rowery

stat

Po pierwszej edycji maratonu szosowego "Żuławy Wkoło"

Każdą 25-osobową grupkę pilotował samochód techniczny
Każdą 25-osobową grupkę pilotował samochód techniczny fot. Krzysztof Kochanowicz

W poprzednią sobotę odbyła się pierwsza edycja maratonu szosowego "Żuławy Wkoło", mającego tego samego organizatora, co bardziej znana KaszebeRunda. Mimo panującej na Żuławach depresji uczestnicy mogli liczyć na niezłą zabawę.



"Żuławy Wkoło" podobnie jak "KaszebeRunda" to maraton szosowy, którego idea polega na braku jakiejkolwiek klasyfikacji i nie wyłanianiu pojedynczego tryumfatora wyścigu. Każdy, kto dojedzie do mety, traktowany jest jak zwycięzca i zostaje uhonorowany medalem oraz dyplomem z zapisem osiągniętego czasu. Nieważne, na jakim rowerze się jedzie, ważne, że każdy ma szansę ustanowić swój własny rekord!

Trasy: krótka - 90 km i długa - 170 km wiodły drogami asfaltowymi przecinając płaskie jak stół Żuławy Wiślane
Trasy: krótka - 90 km i długa - 170 km wiodły drogami asfaltowymi przecinając płaskie jak stół Żuławy Wiślane fot. Krzysztof Kochanowicz


W pierwszej edycji maratonu po Żuławach, przy pięknej słonecznej pogodzie na starcie stanęło łącznie prawie 140 osób. Impreza przyciągnęła zawodników w bardzo różnym wieku. Najmłodszym uczestnikiem był 7-letni Łukasz, który małą pętlę, czyli 90 km pokonał w 7 godzin i 37 minut. Najstarszy uczestnik miał 76 lat i przejechał dużą pętlę, czyli 170 km w niecałe 10 godzin!

Trasy i dystanse

Start i meta znajdowały się przy Bulwarze Wiślanym w Tczewie, nieopodal historycznego mostu przez Wisłę. Trasa Żuławy Wkoło w całości przebiegała przez Żuławy Wiślane. Do wyboru były dwie trasy: krótsza licząca prawie 90 km i dłuższa 170 km. Obie trasy zostały zaplanowane tak, aby jazda była przede wszystkim przyjemnością, dostarczającą pozytywnych wrażeń sportowych, turystycznych i krajoznawczych. Oznakowane były od samego startu aż do mety pomarańczowymi strzałkami, na które organizatorzy zużyli ponad 9 litrów farby. Każdy z 25-osobowych peletonów, które na trasę wypuszczano co 15 minut, pilotowany było przez samochód techniczny. Wszystkie ważniejsze skrzyżowania nadzorowane były przez funkcjonariuszy OSP, a w szczególnych przypadkach również przez policję. Przy organizacji maratonu pracowało ponad 80 osób.

Nielicznym tylko bardzo spieszyło się do mety, większość zatrzymywała się na punktach regeneracyjnych by skosztować specjałów kuchni regionalnej
Nielicznym tylko bardzo spieszyło się do mety, większość zatrzymywała się na punktach regeneracyjnych by skosztować specjałów kuchni regionalnej fot. Krzysztof Kochanowicz


Na obu trasach, zaplanowane były bufety z napojami, produktami wysokoenergetycznymi oraz... specjałami kuchni regionalnej, takimi m.in. jak: kartoflanka żuławska, pierogi faszerowane, naleśniki na słodko i wiele innych. Wśród napojów podobno szczególnie przypadł uczestnikom do "smaku" owocowy kompot z cynamonem. Niektórzy uczestnicy twierdzili, że przyjechali na maraton specjalnie dla żuławskiej kuchni...

fot. K.K.
Rozmowa z Andrzejem Gołębiowskim ze stowarzyszenia KF Sport Promotion-AG, organizatorem maratonów "KaszebeRunda" i "Żuławy Wkoło"

Krzysztof Kochanowicz: Skąd pomysł na organizację maratonów rowerowych?

Andrzej Gołębiowski: Trochę przez podglądanie tego, co dzieje poza granicami kraju, trochę z chęci bycia pionierem ciekawej formuły długodystansowej jazdy na rowerze i trochę z chęci realizacji hasła "cudze chwalicie, swego nie znacie", bo jeszcze tego nie macie. A także z chęci bezpośredniego poznania kraju i jego regionalnej kultury poprzez kolarstwo.

Dlaczego twoje maratony nie wyłaniają triumfatora?

Ponieważ prowadzenie klasyfikacji dzieli uczestników
na rozmaite kategorie. Ja wolę ich łączyć niż dzielić na starszych, młodszych,wysportowanych czy posiadających rower taki albo inny. U nas, jeśli U nas, jeśli ktoś skróci dystans albo skorzysta ze wspomagania, jakiego nie mają inni, to oszuka samego siebie. Poza tym myślę, że więcej osób jest zainteresowanych długodystansową jazdą i docenianiem pokonania samego siebie na długim dystansie. Zdrowsze jest czerpanie satysfakcji przede wszystkim z uczestnictwa w wydarzeniu sportowym, a na drugim miejscu z porównywania się z innymi. Bo przecież każdy z nas jest inny i każdy ma swoje własne podium. Dzięki temu w sport można bawić się znacznie dłużej.

Skąd pomysł na punkty regeneracyjne, na których można skosztować regionalnych specjałów?

Z chęci stworzenia możliwości obcowania z folklorem i mieszkańcami przemierzanych terenów. Ponieważ kolarz jeść musi, to niech zostanie podjęty w myśl przysłowia, "czym chata bogata". To także wspaniała forma promocji gmin, mogących pochwalić się tym, co mają najlepsze.

Andrzej Gołębiowski - absolwent gdańskiej AWFiS, pedagog, uczestnik wielu maratonów rowerowych, w tym 300-kilometrowego oraz 3 x 200 km po francuskich Alpach. Jest pomysłodawcą i założycielem Stowarzyszenia KF Sport Promotion - AG, promującego walory Polski poprzez zorganizowane imprezy kolarskie.



Maratony organizowane przez Andrzeja Goołębiewskiego są wyjątkowym przeżyciem sportowo-turystyczno-kulturalnym.
Maratony organizowane przez Andrzeja Goołębiewskiego są wyjątkowym przeżyciem sportowo-turystyczno-kulturalnym. fot. Krzysztof Kochanowicz


Więcej informacji na temat maratonów KaszebeRunda i Żuławy Wkoło
znajdziecie na stronie organizatora.
Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę?
Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (13)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »