rowery

stat

Kontrole antydopingowe podczas amatorskich wyścigów

Sezon 2019 może być przełomem także dla osób uprawiających kolarstwo amatorsko.
Sezon 2019 może być przełomem także dla osób uprawiających kolarstwo amatorsko. Vadim Ginzburg/123rf.com

Organizatorzy imprez kolarskich w Polsce, w tym w Trójmieście, wprowadzają do regulaminów zawodów nowy zapis. Od sezonu 2019 także w niektórych wyścigach amatorskich będą przeprowadzane kontrole antydopingowe. Co to znaczy dla zawodników, którzy zamierzają wziąć udział w takich imprezach?


Czy wprowadzenie kontroli antydopingowych na zawodach amatorskich to dobry pomysł?

tak

77%

nie

14%

nie mam zdania

9%

W związku z coraz częściej pojawiającymi się dyskusjami, wynikającymi w dużej mierze z wydarzeń, jakie miały miejsce w amatorskim środowisku kolarskim, kilkoro organizatorów wyścigów postanowiło wprowadzić kontrole na swoich zawodach.

Kontrole antydopingowe dla amatorów będą odbywały się w sezonie 2019 w wyścigach Bike Maraton, Eurobike Kaczmarek Electric MTB, Via Dolny Śląsk, wszystkich szosowych wyścigach z kalendarza Masters, zatwierdzonego przez Polski Związek Kolarski, a także cyklu rozgrywanego na Pomorzu - Energa Cyklo Cup.

- Może zdarzyć się taka sytuacja, że na każdej z naszych imprez będzie kontrola antydopingowa - mówi Bartłomiej Glaas, Prezes Trójmiejskiego Stowarzyszenia Rowerowego, organizator Energa Cyklo Cup. - Kto będzie kontrolowany? Tego oczywiście nie mogę powiedzieć, bo kontrola, co oczywiste, straciłaby sens. Na pewno będziemy kontrolowali zawodniczki i zawodników walczących o najwyższe lokaty i z każdego dystansu OPEN będziemy najprawdopodobniej brali pod uwagę TOP10 - dodaje.
Co to oznacza dla zawodników startujących w wyścigach? Może się wydawać, że zupełnie nic - ten kto jest "czysty", nie ma się czego obawiać. Warto jednak wiedzieć, że pozytywny wynik kontroli antydopingowej może być nie tylko efektem chęci oszustwa, lecz także niedopatrzenia.

Przydatne dokumenty



Wszyscy zawodnicy, którzy chcą startować w tym roku w wyścigach, powinni zapoznać się z aktualną listą substancji i metod zabronionych. Warto także zapisać sobie numer telefonu do Antydopingowego Pogotowia Informacyjnego - 695 367 464. Całodobowa infolinia została stworzona po to, aby lekarze, trenerzy i sami zawodnicy mogli szybko uzyskać odpowiedź na pytanie dotyczące substancji zabronionych w sporcie, wyłączeń dla celów terapeutycznych TUE oraz przebiegu kontroli antydopingowej.

Ten numer warto mieć w zanadrzu nawet wtedy, gdy wybieramy się do apteki po syrop na kaszel lub spray do nosa przeciw katarowi. Jedną z bardzo popularnych, a zabronionych w rywalizacji sportowej substancji jest pseudoefedryna. Oznacza to, że w przypadku pojawienia się przeziębienia na kilka dni przed zawodami powinniśmy bardzo uważać na to, czym próbujemy wyleczyć naszą niedyspozycję.

Warto także zwracać baczną uwagę na przyjmowane suplementy diety. Na stronie Polskiej Agencji Antydopingowej można zapoznać się z listą dozwolonych substancji pogrupowanych według przydatności danego suplementu w podnoszeniu formy sportowej.

Osoby, które przewlekle przyjmują jakiekolwiek lekarstwa, powinny zapoznać się z przepisami dotyczącymi wyłączeń dla celów terapeutycznych (TUE). Jeśli lek, który przyjmujemy z przepisu lekarza, znajduje się na liście substancji zabronionych, nie oznacza to, że nigdy więcej nie będziemy mogli wziąć udziału w wyścigu. Musimy jednak wystąpić z wnioskiem o przyznanie wykluczenia - w innym wypadku pozytywny wynik kontroli antydopingowej zostanie uznany za próbę oszustwa.

Dwie strony medalu



Choć wprowadzenie kontroli antydopingowych w amatorskim peletonie wzbudzają w środowisku wiele aprobaty, pojawiają się też głosy wskazujące na ciemną stronę tego przepisu. Według nich, badanie osób niezwiązanych profesjonalnie ze sportem łączy się z wieloma komplikacjami i ryzykiem, że za "dopingowicza" zostanie uznany człowiek, który nie ma pojęcia o dopingu, a chce jedynie wziąć udział w niedzielnej imprezie sportowej.

- Uważam, że nie da się w prosty sposób przełożyć zasady ze sportu profesjonalnego do amatorstwa - mówi Adam Muzyczuk, zawodnik z czołówki kategorii wiekowej M40. - To, co obowiązuje profesjonalistów, jest moim zdaniem za ostre dla amatorów, bo zmusza ich do zwracania uwagi na wszystko, co biorą do ust. A przecież czystej postaci amator, ten z pięćdziesiątej linii startu Garmin MTB Series, nie chce być zmuszony do zastanawiania się, czy tabletka na przeziębienie, którą wziął kilka dni temu, to doping. Z drugiej strony, jeśli zrobi się odstępstwa od zasad profesjonalnych kolarzy, wówczas półamatorzy - ci z kilku pierwszych rzędów wyścigu - z premedytacją z tego skorzystają. Być może dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie pośredniej kategorii, która zgadza się na kontrole antydopingowe i rywalizuje w swojej grupie.
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie (39)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »