• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Maraton szosowy Kociewie Kołem 2013

Krzysztof Kochanowicz
18 września 2013 (artykuł sprzed 8 lat) 
Opinie (22)
Najnowszy artykuł na ten temat Wybierz się rodzinnie na Żuławy w Kółko

Pomimo nie najlepszych prognoz pogody, premierowa edycja maratonu Kociewie Kołem rozegrała się w słonecznej atmosferze. Entuzjaści rowerów szosowych mogli liczyć nie tylko na wspaniałą zabawę, ale i urozmaicone liczące po 180 i 80 km trasy, które wiodły wśród malowniczych lasów i jezior samego serca Kociewia. Nie zabrakło także pit stopów, na których serwowano pyszne lokalne potrawy i wyśmienite ciasta. Na tym jednak nie koniec, rytm podkręcali lokalni grajkowie, a także zastęp Straży Pożarnej ze swym zabytkowym wozem, który wg nas był hitem całego rajdu. Z pewnością wrócimy tu za rok !



Kociewie Kołem od A do Z:

W skrócie:

Organizowany przez sopockie Stowarzyszenie RowerOver - Maraton Kociewie Kołem - podobnie jak dotychczasowe cykle "Kaszebe Runda", "Żuławy Wkoło", "Vejherovia Velo" czy impreza odbywająca się po drugiej stronie Morza Bałtyckiego pt. "Karlskrona Bike Maraton", to maraton, którego ideą jest brak jakiejkolwiek klasyfikacji i niewyłanianie tryumfatora wyścigu. Każdy, kto dojedzie do mety, traktowany jest jak zwycięzca i zostaje uhonorowany medalem. Nieważne wiec na jakim rowerze się jedzie, ważne, że każdy ma szansę ustanowić swój własny rekord! Z takim zamiarem wystartowała także nasza grupa. Jedni do rajdu podeszli rekreacyjnie, inni zamierzali nieco się rozgrzać przed kolejnymi zawodami jeszcze w tym sezonie. Każdy z nas miał jednak okazję zmierzyć się z własnymi słabościami i udowodnić przede wszystkim sobie, że jeśli czegoś się pragnie, to poprzez wytrwałą pracę jest to osiągalne.

Osoby znające dobrze formułę rajdu, coraz częściej porzucają rywalizację i podchodzą do startu bardziej turystycznie niż sportowo. Dlatego też to dobra okazja by poznać walory przyrodniczo-krajobrazowe, które mamy w zasięgu ręki. Kociewie to przepiękny region charakteryzujący się wieloma różnorodnymi zabytkami, ale także i cudowną przyrodą. A przygotowane przez organizatorów trasy były tego dowodem.

  • Migawki z premierowej edycji maratonu szosowego pt. "Kociewie Kołem"
  • Migawki z premierowej edycji maratonu szosowego pt. "Kociewie Kołem"
  • Migawki z premierowej edycji maratonu szosowego pt. "Kociewie Kołem"
  • Migawki z premierowej edycji maratonu szosowego pt. "Kociewie Kołem"
  • Migawki z premierowej edycji maratonu szosowego pt. "Kociewie Kołem"
  • Migawki z premierowej edycji maratonu szosowego pt. "Kociewie Kołem"
  • Migawki z premierowej edycji maratonu szosowego pt. "Kociewie Kołem"
  • Migawki z premierowej edycji maratonu szosowego pt. "Kociewie Kołem"
  • Migawki z premierowej edycji maratonu szosowego pt. "Kociewie Kołem"
  • Migawki z premierowej edycji maratonu szosowego pt. "Kociewie Kołem"
  • Migawki z premierowej edycji maratonu szosowego pt. "Kociewie Kołem"
  • Migawki z premierowej edycji maratonu szosowego pt. "Kociewie Kołem"
  • Migawki z premierowej edycji maratonu szosowego pt. "Kociewie Kołem"
  • Migawki z premierowej edycji maratonu szosowego pt. "Kociewie Kołem"


GALERIA ZDJĘĆ autor: Beata Zarach

Nasze wrażenia i szczegóły:

Start i meta zlokalizowane były na terenie Ośrodka Sportu i Rekreacji w Starogardzie Gdańskim. Duża pętla liczyła 180 km, a mała o 100 km mniej. Nasza paczka z uwagi na dość aktywny tydzień nie zamierzała specjalnie się przemęczać. Zamiast na siłę spalać kalorie, tym razem postanowiliśmy je uzupełnić, zatrzymując się na wszystkich dedykowanych bufetach, próbując wszelakich wyśmienitych wypieków i potraw. Wśród licznych łakoci było także nasze ulubione ciasto z rabarbarem, mmm pycha. Dla tych chwil moglibyśmy zostać tam dłużej. Ehhh, tego nie da się opowiedzieć, to trzeba przeżyć!

Co podobało nam się najbardziej?

Na zakończenie chcemy nie tylko podziękować organizatorom za świetnie przygotowaną imprezę, a także okolicznym mieszkańcom, którzy włączyli się we wspólną zabawę dopingując pedałujących. Dziękujemy więc za Wasze uśmiechy, za doping, a dzieciakom za przybijane piątki !
Trasy oraz niewątpliwy urok okolicy z całą pewnością będą przyciągać coraz więcej chętnych, gdyż propagowanie sportu i aktywnego wypoczynku jest łatwe i przyjemne w tak pięknych okolicznościach przyrody.

Nasze statystyki z trasy:

Dystans: 82,2 km.
Czas jazdy z postojami: 4h03min
Czas jazdy bez postojów: 3h24min
Prędkość średnia wliczając postoje: 19,23 km/h
Prędkość średnia bez postojów: 24,32 km/h
Przewyższenia: 106,7 m

Kliknij i zobacz szczegółową mapę Kliknij i zobacz szczegółową mapę


Jeśli chcecie porównać czasy, oto PEŁNE WYNIKI

Więcej informacji o maratonach znajdziecie na stronie Stowarzyszenia RowerOver

Autor relacji:

Wydarzenia

Opinie (22) 5 zablokowanych

  • Jeśli organizatorzy zamierzają edycję tę kontynuować (12)

    z pewnością będzie to jeden z maratonów, który wpiszę w mój przyszłoroczny kalendarz. Podobnie jak na innych cyklach, piękne tereny, wspaniali ludzie i świetna przede wszystkim zabawa!
    Pozdrawiam i do zobaczenia na Żuławy Wkoło!

    • 30 27

    • Malkontenci, macie jakieś powody do stawiania minusów? (11)

      Jeśli tak to jakie? Chciałbym wybrać się na kolejny cykl, ale pojawiają się wątpliwości ;-/

      • 15 15

      • Minusy stawiają pierdoły, które nie wyszły nawet z domu bo "lał" deszcz.... (10)

        • 19 18

        • Wszystko pięknie (9)

          Maraton, bufety i atomsfera była świetna, jednak...
          ...masaż na koniec niczym nie przypominał sportowego masażu!
          Omal nie zasnąłem! W poprzednich edycjach np: Kaszebe MTB oraz Kaszebe Runda masażyści byli zdecydowanie lepsi.

          • 12 11

          • Podobnie też jeden z panów na filmie... wygląda na znudzonego ;) (8)

            • 11 10

            • Osobiście nie przyjechałam na maraton dla masażu (7)

              ale fakt, iż tym razem miałam wrażenie jakby Panie rehabilitantki robiły to za karę.
              Poprzednim razem podczas KaszebeRunda, masowali młodzi i prężni studenci z AWFiS, i to faktycznie był porządny masaż. Po masażu takim czułam się naprawdę zrelaksowana, tym razem też spać się chciało ;-/
              Poza tym wszystko na wysokim poziomie: i zabezpieczenie trasy, i bufety, a przede wszystkim świetna atmosfera. Jedno co jeszcze mogłabym dodać, to szkoda, że bufety nie znajdowały się w bardziej urokliwych miejscach Kociewia. Tyle tam pięknych jezior i widoków !

              • 10 9

              • Była to pierwsza edycja (6)

                Mam więc nadzieję, że organizatorzy wyciągną z tych opinii jakieś wnioski.
                Osobiście bawiłem się świetnie i z miłą chęcią przyjeżdżamy całą rodzinką na kolejne cykle !

                • 10 9

              • Na codzień mieszkam w Trójmieście, pochodzę zaś ze Starogardu Gdańskiego (5)

                gdzie odbywała się powyższa, świetnie zresztą zorganizowana impreza.
                Szkoda jednak, że mając tak piękny obiekt sportowy, włodarze mojego rodzinnego miasta nie pomyśleli o żadnej imprezie towarzyszącej dla maluchów np: promując bezpieczeństwo poruszania się na rowerze, czy coś w ten deseń. Szkoda, gdyż w czasie mojego startu, żona i młody mogliby spędzić jakoś miło czas, a tak chwilę po starcie udali się do domu.

                • 10 9

              • Nie zgadzam się (4)

                Nie zgadzam się, że nic oprócz maratonu się nie działo, przecież były imprezy towarzyszące takie jak pokaz fitness, koncerty, dmuchane zjeżdżalnie dla dzieci itp. Wszystko działo się obok hali sportowej...

                • 4 5

              • Jasne, tylko zapomnieliście chyba o tym wspomnieć ;) (2)

                • 5 5

              • Strona ogranizatora (1)

                Na stronie organizatora maratonu "rowerover"
                wszystko jest napisane, widocznie przeoczyłeś :P

                • 4 4

              • Być może

                Ale informacja ta musi być nieźle schowana, albo jestem już zmęczony i niedowidzę. W każdym razie nieraz o istotnych elementach człowiek musi szukać na stronie organizatora jak igły w stogu siana ;-/

                • 3 3

              • A jakaś promocja tego?

                Nigdzie o tym nie było mowy, żenada.

                • 0 0

  • fajna zabawa

    bardzo mi się podobało. bufety na wypasie. Nic nie przebije nalewki malinowej.
    Mom zdaniem można by tylko wydłużyć dystans. Już mi się zaczynało dobrze jechać a tu meta...

    • 16 15

  • Tak się zastanawiam... (1)

    Dlaczego zaglądają tu osoby stawiające minusy przy opiniach "dla zasady". Przecież to głupie. Chyba, że siedzą w domu, d*py za mury nie ruszą, tylko ciążę spożywczą pielęgnują i takie hobby mają, żeby minusy stawiać nawet przy opiniach o bardzo pozytywnym wydźwięku.
    Jak się nie zgadzasz z opinią, to owszem, postaw minus ale żeby tak bez sensu klikać?
    Wszyskim takim mówię stanowcze NIE i stawiam duży " - ", a dla pozytywnych ludzi duży " + ".

    Co do imprezy, to podobało mi się, brawa dla organizatorów i obiecuję, że znów się pojawię. Będę również na Żuławach Wkoło, bo choćby deszcz padał, to i tak słońce w sercach i uśmiechy na twarzach przyjaciół są bezcenne i właśnie choćby dla nich warto w czymś takim uczestniczyć!

    • 18 17

    • Ten kto potrafi dobrze się bawić, na każdym z cykli znajdzie coś dla siebie

      Malkontenci, czyli niestety większość naszego narodu we wszystkim doszukiwać się będą błędu. Najchętniej wszystko wokół i wszystkich obrzucili by mięsem, sami zaś są idealni. Jak dotychczas wielu się mądrowało, ale cały czas dla maratonów RowerOver nie ma konkurencji, przynajmniej nie na Pomorzu. Zaakceptujcie więc to co macie, a jak się nie podoba, poszukajcie może w innej tematyce, np: ...w zbieraniu grzybów, sezon w końcu na to w pełni :O)

      • 6 6

  • Człowiek z charakterem !

    Na kilku zdjęciach rozpoznałem Jurka T. z Oruni Górnej - nestora rodziny /60+/.
    A potem wyczytałem ,ze miał kapitalny wynik.Gratulacje i podziw Jurku !

    • 11 9

  • Kociewie piękne ,ale nie docenaine

    Kociewie to moje rodzinne strony , gdy jestem a mam wolną chwile , wykorzystuje ją na wycieczki po tym malowniczym regionie , korzystając z mi.in. z Kociewskich szlaków rowerowych , niestety są one słabo wypromowane i świecą pustkami , podczas gdy trasa nadmorska jest oblężona jak Marszałkowska w Warszawie. Szlaki maja ok 3 lat i już są niszczone przez wandali , słabe przykręcenie metalowych tabliczek , powoduje to że dowcipnisie je przesuwają i odwracają powodując chaos. Mimo wszystko warto tu przyjechać bo jest naprawdę co oglądać , są zabytki , są jeziora , są lasy. Może ten maraton sprawi że w końcu Kociewie odwiedzi znacznie więcej rowerzystów , niż dotychczas

    • 13 11

  • Jadę na kolejny

    Impreza przednia!!! Jak zresztą wszystkie spod znaku RowerOver. Od zeszłego roku zacząłem starty w tego typu imprezach na Żuławy Wkoło - Było Super!!! Tegoroczne Kociewie Kołem też było SUPER!!! A za dwa tygodnie kolejne Żuławy Wkoło - Też na pewno będzie SUPER!!!!

    • 14 13

  • 5+ za organizację

    Organizatorzy zadbali o wszystko, nawet o pogodę (przynajmniej na krótszej trasie - u nas nie padało :). Zabytkowa straż pożarna była przepiękna, a strażacy przystojni; nalewka cudnie rozgrzewała (chyba wiśniowa?), górek nie było więc nie trzeba było się pocić, wzniesienia były z których podziwiać okolicę można, lasy, jeziorka, kawałek Borów Tucholskich, pięknie wijąca się Wda - słowem wszystko co rowerzyście do szczęścia potrzebne! Też wpisuję w kalendarz, w przyszłym roku stawiam się na starcie. I już nie mogę doczekać się koszulki - zielona?

    • 8 6

  • 5 za pomysł i wytrwalosc

    do tej pory uczestniczyłem w zawodach mtb,, w tym sezonie specjalnie kupiłem szosówkę zachęcony informacjami o tych imprezach z rowerover i po kaszubskiej rundzie nie mogę się doczekać kolejnej i następnej edycji Uczestniczyłem we wszystkich za wyj. Karlskrony. Wspaniałe imprezy ,świetnie zorganizowane,doby relaks i można również ostro pocisnąć jak przyjdzie ochota.
    dla organizatorów jestem pełen podziwu-trzymajcie tak dalej

    • 4 3

  • Rewelacja

    Pierwszy raz z imprezą spotkałem sie w Kościerzynie , kolega namówił mnie na rajd Kaszebe Runda i po 37 latach wsiadłem na rower nie po to aby jechać po zakupy ale rajdowo-sportowo. Nabyłem nowiusieńki rower crossowy i w drogę
    Mam za swoje przepadłem , zainfekowałem sie zupełnie nieznaną mi chorobą .
    Cykloza ! Tak brzmi Diagnoza tych, którzy cierpią podobnie.
    Wejherowo dystans dłuższy, było galańcio .Pech wyeliminował mnie z jazdy po Szwecji i na Cyklo Gdynia . Kociewie Kołem super przygoda na nowiuśkiej szosówce .
    Teraz Żuławy .
    Jak zdrowie pozwoli to będę sie wam naprzykrzał .

    • 4 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Rowerowy Potop AZS

zawody / wyścigi, rajd / wędrówka, impreza na orientację

MTB Maraton Gdańsk

zawody / wyścigi

Rowerowy Potop AZS

zawody / wyścigi, rajd / wędrówka, impreza na orientację

Znajdź trasę rowerową

Ogłoszenia polecane

Forum