• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Neolityczna kopalnia bursztynu w otulinie Lasów Otomińskich

Krzysztof Kochanowicz
17 listopada 2010 (artykuł sprzed 11 lat) 
Opinie (16)
Najnowszy artykuł na ten temat Zatrzymani za nielegalne wydobywanie bursztynu
W okolicy Rezerwatu Przyrody "Bursztynowa Góra" znajduje się kilka pięknie połozonych oczek wodnych W okolicy Rezerwatu Przyrody "Bursztynowa Góra" znajduje się kilka pięknie połozonych oczek wodnych

Głównym celem opisanej przez nas wycieczki było tym razem odnalezienie neolitycznej kopalni bursztynu, która znajduje się na terenie Rezerwatu Przyrody "Bursztynowa Góra" w Lasach Otomińskich. "Kopalnia Króla Salomona" została oczywiście odnaleziona i obecnie przypomina raczej mały krater na szczycie góry, ale każdy ma prawo to zinterpretować po swojemu.



Rezerwat "Bursztynowa Góra", leży w otulinie Lasów Otomińskich nieopodal wsi Bąkowo. Urządzony został zarządzeniem Ministra Leśnictwa w 1954 r. w celu zachowania w niezmienionym stanie dawnej kopalni bursztynu oraz wyrobisk wyeksploatowanych szybów. Niegdyś była to kopalnia odkrywkowa. Pozostały po niej wyrobiska w postaci lejów. Największy z nich, który udało nam się odnaleźć ma około 40 m średnicy i 15 m głębokości.

Wrażenia z wycieczki oraz trasa, którą się udaliśmy z Gdańska:
Pomimo lekkiej mżawki i pochmurnego poranka nasza wycieczka wzbudziła całkiem niezłe zainteresowanie i o dziwo tym razem wycieczkę naszą zdominowała "płeć piękna".

By wydostać się z Trójmiasta w kierunku jeziora Otomińskiego sposobów jest wiele, my jednak skoncentrowaliśmy się przede wszystkim na trasach rowerowych oraz szlakach pieszych, które po tak obfitych ostatnio opadach deszczu były w miarę przejezdne. Błoto oczywiście było nieuniknione, ale podobno dobrze ono wpływa na cerę ;)
Ruszyliśmy zatem spod Parku Oliwskiego przez Dolinę Schwabego oraz Radości wspinając się w górę Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego w kierunku ul. Słowackiego. Podjazd pomimo, że płaski rozpalił co po niektórych uczestników do czerwoności. Żeby jednak zbyt szybko się nie "wystudzić" krótką przerwę zrobiliśmy dopiero w Dolinie Strzyży.

Wydostając się z trójmiasta pokonujemy różne szlaki zarówno piesze jak i rowerowe Wydostając się z trójmiasta pokonujemy różne szlaki zarówno piesze jak i rowerowe


Ulicę Słowackiego pokonaliśmy tunelem oraz prowadzącą nim trasą rowerową, którą dojechaliśmy do Matemblewa i Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej. Za kościołem odbiliśmy w kierunku Doliny Strzyży i udaliśmy się w górę pieszym szlakiem Kartuskim . Pokonanie szlaku z pewnością niejednej osobie dało nieźle w kość, ale co to za wycieczka bez przygód? Mam nadzieję, że Dolina Strzyży na długo pozostanie Wam w pamięci i niejednokrotnie tam wrócicie czy to na rowerze czy podczas spaceru.

Po wydostaniu się z Trójmiejskiego PK w dalszą drogę udaliśmy się pieszym szlakiem Skarszewskiem (oznakowanym kolorem zielonym). Będąc przy tym szlaku, muszę przyznać, że to pierwszy szlak, którego nie udało nam się zaliczyć w 100%, ale ponowną przymiarkę zrobimy w nowym roku kalendarzowym. Tym razem z pewnością nam się uda ;)
Wg zielonych wskazówek najpierw zjechaliśmy nad jezioro Jasień, a następnie dotarliśmy do Lasów Otomińskich, gdzie z kolei wskoczyliśmy na trasę rowerową wiodącą nad samo jezioro, które tego dnia jakoś specjalnie nie tętniło życiem.

Znad jeziora Otomińskiego lewym brzegiem, którym wiedzie droga osiedlowa udaliśmy się w kierunku Bąkowa. Nieopodal wsi znajduje się Rezerwat Przyrody "Bursztynowa Góra".

A oto nasza grupka, brakuje tylko Tomka, którego zaangażowalismy do roli fotografa ;) A oto nasza grupka, brakuje tylko Tomka, którego zaangażowalismy do roli fotografa ;)


Z przetarciem drogi pomógł nam Daniel, który tereny te zna jak własną kieszeń, choć nie powiem, żeby wariant "na skróty" był łatwiejszy do pokonania od tego naokoło. Teraz przynajmniej wiemy, że istnieją dwie drogi, a nie tylko jedna ;) Pomimo braku jakichkolwiek wskazówek i drogowskazów "kopalnia Króla Salomona" w końcu została odnaleziona, choć nie zrobiła na nas większego wrażenia. Co po niektórzy na widok ogrodzonej niskim płotkiem dziury mieli jakieś kwaśne miny, innym trochę było do śmiechu. W końcu jednak zrobiliśmy kilka rundek grzbietem tego wielkiego krateru i udaliśmy się na mały piknik w celu zregenerowania sił przed powrotem. W ruch poszły kanapki, ciasto upieczone przez Justynkę oraz herbatka, dowieziona cało przez nasze dzielne dziewczyny w termosach. I tak sobie żartując z odwiedzonego przez nas miejsca uznaliśmy, że szkoda, że nie ustawiono tu żadnej informacji turystycznej, która mogłaby zainteresować przypadkowego turystę tym niecodziennym widokiem.

Jak dotrzeć? Jak dotrzeć?


W drogę powrotną udaliśmy się żółtym, pieszym szlakiem Bursztynowym , którym przez malownicze tereny Lasów Otomińskich wróciliśmy z powrotem nad jezioro. By nie powtarzać drogi, którą przyjechaliśmy z powrotem do Trójmiasta udaliśmy się odcinkiem szlaku Wzgórz Szymbarskich (oznakowanym kolorem czarnym). Od jeziora Otomiśkego aż do Matarnię wiedzie on przeważnie utwardzonymi duktami leśnymi oraz drogami gruntowymi, które jak najbardziej nadają się na wycieczkę rowerową. Na zakończenie naszej wycieczki odwiedziliśmy stary Dwór Matarnia, znajdujący się przy wiekowej brukowej alei - ul. Jesiennej.

Podsumowanie:
Pomimo wielkiego rozczarowania docelowym miejscem wypad był bardzo udany, a to zawdzięczamy wspaniałej atmosferze na którą wpłynęli wszyscy uczestnicy wycieczki.

Do zobaczenia na szlaku !



Wycieczkę prowadzili:
Krzysztof Kochanowicz, Piotr Bartoszewicz i Adam Łuczak [GR3miasto]

Relacja pochodzi ze strony Grupy Rowerowej 3miasto

Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych
O naszych inicjatywach, rajdach i wycieczkach dowiesz się regularnie odwiedzając naszą stronę internetową lub wpisując się na listę sympatyków. Jeśli chcesz być na bieżąco informowany co organizujemy, napisz do nas e-mail: gr3miasto@gmail.com

Parametry trasy

  • Region Trójmiasto i okolice
  • Długość trasy 42 km
  • Poziom trudności łatwy

Znajdź trasę rowerową

Opinie (16) 8 zablokowanych

  • Brak drogowskazów i tablic informacyjnych ;( (6)

    Wielokrotnie spacerując w tamtych okolicach nigdy nie natknęłam się na jakąkolwiek tablicę z informacjami na temat opisanego przez Was miejsca, jednynie czego w lesie robic nie można. Nadleśnictwo Kolbudy mogłoby nieco bardziej postarać się i zainteresować czymś swych potencjalnych turystów tych jakby nie patrzeć pięknych rejonów Kaszub.
    Co można natomiast pochwalić to bardzo dobre oznakowania szlaków w tym rejonie i tabliczki informujące o kierunkach oraz kilometrach.

    • 9 3

    • cos w tym jest odwiedzam te rejony czesto na zdjecia i nie wiedzialem o istnieniu (3)

      • 2 0

      • no to mały opis ;-) (2)

        Bursztynowa Góra
        Bursztynowa Góra, rezerwat archeologiczny o powierzchni 5.03 ha obejmujący wyeksploatowane wyrobisko – dawną odkrywkową kopalnię bursztynu. Eksploatowano tu złoża plejstoceńskie przetransportowane przez lądolód w formie kry glacjalnej. Kopalnia działała tu najprawdopodobniej od XVIII do
        początku XX wieku, choć część badaczy twierdzi, że początki wydobycia sięgają nawet X wieku. Do dziś zachowały się charakterystyczne doły w postaci lejów, największy z nich ma średnicę 40 metrów a głębokość
        15. Do rezerwatu można dojść oznakowaną ścieżką od parkingu w miejscowości Bąkowo, które znajduje się na trasie nr 221 Gdańsk – Kolbudy – Kościerzyna.

        • 1 0

        • Dzięki za uzupełnienie informacji o tym miejscu (1)

          Wielokrotnie wybierałem się tam, ale nigdy nic więcej co ujął autor relacji nie wiedziałem. Przyłączę sie do pierwszej opinii: szkoda, że skoro to tak ciekawe miejsce nie ma swej tablicy informacyjnej. Na pierwszy rzut oka wygląda, jakby meteor tam jaki pierdyknął ;)

          • 0 0

          • tablica jest

            przy parkingu obok szosy przy wyjeździe z Bąkowa w kierunku Kościerzyny. Jest tam także króciutki opis i ścieżka piesza.

            • 1 0

    • Dziwne Aniu,

      ze nie zauwazyłaś tablic informacyjnych. Bo jest ich kilka przynajmniej dookoła rezerwatu, + strzałki kierunkowe, + tablice ostrzegawcze (czego nie robić w rez.). Przejdź się i sama zobacz.

      • 1 0

    • przeciez informacja jest przy parkingu od ulicy prowadzacej do Bakowa

      • 0 0

  • (1)

    Do szlaku Skarszewskiego radziłbym podejść z szacunkiem :) Ja go kojarzę z mega błotem i słabym oznakowaniem (to mogło się zmienić).

    • 5 0

    • Przyznam Ci Mickey rację...

      Jak go robiliśmy wielokrotnie mielismy problemy z odnalezieniem się, jednak końcówkę wiodącą przez Trójmiejski PK zaliczyli nieliczni. Dlatego na wiosnę lub blizej lata jak bedzie bardziej sucho wybierzemy się nim jeszcze raz, tym razem jednak zaczynając od Trójmiasta ;)

      • 4 0

  • Kiedyś tam jeździłem i szukałem tej Bursztynowej Góry. (3)

    Ale nie znalazłem. A może znalazłem ale nie pomyślałem że to to.

    • 7 1

    • Na niektórych mapach (2)

      Bursztynowa Góra jest źle oznaczona , tak jakby była blisko dołów kopalni. W rzeczywistości jest około 1km wgłąb lasu (patrzac od strony Bąkowa). Jej szczyt jest rozmyty, i nie-stozkowaty.

      • 1 0

      • A to Ci psikus ;))) (1)

        To pewnie byliśmy nie na tej górze co trzeba, ehhh te mapy.
        Ale najważniejsze, że kopalnię Króla Salomona odnależliśmy i o mały włos nie wyciągnęlismy z niej skarbów.

        TJ, a apropo tablic informacyjnych, to faktycznie wokół jest bieda. Osobiście wypatrzyłem jedynie mnóstwo zakazów, czego to nie można i co należy. O samym rezerwacie kilka słów można wyczytać na tablicy głównej dotyczącej Lasów Otomińskich.

        • 0 0

        • Na załączonej przez Was

          mapie Góra jest w dobrym miejscu ;) A co drogowskazów - może dlatego, ze ostatnio tamtą okolicę mam dobrze przeczesaną to te tabliczki kojarzę.

          • 1 0

  • swietny materiał

    przeczytałam z prawdziwą przyjemnością i na pewno wiosną skorzystam ze wskazówek do poznania szlaku!

    • 3 0

  • super

    mam nadzieje ze w suchszym i cieplejszym sezonie bedzie wiecej takich wypadow, w taka pogode chodze z buta ...

    • 1 2

  • Otomin

    Jechałem do Otomina rowerem, trzema trasami z centrum Gdańska,poprzez Orunię, Chełm i Zabornię. Trasa horror i walka o przetrwanie. Brak chodników dla pieszych, brak ścieżki rowerowej, droga dla samochodów szerokości dwóch furmanek. Przeklinają piesi,rowerzyści, kierowcy.KIEDY, coś dla mieszkańców?

    • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Garmin MTB Series

zawody / wyścigi

Harpagan 62 Kaliska

impreza na orientację, trening

Weekend rowerowo-wypoczynkowy

zajęcia rekreacyjne, rajd / wędrówka

Znajdź trasę rowerową

Forum