rowery

Mój pierwszy rower górski. Jaki wybrać?

Najnowszy artukuł na ten temat

Sposoby na przechowywanie roweru zimą

mat. prasowe / BMC

Koniec zimy to początek sezonu dla wielu rowerzystów. To także optymalny czas dla tych, którzy dopiero zamierzają rozpocząć przygodę z rowerem. Jednym z najpopularniejszych rodzajów jednośladów są w naszym kraju od lat rowery górskie (mountain bike - MTB). Oferta producentów jest aktualnie bardzo zróżnicowana. Na co zatem warto zwracać szczególną uwagę przy wyborze pierwszego roweru górskiego?



Sklepy rowerowe oferują wiele typów rowerów MTB. Decydując się na zakup pierwszego jednośladu tego rodzaju, powinno się zaznajomić z kilkoma podstawowymi zagadnieniami dotyczącymi m.in. materiałów, rozmiarów oraz poszczególnych elementów roweru, aby mieć szerszy obraz specyfiki modeli górskich.

Przeznaczenie:

Podstawą przy wyborze pierwszego roweru górskiego powinno być jasne sprecyzowanie oczekiwań i celów. Przymierzając się do zakupu, trzeba więc odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jazda rowerem ma być formą rekreacji czy raczej metodą na zwiększenie poziomu adrenaliny.

Jak wyjaśnia Ireneusz Miśkowiecfirmy Taurus, będącej m.in. oficjalnym dystrybutorem rowerów marek Kreidler i BMC, rowerowa oferta jest obecnie bardzo mocno zróżnicowana i wyspecjalizowana.

Rynek rowerowy wyraźnie zmienił się w ciągu ostatniej dekady. Obecnie dostępna jest bardzo szeroka gama różnorakich rowerów górskich - od modeli czysto rekreacyjnych do ściśle wyspecjalizowanych np. pod kątem zjazdów czy pokonywania wyrafinowanych przeszkód. Podobnie jest z cenami. Z jednej strony mamy więc ciężkie konstrukcje stalowe za kilkaset złotych, a na drugim krańcu ultralekkie rowery kosztujące nawet powyżej 50 tys. zł, które wyposażono w najnowsze technologie i które stworzono do startów w wyścigach na najwyższym światowym poziomie. Taka sytuacja sprawia, że klient może dokładnie, biorąc pod uwagę swoje cele i oczywiście także możliwości finansowe, dobrać optymalny dla siebie sprzęt - mówi Ireneusz Miśkowiec.
Najważniejszy element:

Najbardziej istotnym elementem każdego roweru jest jego rama, czyli "rowerowy kręgosłup". To także część, za którą odpowiada z reguły bezpośrednio dana marka rowerowa. Pozostałe elementy często produkowane są przez inne firmy - tak jest np. z osprzętem japońskiej firmy Shimano, dominującego na świecie producenta części rowerowych, którego hamulce, przerzutki i inne komponenty spotkać można w większości modeli dostępnych w sklepach.

Rama jest elementem najważniejszym i to przede wszystkim na nią trzeba zwracać największą uwagę. Wynika to z bardzo prostej zależności. Po prostu zdecydowanie łatwiej jest wymienić jakiś komponent niż samą ramę. Jeżeli więc mamy dobrej jakości, lekką ramę o konstrukcji odpowiadającej naszemu stylowi jazdy i wymaganiom, to prawdopodobnie posłuży nam przez długi czas, a na jej podstawie możemy później doskonalić nasz sprzęt, wymieniając np. koła i opony czy inne komponenty. Dlatego warto przed zakupem roweru dowiedzieć się, z jakiego materiału wykonano ramę, jakich technologii użyto i - co także istotne - dowiedzieć się, jaką opinią/renomą cieszy się dany producent - radzi ekspert firmy Taurus.
Jak zaznacza Ireneusz Miśkowiec, reszta podzespołów odgrywa proporcjonalnie nieco mniejszą rolę i to właśnie rama powinna być elementem mającym największy wpływ na decyzję o wyborze roweru.

mat. prasowe / Kreidler


Co mówi nam geometria?

Jednym z najbardziej istotnych czynników, które warto brać pod uwagę przy zakupie roweru MTB, jest geometria ramy. Tym terminem najczęściej określa się szereg szczegółowych danych dotyczących konstrukcji rowerowej ramy - mowa głównie o długościach poszczególnych rur oraz kątach między nimi.

Geometria ma szczególnie duże znaczenie dla rowerowych pasjonatów. Niektóre z wartości mają jednak praktyczne znaczenie również dla osób dopiero rozpoczynających przygodę z rowerami. Dobrym przykładem jest długość górnej rury, która odgrywa kluczową rolę w kontekście pozycji kolarza. Jeśli rura jest stosunkowo długa, to kierujący znajduje się w bardziej pochylonej pozycji - im zatem górna rura dłuższa, tym bardziej dany rower jest nastawiony na sportowy styl jazdy. W podobnym kontekście przydatne mogą być także informacje dotyczące wysokości kierownicy. W tym przypadku obowiązuje zasada mówiąca, że im niżej położona jest kierownica, tym pozycja rowerzysty jest bardziej sportowa - wskazuje Ireneusz Miśkowiec.
Materiały i wykonanie:

Współcześnie konstruktorzy górskich jednośladów często stawiają na aluminium i karbon, chociaż w najtańszych konstrukcjach dominuje nadal ciężka stal. Jak się jednak okazuje, także w obrębie danego rodzaju materiału widać dużą różnorodność, która też może mieć spore znaczenie dla kupujących.

Optymalnym rozwiązaniem dla początkujących rowerzystów górskich wydaje się rower aluminiowy - ceny takich rowerów są rozsądne, a ich masa z reguły również jest w miarę niska. Rowery wykonane z karbonu są oczywiście lżejsze, ale równocześnie zazwyczaj wyraźnie droższe. Zaznaczyć trzeba, że wykorzystywane są różne rodzaje poszczególnych materiałów i mogą one znacznie różnić się od siebie m.in. pod względem wytrzymałości, sztywności oraz wagi. Oznacza to, że warto sprawdzić, z jakim w danym przypadku konkretnie materiałem mamy do czynienia. - tłumaczy ekspert firmy Taurus.
Warto zwracać też uwagę na wykonanie ramy (np. jakość łączenia poszczególnych rur) i na to, czy w jej tworzeniu wykorzystano jakieś specjalne technologie (np. hydroformowanie).

26, 27,5 czy 29 cali?

Przez lata standardem w rowerowej branży były rowery górskie z kołami o wielkości 26 cali. Obecnie jednak także i pod tym względem doszło do sporego zróżnicowania. Tradycyjne koła 26" zostały już niemal wyparte przez modele wyposażone w koła o wielkości 27,5 oraz 29 cali.

W ofertach przeważającej części producentów dominują rowery z kołami 27,5 i 29 cali. Większe koła pozwalają na osiąganie większej prędkości, ale osoby o niższym wzroście - w granicach ok. 160 cm - na rowerze z takimi kołami mogą czuć pewien dyskomfort. Dlatego ciekawym rozwiązaniem może być właśnie opcja pośrednia, czyli koła w rozmiarze 27,5 cala - podkreśla Ireneusz Miśkowiec.
Co istotne, większość rowerów dostępna jest z ramami w kilku rozmiarach, dzięki czemu osoby o różnym wzroście i różnej długości nóg bez większych problemów znajdą odpowiedni dla siebie rozmiar.

Przeczytaj także: Test górala o kołach 26 cali i 29 cali



Zdaniem eksperta firmy Taurus, podstawą przy wyborze modelu MTB powinno być dokładne określenie potrzeb oraz tego, w jaki najczęściej sposób używany będzie rower. Potem można zastanowić się nad dobraniem sprzętu, który byłby w danym przypadku najbardziej optymalny.

Przeczytaj także: Jak przygotować rower do nowego sezonu

Inne ciekawostki znajdziesz w dziale: Porad Rowerowych
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie (108) 10 zablokowanych

  • na pewno nie z marketu typu oszą itp (3)

    to buble na kolkach, lepiej doplacic klikaset pln i pojsc do normalnego sklepu rowerowego gdzie stoi 100 rowerow a sprzedawca ma o nich wiedze i pomoze nam w wyborze stosownym do naszych potrzeb.

    • 44 4

    • A jeśli się już nie ma z czego dołożyć, to lepiej kupić firmowy, rasowy rower za kilka stów - ale używany. Przejedzie każdego makrokesza dziesięciokrotnie, o ile nie był topiony w bagnie czy morzu.

      • 19 3

    • gitar

      w sklepach rowerowych też nie raz wciskają jeszcze gorsze buble, trzeba wiedzieć co się chce no i wydać na rower jako absolutne minimum 500, a lepiej koło 1000 i wtedy będzie spoko
      a co do sklepów rowerowych jeszcze to byłem ostatnio w media expecie i mają tam bardzo dobre rowery, w odróżnieniu np. od sklepu rowerowego pana z wąsem na moim osiedlu, więc nie ma co wyrażać takich definitywnych poglądów

      • 0 0

    • Dla większości ludzi lepszym wyborem będzie Cross a nie MTB

      wygodniejszy i na wycieczki bardziej się nadaje. Ile osób tak naprawdę jeździ po górach?

      • 0 0

  • Rowery mtb to tylko do sportowej jazdy po TPK. Bo innych gór u nas nie ma (17)

    Zamiast ślepo kupować górale kupcie coś normalnego, czym da się wygodnie jeździć po mieście, ma błotniki, można tym podjechać do sklepu, pracy, kina itd.
    Gwarantuję że na wycieczki po TPK też da radę, a przynajmniej nie będziecie wyglądać skuleni i wpatrzeni w przednie koło tyko jechali wygodnie i z godnością.
    Nie każdy musi być Mają Włoszczowską :-)
    Nie dawajcie sobie wciskać górali jeśli nie jezdzicie sportowo.

    • 43 13

    • "najbardziej optymalny"

      Ja to widzę na końcu artykułu to oczy mi krwawią...
      Brakuje tylko akwenu wodnego pokonywanego przez cofanie do tyłu. :-D

      • 20 1

    • są wystarczające zeby ułożyć trase... (9)

      20-30 km bez pętli i spalić na niej łydę..
      Nachylenia po 25% przy matemblewie i nie tylko, góry to nie są ale byś się nie spodziewał jak można pojedzić przy Rumii/Redzie

      • 7 1

      • (5)

        Po pierwsze podjazd przy matemblewie ma 12% nachylenia (źródło: mapa rowerowa Gdańska) po drugie robię go kilka razy w tygodniu po drodze do pracy. Wioząc sakwę z ciuchami, obiadem i laptopem. I jadąc crossowka przerobioną na treking.
        I to wszystko bez "palenia łydy" :-)
        Górale to zabawka a nie rower do normalnej, codziennej jazdy.

        • 13 4

        • (1)

          jesteś boski

          • 3 2

          • Tak, to prawda... :-)
            Jak każdy dojeżdżający codziennie rowerem do pracy. :-)

            • 13 3

        • jak mówisz o asfalcie na matemblewo ...

          to nie mamy o czym rozmawiać GÓRALU

          • 5 0

        • Jakość ścieżek i przejazdów przez ulice, a także ulic tam gdzie nie ma ścieżek (1)

          jest taka, że bez górala na fullu który wygładza zmarszczki, to nie podchodź, jeśli chcesz mieć całe nadgarstki.

          • 2 4

          • amortyzatory pracują przeciwsko tobie jak jeździsz po ulicach

            moim zdaniem optymalnym rowerem jest Cross, nie rozumiem ludzi, którzy kupują MTB żeby pojeździć sobie po naszym parku. to przecież nie ma sensu.

            • 0 0

      • Każdy ma to co lubi (2)

        potwierdzam tereny Rumii są mega jak na trójmiasto, ale tak naprawdę każdy kto jeździ ma swoje trasy i nie trudno w trójmieście na 15 km złapać 600-700 m przewyższeń.

        No a po piwo do sklepu można byle jaką kozą podjechać....

        • 7 1

        • Mega to może być wat albo bajt, a nie tereny wokół Rumii. Jeszcze druga chora maniera z "totalnie" najwidoczniej zgapiona po panu na literę H. Nauczcie się mówić poprawnie po polsku.

          • 1 1

        • Ech...jeżdżąc rowerem i ogólnie uprawiając sport to szkoda piwa pić

          wywalony od piwska bęben fatalnie wygląda jak się jedzie na rowerze, od razu się na niedzielnego wygląda.

          • 1 0

    • Dokładnie tak. W pełni popieram. (3)

      Rower typowo górski nadaje się faktycznie do jeżdżenia sportowego. A nie np. do dojazdów do pracy. Oczywiście też można, ale po co się męczyć. Można kupić rower trekingowy lub crossowy.

      • 11 2

      • rower crossowy to w gruncie rzeczy to samo co mtb, tylko większy z cieńszymi oponami. (1)

        • 2 4

        • Gdyby babcia miała wąsy, to by była dziadkiem.

          • 0 0

      • Ja jeżdżę góralem po mieście codziennie.

        I jakoś się nie męczę. Co więcej, nie wyobrażam sobie jazdy sztywnym rowerem miejskim po wielu DDR w Gdańsku - np na Hallera, gdzie są zwertepione przez korzenie drzew które je wypychają, po wielu przejazdach przez ulicę - np na skrzyżowaniu Hallera i Al Zwycięstwa to jest masakra na sztywniaku, nie mówiąc o ulicach gdzie nie ma ścieżek, jak Sobieskiego. Poza tym Gdańsk jest jednak górzysty, co przy jakości jego dróg nie wiele odbiega od bezdroży typowych dla MTB. :-D

        • 0 1

    • Z jednej strony założyciel wątku ma rację.

      Ale ja lubię czasami zjechać z szerokiego szutru na jakieś wąskie i kręte ścieżki, lub całkowite bezdroża, gdzie trudno manewrować jest trekingiem czy crossem.

      Dlatego po prostu trochę ucywilizowałem swojego "górala": gięta kierownica, krótszy mostek o większym wzniosie, szersze siodełko. Jest bardzo wygodny, nawet w mieście.

      Po szutrach TPK to i miejskim rowerem da radę pocisnąć, z nexusem 7/8 w tylnej piaście :)

      • 2 0

    • taka formuła sprawdza się dobrze w Holandii, gdzie się jeździ po całym mieście, jak nie kraju

      po nawierzchni płaskiej jak stół, gdzie nie ma wzniesień.

      u nas mamy ogromne zróżnicowanie terenu i nawierzchni i jeszcze większe wybojów i nierówności. góral jest do tego bardzo dobry, wytrzymały, nie trzeba się martwić o koła i ramę.

      aby zwiększyć wygodę, wystarczy zamontować regulowany wspornik kierownicy i podnieść do na maksa do góry. rower dalej będzie wyglądał dobrze.

      nie jest prawdą, że MTB są tylko do sportowej jazdy.

      • 4 5

  • Kupić najdroższy na jaki stać - przy założeniu, że faktycznie ma być MTB i będzie się na nim jeździć.

    • 3 5

  • Mój pierwszy rower "górski" kosztował 100 USD (3)

    I był kupiony w markecie. Ale w USA i przywieziony do Polski. To był rok 1991. Nawet nie wiecie, jakie wzbudzał zainteresowanie. Kilka razy słyszałem złowrogie okrzyki "E, oddawaj rower!" Na początku stanowił rodzynek, wcześniej w Polsce nieznany. Zadawaliśmy szyku z kumplem, który podówczas pozyskał polskiego "górala" - rower marki Mustang. "Taki Mustang nie boi się galopu po wertepach", była taka reklama w TV. Reklamy też były wtedy nowością... Ale się pozmieniało przez 25 lat.

    • 16 0

    • SCHWINN (1)

      Ja w tamtych latach kupilem, rodzice kupili:) Schwinna Moab, rama Cr-Mo no i pięknie się jeździło. Beskidy, trasa dookoła Polski...
      Ale czas na zmiany! Jaki polecacie do 3500pln do jazdy bardzoej sportowej anizeli miejskiej.?

      • 1 1

      • Cr-Mo. Jak to pięknie brzmi. Kumpel potrafił na GT Avalanche z rurkami Cr-Mo cienkimi jak widelec trialować z dwóch metrów na płaskie. Piękne ramy, piękne czasy.

        • 0 0

    • Ehhh ja pierwszego górala miałem kupionego w 1990 roku w niemczech za jakieś 400 marasów

      też wzbudzał zainteresowanie, bo takich rowerów w Polsce wtedy nie było.
      Niestety, ukradli mi go z piwnicy.

      • 1 1

  • sprawa prosta (14)

    Dobrze dobrać rozmiar ramy, nie patrzeć na osprzęt typu przerzutki, kasety etc tylko brać rower z dobrym amorkiem pod główkę ramy taper..

    Reszta to sprawy groszowe.

    Niestety producenci mydlą oczy przerzutką Deore z dziadoską sprężyną w amorze...

    • 2 7

    • Poza tym sama tylna przerzutka to nie wszystko...

      często sprzedawcy rowerów w specyfikacji roweru piszą, że ma osprzęt Shimano Deore, a tak naprawdę ma tylko tylną przerzutkę. Reszta to podstawowe podzespoły i totalny chłam tam gdzie ludzkie oko nie widzi, czyli piasty, koła, wkład suportu itp. Ludzie, nie dajcie się nabrać tymi chwytami marketingowymi. Zamiast nowego niekiedy warto kupić używany!

      • 3 0

    • (1)

      Z tą groszowością to przesadziłeś. Klasa osprzętu, oczywiście oprócz też ramy, ma znaczenie, a cena każdej wyższej klasy mniej więcej się podwaja w stosunku do tej niższej.
      Jeżeli ktoś zwraca uwagę na niezawodność, ergonomię, skuteczność i szybkość działania osprzętu, to zapewne zainteresuje się jak najlepszym osprzętem, na jaki go stać. Dotyczy to nie tylko amortyzatora, ale też całego układu napędu i hamulców.
      Mnie też irytują próby oszukiwania niezorientowanych klientów przez producentów rowerów, którzy potrafią zamontować np. tylną przerzutkę o dwie klasy wyższą, niż reszta osprzętu (przednia przerzutka, suport, korba, manetki, zębatki, piasty...) tak, by rower wyglądał na lepszy, niż jest w rzeczywistości.

      • 1 1

      • no groszowo to tak z przymniętym okiem ponieważ..

        najdroższa jest rama, widelec i koła.. a reszte możesz zamontować alivio i bedziesz się czuć bardzo bardzo komfortowo na w miare lekkim rowerze. Amator który bardzo dużo jeździ odrazu wyczuje różnice. Natomiast przerzutki, manetki to nie są aż tak bardzo wysokie ceny przy zmianach o klase wyżej

        Niestety producenci nie chcą robić dobrych rowerów tylko chcą robić hajs. Dlatego sam złożyłem sobie rower i wyszedłem najlepiej w stosunku co cena/jakość. Wiem rozumiem, nie każdy potrafi.

        • 1 0

    • Jak dobrać rozmiar ramy? (2)

      • 0 0

      • Najlepiej w sklepie (1)

        Przymierzyć się do kilku rowerów tego samego producenta, różniących się jedynie wielkością ramy. Poza tym w internecie jest sporo przeliczników.

        • 2 0

        • ...na tej samej wielkości kołach.

          • 0 0

    • (6)

      Tylko po co ci amortyzator jak połowę energii stracisz na bujanie się na nim?
      Tak, można zablokować, ale po co dźwigać zbędne kilogramy?
      Producenci mydlą oczy ale wspomnianymi amorami.
      Zamiast najlepszego amortyzatora wolę lepsze przerzutki.

      • 2 5

      • do wyścigów na trasie Sopot-Brzeźno rzeczywiście nie trzeba amortyzatora

        ani żadnego roweru MTB

        • 3 0

      • (1)

        Do szosówki amora nie potrzeba...

        • 0 0

        • przeczytaj temat artykułu bystrzaku

          • 0 0

      • odrazu widać ze nie potrzebny Ci rower górski

        kup sobie taki z koszykiem na XTR

        • 0 1

      • Ja mam rowerek na fullu, dodam że tani i nic mi nie buja.Trzeba optymalnie ustawićsobie twardość amora (1)

        dlatego wolę amor na sprężynie ze śrubą dociskającą niż te drogie pneumatyczne zabawki z dwiema opcjami. Ani tego do swojej wagi nie dopasujesz ani do niczego.

        • 0 3

        • Coś pomieszałeś, amortyzator z sprężyną powietrzna idealnie dopasujesz do masy zwiększając/zmniejszając ciśnienie w komorze. Aby dopasować amortyzator o sprężynie zwojowej do swojej wagi musisz wymienić sprężynę(w tanich nie ma takiej opcji). Naprężeniem wstępnym nie dopasujesz twardości sprężyny.

          • 1 0

    • mydlą oczy przerzutką Deore z dziadoską sprężyną w amorze

      dobrze że napisałeś bo już chciałem kupić

      • 0 0

  • Producenci (10)

    Problemem może być wybór odpowiedniej marki. Obecnie jest ich na rynku cała masa, np.: Giant, Kross, Unibike, Biria, Scott, Trek, Kelly, Cube, KTM i wiele innych. Jak się w tym połapać i wybrać najbardziej odpowiedni?

    • 0 0

    • (7)

      Akurat firmy, które wymieniłeś różnie się cenią, co ma związek nie tylko z ich renomą, ale też z jakością oferowanego przez nie sprzętu.
      Jeżeli możesz wydać więcej na rower, to wybierz Scott-a, KTM-a, Trek-a, Specjalized-a, ewentualnie Giant-a, Merida. Oprócz tych najbardziej popularnych, są jeszcze inni wyspecjalizowani klasowi producenci rowerów, np. szosowych, turystycznych itd., ale na zakup ich sprzętu trzeba też wydać sporo pieniędzy.
      Ale, jeżeli potrzebujesz rower do zwykłej rekreacji, to równie dobrze sprawdzi się rower tańszej firmy (nie marketowej) i przynajmniej mniej będzie kusił potencjalnego złodzieja.

      • 2 2

      • lub coś innego (2)

        Na rynku polskim cena/jakoś jest bardzo niska.. zerknijcie sobie na również inne topowe marki Canyon, Radon etc gdzie nieosiągalne kupić u nas w sklepie stacjonarnym niestety, ale tam za to cena/jakoś jest znacznie większa...

        • 0 1

        • Radom to to samo co

          Cube. Jest gdzieś strona z markami rowerów. Zdziwic się można, ile z nich należy do tych samych właścicieli. W większości ramy różnią się malowaniem i czasem geometria, natomiast technika ich wykonania jest podobna. Ramy są w większości klepane na Tajwanie, nawet Scott. A osprzęt - są dwie firmy i robią w Chinach, Malezji itp. Tak więc rower trzeba dobrać pod siebie, a nie sugerować się, że "markowy" sprzęt x jest lepszy niż y.
          Dobre rowery to są robione ręcznie np w US, Niemczech czy UK a ich ceny zaczynają się od 5000 euro za podstawowe modele. Poza tym, amor to dodatkowa waga, a w większości rajdów po TPK wystarczy rama cro-mo, solidniejsza, mniej sztywna niż alu i wytrzymalsza. Dlatego taki rower jest niezła opcja, polska i uznana w świecie -_NS bikes.

          • 3 1

        • Canyon ani Radon nie są topowymi markami, a nie kupisz tych rowerów w sklepie stacjonarnym bo obie prowadzę dystrybucję przez internet. Dzięki pominięciu pośredników mogą zaproponować rozsądne ceny

          • 0 0

      • (3)

        Merida, Giant?

        Tylko Kross i Unibike !! ew. Romet

        • 2 5

        • godne uwagi

          Cube albo Radon

          • 0 0

        • (1)

          Jaki model rometa polecasz? Zastanawiam się własnie nad kupnem bo sezon rozpoczęty a mój staruszek ducha wyzionął :/

          • 0 0

          • zależy po jakich drogach chcesz jeździć

            • 0 0

    • Kelly's jest montowany na Słowacji (1)

      i chciałem go - model Tyle 10 z 2015 za nieco ponad 4000zł, dopóki nie usłyszałem dość kiepskich opinii, że mają ramy jak z papieru i wgnioty się robią z byle powodu. Może ktoś to potwierdzić ?

      • 1 0

      • Sorry miało być model Tyke 10 - literówka.

        • 1 0

  • prawilny janusz wie że... (4)

    jak auto - to w dieslu
    jak rower - to góral

    • 16 5

    • dokładnie

      nie ma to jak darmowy adwokat. laurka za frajer, dzięki.

      a rurki już wyprawne, ze zmazy?

      • 2 0

    • na imie mam Janusz (2)

      mam diesla bo 95% drogi to trasa za miastem a rower to goral poniewaz ponad polowa drogi to lasy. Wiem, ze jestem glupim Januszem bo powinienem jezdzic kolazowka i miec V8 benzyna. Ale dobrze mi z dieslem i goralem. Dalej moge byc dla Ciebie glupkiem. Przezyje

      • 5 0

      • Daje Ci Janusz plusa

        Ale V8 to passę. Teraz musisz jeździć albo tylko Kaszubska Bana, albo hybryda. Kup taka, to nawet haka do przyczepki na pustaki czy betoniarka nie będziesz mógł używać, bo to za duże obciążenie dla tak wyśmienitego auta. Jeszcze koniecznie zapusc brode i spadaj do,starbunia na kawę i smoothies.

        • 1 1

      • Jak las to CROSS równie dobry byłby

        wygodniejszy i lepiej się sprawdzi na drogach. Oczywiście wszystko to kwestia gustu, góral ma niższą i mniejszą ramę i niektórym się na nim jeździ lepiej, do tego koła szerokie, które na ulicy niestety zwiększają tarcie i trudniej się jedzie. Każdemu polecam wjechać sobie szosówką na morenę i góralem to zobaczy jak duża różnica jest.

        • 0 0

  • polecam 27,5 przy 180cm idealny rozmiar pozdrawiam.

    • 3 11

  • Rower powyżej 50 tys. zł?!..... (5)

    Mój wymarzony nowy motocykl BMW 800 kosztuje 45 tys....:)

    • 9 2

    • Ale wtedy nie bedziesz mogl jezdzic pod prad i przejezdzac na czerwonym. (1)

      • 9 1

      • Coś za coś :-)

        • 0 0

    • wszystko jest dla ludzi (2)

      jak ktoś zajmuje się tym zawodowo to podejżewam, że ma to przełożenie na wyniki. Gdybyś scigał się na motorach zawodowo to zapłaciłbyc i 5mln gdyby motor gwarantował Ci wygraną. Ja kupiłem rower za 1500 zł i zapewnę nie wykorzystam połowy jego potencjału. Każdy powinien się zastanowić po co mu ten rower tak na prawdę.

      • 3 0

      • Po co rower? (1)

        Tak jak większości posiadaczy, do stania w piwnicy.

        • 4 1

        • No mojej żonie właśnie do tego służy :-)

          Ja jeżdżę codziennie i jak połamałem swojego górala, to jeździłem jej sztywniakiem, ale był dla mnie za mały i teraz biedak znów stoi, ale ma towarzystwo, tylko pewnie mu smutno że jego kolega jeździ codziennie a on gnije w piwnicy. Chyba muszę go raz na jakiś czas zabrać na przejażdżkę, bo na swoją panią to biedak liczyć nie może.

          • 1 0

  • Byle nie górski! (7)

    Ogromna większość użytkowników rowerów górskich nie potrzebuje rowerów górskich:)

    • 15 3

    • a co Ciebie obchodzi kto czym jezdzi? (3)

      i skad wiesz kto czego potrzebuje ?

      zatrzymuj Porsche na drogach, SUVy itd i wmawiaj kierowcom, ze sa im niepotrzebne.

      • 6 6

      • ambitni jestescie
        ja bym je dopuscil pod warunkiem specjalnego prawka, jak na autobus z przyczepą

        psom tez zaklada sie kagance, choc nie wszystkie gryzą

        • 1 0

      • Gdybym zatrzymywał każdego górala w mieście to miałbym pełne ręce roboty. Sam bym wszystkich nie zatrzymał.
        Piszemy sobie tylko. To nic złego.
        O suvach piszą na forum o suvach.

        • 1 0

      • A Suvy to zły przykład, jeśli próbujesz zrealizować analogię do rowerów terenowych.

        Suvy to nie są samochody terenowe, tylko kobylaste bulwarówki, kombi na sterydach. :-)
        A Porsche oprócz prędkości max mają jeszcze wygląd i przyspieszenie.
        Jeździłem takim japońskim "porsche" - małym lekkim mitsubishi z silnikiem 2l 16V, na szerokich gumach, ależ to śmiga po mieście. No ale z takiej jazdy się wyrasta, a z górala raczej nie. :-)

        • 1 0

    • A ja uważam że potrzebuję. I na złość tobie będę jeździł górskim downhillowym po równych i płaskich jak stół ścieżkach (1)

      i co mi zrobisz ?

      • 1 0

      • Życzę Ci młej przejażdżki.

        • 4 0

    • Ludzie nie dlatego jeżdżą na góralach że ich potrzebują

      tylko dlatego, że im się takie podobają :-)

      • 4 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »