• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Jazda rowerem zimą. Czy to bezpieczne i wygodne?

Joanna Karjalainen
23 listopada 2022, godz. 06:00 
Opinie (120)
Rower zimą - czy to dobry pomysł? Jak zwykle odpowiedź brzmi: to zależy. Rower zimą - czy to dobry pomysł? Jak zwykle odpowiedź brzmi: to zależy.

Jak co roku zima zaskoczyła kierowców. Czy rowerzyści też są zdziwieni, że pod koniec listopada spadł śnieg? Wielu zaprawionych w boju, całorocznych użytkowników jednośladów w porę przygotowało siebie i rower do gwałtownej zmiany pogody. Czy jest już za późno, żeby rozpocząć rowerowe przygotowania do zimy?



Czy jeździsz rowerem w trakcie śnieżnej zimy?

Choć na drogach rowerowych w okresie zimowym jest zdecydowanie mniejszy ruch, to nie ustaje on zupełnie. Mróz i śnieg nie są przeszkodą dla wielu rowerzystów, którzy wiedzą, jak odpowiednio przygotować zarówno siebie, jak i swój jednoślad i kontynuować dojazdy do pracy rowerem.

Nierzadko okazuje się, że choć w zimowych warunkach rowerem jedzie się wolniej niż zwykle, to i tak idzie nam to sprawniej niż wtedy, gdy korzystamy z samochodu czy komunikacji miejskiej. Auto trzeba przecież odśnieżyć, potem wystać swoje w korkach. Czekanie na spóźniony autobus też nie należy do najprzyjemniejszych. Czy rower jest dobrą alternatywą na zimę?

Jak to zwykle bywa, odpowiedź brzmi: to zależy. A więc: od czego?

Po pierwsze: rower



Zdecydowanie niedobrym pomysłem na śnieżne warunki będzie wyciągnięcie z domu roweru szosowego lub miejskiego na oponach bez bieżnika. Bezpieczeństwo przede wszystkim! Rower górski o oponach z bardziej agresywnym bieżnikiem powinien dać sobie radę w śniegu. Możemy też przemyśleć zmianę opon na typowo zimowe, ze specjalnymi metalowymi wkrętami, które zapewnią nam dodatkową przyczepność na śliskim podłożu.

Pamiętajmy, aby do jazdy po śliskim podłożu spuścić trochę powietrza z opon. Dzięki mniejszemu ciśnieniu, większa powierzchnia opony będzie przylegać do podłoża, a przez to również zwiększy się nasza przyczepność. Oczywiście, także tutaj należy zachować umiar i szukać złotego środka, ponieważ na "flaku" też nie będzie jeździć nam się dobrze, a co więcej, w dłuższej perspektywie czasu zniszczymy oponę i całe koło.

Jeżeli używamy swojego jednośladu w zimowych warunkach, nie zapomnijmy o doglądaniu jego stanu technicznego. Niestety ani wilgoć, ani sól drogowa nie sprzyjają utrzymaniu naszego roweru w doskonałym stanie. Dobrym pomysłem będzie regularne czyszczenie roweru i smarowanie napędu. Te czynności pomogą naszemu pojazdowi przetrwać do wiosny w jak najlepszej kondycji. Po zimie nie zapomnijmy odwiedzić serwisu rowerowego - być może pewne elementy roweru trzeba będzie dokładnie wyczyścić albo nawet wymienić.

Po drugie: umiejętności



Jeżdżąc po ośnieżonych drogach rowerowych należy zachować wzmożoną czujność. W zachowaniu komfortu jazdy nie pomagają także ograniczona widoczność, zmarznięte palce u dłoni, ciągłe pociąganie nosem i konieczność intensywnego manewrowania kierownicą, aby zachować tor jazdy. Jeśli jesteśmy kompletnymi nowicjuszami w jeździe rowerem po śniegu, dobrze byłoby, abyśmy swoje pierwsze kroki stawiali wtedy, kiedy mamy czas na spokojną naukę i obycie się z nowymi okolicznościami, a nie wówczas, gdy pędzimy do pracy w godzinach szczytu. Jazdę rowerem po śniegu można opanować, ale wymaga to szczypty cierpliwości.

Zimą na dojazd rowerem do celu należy zarezerwować sobie nieco więcej czasu niż zwykle. Tylko spokój może nas uratować! Na oblodzonej drodze nie będzie niczym nowym, jeśli skręcając kierownicę wciąż będziemy jechać na wprost... Tego typu manewry dobrze przećwiczyć na spokojnie.

2021: Drogi rowerowe w Gdańsku będą odśnieżane

Sprzęt do odśnieżania dróg rowerowych w Gdańsku. Sprzęt do odśnieżania dróg rowerowych w Gdańsku.

Po trzecie: wyposażenie



Wspominając o wyposażeniu siebie i roweru na zimowe dni, chciałoby się zacząć od rękawiczek i ciepłych skarpetek. Te elementy jednak same bardzo skutecznie o sobie przypomną w razie gdy się zagapimy i wyjdziemy bez nich z domu. To, na co warto zwrócić szczególną uwagę, to oczywiście kask. Jeśli już mamy się przewracać i ślizgać, naprawdę lepiej zrobić to w kasku niż bez niego.

Co poza tym? O tym, że oświetlenie roweru może nawet uratować nam życie, pisaliśmy na łamach portalu już wielokrotnie. Mniej górnolotnie - dobrze oświetlony rower to również oszczędność nerwów, zwłaszcza na przejazdach rowerowych, gdzie kierowcy aut muszą w porę nas zauważyć. Pamiętajmy, że pod koniec listopada i w grudniu przez większość doby jest ciemno, a dni bywają ciemnoszare - to naprawdę nie sprzyja temu, abyśmy byli widoczni na drodze. Jeśli to możliwe, pomóżmy sobie również wybierając jaskrawe kolory odzieży rowerowej.

Jeśli nie rower, to co? Pomysły na zimowe aktywności



Po czwarte: nasze samopoczucie



Jazda rowerem podczas zimy może być przyjemna, a w każdym razie przyjemniejsza niż podróżowanie zatłoczonym autobusem albo stanie w korku w samochodzie. Podobnie jak w każdej innej porze roku, rower nie stoi w korkach, nie musi szukać miejsca do zaparkowania ani składać kosztownych wizyt na stacji benzynowej. Niemniej, niech wyznacznikiem będzie nasze samopoczucie.

Rower a przeziębienie. Kiedy lepiej zostać w domu?



Jeżeli jazda rowerem zimą to dla nas walka o przetrwanie, może warto odpuścić, na spokojnie nauczyć się radzenia sobie w zimowych warunkach na jednośladzie, ale codzienne dojazdy do pracy rowerem odłożyć na kolejny rok? Większość z nas ma wystarczająco dużo stresu związanego z codziennym życiem, żeby dokładać sobie kolejny element do tej układanki. Choć jazda rowerem może być źródłem ogromnej satysfakcji, nie jest jedyną drogą do tego, abyśmy czuli się fajnie i dobrze. Wybierzmy mądrze i z troską o samych siebie.

Opinie (120)

Wszystkie opinie

  • (16)

    Ten co zima jeździ na rowerze to nie przyzna oczywiście, że ani wygodne ani komfortowe. Rzadna przyjemność.

    • 11 28

    • Twoja wiedza o otaczającym świecie jest, mniej więcej, na tym samym poziomie co ortografia. (13)

      Nie wiesz nic o jeździe rowerem, więc się nie wypowiadaj.

      • 14 5

      • (12)

        "Twoja wiedza o..." nie bulwersuj sie tak od samego początku dnia. Spokojnie człowieku. Nie gadaj głupot bo ja na przykład pracuje z cyklistami zimowymi. Mówią zupełnie co innego jednak nie mają odwagi przyznać, że jeżdżą ze względu na to, że to cięcie kosztów.

        • 3 10

        • (5)

          A to coś złego?
          Dzięki za przypomnienie, że poza całą stertą innych zalet, jazda rowerem jest też tańsza. A od nowego roku paliwo po 10zl...
          Za to, czego dzięki jeżdżeniu rowerem nie puszcze z dymem rurą wydechową to sobie co roku mogę fajny urlop opłacić.

          • 6 0

          • (4)

            Cały rok oszczędzać, ograniczać się, by pojechać na fajny urlop? Co kto lubi. Dla mnie o wiele więcej warty jest codzienny brak ograniczeń (50 tygodni), niż 2 tygodnie urlopu.

            • 2 8

            • (1)

              Przecież to jest tylko przyjemny efekt uboczny, a nie cel sam w sobie.

              • 4 1

              • Jeśl coś jest uwzględnianie w kalkulacji, to nie jest efektem ubocznym, a zakładanym zyskiem, celem.

                • 1 7

            • (1)

              Gdzie ty mieszkasz i pracujesz, że 2x godzina dziennie w korkach cię nie ogranicza?

              • 3 0

              • A gdzie Ty masz sytuacje w Gdańsku, że przez korki podróż jest o godzinę dłuższa?
                Jeśli masz na myśli, że podróż trwa godzinę, to najprawdopodobniej bez korków trwałaby pół godziny, a więc rowerem ponad godzinę. Dla mnie to zbyt daleko, a zysk żaden. Co innego jeździć rekreacyjnie po parku, wzdłuż "morza", a co innego dojeżdżać w ruchu miejskim do pracy.

                • 1 7

        • Czyli argument anegdotyczny? Uroczo...

          Poza tym wiesz doskonale to, o czym nie mówią.

          • 2 0

        • Absolutnie się nie bulwersuję i jestem spokojny.

          Bardzo spokojnie punktuję twoją ignorancję. Do podnoszenia pulsu służą mi dynamiczne jazdy rowerem.

          • 4 1

        • Jazda rowerem zimą wcale nie jest tania (3)

          jak by ktoś chciał oszczędzić to jeździłby komunikacją publiczną. Wychodzi znacznie taniej.

          • 2 4

          • (2)

            Taniej, ale pytanie względem czego i jak szeroko się patrzy na temat. W Gdańsku, jeśli nie ma kosztu parkowania, w wielu przypadkach samochód jest tańszy od komunikacji, np. na krótkich odcinkach. Dla człowieka pracującego "czas to pieniądz". Czas od drzwi do drzwi jest bezkonkurencyjnie najkrótszy dla samochodu. Pomijam przypadek, że ktoś mieszka i pracuje obok przystanków tej samej linii.

            • 1 5

            • (1)

              Czas drzwi-drzwi mocno zależy od konkretnej trasy, nie da się tego tak uogólniać. No i dla samochodu to równie mocno zależy od pory dnia - zdarza się że w godzinach szczytu szybciej jest rowerem, a poza szczytem samochodem. A jak kilka dni temu były korki z powodu remontu koło Urzędu Miejskiego, to na rowery to nie miało wpływu.

              • 3 0

              • Oczywiście, nie można uogólniać. Ja mam szczęście do prac dla mnie poza zasięgiem roweru. Mam tylko wybór pomiędzy samochodem i komunikacją. Gdybym miał do pracy klika kilometrów, przy sprzyjającej pogodzie na pewno wybierałbym rower.

                • 1 1

    • A ten co nawet w lecie nigdy nie pojechał rowerem do pracy najchętniej wypowiada się w temacie

      • 9 2

    • jest na odwrot

      po rowerze zimą człowiek jest rześki i cały dzień jest mu ciepło. Po samochodzie czy komunikacji publicznej zamulony. Jedynie co mu się chce to spać. Polecam wiec aktywność zimą na zewnątrz. Oczywiście nie musi być to rower ale rower to także dojazd wiec zyskujemy czas.

      • 9 3

  • (1)

    Spokojnie można jeździć. Unikalem tylko mroźnych dni, szkoda obciążac układ oddechowy.

    • 10 3

    • To prawda...he he he

      Justyna Kowalczyk

      • 7 0

  • Pewnie że bezpiecznie (2)

    Wystarczy że miasto przepali pieniądze podatników i zrobi podgrzewane ścieżki rowerowe.

    • 2 15

    • Wystarczy, że nie będzie ich używać jako miejsce składowania śniegu po wylizaniu jezdni do czysta.
      Nieodśnieżona droga rowerowa = jadę rowerem po jezdni.

      • 6 0

    • Wystarczy zwykły pług

      • 2 2

  • Opinia wyróżniona

    Rower zima (9)

    Jeżdżę cały rok rowerem do pracy. Dla mnie jest to spore udogodnienie bo komunikacja z Osowy do Oliwy stoi na tragicznym poziomie.Autobus potrafi odcinek od młyna do Obwodnicy pokonać i 40 min a na rowerze przez las jadę max 20min.Czas może niezbyt okazały ale mi wystarczy. Zeszły sezon cały przejeździłem rowerem do pracy. Mam nadzieję że ten będzie podobny. Jedyna przeszkodą może być tylko ile śniegu spadnie. Mróz ma swoje mankamenty ale aż tak nie przeszkadzam. Pozdrawiam Wszystkich zimowych cyklistów

    • 67 5

    • No w końcu komentarz kogoś kto faktycznie jeździ rowerem :) Mróz nie jest przeszkodą, zwały śniegu są.

      • 10 1

    • Też bym tak robił gdyby (3)

      - było miejsce w moim alcatrazowcu na rower
      - było miejsce tam gdzie pracuje na rower
      - odległość do pracy była mniejsza (dojeżdżam z innego miasta)
      - współpracownicy nie krzywili się gdy śmierdzę
      - infrastruktura do jazdy była lepsza
      - nie miał dzieci, które trzeba zawieźć
      - nie musiał robić zakupów, które trzeba dowieźć

      • 5 14

      • Dobrze, podpiszę ci to zwolnienie od jeżdżenia rowerem, ale żeby to było ostatni raz.

        • 10 1

      • Oj coś czuję że nawet gdyby to wszystko było, to i tak byś wybrał samochód

        • 10 1

      • a ja znam takich co jeżdzą dzień w dzień Torun -Bydgoszcz i spowrotem i nie żalą się. Masz wiecej niż 50 km/stronę ? Ja mam 25 w jedną i masa zdrowia. A rower parkuję gdzie mogę. Jeszcze nie ukradli.

        • 0 0

    • Też z Osowej (1)

      Jeżdżę tą samą trasą. Jeszcze nigdy nie zmarzłem, bo to w sumie krótki odcinek.
      Mróz mi nie przeszkadza, odpuszczam tylko w pierwsze dni po opadach śniegu, jak na jezdni jest dużo błota z solą. Ale tak hak teraz już jest OK.

      • 7 0

      • Czytaj ze zrozumieniem, autor nie pcha się między samochody i błoto z solą. Przez las!

        • 2 3

    • Zgadzam się

      u mnie dojazd na Witomino o 16.00 to ok 20min w samym korku od stadionu. W jeździe na rowerze najgorszy jest deszcz, mróz czy śnieg już nie tak bardzo.

      • 3 0

    • Gratuluję. To jest zdrowe podejście i zapewne zdrowe ciało. Uczcie się rowerzyści wpychający się między samochody i narzekający na byle śnieżek na drodze. Korzystajcie z przewagi jaką daje rower i nie szukajcie problemów na siłę !

      • 1 2

  • (4)

    A ja jeżdżę cały czas elektryczną hulajnogą. Czy to też się liczy?

    • 4 5

    • (1)

      Chyba się liczy, ale jak takie małe kółka sprawdzają się w śniegu? Da radę?

      • 4 1

      • Śnieg to nic w porównaniu z mokrymi liśćmi. Ale generalnie hulajnoga daje radę.

        • 3 1

    • Hulajnoga elektryczna nie jest hulajnogą (1)

      tylko skuterem elektrycznym. Hulajnoga jest napędzana siłą nóg, a nie silnikiem.

      • 2 2

      • jak zwał tak zwał

        30 minut w poniedziałek z Oruni do Wrzeszcza. Drzwi domu - drzwi firmy. Rowerem było by szybciej ale nie ma miejsca w domu na rower. Dziś korek od Sandomierskiej do Urzędu Wojewódzkiego minąłem w 3 minuty.

        • 5 0

  • W Skandynawii normalne. (2)

    Tu oczywiście zaraz będzie pełno "ale".
    Aczkolwiek, fakt, infrastruktura i kultura kierowców vs rowerzyści inna

    • 9 5

    • fakt, kultuta u rowerzystow jest traktowana jak zbedny balast, ale w koncu

      policja zacznie egzekwowac PRD, a na razie "rowerzysci vs wszyscy"

      • 0 8

    • owca

      Kolejny fan zachodu już przewiduje negatywne komentarze (pomimo ich braku). Tam wszystko fajne a tu wszystko bee i infrastrukura bee i ludzie bee

      • 5 3

  • Opinia wyróżniona

    Im gorsza pogoda tym bardziej zyskuje się na czasie jadąc rowerem (16)

    Rower zawsze przejedzie, jeszcze nie było w Gdańsku takiej śnieżycy czy mrozu, żeby się nie dało, najwyżej będzie się jechać 10km/h. Samochodem natomiast łatwo utknąć w korku na wiele godzin.
    Dojeżdżałem wiele lat do biura na trasie o długości 7km (Osowa - Matarnia) i wielokrotnie brałem rower właśnie dlatego, że miały być opady śniegu, żeby nie utknąć w samochodzie.
    Jazda rowerem podczas śnieżycy jest bardzo przyjemna, ale na porządny mróz i śnieg polecam gogle i rękawice narciarskie. (Moje pierwsze gogle kupiłem właśnie na rower, dopiero później zacząłem ich na nartach używać).
    Dobrze sprawdzają się też elektryczne podgrzewacze do rąk i stóp zasilane z powerbanka (parę złotych na Ali) - pozwalają jeździć długi czas w pełnym komforcie termicznym.
    Przy odpowiednim ubraniu i osprzęcie zima na rowerze to sama przyjemność, z tym, że o wiele lepiej jeździ się poza miastem, po zmrożonych polnych czy leśnych drogach - gdzie opony z kolcami faktycznie robią robotę - a nie po brudnej, słonej brei.
    Bardzo szkoda, że nie mamy tu porządnych mroźnych zim tylko często taką ciapę z temperaturami około zera, jazda po lesie rowerem przy -10 to czysta frajda.

    • 29 8

    • czas nie ma znaczenia, wybieram rozsadek i wygode (9)

      • 7 11

      • Czas nie ma znaczenia, ale w raporcie to się codziennie plujecie o 5minut korka? To jak to jest? :D
        Ja wybieram przyjemność z jazdy i komfort własnego domu a nie turlanie się 3km/h w korku wpatrzony w światła stopu gościa przede mną, bo akurat 2cm śniegu spadło.

        • 12 2

      • Czas nie ma znaczenia? To dlaczego narzekacie na ograniczenia prędkości? (4)

        • 10 3

        • (3)

          A dlaczego rowerzyści narzekają na różne rzeczy, skoro jeżdżą dla przyjemności? W obu przypadkach chodzi o to samo - możliwość wyboru. Można zdecydować się jechać trudniejszą trasą lub dłuższą. "Ograniczenie" stawia człowiek sam sobie. Co innego jednak, gdy jest jakieś narzucone ograniczenie.

          • 3 7

          • Skąd pomysł że rowerzyści jeżdżą dla przyjemności? (2)

            Oni jeżdżą do pracy, a nie w kółko po parku. I jak jadąc do pracy mają jakieś przeszkody to narzekają, dokładnie tak samo jak kierowcy narzekają na korki albo pasażerowie na spóźniony autobus.

            • 7 2

            • najśmieszniejsze jest to że przeszkody dla rowerzystów wynikają z i**otycznie budowanej pseudo infrastruktury o której niektóre osły piszą że należałoby po d.. całować urzędy i ich niekompetentnych pracowników za to że budują takie buble za ciężkie miliony

              • 1 4

            • Z takimi mam do czynienia w pracy. Cały czas słyszę, jak to fajnie itp. Co innego użytkownik hulajnogi elektrycznej. Jeździ nią, ponieważ nie ma samochodu, ale i dlatego, że nie stoi w korkach. Rowerem jeździ w weekendy.

              • 1 2

      • Czas drzwi-drzwi ma właśnie największe znaczenie (1)

        Jeśli od wyjścia z domu do wejścia do pracy krócej wychodzi piechotą, rowerem lub komunikacją, to tylko najbardziej oporne, żeby nie powiedzieć głupie jednostki będą wciąż wybierać samochód. Oczywiście zakładam że, jak zdecydowana większość pracujących, do pracy jedziesz sam a bagaż to co najwyżej torba z laptopem.

        • 8 2

        • Wygoda, komfort dla jednego ma duże znaczenie, a dla innego żadne. Jeśli ktoś ma inne kryteria od Ciebie, to "jest głupi"? Na tym należy zakończyć rozmowę.

          • 2 2

      • dlatego nie tracę czasu na odśnieżanie samochodu po obfitych opadach śniegu

        i wybieram rower

        • 1 1

    • Drobna korekta

      Opony zimowe rowerowe bardzo dobrze sprawdzają się na śniegu i lodzie, ale to co z nich wystaje to zdecydowanie nie są wkręty, bo tam się nic nie wkręca.

      To są kolce z weglika wolframu.

      • 3 0

    • niestery nie zawsze da sie jechać. (1)

      jak nawali śniegu i nie jest ubity to wychodzi jazda jak po plaży - po prostu się nie da.

      • 1 1

      • to że ty nie dajesz rady to nie znaczy że się nie da

        • 0 0

    • Na zimię warto mieć rower na pasku a nie łańcuchu (1)

      Niestety sól i piasek robią miazgę z napędu. Pasek pozwala na bezproblemową jazdę, szybkie mycie i brak konieczności konserwacji.

      • 1 0

      • potwierdzam, jeździłem 10 lat na pasku

        chociaż teraz jeżdżę z łańcuchem w obudowie Hebie Chainglider i też daje radę, a jest jednak znacznie tańsze w zakupie lub wymianach eksploatacyjnych (kto zajeździł napęd na pasek ten wie, ile kosztuje wymiana zębatki na korbie i paska).

        • 0 0

    • brawo, mam tak samo!

      im gorsza pogoda tym pewniejszy jestem ,że nie wsiądę w auto. Jeśli już muszę jechać do biura (na szczęście pandemia wyzwoliła rynek pracy zdalnej), to na rower i wio. Nigdy nie było tak, żeby się nie dało rowerem (albo z rowerem prowadzonym obok) wrócić z pracy. A autem jak utkniesz na obwodnicy za tirem stojącym w poprzek, to możesz rozbić obozowisko i czekać.
      Po wielu latach dojeżdżania cały rok na rowerze dorobiłem się też dobrej odzieży zimowej, butów zimowych na rower, opon z kolcami (przydatne baardzo rzadko, ale jak już są potrzebne, to niezastąpione) i innych gadżetów - żeby komfortowo korzystać z tego środka transportu.

      • 0 0

  • Jest bezpieczniej niż latem (1)

    kierowcy tak nie pędzą, trzymają dystans ( bezpieczny przepisowy) a to już 100pkt do bezpieczeństwa.

    • 7 4

    • Dokładnie!
      Wystarczy, że są koleiny w śniegu. Zajmujesz rowerem prawą koleinę i można sobie spokojnie jechać - kierowcy, żeby wyprzedzić muszą zjechać do tej lewej, więc w końcu zachowują wymagany prawem odstęp.
      Też uważam, że zimą jest bezpieczniej.

      • 6 3

  • To tak jak z opalaniem na plaży zimą, ani przyjemne ani efektowne. (7)

    Jak ktoś całe życie dojeżdzał rowerem - do szkoły, do pracy do Bartoszyc czy innego Pieniężna to dla takiego to norma.
    Przeprowadził się taki do miasta i hurr durr - gdzie ścieżki rowerowe? Kto normalny, w mieście urodzony robi to o czym jest artykuł? Nikt. Tylko ludność napływowa lub ludzie nieszczęśliwi.
    Nie zapraszam do dyskusji bo nie ma o czym.

    • 12 36

    • raczej chodzilo o efektywne, ale to i tak nieprawda, bowiem zima opalamy sie rownie skutecznie

      • 9 0

    • Masz rację - dlatego właśnie Duńczycy są najbardziej nieszczęśliwym narodem na świecie. To przez to jeżdżenie rowerami zimą :D

      • 12 0

    • Chyba właśnie obraziłeś tych co morsują

      W jednym masz rację - pod tym komentarzem nie ma o czym dyskutować

      • 6 1

    • nooo, rdzenne (1 pokolenie wstecz) wielkomiejske panisko w swojej kibitce patrzy na plebs z góry

      • 6 1

    • Wow

      No to ciekawe. Autor nie lubi jeździć na rowerze więc każdy inny, który to robi jest nienormalny. Chłopku roztropku, wyłącz internet i wyjdź czasem na zewnątrz.

      • 12 3

    • (1)

      Na wsiach takich jak Bartoszyce to właśnie wszędzie się wozi tyłek autem, żeby wszyscy widzieli, że cię stać.

      • 3 0

      • Astra f w gnojówce to nie auto

        • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Polish Bike Tour 2023

zawody / wyścigi

Znajdź trasę rowerową

Forum