rowery

stat

Karlskrona Bike Marathon 2015


Karlskrona Bike Marathon, to bardzo ciekawa impreza rowerowa, która jak co roku jest podsumowaniem kolarskich wydarzeń organizowanych przez Stowarzyszenie RowerOver. Tegoroczna edycja odbyła się w pierwszy bardzo słoneczny weekend października, zupełnie nie dając uczestnikom odczucia, że mamy już jesień.



Piątek...

Spotkaliśmy się w piątek wieczorem pod gdyńskim terminalem promowym Stena Line. Odprawa i rozdanie biletów poszło bardzo sprawnie i już po kilkunastu minutach wjeżdżaliśmy na pokład i parkowaliśmy nasze rumaki. Równie sprawnie poszło nam odnalezienie kabin, rozpakowanie i ruszenie na parkiet. Piątek, to w końcu weekendu początek więc zanim w sobotę wsiedliśmy na rowery, wypadało rozgrzać nieco nogi na dyskotece. W przeciągu kilku chwil rozgrzewamy parkiet do czerwoności, podskakując i obracając się radośnie we wszystkich kierunkach i tak oto niewinnie wybija północ. Chcąc nie chcąc kończymy hulanki i swawole, co by następnego dnia nie było "jazdy przez płotki". Na szczęście tym razem nie było żadnego sztormu więc udało się w miarę szybko zasnąć, wyspać i zregenerować siły przed sobotnim startem.

Sobota...

Poranek rozpoczynamy od pożywnego śniadania. Na trasy maratonu ruszaliśmy w grupach kilkunastoosobowych, eskortowani przez pilotów. Do wyboru były trzy różne pętle o dystansach: 77 km, 99 km, 156 km.

Szwecji rowerem nie trzeba reklamować - jeździliśmy bocznymi drogami, wyłącznie gładkim asfaltem wśród bujnych lasów, malowniczych jezior i wielkich głazów polodowcowych porośniętych grubo mchem. Co jakiś czas krajobraz uzupełniały także różnorodne, kolorowe, drewniane domy i gospodarstwa oraz przecudnie zadbane ogródki, aż trudno było je minąć bez zatrzymania się.

Na każdej z tras prócz ciekawej przyrody i malowniczych wsi czekały na uczestników bufety regeneracyjne. Ostatni bufet znajdujący się w tym samym miejscu co w ubiegłych latach, wykorzystaliśmy troszkę na leżakowanie na pomoście. Na mecie czekały na nas zasłużone medale, ciepły posiłek regeneracyjny oraz masaż.

Na zakończenie udało nam się wygospodarować troszkę jeszcze czasu wolnego i wyskoczyć do centrum Karlskrony, którą znamy już jak własną kieszeń po licznych wypadach rowerowych, jak i wędrownych. Tym razem jednak, z uwagi na przepiękną słoneczną pogodę wybraliśmy się na lody.

Przed zmrokiem zakończyliśmy naszą przygodę i ponownie wsiedliśmy na prom. Wieczorem, po sytej kolacji nastąpiło podsumowanie emocji na poszczególnych trasach i rozdanie pamiątkowych dyplomów. Część osób została jeszcze na piwko i trzy takty, a bardziej wyeksploatowani udali się do swoich kajut na zasłużony wypoczynek. W niedzielny poranek dobiliśmy do nabrzeża w Gdyni i z miłymi wrażeniami rozjechaliśmy się do swoich domków.

Podsumowanie:

Szwecja to raj rowerowy, dodatkowo dopisała pogoda i ekipa! Fantastyczni ludzie, piękne krajobrazy, jednym słowem najlepszy pomysł na weekend. Bawiliśmy się wybornie i polecamy takie wyjazdy wszystkim miłośnikom dwóch kółek. Szkoda, że kolejne rowerowe przygody spod znaku RowerOver dopiero w przyszłym roku.



GALERIA ZDJĘĆ; fot. Dariusz Pawlicki

Przeczytaj inne relacje z tegorocznych maratonów organizowanych przez RowerOver:

-Kaszebe Runda 2015
-Kociewie Kołem 2015
-Żuławy Wkoło 2015


Organizator:

Stowarzyszenie RowerOver
Andrzej Gołębiowski,
Tel. +48 501 193 646
mail: andrzej@golebiowski.info
Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę?
Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (12)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »