rowery

stat

Maraton szosowy Żuławy Wkoło 2014

Migawki z maratonu szosowego Żuławy Wkoło 2014
Migawki z maratonu szosowego Żuławy Wkoło 2014 fot. Piotr Książek [GR3miasto]

W niedzielę, 14 września odbyła się piąta edycja maratonu kolarskiego "Żuławy Wkoło", mająca tego samego organizatora, co inne imprezy szosowe tj. KaszebeRunda, Kociewie Kołem, czy organizowany po drugiej stronie Morza Bałtyckiego - Karlskrona Bike Maraton. Mimo "depresji" na Żuławach uczestnicy mogli liczyć na świetną zabawę, zarówno w sposób aktywny jak i kulinarny, próbując tutejszych przysmaków podczas odbywających się na tę okazję lokalnych dożynek.



"Żuławy Wkoło" podobnie jak inne cykle maratonów szosowych organizowanych przez sopockie Stowarzyszenie RoverOver, to kolarski wyścig szosowy, którego ideą jest brak jakiejkolwiek klasyfikacji i nie wyłanianie zwycięzcy wyścigu. Każdy, kto dojedzie do mety, traktowany jest jak zwycięzca i zostaje uhonorowany medalem. Nieistotne, na jakim rowerze się jedzie, ważne, że każdy ma szansę ustanowić swój własny rekord życiowy! Każdy z uczestników bez względu na płeć czy wiek miał okazję zmierzyć się z własnymi słabościami i udowodnić przede wszystkim sobie, że jeśli czegoś się pragnie, to poprzez wytrwałą pracę jest to osiągalne. Choć impreza odbyła się już po raz piąty to nadal cieszy się rosnącym zainteresowaniem, czego najlepszym dowodem jest liczna frekwencja na starcie. Gospodarzem tegorocznej tak jak w ubiegłym roku edycji była gościnna Gmina Ostaszewo, która wzbogaciła sportowe emocje o atrakcje dożynkowe.

Stali bywalcy cykli imprez spod znaku RowerOver, coraz częściej porzucają rywalizację i podchodzą do startu bardziej turystycznie niż sportowo. To doskonała okazja na zagłębienie się w piękno krajobrazu żuławskiego i lokalną kulturę. Żuławy, to wbrew pozorom bardzo ciekawy region obfitujący w różnorodne atrakcje architektoniczne, których przykładem są miedzy innymi licznie występujące domy podcieniowe czy zabytkowe ceglane kościoły obecne niemalże w każdej wsi lub inne zabytki architektury sakralnej. Gdzieniegdzie dostrzeżemy ostatnie wiatraki, których niegdyś stały tu setki, czy obiekty hydrotechniczne. Ten region Polski nie należy do szczególnie urozmaiconych krajobrazów pod względem wysokości i w zdecydowanej przewadze jest tutaj płaski niemalże jak stół, jak również schodzącego poniżej poziomu morza tereny depresji. Wszechobecna tutaj depresja nie ma żadnego wpływu na psychikę uczestników. Wręcz przeciwnie. Towarzystwo uczestniczące w tegorocznym żuławskim maratonie rowerowym było szczególnie skore do zabawy i tryskało endorfinami. Żuławy Wkoło odbyła się w atmosferze sielanki i typowo turystycznej przejażdżki z odrobiną emocji towarzyszących zawodom sportowym. Atmosferę pikniku dodatkowo podkręcały rozlokowane na trasie "punkty regeneracyjne" będące już tradycją na zawodach sportowych organizowanych przez sopockie stowarzyszenie RowerOver.
Nasza grupa w mniejszym lub większym składzie uczestniczy w tych maratonach już od dobrych kilku lat i za każdym razem nasze opinie są bardzo pochlebne. Jedyne co należałoby poprawić, to stan naszych polskich dróg, które miejscami niestety przypominają ser szwajcarski i trzeba nieźle się nagimnastykować, by rowerem szosowym przejechać bez złapania gumy lub wykrzywienia koła. Niektórym uczestnikom niestety nie udało się uniknąć tej niezbyt przyjemnej przygody na trasie.

Migawki z maratonu szosowego Żuławy Wkoło 2014
Migawki z maratonu szosowego Żuławy Wkoło 2014 fot. Beata Zarach [SajamaX]


Nasze wrażenia:

W tegorocznej edycji maratonu GR3miasto nie wystawiła zbyt licznej grupy startowej. Na starcie w szranki rywalizacji stanęli amatorzy szosowego piknikowego ścigania oraz liczna reprezentacja naszych sympatyków i osób przemierzających z nami szlaki podczas wycieczek rowerowych.

Start wyścigu odmiennie do zeszłorocznej edycji odbył się w miejscowości Piaskowiec. Już po starcie ruszyliśmy dość żwawo na tle naszej grupy startowej narzucając tempo. Pomiędzy poszczególnymi "punktami regeneracyjnymi " trzymaliśmy umiarkowane ale dość szybkie tempo między 28 a 32 km/h, co pozwalało nam dość sprawnie pokonywać kolejne kilometry. Punkty regeneracyjne zachęcały nas swą gościnnością do dłuższych postojów z czego bardzo chętnie korzystaliśmy. Pyszne specjały jakie serwowali lokalni gospodarze trafiały w gust niemalże każdego uczestnika maratonu rowerowego, o czym może świadczyć liczna frekwencja na wszystkich punktach. Zwieńczeniem i ukoronowaniem wysiłku włożonego w pokonanie trasy maratonu i przeciwnego wiatru wszechobecnego w drugim odcinku trasy był prysznic przygotowany przez strażaków i  porcja przepysznych pierogów ruskich przygotowanych przez gospodynie z Piaskowca.

Podsumowanie i statystyki:

Istotą statystyk, zawodów sportowych i wycieczek rowerowych bez względu na ich charakter są warunki atmosferyczne. Bieżąca edycja maratonu Żuławy Wkoło można śmiało zaryzykować stwierdzenie została rozpieszczona niemalże pogodą letnią a nie wczesnojesienną. Jak dotychczas podczas wszystkich zorganizowanych imprez, mało kiedy aura nas zawiodła. Czyżby organizator wykupił abonament na ładną pogodę?
Nawiązując do liczb i uczestników, to podczas tegorocznej imprezy Żuławy Wkoło wystartowało łącznie ponad sześciuset kolarzy i kolarek. Dominowali panowie, jednak ta tendencja z wolna ulega zmianom w porównaniu do minionych edycji. Z edycji na edycję przybywa również przedstawicielek płci pięknej. Większość zawodników wybrało się na liczącą 70 km trasę krótką, ale na trasy dłuższe czyli 140 i 160 kilometrów również udała się liczna grupa zaawansowanych ścigaczy.

Dziękujemy również za wsparcie "Motopozytywnym" czyli grupie trójmiejskich ratowników na motocyklach, policji, OSP, oraz osobom z obsługi technicznej, którzy przyczynili się do bezpiecznego dotarcia wszystkich uczestników do mety.

Z pewnością nie był to nasz ostatni wspólny wyjazd! Rajdy organizowane przez stowarzyszenie Andrzeja Gołębiowskiego, to jedne z najlepszych imprez rowerowych tego typu, w których jak dotąd mieliśmy okazję uczestniczyć. Biorąc pod uwagę niemalże perfekcyjne przygotowanie i atrakcyjność konwencji wyścigu bez rywalizacji cykle organizowane przez RowerOver, już na stałe zagościły w kalendarzu naszej grupy. Takiej rodzinnej i sielankowej atmosfery nie ma na żadnej innej imprezie rowerowej w Polsce!



GALERIA ZDJĘĆ; fot. Beata Zarach

WYNIKI.

Organizator:

Stowarzyszenie RowerOver
WWW: RowerOver.andgo.com.pl
Andrzej Gołębiowski,
Tel. +48 501 193 646
mail: andrzej@golebiowski.info
Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę?
Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (44)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »