorowej, w której wziął udział Prezydent Miasta Gdynia - Wojciech Szczurek, nastąpił start ostry, a już po przejechaniu 1,6 kilometra kolarze walczyli na pierwszej premii lotnej INTEL. Triumfował Michał Kwiatkowski z Omega Pharma - Quick Step, drugi był Adam Wadecki z Las Vegas Power Energy Drink, a trzeci Jarosław Marycz z CCC Polsat Polkowice. Po przejechaniu kolejnej rundy kolarze znów zbierali punkty na premii INTEL (3,2 km). Tym razem najlepszy okazał się Paweł Kister z KS "Pogoń" Mostostal Puławy, drugie miejsce zajął Wojciech Skarżyński z Las Vegas Power Energy Drink, a trzeci kolega z drużyny Skarżyńskiego - Piotr Wojciechowski.

Na ostatniej premii (4,8 km) najlepszy okazał się drugi z kolarzy Omega Pharma - Quick Step - Michał Gołaś. Wyprzedził on dwójkę z CCC: Tomasza KiendysiaJarosława Marycza. W związku z tym, że każdą z premii wygrywał inny kolarz (każdy z nich zdobył po trzy punkty), o tym kto otrzyma koszulkę najaktywniejszego miała zadecydować pozycja na mecie.

Pierwszą premię górską na siódmym kilometrze wygrał Jacek Morajko z CCC, drugi był Kamil Zieliński z Las Vegas Power Energy Drink, a trzeci Adrian Kurek, także z CCC. Na dwunastym kilometrze na drugiej premii górskiej ponownie triumfował Morajko.

Już od pierwszych kilometrów obserwowaliśmy ostre ściganie. Na czele formowały się różne grupy, ale ostatecznie po licznych atakach z przodu pozostała grupa składająca się z dziewięciu zawodników: Michał Kwiatkowski i Michał Gołaś (Omega Pharma - Quick Step), Adrian Kurek i Jacek Morajko (CCC Polsat Polkowice), Robert Radosz i Adam Pierzga (BDC MarcPol), Sławomir Chrzanowski (Ślęża Sobótka), Kamil Zieliński (Las Vegas Power Energy Drink) oraz Adam Stachowiak (Bank BGŻ). Ta dziewiątka po przejechaniu 35 kilometrów miała 25 sekund przewagi nad trzynastką zawodników, a peleton tracił już dwie minuty. Premię górską na 33 kilometrze wygrał Adam Pierzga.

Migawki z wyścigu kolarskiego Cyklo Gdynia
Migawki z wyścigu kolarskiego Cyklo Gdynia fot. Szymon Gruchalski / CykloGdynia.pl


W okolicach 40 kilometra problemy miał Sławomir Chrzanowski, ale udało mu się dojechać do ucieczki. Na 45 kilometrze przewaga dziewiątki nad goniącą ich grupą wynosiła już 50 sekund. Po przejechaniu kolejnych 5 kilometrów na atak zdecydowali się Michał Gołaś i Robert Radosz, którzy szybko zyskali kilkanaście sekund przewagi.

Do prowadzącej dwójki przeskoczył następnie Michał Kwiatkowski. Prowadzące trio po przejechaniu 70 kilometrów miała 30 sekund przewagi nad sześcioosobową grupką (Kurek, Morajko, Pierzga, Chrzanowski, Zieliński, Stachowiak). Czwartą premię górską na 71 kilometrze wygrał Kwiatkowski, drugi był Gołaś, a trzeci Radosz.

W okolicach 80 kilometra prowadząca trójka miała już 2 minuty i 20 sekund przewagi nad sporą grupą, która powstała w wyniku połączenia dwóch goniących grupek. Następnie przewaga cały czas rosła.

Premię górską na 105 kilometrze wygrał Kwiatkowski, drugi był Radosz, a trzeci Gołaś. Przewaga nad goniącą grupą wynosiła już 3:30, więc jasne stało się to, że właśnie ta trójka zawodników powalczy o zwycięstwo.

Im bliżej mety, tym w prowadzącej trójce robiło się ciekawiej. Próbował oderwać się Kwiatkowski, a następnie Gołaś, który szybko zyskał 200 metrów i pewnie zmierzał po zwycięstwo.

Kolarz Omega Pharma - Quick Step dowiózł przewagę do mety. W walce o drugie miejsce o błysk szprychy lepszy okazał się Radosz, pokonując Kwiatkowskiego. Finisz z grupy o czwarte miejsce wygrał Bartłomiej Matysiak z CCC Polsat Polkowice.

Po zwycięstwie Michał Gołaś krótko skomentował sytuację na trasie: - Atakowaliśmy z Michałem Kwiatkowskim od samego początku, dzięki czemu zrobiliśmy wstępny przesiew. Część kolarzy nie chciała współpracować, więc ponowiliśmy atak, dzięki czemu znaleźliśmy się w trójce z Robertem Radoszem. W końcówce najpierw zaatakował "Kwiatek", a ja poprawiłem i udało się odskoczyć. Nie ukrywam, że w dużej mierze zawdzięczam zwycięstwo Michałowi Kwiatkowskiemu. Uważam, że impreza ma potencjał, jest poprowadzona w świetnym terenie i ma aspiracje do bycia jednym z najważniejszych wyścigów.

Zadowolenia z organizacji wyścigu nie krył odpowiedzialny za start elity mężczyzn Piotr Kosmala: - Dzisiaj w Gdyni mięliśmy kolarskie święto. Cieszy mnie liczny udział polskich grup zawodowych oraz pozytywny odzew Michała Kwiatkowskiego i Michała Gołasia na zaproszenie do wzięcia udziału w Cyklo Gdynia. Oprawa wyścigu, liczba kibiców i opinie samych zawodników, utwierdzają mnie w przekonaniu, że był to jeden z najlepiej zorganizowanych wyścigów w Polsce i nie odbiegał organizacyjnie od najlepszych klasyków na świecie.

WYNIKI ELITY

Migawki z wyścigu kolarskiego Cyklo Gdynia
Migawki z wyścigu kolarskiego Cyklo Gdynia fot. Szymon Gruchalski / CykloGdynia.pl


AMATORZY:

Wśród amatorów wygrał Baltazar Brukalski z Grupy Kolarskiej Żoliber. Kolarz z warszawskiego klubu zaatakował na 4 kilometry przed finałową kreską. Do mety na gdyńskim Skwerze Kościuszki dotarł zaledwie 25 metrów przed goniącym go peletonem, który przyprowadził pełniący na co dzień funkcję dyrektora sportowego CCC Polsat Polkowice, Piotr Wadecki. Trzeci był Dariusz Wojciechowski z Oponeo ActiveJet.

- Zdecydowałem się na samotny atak na 4 kilometry przed końcem. Kiedy grupa doścignęła mojego kolegę z ekipy Kamila Lewandowskiego, instynktownie ruszyłem do przodu. Techniczna i kręta końcówka bardzo mi odpowiadała i choć peleton gonił, udało się dotrzeć przed nim na metę. Bardzo cieszę się z tego sukcesu - mówił zwycięzca.

Rywalizacja amatorów rozpoczęła się o godzinie 10:25. Na 130-kilometrowy dystans wyruszyło ponad 500 amatorów z całej Polski, w tym m.in. Prezydent Miasta Gdyni, Wojciech Szczurek: - To nie pierwszy raz kiedy Gdynia organizuje imprezę tego typu, ale pierwszy raz mamy okazję na połączenie ścigania najpierw elity, potem amatorów. Jestem entuzjastą sportu, w tym kolarstwa, więc bardzo się cieszę, że udało się zorganizować tę imprezę. To świetna promocja aktywnego spędzania czasu, a także pokazania, że miasto z wielką chęcią uczestniczy w tego typu przedsięwzięciach. Aktywnie spędzam czas jeżdżąc na rowerze, ale dzisiejszy dystans wzbudza respekt. Mam nadzieję, że przygotowana trasa będzie odpowiadała startującym tu zawodnikom - mówił tuż przed rozpoczęciem zawodów prezydent Wojciech Szczurek.

Amatorski wyścig rozpoczął się w bardzo szybkim tempie. Pagórkowaty teren, kręte drogi oraz dodatkowo dość silny wiatr, sprzyjały sportowej rywalizacji, której na ponad 100-kilometrowej trasie nie zabrakło. Po festiwalu ataków z przodu uformowała się w końcu sześcioosobowa ucieczka. Choć współpraca układała się, w końcówce interesy grupy głównej wzięły górę i z przodu mieliśmy peleton liczący ok. 40 kolarzy. Wydawało się, że wygrana rozstrzygnie się po finiszu z dużej grupy, ale scenariusz okazał się inny. Solowe zwycięstwo wywalczył Baltazar Brukalski!

- Dużo się ścigam i w zasadzie co niedzielę jestem na jakiś zawodach. Trasa była dość wymagająca, z licznym podjazdami. Nie specjalizuje się w jeździe w takim terenie, ale na kluczowych podjazdach tempo nie było aż tak zawrotne. Świetnie, że udało się wygrać! - mówił po wyścigu Baltazar Brukalski.

Migawki z wyścigu kolarskiego Cyklo Gdynia
Migawki z wyścigu kolarskiego Cyklo Gdynia fot. Szymon Gruchalski / CykloGdynia.pl


Bardzo dobrze wypadł Piotr Wadecki, któremu niewiele zabrakło do wygranej: - Świetny wyścig, super organizacja i zabezpieczenie trasy! Jechało się rewelacyjnie i choć niewiele zabrakło do triumfu, jestem zadowolony z dzisiejszego dnia. Od tygodnia intensywniej trenowałem, aby przygotować się do startu. Na pewno trochę pozostało w nogach z dawnego ścigania, ale w dalszym ciągu jeżdżę na rowerze i uprawiam sport.

Zwycięzca 130-kilometrowy dystans pokonał w 3:26:46, co dało przeciętną ponad 39 km/h! Wśród kobiet w kategorii K1 wygrała Aleksandra Zabrocka z Borzytuchomia, w K2 zwyciężyła Monika Buchowiecka. W rywalizacji Pań wystartowała także Iwona Guzowska, wielokrotna mistrzyni świata i Europy w kick-boxingu i boksie, która obecnie poświęca się inna wielkiej pasji, rowerom:

- Trenuję jazdę na rowerze, więc dzisiejszy dystans nie był mi straszny. 130 kilometrów to oczywiście dużo, ale w ostatnim czasie brałam udział w Ironmanie, a tam do pokonania na rowerze jest 170 kilometrów. Jestem już trochę zmęczona tym sezonem i dziś odczuwałem to na trasie. Zajęłam jednak drugie miejsce i jestem bardzo zadowolona. Fajnie, że jest coraz więcej takich imprez. Uważam, że w dalszym ciągu brakuje tego typu wydarzeń i świetnie, że Gdynia stała się kolejnym punktem na mapie Polski, gdzie w tak wspaniały sposób propaguje się sport.

WYNIKI AMATORZY

GALERIA ZDJĘĆ 1; autor: Łukasz Bikerowicz

GALERIA ZDJĘĆ 2; autor: Marcin Lipiecki

Organizatorzy:
Stowarzyszenie RowerOver
WWW: RowerOver.andgo.com.pl

opracował:
Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę?
Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (87)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.