rowery

Jak ubrać się zimą na rower?

Najnowszy artukuł na ten temat

Trójmiejski Park Krajobrazowy idealny na rower, nawet zimą

Na rowerze jest przyjemnie o każdej porze roku, wystarczy zadbać o odpowiedni ubiór.
Na rowerze jest przyjemnie o każdej porze roku, wystarczy zadbać o odpowiedni ubiór. fot. Krzysztof Kochanowicz/trojmiasto.pl

Sezon rowerowy wcale nie musi kończyć się wraz z nadejściem pierwszych spadków temperatury czy opadów śniegu. Na dwóch kółkach można jeździć przez cały rok; wymaga to od nas jedynie odpowiedniego przygotowania.



Ubierz się ciepło, ale bez przesady!

To prawda, idąc do szkoły czy też do pracy powinniśmy ubrać się tak, aby po wyjściu na zewnątrz było nam ciepło. Odwrotnie jest podczas wykonywania większej aktywności ruchowej zimą, jak np.: jazda na rowerze. Gdy wyjdziemy z domu nie powinno nam być za ciepło, najlepiej gdybyśmy czuli lekkie niedogrzanie. Dlaczego ? To proste - pedałując nasze ciało wytwarza dużo ciepła. Jeśli ubierzemy się, tak jak to robimy na co dzień, po prostu przegrzejemy się. Gdy będziemy ubrani lżej - podczas jazdy ciepło wytwarzane przez nasz organizm i tracone na skutek zimna zewnętrznego zrównoważy się tak, abyśmy mieli prawidłową temperaturę przy skórze.

1. Koszulka, bluza, kurtka, czyli "na cebulkę"

Niezależnie od tego czy na rowerze jeździsz na krótkie czy dłuższe wypady należy unikać odzieży bawełnianej! Warto zaopatrzyć się w ubrania termoaktywne ze specjalnych tkanin "oddychających", które nie wychładzają ciała.

Pamiętaj: Wilgoć potęguje zimno! Nie ma nic gorszego jak mokre, a następnie przewiane plecy. To często przyczyna zachorowań osób nie tylko jeżdżących na rowerze, ale uprawiających różne inne sporty zimowe. Dlatego właśnie o tej porze roku będzie najbardziej widać różnicę pomiędzy podkoszulką z tkaniny Thermidry, Rhovylon, PolartecPower Dry, czy też Polartec Power Stretch a bawełnianą. Już po kilkunastu minutach jazdy w temperaturze poniżej zera, podkoszulka bawełniana będzie wilgotna i mokra. Taka sama, ale zrobiona z tkaniny oddychającej będzie nadal sucha.

Jednak sama koszulka na zimę nie wystarczy, na nią zakładamy kolejne warstwy, ubierając nieco cieplejszą bluzę z długim rękawem oraz kurtkę z membraną. Jeśli jest bezwietrznie i w miarę ciepło, tzn. bez srogich mrozów, wystarczy sama kurtka windstopperowa. Najważniejsza jest warstwa zewnętrzna - musi być koniecznie z nieprzepuszczającego wiatru materiału, czyli wszystkie tzw. "TEX-y" - od GoreTex do SympaTex, AirTex, HydroTex czy ClimaTex. W zimie - gdy temperatura spada poniżej zera wygodnie jeździ się w nieprzewiewnych bluzach - np.: Polartec Wind Pro i Polartec Windblock oraz GoreTex Windstopper.

Osobiste doświadczenia

Zwykle, gdy temperatura spada poniżej zera ubieram się na cebulkę, wg opisanego powyżej modelu, czyli koszukla z krótkim rękawkiem z materiału termoaktywnego, na to cienka bluza z długim rękawem i kurtka windstopperowa lub polar z windstopperem. Przy większych mrozach ewentualnie zakładam grubszą bluzę lub dwie cienkie tuż przed ostatnią zewnętrzną warstwą. Często wożę ze sobą również cieniutką kurteczkę ortalionową na wypadek opadów śniegu.

podstawowy ubiór na zimową aurę
podstawowy ubiór na zimową aurę fot. Krzysztof Kochanowicz


2. Spodnie i skarpety

Na nogi ubiera się długie spodnie na szelkach (żeby po krzyżu wiatr nie hulał), najlepiej ze wzmocnioną częścią chroniącą kolana. W końcu to one przez cały czas pracują i są bezpośrednio narażone na działanie zimnego powietrza. Zimą, gdy nie jest aż tak zimno, najlepiej sprawdzają się spodnie windstopperowe, jednak gdy temperatury sięgają grubo poniżej zera, warto założyć drugie spodnie, jednak takie by nie krępowały ruchów.

Największy jednak problem rowerzyści mają z marznącymi palcami u stóp. Dobór odpowiednich skarpet w dużej mierze zależy od butów, w których jeździmy. Oczywiście znacznie cieplej jest w butach trekkingowych czy górskich, jednak nikt nie powiedział że jeżdżąc w butach zatrzaskowych od razu trzeba marznąć! Najlepiej zatem ubrać długie, ciepłe narciarskie skarpety (przy srogich mrozach można nawet i 2 pary), jednak ważne jest by stopa nie była zbyt ściśnięta i można było swobodnie ruszać palcami. Jeśli but będzie zbyt ciasny efekt będzie odwrotny, uniemożliwi to prawidłowe krążenie krwi i po prostu będzie nam zimno (ta zasada dotyczy każdych butów, nie tylko rowerowych).

Osobiste doświadczenia

Nawet typowe, ciepłe, rowerowe skarpetki za kostkę nigdy nie zdały u mnie egzaminu. Dlatego od lat zakładam wysokie, trekkingowe skarpety goretexowe lub z przewagą wełny Te ostatnie jednak zakładam, gdy temperatura oscyluje przy minus dwudziestu kreskach. (trudno jednak je dostać w sklepach).

Ostatnio jednak, przy srogich mrozach miło zaskoczyło mnie działanie tzw. "podgrzewaczy", czyli plastrów rozgrzewających. Te jednak należy przykleić do ciała, w tym przypadku do stopy (lub do materiału, np.: skarpetki w zależności od typu podgrzewacza) przed wyjściem z domu, albo podczas postoju w ciepłym miejscu. No chyba, że jesteśmy na tyle odważni lub zdesperowani by zrobić ten manewr boso na śniegu. Plastry lub wkłady rozgrzewają się niemalże natychmiastowo do temperatury 40ºC i trzymają ciepło nawet do 10 godzin. Jednak czas działania zależy w dużej mierze od temperatury w jakiej z nich korzystamy. Ostatnio przy odczuwalnej temperaturze -22ºC plastry wytrzymały mi jedynie 2 godziny.

3. Buty i ochraniacze

Część rowerzystów w zimę wraca do zwykłych pedałów i butów górskich. Moim zdaniem jednak nie jest to najlepsze rozwiązanie. Buty zatrzaskowe bywają również jesienno-zimowe neopranowe, windstoperowe czy typowo zimowe z goreteksu. Na ich temat zdania są jednak podzielone: jedni chwalą, inni narzekają, ale do tego podobno "trzeba dorosnąć".

Co do ochraniaczy zdania również są podzielone. Jednym wystarczają ochraniacze tylko windstopperowe, inni polecają grubsze neoprenowe. Nie mniej jednak zarówno jedne jak i drugie nie są zbyt trwałe, w stosunku do ceny. Kupując ochraniacze warto do sklepu udać się z własnym butem, gdyż nie zawsze rozmiar, rozmiarowi równy. Warto zwrócić uwagę na wykonanie czubka, najlepiej by był pełny, dzięki temu nie podwija się przy schodzeniu z roweru, oraz by w całości był szyty od spodu. Wszelkie dodatkowe rzepy czy zatrzaski niszczą się już po pierwszym wyjeździe.

Osobiste doświadczenia

Od kiedy zacząłem moją przygodę z butami zatrzaskowymi, tak na lato i zimę mam dwie różne pary. Jako, że nie miałem zamiaru wydawać zbyt wielu pieniędzy, kupiłem jesienno-zimowe buty trekkingowe, o twardej, agresywnej podeszwie wykonane z grubego zamszu, dzięki temu z łatwością pokonuje mi się teren, gdzie rower muszę nieraz pchać czy nieść zimą po śnieg, czy jesienią po błocie. Świadomie również wybrałem buty o półtora numeru za duże, by swobodnie zimą zmieścić grubą skarpetę lub dwie cieńsze.

Jeśli chodzi o ochraniacze, osobiście jeżdżę w grubszych neoprenowych. Jednak zanim zacząłem z nich korzystać, poddałem fachowej "krawieckiej operacji". Obszyto mi cały spód oraz czubek dodatkowym grubym materiałem, by się nie podwijał i nie przecierał od byle obtarcia.

tak wygląda zima z siodełka kilka kilometrów za Trójmiastem
tak wygląda zima z siodełka kilka kilometrów za Trójmiastem fot. Krzysztof Kochanowicz


4. Rękawiczki i czapki

Zimą, na ręce obowiązkowo rękawiczki z długimi palcami. Na niższe temperatury z trzema, a na ekstremalnie niskie nie obędzie się bez jednopalczastych. Rękawiczki na rower muszą być całkowicie nieprzewiewne, zatem z samego polaru mogą nam nie wystarczyć. Przy dużych mrozach warto również zaopatrzyć się w tzw. "podgrzewacze", o których wspomniałem wcześniej poruszając temat skarpet.

Jako, że to właśnie przez głowę "ucieka" najwięcej ciepła, warto i ją odpowiednio uchronić przed zimnem. Pod kaskiem najlepiej sprawdzają się tzw. czepki, najlepiej windstopperowe wyściełane delikatnym polarem, zaś w bardzo niskich temperaturach tzw. kominiarki, które dodatkowo osłaniają policzki od mrozu. Nieokrytą część twarzy warto nasmarować tłustym kremem lub wazeliną (np.: narciarską). Niezależnie od temperatury zakładamy zawsze kask. Spotkanie głowy bez kasku z lodem nie będzie miłe.

Osobiste doświadczenia

Zawsze miałem problemy z dłońmi i niestety nawet najlepsze rękawice renomowanych marek rowerowych nie zdawały egzaminu. Dlatego jak temperatura sięga kilkunastu kresek poniżej zera zakładam goretexowe rękawice narciarskie. Nie przepadam za rękawicami dwupalczastymi, gdyż ograniczają ruchy na kierownicy. Przymierzam się jednak do kupna zimowych rękawic technicznych. Ich przeznaczenie, to prace na zewnątrz w warunkach ekstremalnych.

Jeśli chodzi o okrycie głowy, zawsze pod kask używam czepka windstopperowego, zaś przy srogich mrozach kominiarki, jednak bez możliwości zakrycia ust i nosa. Tam najczęściej zbiera się wilgoć. Lepiej okolice nosa oraz usta smarować grubo wazeliną. Podczas całodziennego wypadu czynność powtarzać.




Wszystkie powyższe rady zostały napisane na podstawie opinii znajomych rowerzystów, jak i własnych doświadczeń podczas krótkich wypadów czy jednodniowych wycieczek.
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie (118) 9 zablokowanych

  • ciekaw jestem ile to wszystko kosztuje (5)

    • 68 2

    • sam czepek chyba z200zł wiec (4)

      kilka tysiecy całośc

      • 6 6

      • czepek 70 zł. z WS (3)

        ale warto...

        • 10 1

        • mysle ze niewarto bo chyba atakim razie jz zainwestowac w kominiarke z goreteksu (1)

          sam czepek chroni tylko czubek głowy i czołoi to pewnie jeszce zalezy od wielkosci
          a 70 zl za sam czepek to naprawde bardzo duzo!!

          • 8 2

          • Bardzo dużo to wydaje się rocznie na lekarzy i leki...

            ... jak w ciągu roku wydasz tyle pieniędzy na kilka niezbędnych ciuchów termoaktywnych, wyjdziesz na tym tylko "na zdrowie".

            • 17 3

        • Ja kupiłem za 40zł, ale nie jest zbyt ciepła. Gdy jest zimniej, to zakładam na kominiarkę.

          • 4 0

  • w bidonie zoladkowa gorzka.... (2)

    a na powaznie to jest super doswiadczenie pojezdzic goralem po sniegu...

    Jak jezdzicie po ubitych, zlodzonych drogach to radze obnizyc siodelko.

    • 38 1

    • i nieco zmniejszyć ciśnienie powietrza w oponach - sprawdzone :)

      • 10 1

    • chyba raczej w termosie :)

      i to zagrzana :))

      • 2 0

  • niestety, ekwipunek nie jest na moją kieszeń (6)

    • 37 3

    • Zanim ja dorobiłem się swego...

      ... minęło trochę zim niejeżdżenia. Tych krótkich wypadow 1-2 godzinnych po kilkanaście kilometrów nie uznaje. Przyjemność jazdy w oddziezy termoktywnej, a zwykłej bawelnianej to jak niebo a ziemia.

      • 17 2

    • na poczatek wystarczy podkoszulka termoaktywna by miec suche plecy (4)

      koszt ok 80zł ale mozna kupic i za 30zł np w lidlu kupiona sprawdza sie doskonale!

      • 9 6

      • W takim bądź razie rozważę zakup koszulki z Lidla, dzięki !

        • 6 2

      • ja kupiłem okazyjnie w lidlu ale co tydzien jest co inego tam

        kiedy bedą znowu niewiem, moze dopiero a wiosne? Ale szukaj przecen w promocjach i innych sklepach ja na email dostaje kazda oferte z lidla wiec jak cos to wiem wczesniej .Wazne by koszulka dobrze obciskala cialo by mogla odprowadzac pot.

        • 3 2

      • kompletowac na lata (1)

        "kompletować na lata"

        no nie bardzo na lata, chyba, że na dwa lata.
        Nawet jeśli nie używasz to TE SZMATY tracą swoje właściwości już po dwóch latach

        • 4 1

        • Konsument,czy może sprzedawca w jednym z tych najdroższych sklepów w 3 mieście?

          ...mówisz tak człowieku, bo myślisz że ludzie Ci uwierzą?
          Osobiście jeżdżę w odzieży firmy Nalini i Biemme. Kórtkę zimową mam już 6 lat,a spodnie 3 i nadal pewnie trochę mi posłużą. Nie mają nigdzie dziur, jedynie trochę wkładka w spodniach się wytarła, ale to normalne.
          Taka odzież nie jest na jeden sezon czy na dwa, mówiąc oczywiście o dobrych markach. Ale raz inwestujesz i masz, a nie płaczesz po roku, że "pampers" się zmechacił, czy kórtka się poprzecierała.
          Na rowerze jeżdżę sporo, rocznie robię do 9 tys km, zimą zdarza się, że nieraz do 2 kawałków dociągnę. Także mam tu spore doświadczenie.

          • 7 1

  • A moim zdaniem artykuł dobry może dla zawodowych kolarzy czy... (11)

    ...amatorów na siłę lansujących się na 'prosów'.
    Zwykły amator taki jak ja, stroniący od getrów i obcisłych koszulek ubierze zwykłe, cywilne ciuchy (tak jak w inne pory roku) i też będzie mu ciepło. Dlatego też może lepiej napisać alternatywny artykuł, co ubrać na rower w zimę, gdy nie ma się koszulek, bluz, kurtek, spodni, kalesraków, majtek, skarpetek i innych bajerów z windstoperami i bajerami typu tex'y, a jedynie zwykłe, normalne ciuchy.

    • 63 29

    • (2)

      raczej nic nie ubierzesz żeby było Ci wygodnie i ciepło, żebyś nie nadwyrężył na chłodzie kolan. sam jeżdzę latem w normalnych ubraniach (poza pampersem, ale na nim dżinsy jak jest zimniej) i niestety takie ubrania nie sprawdzają się przy temperaturach trochę większych od zera, a co dopiero mówić o mrozie.

      • 12 3

      • W takiej sytuacji sprawdzą się... (1)

        ...ocieplacze na kolana, które nie są aż tak drogie, czy nawet ochraniacze. Do tego lepsze skarpetki jeśli zimno w palce u stóp. Albo i 2 pary.

        Jeżdzę cały rok w normalnych ciuchach i nie narzekam.

        • 15 2

        • mam ochraniacze na kolana

          i to był błąd - lepiej by było gdybym trochę dołożył i kupił sobie całe spodnie z ochraniaczami. ochraniacze mimo największego rozmiaru są trochę ciasne, a z drugiej strony osuwają się w czasie jazdy.

          • 5 3

    • Jak się takich nie ma... (4)

      to najlepiej opatulic się gazeta i zmieniać ja jak tylko stanie się mokra, nie ma co tu dużo mówić;) Jednak wcześniej czy pózniej dorosnie się do tego by porywając się z motyka na słońce zabezpieczyć się w to, co najlepsze, a nie po kilkunastu minutach płakać ze się ma mokre plecy, a następnie bóle w korzonkach. Każda forma rekreacji czy sportu wymaga w pewnym stopniu trochę profesjonalizmu.
      Kiedyś tego nie pojmowalem, ale lepiej o zdrowie zadbać wcześniej niż za późno.

      • 19 9

      • true, true (3)

        u mnie niestety kolana nawaliły wcześniej. a w szkole na tzw. wychowaniu fizycznym powinni właśnie takich rzeczy uczyć - jak uprawiać sport, żeby sobie nie zrobić krzywdy.

        • 18 1

        • Mientkie faje jesteście

          • 6 17

        • szkołą to teraz uczy (1)

          religii niestety.

          A masz rację, na WF powinni poruszać problem świadomego uprawiania sportu. Na biologii uczyć przynajmniej elementarnej wiedzy o anatomii człowieka. Itd.

          • 7 5

          • Gdybyś chodził do szkoły to takich bredni byś nie pisał. Religia nie jest obowiązkowa i nie jest jedynym przedmiotem. Nauczycielka ci dziecka anatomii nie uczy? Zgłoś, że nie realizuje programu.

            • 4 2

    • No właśnie - da się taniej (1)

      Teraz mam, nie ukrywam, troszkę ciuchów "profesjonalnych", ale pierwsze zimy jeździłem tylko z tym, co miałem "normalnego" w szafie. I spoko da się, choć oczywiście ciuchy dedykowane są wygodniejsze (krój i oddychalność). Na wierzch letnia kurtka przeciwdeszczowa (jako warstwa nieprzewiewna), pod spód zmienna w zależności od mrozu ilość swetrów (maksymalnie dwa grube - to przy -15) - ważne, by były z golfem. Na głowę kaptur od kurtki i kask (tego dodatku używałem jednak od samego początku mojego rowerowania), który tak do -5 dobrze spełnia funkcję ochrony termicznej; przy wększym mrozie dodatkowo kominiarka (pod kaptur). Na kolana ocieplacze - na Allegro chodzą po 2 zł + przesyłka.

      • 8 0

      • pewnie że się da :)

        Polecam śledzić oferty wspomnianego już Lidla czy sklepów Tchibo. Stosunkowo tanio kupiłem w tym drugim kurtkę, czapkę, rękawiczki i getry dla biegaczy. Świetnie sprawdzają się w niskich temperaturach na rowerze. Polecam.

        • 9 0

    • pisze ktoś kto nie używał, nie wie o co kaman...

      jw

      • 3 1

  • Ask me why I cycle without a helmet ? (9)

    W nawiązaniu do powyższego artykułu, chciałbym przekazać, że Europejska Federacja Cyklistów zaleca prowadzenie akcji informacyjnej zaprzestania promocji noszenia kasków rowerowych (więcej na http://www.ecf.com/3675_1).

    Pozdrawiam,

    • 15 22

    • Why ?

      Argumentacja tej akcji opiera się prawie wyłącznie na dociąganych na potrzebę statystykach. Zgodnie z podobną logiką wszystkie polskie urzędy powinny mieć tablice po chińsku - przecież co 6 mieszkaniec Ziemii mówi tylko w tym języku.

      • 9 3

    • hyhy

      i nic więcej nie powiem

      • 1 1

    • kompletne bzdury opowiadasz

      równie dobrze mozna by pasów niezapinać w samochodzie a na budowie nienosic kasku

      • 9 3

    • hahaha (1)

      wykresik na odnosnej stronie niekoniecznie pokazuje bezsens jazdy w hełmie :)
      Równie dobrze mozna wysnuć wniosek, że Holendrzy są lepszymi cyklistami, niż Amerykanie, czy Brytyjczycy, albo, że mniej wśród nich popaprańców, szalejących na rowerze.
      Osobiście nigdy nie miałem kasku na łepetynie i choć zdarzyło mi się wywrócić kilka razy, nigdy nie miałem obrażeń głowy. Najbardziej w wywrotkach cierpiały: dłonie, raz obojczyk, raz obtarłem skórę na nodze i stłukłem kolano. Dlatego nie polecam kasku i uważam go za idiotyczny wymysł w przypadku roweru. Ochraniacze na stawy byłyby bardziej uzasadnione, ale.. nie przesadzajmy z tą ochroną. Wystarczy jeździć "po ludzku", a nie jak kaskader i nie porównujmy zapinania pasów w samochodzie do noszenia kasku na rowerze, bo wkrótce jakaś mądra głowa zakaże nam chodzenia po ulicy bez laski. Przecież i na chodniku można się nieszczęśliwie wywrócić :)

      • 10 7

      • Dopóty dzban wodę nosi dopóki mu się ucho nie urwie

        Miałeś sporo szczęścia. Musisz pamiętać, że pierwszy wypadek kiedy uderzysz głową w coś twardego a nie będziesz miał kasku może być Twoim ostatnim. Po tym fakcie zapewne nie napiszesz na forum, że się myliłeś co do ochrony głowy.
        Nie jeżdżę "jak kaskader" a miałem już 2 sytuacje w których nie chciałbym się znaleźć bez kasku na głowie.

        • 8 5

    • debil!

      • 3 5

    • co za idiota wpada na pomysl, zeby jezdzic bez kasku? (1)

      wystarczy raz sie wywalić, zeby był to Twoj ostatni upadek!
      ja zaliczyłem 2 gleby:
      -pierwsza skonczyla sie 2 tygodniami w szpitalu bo kierowca zepchnął mnie na inny samochod, ktory stał i czekał na włączenie sie do ruchu
      -druga: pękł kask, pare podrapań (zdecydowanie uratował mi zdrowie a moze i zyce)

      • 4 4

      • Ja zaliczyłem ze 100 gleb i tylko raz byłem szyty, a i to na szczęce więc zwykły kask nic by mi nie pomógł!

        • 8 0

    • Why ? hyhyhy :) hyhyhy :)

      hyhyhy :) hyhyhy :) hyhyhy :) alle świetny dowcip z UE !!!

      ZGADZAM się kaski się nie nosi, ale zakłada za GŁOWĘ na czas jazdy rowerem !!!

      No chyba, że Ktoś ma nagłe ataki padaczki :(

      • 3 1

  • Dzięki za fajny artykuł ! (5)

    Gdzie można nabyć takie wyposażenie ? Kurtki, buty, itd. Sklepy sportowe ?
    Proszę o podpowiedź.

    • 3 4

    • najlepiej na allegro :)) (3)

      taniej i jest wszysto co potrzeba

      • 0 0

      • Warto w sklepach tradycyjnych poprzymierzać, zaś kupić na Allegro lub eBay

        W Trójmieście największy asortyment ciuchów rowerowych ma chyba Żuchliński w Gdyni. Zawsze tam jeżdżę sobie poprzymierzać i potańczyć przed lustrem, jednak ze względu na ceny nie kupuję tam zbyt często. Wolę zamówić przez internet.
        Co do ciuchów "oddychających" nie trzeba od razu kupować tych markowych z najwyższej półki, można kupić tańsze. Np, kilka lat temu miałem windstopperowe spodnie zimowe renomowanej firmy Biemme, jednak po zaliczeniu gleby na asfalcie, były nie do odratowania ;( Obecnie kupiłem jakieś spodnie termoaktywne wyściełane z przodu materiałem podobnym do windstopperowego, zaś z tyłu atexowe i jestem z nich równie zadowolony co z tych poprzednich. Satysfakcjonuje mnie również 4 krotnie niższa cena. Zatem nie wszystko, co kosztuje dużo od razu musi być najlepsze.
        Wspominałem również w artykule o rękawicach, dotychczas przy temperaturach poniżej -10 stopni,żadne rowerowe nie sprawdziły mi się tak jak grube rękawice narciarskie. Możnaby tak jeszcze wimieniać, jednak każdy organizm jest inny i w inny sposób zachowuje sie w różnych warunkach.

        • 4 0

      • (1)

        w Gdańsku zaopatruję się w Kompasie przy ul. Miszewskiego i w Horyzoncie (tutaj trochę drogo).

        • 2 0

        • Kompasu już nie ma, podobno przenieśli się na allegro, ale nie wiem jak się nazywa ich konto :(

          • 1 0

    • ubranko na rowerek

      Polecam Allegro.

      • 0 0

  • W pełni sie zgadzam z artykułem ale przykłady są bardzo kosztowne (4)

    i jak ktos wspomniał raczej dla zawodowców.Nie uzywam SPD choc sa one bardziej wydajne ale i bardziej nie praktyczne .Dodatkowo kilka par skarpet niestety ale musi spowodowac ze bedzie zaciasno a buty w spd musza byc dopasowane.
    Bardziej parktyczne jest kupienie adidasów z membraną goretex i jedne cieple skarpety niz poprzednie przykłady umnie sie to sprawdza doskonale .To jesli chodzi o palce u stup dodatkowo mozna załozyc getry o wiele tańsze niz skarpety goretexsowe a tes sprawdzaja sie doskonale . i jeszce jedno nierozumiem potrzeby zakupu ochraniaczy nigdy ich niepotrzebowałem.

    Ale ciekawi mnie czy ktos urzywał testował chemicznych ogrzewaczy czyli takich woreczków foliowych z którychw wyniku reakcji chemicznej albo reakcji z tlenem powoduje wydzielanie ciepla.słyszałem obiegowe opinie ze działaja dobrze ale i negatywne ze zle wiec jak jest moze jakies przykłady ?

    • 11 2

    • widać kolego, że nie czytałeś artykułu z uwagą... (1)

      ...gdyż tam również wspominam o tzw. "podgrzewaczach".
      Co do butów SPD, to każdy może mieć własną opinię i teorię, jednak negowanie czyjejś to "Faux pas".

      • 0 2

      • przeczytam ponownie a ty nie widocznie tez nie zrozumiałes :)

        plastry rozgrzewaja to swietny pomysł szkoda ze wczesniej na to niewpadłem
        wcale nie neguje twojej opini widocznie zle sie wyraziłem:) Moje zdanie jest inne co do butów a goretex uwarzam ze jest jeszcze unas zadrogi jak wszystko zreszta chyba ze ktos ma mozliwosc zrobienia zakupów zagranica na wyprzedarzach.

        • 1 1

    • (1)

      minus za błędy i za bzdurę "w wyniku reakcji chemicznej albo reakcji z tlenem"

      • 0 1

      • minus za czepialstwo

        • 0 0

  • I niestety można wybrac sie tylko takim rowerem jak na fotce

    czyli gołym góralem .Z typowymi nie miejskimi oponami.

    • 3 9

  • szkoda ze kalesraki teromoaktywne to kosz ok 150 zł +... ale potwierdzam jak było ostatnio -20 sprawdzały się idealnie (2)

    • 6 3

    • Na Allegro można już dostać za 80 zecików ;)

      ...mam takie od 2 lat i cieplej mi w nich niż w tych Biemmowskich, które miałem wcześniej ;)

      • 1 0

    • Można dostać za 80zł

      w Fashion House kupiłam i też jest mi ciepło :)

      • 0 0

  • "tak wygląda zima z siodełka kilka kilometrów za Trójmiastem" (9)

    ja tam wolę widok zimy z wnętrza cieplutkiego samochodu. A jak mi przyjdzie ochota na takie widoki, to sobie szybkę opuszczę...

    • 7 75

    • bo jesteś miękka buła (3)

      jw

      • 30 0

      • Wszyscy niby Twardziele! (2)

        A tak teraz Was mało widać na ścieżkach rowerowych...

        • 2 8

        • Bo nie jeździmy po tych smutnych i monotonnych ścieżkach...

          ...poza tym ile razy można nimi jeździć. Latem to rozumiem z dziewczyną na plaże. Ale teraz, osobiście wyruszam na wycieczki z różnymi grupami, które takie proponują. Zabawa jest przednia.

          • 7 0

        • "A tak teraz Was mało widać na ścieżkach rowerowych..."

          Bo od TERAZ ścieżki rowerowe służą do magazynowania zapasów śniegu na przyszłe lata globalnego ocieplenia !!!!

          • 6 0

    • jak ci auto stanie albo sie zakopie to bedziesz musiał z tego ciepelka wyjsc

      wtedy iewiadomo czy niezamarzniesz podrodze a ja jestem do zimnego przyzwyczajony i uodporniony .Tymbardziej ze z roweru korzystam codziennie.

      • 10 0

    • sobie szybkę opuscisz..

      ...bo pewnie masz tak zawalona sniegiem, że nic przez nią nie widać :)

      ja zostawiam auto w garażu i do pracy jeżdzę rowerem, bo jestem zbyt leniwy, żeby co rano odśnieżać podjazd a wieczorem auto na parkingu pod biurem.
      No i cieplej mi jest - jakkolwiem paradoksalnie by to nie zabrzmiało, w aucie się SIEDZI bez ruchu, czekając aż dmuchawa ogrzeje wnętrze. A na rowerze jest mi ciepło po 200m.
      No i mam zawsze miejsce parkingowe tuż przed wejsciem :)

      • 9 0

    • A po powrocie do domciu kapcie, sweterek, pilot i telewizor

      Oj, oczywiście, można. Ale w takim razie co Ty tutaj robisz ? To nie artykuł dla Ciebie.

      • 9 0

    • lepiej szybki nie opuszczaj

      bo cie zawieje dziewczynko

      • 5 0

    • rusz d*pe z domu!

      cioty tak mają

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »