wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Forum rowery

wiadomości

stat

Navigatoria Adventure Race za nami


Za nami multidyscyplinarny rajd przygodowy na orientację Navigatoria Adventure Race 2017. Tym razem zaproponowane przez organizatorów trasy Masters i Speed wiodły przez bardzo wymagające tereny Wysoczyzny Żarnowieckiej. Każda z nich składała się z kilku różnych dyscyplin, z którymi należało zmierzyć się ramię w ramię w zespołach cztero- bądź dwuosobowych - w zależności od wybory trasy. Pokonywaliśmy je w różny sposób - biegiem, rowerem, kajakiem, a na trasie najdłuższej także na rolkach. Na każdej z tras były również zadania specjalne, takie jak wspinaczka, zjazdy na linie lub zadania logiczne do rozwiązania, a wszystko oczywiście w określonym czasie, który jak zwykle tykał na naszą niekorzyść.



Tegoroczne zawody składały się z dwóch tras rajdowych:

Trasa Masters o dystansie około 200 kilometrów skierowana była do zawodników obytych już z imprezami typu AR lub osób posiadających jakieś doświadczenie w sportach ultrawytrzymałościowych. Dyscypliny wchodzące w jej skład to: bieganie, jazda na rowerach górskich (MTB), etapy biegu na orientację, spływ kajakami, jazda na rolkach. Na trasie można było wystartować w parach bądź zespołach czteroosobowych.

Trasa Speed, której dystans wynosił około 80 kilometrów skierowana była zarówno do zawodników, jak i amatorów, którzy chcieli poznać smak rajdu przygodowego. Na trasie tej były te same dyscypliny, co dla uczestników z trasy Masters, jednak bez rolek. Trasę pokonać można było tylko w duecie.

Relacja drużyny GR3miasto:

Z Navigatorią Adventure Race mierzyliśmy się już wielokrotnie. Za nami zarówno upadki, jak i wzloty, ale z biegiem lat kondycja wcale nie spada. Tegoroczną edycję udało nam się ukończyć z kompletem punktów na satysfakcjonującej, dziewiątej pozycji, czyli jednej czwartej stawki na trasie Speed.

->>>Pełne wyniki

Drużynę GR3miasto reprezentowali Anna Wróblewska oraz Tomasz Kmieć

- Start w zespole mieszanym pozwolił nam nie tylko zmierzyć się z własnymi słabościami, zmęczeniem, które narastało wraz z przebytymi kilometrami, podejmowanymi zadaniami, a także tykającym czasem. Z pewnością łatwo nie było. Żeby być sklasyfikowanym należało wykonać przeszło połowę zadań na każdym etapie. My od samego początku założyliśmy zdobycie wszystkich punktów i - mimo momentami skrajnego wykończenia - udało nam się zrealizować nasze założenia w 100 proc. - podkreślają wspólnie zawodnicy z drużyny GR3miasto.
Szczegóły podejmowanych dyscyplin i zadań oraz etapy naszych wzmagań:

Schemat trasy, z którą się zmierzyliśmy:
Schemat trasy Speed / Navigatoria Adventure Race 2017
Schemat trasy Speed / Navigatoria Adventure Race 2017


Start:

Start miał miejsce w Gniewinie. Po miłym powitaniu przez organizatora przekazano nam ostatnie informacje, a zanim otrzymaliśmy mapy z poszczególnymi zadaniami każda z drużyn przeszła pamiątkową sesję fotograficzną w wykonaniu Adama Soroki.
Etap 1: 18 km MTB + 10 km RJnO:

Pierwsze punkty kontrolne do zdobycia na rowerze rozsiane były na dość mocno pofałdowanym terenie górującym nad Jeziorem Żarnowieckim. Choć tutejsza wysoczyzna dobrze jest nam znana z różnych wypadów turystycznych, odnalezienie niektórych punktów kontrolnych nie było takie proste. Nieraz trzeba było przedostać się przez leśną gęstwinę lub grząski i uciążliwy piach, ale wszelkie trudy i chwile słabości rekompensowały przepiękne tutejsze krajobrazy i budząca się do życia przyroda.

Etap 2: 17 km Kajaki:
Po zakończeniu etapu rowerowego znajdowała się strefa zmian, na której odebraliśmy wcześniej zdeponowane przez nas sprzęty i odzież przed etapem kajakarskim. Tu także pod opieką organizatorów zostawiliśmy nasze rowery.

Podczas spływu należało wykazać się nie tylko umiejętnościami wioślarskimi, ale również zaliczyć punkty kontrolne. Na szczęście były one dostępne niemalże bez konieczności wysiadania z kajaka, co w dużej mierze ułatwiło ten etap rajdu.

Spływ zaczął się od kilkukilometrowego, bardzo spokojnego odcinka przez ogromne Jezioro Żarnowieckie, a następnie spływ bardzo malowniczą, meandrującą wśród malowniczych łąk rzeką Piaśnicą, która uchodzi do Morza Bałtyckiego. O ile na rzece płynęło nam się dobrze, o tyle na jeziorze straciliśmy wiele czasu. Przepływając akwen zmagaliśmy się z wiatrem wiejącym prosto w twarz oraz sporą falą, która znacznie utrudniała nam utrzymanie właściwego kierunku. Tu wiele ekip nas wyprzedziło, ale na szczęście udało nam się je prześcignąć na kolejnych etapach rywalizacji. Morale trochę opadło, ale nie poddawaliśmy się.

Zadanie specjalne:

Po etapie kajakowym przyszedł czas na tzw. "zadanie specjalne". W poprzednich edycjach tej imprezy zwykle zadania te miały związek ze wspinaczką. Tym razem nie było znacznych wysokości do pokonania, a jedynie tzw. most linowy, zawieszony nad rzeką Piaśnicą. Większość uczestników poradziła sobie z tym zadaniem bez większych trudności, nam też zadanie to poszło bardzo sprawnie. W punkcie tym znajdowała się także kolejna strefa zmian, mogliśmy więc przebrać się w odzież pozwalającą nam na kontynuowanie trasy oraz zregenerować siły przed kolejnym etapem trekingowym.

Navigatoria Adventure Race 2017
Navigatoria Adventure Race 2017 fot. Adam Soroka


Etap 3: 14 km Trekking:

Treking polegał na przejściu 14 km i zaliczeniu po drodze trzech punktów kontrolnych. Wszystkie ukryte były w lasach Nadmorskiego Parku Krajobrazowego. Etap ten postanowiliśmy zrobić lekkim truchtem, co pozwoliło nam na dotarcie do ostatniej strefy zmian w dobrym czasie. Najwięcej czasu straciliśmy w poszukiwaniu słynnej "dziewiątki". Tu spotkaliśmy też wiele ekip, które były przed nami i od dłuższego czasu też przeczesywały teren. W końcu jednak wspólnymi siłami udało się punkt ten zlokalizować. Mając PK9 cisnęliśmy ile sił w nogach do kolejnej strefy zmian, gdzie czekał nas kolejny etap BnO.

Etap 4: 5,5 km Biegu na Orientację:

Na dobrą sprawę tuż po wcześniejszym 14-kilometrowym odcinku truchtu czekał nas kolejny etap biegowy. Nie tracąc więc czasu postanowiliśmy zrealizować zadanie tak szybko, jak było to możliwe, a że oboje nie mieliśmy większych problemów ani z bieganiem, ani z orientacją w terenie, etap ten pokonaliśmy szybciej, niż przypuszczaliśmy.

Etap 5: 21 km MTB:

Do ostatniej strefy zmian zdeponowaliśmy wszystko, co uważaliśmy za zbędne na ostatnim etapie MTB. Zregenerowaliśmy nieco siły, po czym ruszyliśmy ku mecie zaliczając ostatnie dwa punkty kontrolne. I tak ostateczny nasz wynik był najlepszym z dotychczasowych osiągnięć podczas rajdów na orientację czy przygodowych.

Dziękujemy organizatorom za przyczynienie się to tak wspaniałych wrażeń!
Mamy nadzieję, że spotkamy się za rok.




GALERIA ZDJĘĆ 1; fot. Adam Soroka
GALERIA ZDJĘĆ 2; fot. Krzysztof Kochanowicz

Organizator imprezy:

Navigatoria Adventure Racing Team
Strona zawodów Navigatoria.pl
>>>Aktualności na Facebooku

Kierownik zawodów:
Rafał Adametz
E-mail kontaktowy: info@navigatoriaAR.pl
Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (3)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.