rowery

stat

Nocne marsze na orientację Darżlub nie tylko dla piechurów

40.edycja Nocnych Marszy na Orientację Darżlub już za nami


Nocne Marsze na Orientację pt. Darżlub to legendarna impreza organizowana u schyłku każdego roku przez Studenckie Koło Przewodników Turystycznych w Gdańsku, działające przy Oddziale Studenckim PTTK. W tym roku impreza została zorganizowana po raz 40, dokładnie w mikołajkową noc w Wejherowie. Tematem przewodnim imprezy było zdrowie, więc wszyscy organizatorzy paradowali w lekarskich kitlach. Do wyboru było wiele różnych tras pieszych zarówno dla tych mniej zaawansowanych zawodników, jak i doświadczonych nawigatorów. Nowością tegorocznej imprezy była trasa rowerowa. Ze względu na dystans do przebycia pieszo, nasza drużyna wybrała trasę Trudną Krótką o nazwie "Kroplówka albo piersiówka".



Na starcie zameldowaliśmy się w pięciu, czyli Krzysztof, Tomek, ja i jeszcze dwóch naszych nowych kolegów, którzy chcieli posmakować przygody zwanej "rajdem na orientację". Tuż przed naszą godziną startową otrzymaliśmy nasze mapy z punktami kontrolnymi oraz kartę startową, na której mieliśmy potwierdzać kolejno odnajdywane PK. Tak wyposażeni ruszyliśmy ku przygodzie.

Do pierwszego punktu kontrolnego poszliśmy na wschód przez centrum Wejherowa, by na rondzie skręcić w prawo w kierunku Kalwarii Wejherowskiej. Nie to jednak było naszym celem, lecz wysokie wzgórze nieopodal głównej drogi. Punkt znaleziony i zaliczony. PK2 postanowiliśmy zaatakować od strony lasu, a nie tak jak większość uczestników marszu od strony osiedla. Niestety na tak długim dystansie liczenie kroków nie jest zbyt dokładne i z tego też powodu prawdopodobnie złapaliśmy punkt stowarzyszony. Do trzeciego punktu było już łatwiej dojść, chociaż tutaj dość blisko siebie ustawione były zarówno punkt właściwy, jak i stowarzyszony. Po jego zaliczeniu wróciliśmy jeszcze raz dokładnie licząc kroki i upewniliśmy się, że ten pierwszy z tyłu drzewa był o kilkanaście kroków za blisko. Tak podniesieni na duchu ruszyliśmy po PK4. Ten niby łatwy, ale znowu przy drodze były trzy punkty i wybranie tego właściwego wcale nie było takie proste. Nikt jednak nie mówił, że będzie łatwo i blisko. Ruszamy więc do PK5, kluczymy trochę ścieżkami, skręcamy nie tam gdzie trzeba i w końcu lądujemy ... nie wiadomo gdzie. Przysiadam więc sobie i analizuję, gdzie my tak naprawdę jesteśmy. Ukształtowanie terenu, dwie równoległe ścieżki, rzeczka, wzgórze za plecami... Jesteśmy przy PK6! O kurcze ale nas zniosło, a wystarczyła tylko chwila nieuwagi i pomyłka w liczeniu kroków.

Skoro już jesteśmy przy szóstce, to trzeba ją zaliczyć i później wybrać się po piątkę. Po chwilowym błądzeniu wśród drzew i słuchaniu ich szumu, a były tej nocy wyjątkowo rozśpiewane, gdyż wiatr bawił się radośnie wśród nich, znaleźliśmy ją i wróciliśmy na trasę. Piąteczka była dokładnie tam, gdzie wskazywały na to kroki... Zaliczamy więc i śmigamy na PK7, który jednocześnie był naszą cichą przystanią, gdzie dostaliśmy "stop czas", czyli godzinę "wolnego" od zmagań. Tutaj też mogliśmy ogrzać się przy ognisku i to niejednym, zjeść kiełbaskę i napić czegoś gorącego. Po tej chwili wytchnienia ruszyliśmy dalej ale tym razem z premedytacją namierzyliśmy się najpierw na PK9, by ósemkę zrobić później po drodze do dziesiątki. Do dziewiątki doszliśmy drogą przez pół pola, by następne pół przemierzyć wzdłuż małej rzeczki lub rowu z wodą. Jest zaliczona, więc szybkim krokiem po ósemkę, którą łapiemy na jednym z przydrożnych wzgórz. Długi i forsowny marsz asfaltem, skręt w prawo i leśną drogą odmierzamy znów kroki. Mijamy stowarzysza i zbieramy naszą dziesiątkę. Stamtąd z powrotem na asfalt i do jedenastki, która jakżeby inaczej - też jest na wzgórzu. Wspinamy się więc, zaliczamy i zjeżdżamy niemalże na dół.


Tutaj podejmujemy decyzję, by nie iść przecinką, która wiedzie przez wysokie wzgórza. Nasze zasoby sił już się skurczyły niebezpiecznie, a Endomondo gdzieś z plecaka krzyczy, że już ponad 20 km za nami. No daleko jakoś tak wyszło ale obchodzimy wzgórza i za cmentarzem skręcamy w las, by po niedługim marszu zaliczyć PK12. Ciężko go było znaleźć ale jest. Do trzynastki to tylko "żabi skok", tyle że przez górki i leśną ścieżkę. Znajdujemy ją na styku trzech jarów. Mamy prawie wszystko oprócz sił, a na koniec wypadałoby zaliczyć jeszcze PK14. Zgodnie stwierdzamy, że może być nawet stowarzysz, byle zaliczyć i do domu... znaczy do mety. Znajdujemy go, zaliczamy i szybkim marszem, gdyż na bieg nie ma już sił, pędzimy do mety. Walczymy o metry i minuty. Te pierwsze wydają się znacznie dłuższe, a te drugie znacznie krótsze niż byśmy chcieli. Docieramy na metę 71 min po czasie, ale jeszcze w tzw. limicie spóźnień. W sumie robimy ponad 29 km, zaliczamy wszystkie punkty, w tym dwa stowarzyszone i z karą za czas zdobywamy 14 miejsce. Całkiem nieźle, jak na tak rekreacyjne tempo i podejście do tematu, wszak tego dnia żaden z nas nie miał ochoty iść na tzw. wynik.

PEŁNE WYNIKI

Na miejscu dostaliśmy talony na pyszną grochóweczkę, która znakomicie poprawiła nasze samopoczucie i pozwoliła uzupełnić kalorie zużyte przez ostatnie godziny.



Tak jak wszystkie imprezy przygotowane przez Studenckie Koło Przewodników Turystycznych, tak i tym razem wszystko było świetnie przygotowane. Wiele tras, wiele przygód, wielu uczestników. Dla każdego coś dobrego. Poczucie humoru organizatorów i tym razem ubarwiło całą imprezę. Nic dziwnego, że w ciągu pierwszej minuty od rozpoczęcia zapisów, znika większość wolnych miejsc, a krótko po tym nie ma ich już w ogóle. Krótko mówiąc jest to super przygoda z kompasem i mapą, na którą warto zabrać przyjaciół i rodzinę.

Autor relacji: Marek Puchalski [GR3miasto]

Następna impreza już w marcu, szykuj się na Nocne Manewry SKPT 2016!

Zobacz także wideo relację z Nocnego Marszu na Orientację pt. Darżlub 2014

Organizator:

Studenckie Koło Przewodników Turystycznych w Gdańsku
e-mail: marsze@skpt.gdansk.pl
WWW: SKPT.gdansk.pl/darżlub2015
FunPage: Facebook/SKPT_Gdańsk

opracował:
Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (17)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »