rowery

stat

Maraton szosowy Żuławy Wkoło 2013

Kilkuset kolarzy-amatorów wzięło udział w tegorocznej imprezie kolarskiej Żuławy Wkoło.


W ostatnią niedzielę września odbyła się czwarta edycja maratonu kolarskiego "Żuławy Wkoło", mająca tego samego organizatora, co inne imprezy szosowe tj. KaszebeRunda, Vejherovia Vélo, Kociewie Kołem, czy organizowany po drugiej stronie Morza Bałtyckiego - Karlskrona Bike Maraton. Mimo "depresji" na Żuławach uczestnicy mogli liczyć na świetną zabawę, zarówno w sposób aktywny jak i kulinarny, próbując tutejszych przysmaków podczas odbywających się na tę okazję lokalnych dożynek.



"Żuławy Wkoło" podobnie jak inne cykle maratonów szosowych organizowanych przez sopockie Stowarzyszenie RoverOver, to rajd szosowy, którego ideą jest brak jakiejkolwiek klasyfikacji i nie wyłanianie zwycięzcy wyścigu. Każdy, kto dojedzie do mety, traktowany jest jak zwycięzca i zostaje uhonorowany medalem. Nieistotne, na jakim rowerze się jedzie, ważne, że każdy ma szansę ustanowić swój własny rekord! Z takim zamiarem wystartowała także nasza grupa, w tym roku znacznie liczniejsza niż w latach poprzednich. Jedni do rajdu podeszli rekreacyjnie, inni zamierzali pobić swój rekord życiowy, co pomimo niesprzyjającego wiatru się im udało! Każdy z nas miał okazję zmierzyć się z własnymi słabościami i udowodnić przede wszystkim sobie, że jeśli czegoś się pragnie, to poprzez wytrwałą pracę jest to osiągalne. Choć impreza odbyła się już po raz czwarty, nie był to nasz pierwszy start. Bardzo lubimy ten piękny rejon naszego kraju, dlatego też startujemy tak często jak jest to możliwe. Tym razem jednak przyciągnęła nas mała zmiana trasy, która pomijała Tczew. Gospodarzem tegorocznej edycji była Gmina Ostaszewo.

Osoby znające dobrze formułę rajdu, coraz częściej porzucają rywalizację i podchodzą do startu bardziej turystycznie niż sportowo. To dobra okazja by poznać walory przyrodniczo-krajobrazowe, które mamy w zasięgu ręki. Żuławy, to przepiękny region charakteryzujący się wieloma różnorodnymi zabytkami. Niemalże w każdej wsi zobaczymy ceglany kościół, czy bogato zdobioną kapliczkę. Co jakiś czas miniemy dom podcieniowy, czy całą zagrodę pomennonicką. Gdzieniegdzie dostrzeżemy ostatnie wiatraki, których niegdyś stały tu setki, czy obiekty hydrotechniczne. Region słynie również z płaskiego jak stół krajobrazu, jak również schodzącego poniżej poziomu morza terenu zwanego depresją. Jednak w żaden sposób nie wpływa ona na negatywnie samopoczucie uczestników ;) Wręcz przeciwnie podczas rajdu odczuwa się sielankowy klimat, żadnej presji! W przeciwieństwie do innych wyścigów, na rajdach organizowanych przez Stowarzyszenie RowerOver, wielu uczestników zamiast ślepo gnać przed siebie, coraz częściej zatrzymuje się na "punktach regeneracyjnych", na których można spróbować różnych dań i wypieków regionalnych. To jedyny taki rajd w naszym pięknym kraju, gdzie podczas startu można poczuć zarówno sportowego ducha, jak i zasmakować kuchni regionalnej. Nasza grupa w mniejszym lub większym składzie uczestniczy w tych maratonach już od dobrych kilku lat i za każdym razem nasze opinie są bardzo pochlebne. Jedyne co mogłoby się poprawić, to stan naszych polskich dróg, które miejscami niestety przypominają ser szwajcarski i trzeba nieźle się nagimnastykować, by rowerem szosowym przejechać bez złapania gumy lub wykrzywienia koła.

Migawki z IV edycji maratonu szosowego pt. Żuławy Wkoło, na którym wystartowało blisko pół tysiąca zawodników !
Migawki z IV edycji maratonu szosowego pt. Żuławy Wkoło, na którym wystartowało blisko pół tysiąca zawodników ! fot. Piotr Książek [GR3miasto]


Nasze wrażenia:

W tym roku nasza ekipa obrosła w siły, dlatego też coraz częściej na różnych imprezach startujemy już nie we dwie czy trzy osoby, a w kilkanaście. Prócz ścisłej grupy na starcie maratonu "Żuławy Wkoło" stanęło z nami sporo naszych sympatyków, koleżanek i kolegów, którzy na co dzień uczestniczą w wycieczkach organizowanych przez GR3miasto. Wszyscy, niczym jedna rodzina z myślą o spokojnej jeździe wybraliśmy się na krótszą trasę, która liczyła 70 km.

Już po starcie, który miał miejsce w Ostaszewie, ruszyliśmy w ponad 30 osobowym składzie narzucając jedno tempo. Ze względu jednak na własne bezpieczeństwo oraz drożność szosy podzieliliśmy się na dwie grupy. Pomiędzy poszczególnymi "punktami regeneracyjnymi " trzymaliśmy umiarkowane tempo między 25 a 28 km/h, co pozwalało nam płynnie pokonywać kolejne kilometry. Jako, że donikąd nam się nie spieszyło pozwoliliśmy sobie na postoje nie tylko w punktach regeneracyjnych, ale również przy wszelakich zabytkach. Tutejszy, niepowtarzalny styl domów drewnianych przyczynił się, że nie raz jeszcze tu powrócimy.


Podsumowanie i statystyki:

Co do statystyk, to ważnym elementem rajdów jest pogoda. Jak dotychczas podczas wszystkich zorganizowanych imprez aura mało kiedy nas nie zawiodła, zupełnie jakby organizator wykupił abonament na ładną pogodę. Samego prezesa można było spotkać na trasie, który z imprezy na imprezę jest coraz bliżej kolarzy. Podczas tegorocznej Żuławy Wkoło, Andrzej Gołębiowski towarzyszył zawodnikom na motorze, jednak mam taką cichą nadzieję, że niebawem przesiądzie się jak reszta uczestników na rower i przyczyni się do podwyższenia statystyk na większej pętli.

Nawiązując do liczb i uczestników, to podczas tegorocznej imprezy Żuławy Wkoło wystartowało łącznie blisko pół tysiąca kolarzy. Dominowali panowie, jednak z edycji na edycję przybywa również i pań, bo co to by była za impreza bez płci pięknej? Większość zawodników wybrało się na liczącą 70 km trasę krótką.

Dziękujemy również za wsparcie "Motopozytywnym" czyli grupie trójmiejskich ratowników na motocyklach, policji, OSP, oraz osobom z obsługi technicznej, którzy przyczynili się do bezpiecznego dotarcia wszystkich uczestników do mety.

Z pewnością nie był to nasz ostatni wspólny wyjazd! Rajdy organizowane przez stowarzyszenie Andrzeja Gołębiowskiego, to najlepsze imprezy rowerowe tego typu, w których jak dotąd mieliśmy okazję uczestniczyć. Osobiście nie przepadam za typowymi maratonami i zawodami MTB z jazdą na czas, jednak cykle organizowane przez RowerOver, już na stałe zagościły w kalendarzu naszej grupy. Takiej rodzinnej i sielankowej atmosfery nie ma na żadnej innej imprezie rowerowej w Polsce!

Ślady tras GPS: 70 km, 140 km, 160 km,



Więcej zdjęć:

- GALERIA ZDJĘĆ; autor: Beata Zarach

WYNIKI

Więcej informacji o maratonach znajdziecie na stronie Stowarzyszenia RowerOver.
Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (34)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »