rowery

stat

Jak przygotować rower do wiosny? Porady krok po kroku

Podstawowych napraw serwisowych można dokonać samodzielnie.
Podstawowych napraw serwisowych można dokonać samodzielnie. Dmitry Kalinovsky/123rf.com

Choć jeszcze tego nie widać, wiosna nadchodzi wielkimi krokami. Pora odkurzyć rowery i przygotować je na kolejny sezon. Niestety, większość z nas nie przygotowała swoich jednośladów do sezonu zimowego i po ostatniej jesiennej jeździe po prostu odstawiliśmy je do garaży, piwnic, na balkony i korytarze. Błoto, smary i nieczystości już dawno zaschły, a teraz powinniśmy je wszystkie dokładnie usunąć, by nasz rower nie zawiódł nas podczas wycieczek. Rower bez konserwacji nie będzie jeździł wiecznie!


Czy serwisujesz swój rower przed sezonem?

tak, serwisuję go regularnie

46%

od czasu do czasu, gdy mi się przypomni

22%

zdarzyło mi się sporadycznie

14%

nie, nie dbam o to

13%

nie mam roweru

5%

Spieszymy jednak z dobrymi wieściami! Większość podstawowych napraw i zabiegów kosmetycznych możemy wykonać w domowym zaciszu. Przedstawimy wam krok po kroku, na co należy zwrócić szczególną uwagę, a czego lepiej unikać przy domowym serwisie rowerowym.

Zanim wyciągniemy nasze zakurzone rowery z różnych ciemnych otchłani, zobaczmy, co powinniśmy przygotować, nim zasiądziemy do przeglądu.
Co będzie nam potrzebne:
- zestaw imbusów, śrubokręt płaski i krzyżakowy;
- stara szczoteczka do zębów;
- szczotka druciana (do usunięcia mocnych zabrudzeń na łańcuchu);
- twardy pędzelek;
- rękawiczki lateksowe;
- benzyna ekstrakcyjna;
- plastikowa butelka bądź słoik;
- pompka;
- wiaderko z wodą i płynem do naczyń (ew. szampon samochodowy);
- 2 godziny wolnego czasu.

Przygotujmy wszystko i zmierzmy się z nieuniknionym: zobaczmy, jak wygląda nasz rower po sezonie zimowym. Często po długim okresie nieużywania spada nam ciśnienie powietrza w oponach. Nie zawsze jest to oznaka uszkodzonej dętki. Może być to mała nieszczelność w wentylu, która przy codziennym użytkowaniu nie sprawi nam problemów.

Przeczytaj także:



Jak zacząć?



Czyszczenie roweru nie należy do najczystszych form spędzania wolnego czasu. Jeśli mamy taką możliwość, przeprowadźmy ten proces na zewnątrz - przed domem lub na balkonie. W przypadku domowego mycia, zabezpieczmy podłogę gazetami lub starym prześcieradłem. Unikniemy w ten sposób zabrudzeń smarem i piaskiem. Niektórzy pomyślą, że najlepszą metodą wyczyszczenia roweru będzie myjka ciśnieniowa lub podjechanie na myjnię automatyczną. I choć wydaje się to rozsądnym rozwiązaniem, niekoniecznie takim jest. Ciśnienie wody może wtłoczyć mikrozabrudzenia do uszczelnionych miejsc z wrażliwymi łożyskami - piast, sterów i supportów. Zdecydowanie radzimy pozostać przy wężu ogrodowym lub wiaderku z wodą.

Przy silnie zabrudzonej ramie i mechanizmie możemy polać rower wodą i odstawić na kwadrans. W tym czasie brud powinien rozmięknąć, dzięki czemu łatwiej da się zmyć. W domu posłuży nam do tego wanna lub prysznic. Jeśli planujemy intensywne użytkowanie roweru w sezonie, możemy zainwestować w profesjonalne płyny czyszczące, które oprócz usuwania trudnych zabrudzeń pokrywają ramę, uszczelki i elementy plastikowe zabezpieczającą warstwą.

Utrzymywanie roweru w czystości to podstawa, jednak agresywne mycie go wodą pod ciśnieniem nie jest najlepszym pomysłem.
Utrzymywanie roweru w czystości to podstawa, jednak agresywne mycie go wodą pod ciśnieniem nie jest najlepszym pomysłem. Nadezdha Zima/123rf.com

Etapy czyszczenia i konserwacji



1. Czyścimy ramę z zabrudzeń



W tym celu używajmy gąbki lub szmatki, broń Boże metalowych szczotek - łatwo porysować nimi lakier. Do czyszczenia możemy użyć płynu do naczyń, ale mniej inwazyjny dla roweru będzie szampon samochodowy. Starajmy się usunąć wszystkie zabrudzenia z ramy, kół i opon. Czyszczenie tych ostatnich może wydać się bezsensowne, jednak brud z opon już przy pierwszej jeździe może dostać się na świeżo wysmarowany system napędowy. Szkoda naszej starannej pracy! Ważne będzie też staranne wyczyszczenie obręczy, szczególnie jeśli rower wyposażony jest w hamulce typu V-Break. Pozwali to na lepsze przyleganie klocków hamulcowych i w rezultacie sprawniejsze hamowanie.

Jeśli myjemy rower na słońcu, starajmy się go wycierać do sucha. Unikniemy dzięki temu smug na lakierze.

2. Oczyszczamy łańcuch



Łańcuch najlepiej ściągnąć całkowicie z napędu i zanurzyć w benzynie ekstrakcyjnej. Zanim to zrobimy, zbierzmy brud i stary smar szczoteczką do zębów. Jeśli zabrudzenia nie chcą odpuścić, użyjmy metalowej szczotki. Gdy łańcuch będzie już wstępnie oczyszczony, możemy wrzucić go do słoika lub plastikowego szczelnego pojemnika z benzyną ekstrakcyjną. Następnie potrząsamy energicznie pojemnikiem i wyciągamy czysty łańcuch. Na koniec suchą szmatką wytrzyjmy łańcuch z każdej strony.

Opcją uproszczoną i najpopularniejszą jest wyczyszczenie łańcucha bez jego zdejmowania. Posłużyć do tego może specjalna maszynka lub po prostu szczoteczka do zębów i benzyna ekstrakcyjna. Czyścić należy każde ogniwo łańcucha z osobna. Pamiętajmy jednak, iż najważniejszym jest wyczyszczenie środka ogniw. Na koniec szmatką zwilżoną benzyną ekstrakcyjną wycieramy łańcuch z każdej strony.

Przeczytaj także:



3. Czyścimy kasetę, mechanizm korbowy i przerzutki



Najtrudniej będzie nam wyczyścić przestrzenie pomiędzy kołami zębatymi. Na rynku dostępne są specjalne szczotki, jednak my posłużymy się twardym pędzelkiem. Musi on być na tyle wąski, by zmieścić się pomiędzy szczeliny kasety oraz mechanizmu korbowego. Dla ułatwienia zdejmijmy tylne koło, by mieć lepszy dostęp. Użyjmy dużej ilości benzyny - brud sam zacznie wypływać z trudno dostępnych przestrzeni. Na koniec szmatką przetrzyjmy wewnętrzne przestrzenie kół zębatych.

Ważnym elementem są przerzutki. Zabrudzone będą ciężko chodzić i irytować nas podczas jazdy. Dlatego jednym z głównych elementów do wyczyszczenia są kółka przerzutek na wodziku. Najlepiej, gdybyśmy je odkręcili i również zanurzyli w benzynie ekstrakcyjnej, jednak możemy to zrobić bez demontażu. Posłużmy się płaskim śrubokrętem do zdarcia brudu i szmatką wytrzyjmy resztę osadu.

4. Smarujemy, olejujemy



Gdy rower przeschnie, możemy zabrać się za nasmarowanie wszystkich podzespołów napędu. Zacznijmy od łańcucha. Tutaj sprawa nie jest skomplikowana, ale tak jak w przypadku czyszczenia, ważnym jest porządne nasmarowanie każdego ogniwa, przede wszystkim od środka. Dobre nasmarowanie łańcucha pozwoli chronić go przed niesprzyjającą aurą oraz brudem. Do smarowania łańcucha używajmy specjalnych olejów, dostępnych w każdym sklepie rowerowym. Unikajmy smarowania łańcucha gęstymi smarami, gdyż bardzo łatwo łapią one brud - później będziemy musieli usuwać grudki brudu i smaru z różnych zakamarków naszego roweru. Popularny WD-40 też nie jest najlepszą opcją, gdyż szybko znika i pozostawia łańcuch bez ochrony. Nadmiar oleju usuńmy suchą szmatką. Dbajmy o łańcuch jak najczęściej, by uniknąć nieprzyjemnych zgrzytów lub poważniejszych usterek.

Jeśli ściągnęliśmy kółeczka wodzika (tylna przerzutka) należy w środek wcisnąć trochę smaru stałego.

W nowszych rowerach reszta podzespołów nie wymaga smarowania, gdyż są one hermetycznie uszczelnione. Jednak jeśli chcielibyśmy poprawić pracę przerzutek i hamulców, możemy wcisnąć olej do łańcuchów w przestrzeń pomiędzy linkami a pancerzem je ochraniającym. Następnie poprzesuwajmy pancerz w tę i z powrotem po lince kilka razy, by lepiej rozprowadzić olej wewnątrz osłonki. Oprócz zmniejszenia oporów olej zabezpieczy wnętrze pancerza przed dostawaniem się brudu do środka.

Łańcuch w rowerze nie powinien być ani całkiem suchy, ani oklejony smarem.
Łańcuch w rowerze nie powinien być ani całkiem suchy, ani oklejony smarem. Vitaliy Maselko/123rf.com

5. Przeprowadzamy końcowe testy



Kiedy nasz rower jest już czysty, lśniący i wysmarowany, sprawdźmy, czy wszystko działa jak należy. Zacznijmy od odwrócenia roweru do góry nogami. W tej pozycji możemy sprawdzić kilka rzeczy:

- opony
Przyjrzyjmy się oponom. Jak wygląda bieżnik? Czy widać pęknięcia bądź wybrzuszenia? Wszystkie niepokojące sygnały warto skonsultować z serwisem rowerowym.

- felgi
Zakręćmy przednim i tylnym kołem. Zobaczmy, czy nie ocierają się one o hamulce, a co gorsza o ramę roweru. Jeśli widzimy znaczne odchylenia od osi, wypadałoby skontaktować się z serwisem rowerowym w celu scentrowania kół bądź nawet wymiany całej felgi.

- dętki
Jeśli mamy obawy, czy nasze dętki są w dobrej formie, wystarczy zdjąć koło i spuścić z niego powietrze. Wyjmijmy dętkę i zobaczmy, czy nie jest sparciała. Nowa dętka to koszt rzędu kilkunastu złotych, więc czasem nie warto oszczędzać. Uszkodzony wentyl może być problematyczny przy pokonywaniu dłuższych dystansów, kiedy będziemy musieli co kilka kilometrów dopompowywać powietrze. Szczelność dętki najłatwiej sprawdzić zanurzając ją (po jej wcześniejszym napompowaniu) do miski z wodą. Jeśli widzimy miejsca, gdzie uwalnia się powietrze, to albo zaklejamy je łatkami wulkanizacyjnymi, albo maszerujemy po nową do sklepu.

- hamulce
Gdy już odwróciliśmy rower do góry nogami i odkręciliśmy koła, przyjrzyjmy się, w jakim stanie są nasze hamulce. Klocki powinny mieć widoczny wzór - jeśli takiego nie widzimy, w trybie pilnym idziemy do sklepu po nowe i je wymieniamy. W przypadku rowerów z hamulcami tarczowymi powinniśmy sprawdzić, czy nie mamy nieszczelności w obiegu płynu hamulcowego lub czy hamulce się nie zapowietrzyły. Jeśli klamki mają za duży zakres ruchu i chodzą zbyt łatwo, należy pojechać do serwisu w celu uzupełnienia płynu i odpowietrzenia systemu.

Odwróćmy nasz rower do właściwej pozycji i zobaczmy, czy nie mamy nigdzie luzów. Sprawdźmy, czy koła są dobrze i równo zamocowane. Następnie przyjrzyjmy się luzom w kierownicy oraz na korbie. Każdy stukot w tych elementach może być początkiem poważnych problemów i warto byłoby je skonsultować w serwisie rowerowym.

Na koniec zostaje nam najłatwiejsza rzecz, czyli pompowanie. Każda opona na bocznym profilu ma informacje o optymalnym ciśnieniu. Jeśli nie mamy pompki z manometrem, nie forsujmy się ponad nasze siły. Zawsze możemy podjechać na stację benzynową lub do serwisu. Przy ścieżkach rowerowych w całym Trójmieście możemy znaleźć miniwarsztaty naprawcze wyposażone w pompki. Poprawne napompowanie roweru nie tylko pozwoli na komfortową jazdę, lecz także zwiększy przyczepność do nawierzchni i poprawi bezpieczeństwo jazdy.



Bezpieczeństwo przede wszystkim



Z niektórymi awariami roweru, podobnie jak ze zużyciem części, nie poradzimy sobie samodzielnie. Warto wtedy odwiedzić profesjonalny serwis rowerowy, w którym specjaliści dokonają starannego przeglądu naszego jednośladu.

Dobre przygotowanie roweru do sezonu zagwarantuje nam przyjemność z wiosennych eskapad. Nie będziemy musieli się obawiać nagłych awarii czy hałasu wydobywającego się z układu napędowego. Pamiętajmy, iż nawet podstawowy przegląd roweru zwiększa nasze bezpieczeństwo. Dlatego nie zapomnijcie, iż serwis po sezonie zimowym to tylko jeden z wielu, jakie powinniśmy robić w ciągu roku. Domowe warunki w pełni pozwalają nam na przeprowadzanie podstawowych napraw konserwacyjnych i dbania o nasze jednoślady. Miłej jazdy!
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie (43) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »