Jak mądrze trzymać rower w mieszkaniu?

Wieszak na rower i kolarskie gadżety
Wieszak na rower i kolarskie gadżety Materiały producenta, www.topeak.com

Wszędzie jest dobrze, ale w domu najlepiej. To porzekadło sprawdzi się w przypadku niejednego rowerzysty, posiadacza własnego lub wynajmowanego "M". Przedstawiamy kilka lifehacków, jak zamieszkać z jednośladem (i nie pokłócić się z innymi domownikami).



Rzadko kiedy mamy tak drogie rowery jak zawodowi kolarze. Zatem nie powinno być konieczne "parkowanie" ich w mieszkaniu, ale w praktyce często nie mamy wyboru.

Stojaka szukaj jak szprychy w stogu siana



Gdzie w mieszkaniu trzymasz swój rower?

na ścianie 19%
w przedpokoju 25%
na balkonie 17%
nie mam miejsca na rower 39%
zakończona Łącznie głosów: 422
Nikogo przekonywać chyba nie trzeba, że spółdzielnie mieszkaniowe i firmy deweloperskie nie nadążają za zmianami w naszych upodobaniach związanych z mobilnością. Urzędnicy działają zwykle metodą "kopiuj i wklej" - jeśli gdzieś nie podpatrzą rozwiązania, to sami na nie na pewno nie wpadną. Z tego powodu znalezienie stojaka rowerowego przed blokiem spółdzielczym czy komunalnym graniczy z cudem (już łatwiej znaleźć staroświecki trzepak), z kolei te stawiane przed "apartamentowcami" częściej przypominają detal architektoniczny niż parking rowerowy dla mieszkańców. W przestrzeni miejskiej sprawę pozostawiania swojego jednośladu ułatwiły stojaki, będące przydatną pozostałością po systemie Mevo. Oby tylko nikt nie wpadł na pomysł ich demontażu.

Rowery zaparkowane przy stacji SKM Gdynia Stocznia, ul. Janka Wiśniewskiego (zdjęcie z 2019)
Rowery zaparkowane przy stacji SKM Gdynia Stocznia, ul. Janka Wiśniewskiego (zdjęcie z 2019) fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Na razie nie zanosi się, aby wiele w tej materii mogło się zmienić, a tym bardziej w najbliższym czasie. Wspomniani kreatorzy przestrzeni pozostają w tyle przynajmniej o parę kroków za zmianami, które od kilku lat dokonują się w sposobach poruszania po mieście. Nowe osiedla, także umiejscowione w centralnym pasie trójmiejskiej konurbacji (szumnie określanej metropolią), nie są zbyt przyjazne dla rowerzystów. Przekonuję się o tym za każdym razem, kiedy mam coś do załatwienia w nowych kwartałach - jeśli dojazd tam jest odpowiedni, zwykle brakuje stojaków. Kiedy jakieś stojaki już są, to komfort jazdy na rowerze psuje intensywny ruch samochodowy, wysokie krawężniki, nawierzchnia z imitacji kostki brukowej czy gęsto stawiane słupki, utrudniające bezrefleksyjnym kierowcom parkowanie samochodów gdzie popadnie - długo by wymieniać. Wspólnoty mieszkaniowe mają swoje zmartwienia, dlatego przeznaczanie pieniędzy na parkingi rowerowe (których deweloper nie przewidział) nie jest wcale takie proste.

Parking na 500 rowerów przy PKP Wrzeszcz. Poznaliśmy szczegóły inwestycji



Z powodu pandemii wywołanej koronawirusem SARS-CoV-2 (i pojawienia się swoistej nieufności wobec współpasażerów w transporcie publicznym) tylko przyspieszyły przeobrażenia w dziedzinie mobilności. W czas trafiły współdzielone hulajnogi - nie ma kłopotu z ich dostępnością, a wypożyczenie jest relatywnie niedrogie na krótkiej trasie. Rekordy sprzedaży nowych rowerów w kraju tylko to potwierdzają - takich wyników nigdy wcześniej nie odnotowano. Jedna z hurtowni rowerowych wyemitowała akcje na giełdzie, z kolei znany polski producent rowerów coraz intensywniej działa na rynku... budownictwa mieszkaniowego.

Z braku laku rower można przypiąć do ogrodzenia, latarni lub poręczy. To jest jednak partyzantka, której pochwalać nie można. Płot na pewno jest czyjąś własnością, a pozostałe patenty mogą utrudnić życie innym. W końcu też tak pozostawiony rower może ktoś dmuchnąć lub rozmontować - najczęściej rowerowi szabrownicy wyciągają sztycę z siodełkiem i odkręcają przednie koło.

Po pierwsze - czystość



Jeśli nie jesteś takim... partyzantem, na pewno zdecydujesz się wtargać rower do mieszkania. I tutaj zaczynają się schody. Co dalej? Co zrobić, jeśli z roweru piach się sypie i błoto kapie? Czy za każdym razem dokładnie czyścić rower?

Zadbaj o podkładkę pod sprzęt - jakąkolwiek, byle nie przepuszczała wody. Potem przejdź do konkretów - stosuj wyłącznie dobre smary, a nie jakiś towot po dziadku. Kiepski smar, jak pocieknie, podłogę masz już załatwioną. Jej doczyszczenie zajmie niemało cennego czasu, szkoda też nerwów domowników. Wówczas będzie wystarczyło tylko przetarcie ramy, obręczy kół oraz wypędzlowanie napędu - pozbycie się poważniejszych zabrudzeń.

Szoruj i smaruj. Jak i czym czyścić rower?



Przez większą część roku (w naszych warunkach klimatycznych) doskonale będą się sprawdzały smary teflonowe. Ich główną zaletą są właściwości fizykochemiczne, które powodują słabsze osadzanie się kurzu i piasku na łańcuchu, kasecie, przerzutkach czy zębatkach. Do tego nie mażą się tak jak tradycyjne smary - łatwiej je nawet zetrzeć na sucho z rąk.

Lepiej wydać na dobry smar niż firmę sprzątającą



Większość napędów rowerowych na całym świecie (lub ich najważniejsze części) pochodzi zaledwie od jednego producenta, czyli słynnej korporacji Shimano z japońskiej wyspy Honsiu. Porównać ją można tylko do Intela, w którego procesory są wyposażone niemal wszystkie komputery i serwery na świecie - także te spod znaku nadgryzionego jabłka. Dlatego stosowanie przeze mnie smaru Shimano (na przykład teflonowego PTFE do warunków przeważnie suchych - aplikator 100 ml za około 25 zł) można uznać jedynie za potwierdzenie tej zależności - zwykle kupujemy produkty marek, z którymi mieliśmy już do czynienia, a w tym przypadku napędy w moich rowerach i smar mają to samo logo. Podobnych smarów na rynku jest więcej - wśród droższych na uwagę zasługuje, głównie ze względu na nietypowy aplikator, STS Lube Your Chain (75 ml za niecałe 50 zł). Te dwa środki z łatwością można kupić w większości sklepów rowerowych w Trójmieście. Smary teflonowe są także w ofercie sieci Decathlon (produkt marki własnej z oznaczeniem 03).

Tego rodzaju smar - jak już skapie z błotem z mokrego roweru - łatwo usunąć z gresu, a nawet drewna czy większości dywanów. To istotne, jeśli rower trzeba przetaszczyć przez całe mieszkanie na balkon. Przyda się także, jeśli trzeba serwisować w lokum flotę rowerów swoich dzieci i zbytnio przy tym się nie ubrudzić.

Domowa galeria rowerowych dzieł sztuki



Szosa, gravel, cross czy góral to czasami dzieła sztuki (inżynieryjnej), dlatego warto je w mieszkaniu wyeksponować w odpowiedni sposób. Popularne są uchwyty, a właściwie je nazywając - systemy do podwieszania roweru na ścianie lub suficie. W mieszkaniu sprawdzają się umiarkowanie (trzeba uważać, aby nie zabrudzić oponami ścian czy sufitu), z kolei ułatwiają przechowywanie sprzętu w piwnicy lub garażu. Tam w końcu ściany przemalowujemy rzadziej. Podpórki pod koła skutecznie odseparowują opony od ścian - czyli wszystko zależy od naszej wprawy i umiejętności wcelowania przednim kołem między szprychami w hak. W celu unieruchomienia kierownicy/sterów rower zawsze wiesza się za przednie koło, a wspomniane podpórki uniemożliwiają jego ześlizgnięcie się. Dolna podpora zwykle jest wyposażona w niewielki kołnierz, zapobiegający zmianie właściwego położenia roweru. W rzadziej spotykanych na rynku systemach może przypominać rowerowy błotnik - odwrócony wewnętrzną stroną do góry. Można także znaleźć systemy, w których rower jest zawieszany za kierownicę - mogą okazać się niepraktyczne w przejściach, korytarzach, gdzie łatwo będzie się otrzeć o opony i ubrudzić.

Wszyscy domownicy mogą podziwiać rower
Wszyscy domownicy mogą podziwiać rower Materiały producenta, www.topeak.com
Zaletą takich systemów jest możliwość efektywnego wykorzystania przestrzeni. Ale sposób ich nakładania (jeśli nie ma się drogiego, kilkukilogramowego sportowego roweru karbonowego) może być problematyczny przy jakimkolwiek rowerze miejskim lub trekkingowym (są one masywne, dlatego ważą ponad 20 kg).

Rozglądając się za takim systemem, należy zwrócić uwagę na hak - mimo wszystko lepiej sprawdza się hak bez zawiasu, bo podczas zawieszania roweru nie skręca w lewo i prawo. Stabilność to nie wszystko. Najczęstszym błędem podczas montowania na ścianie takich systemów jest przykręcenie górnego zaczepu zbyt blisko sufitu. Aby ściągnąć lub nałożyć na hak rower, trzeba go najpierw nieco podnieść. Zbyt wysoko zamontowany system będzie po prostu niewygodny.

W sklepach rowerowych można znaleźć wiele nietypowych rozwiązań, nierzadko o wyszukanym designie. Osobiście nie jestem zwolennikiem tego, co dobrze wygląda, ale nie sprawdza się w codziennym użytkowaniu. Niektóre ścienne mocowania - do powieszenia roweru na ramie - mogą nie pasować do grubości górnej rury. Do tego są na ogół projektowane pod ramy z górną częścią równoległą do podłoża, choć coraz częściej konstruktorzy rowerów obniżają ją znacznie pod sztycą w celu zwiększenia komfortu jazdy - kąty w rowerowych ramach stają się coraz bardziej ostre.

Do marketu budowlanego czy sklepu rowerowego?



Dość szeroką ofertę ściennych systemów do podwieszania rowerów można znaleźć w gdańskiej Wysepce - według cen katalogowych kosztują od 160 do 350 zł. Tam można znaleźć także wiele składanych, podłogowych stojaków rowerowych przeznaczonych głównie dla mechaników czy sportowców. Są droższe, ale na czymś takim można z powodzeniem zawiesić jeden, czasami dwa rowery. Służą do umieszczania roweru na dogodnej wysokości w celu wykonania czynności serwisowych. Niemniej mogą się doskonale sprawdzić przy sezonowym przechowywaniu roweru w mieszkaniu (na przykład szosy), zanim zawędruje na zimę do piwnicy.

Podobne ścienne systemy można znaleźć w innych trójmiejskich sklepach - choćby w BikeSalon.pl. Tam natknąłem się na te same co w Wysepce wieszaki renomowanego producenta Topeak, a także na jeden francuskiej marki Look, słynącej z różnego rodzaju komponentów i akcesoriów dla narciarzy i rowerzystów. Z kolei stojak podłogowy, pod tylne koło znalazłem w bardzo przystępnej cenie w Cyklisci.com.

W palecie ściennych wieszaków funkcjonują zarówno znane marki (Accent, Ibera, Topeak, Mottez), jak i rzadko kojarzone przez rowerzystów, choć równie dobre. Dzięki szerokiej ofercie można zawsze coś znaleźć pod własne potrzeby lub zgodnego ze swoim gustem.

Sklepy i serwisy rowerowe w Trójmieście



Jeśli nie pod sufitem, to na podłodze



To wygodne rozwiązania, ale nie każdemu może chcieć się gimnastykować przy ściąganiu roweru ze ściany. Na przykład codziennie rano, zanim jazda do pracy odblokuje wszystkie mięśnie i włączy mózg. I codziennie wieczorem, po pracy, kiedy wszystkie myśli ogniskują się w zawartości talerza z kolacją.

Są jeszcze stojaki umożliwiające trzymanie roweru w pozycji "startowej" - bez opierania go o ściany czy meble. Wymyślono je nie po to, aby nie niszczyć ścian - lecz ze względu na ludzką wygodę i bezpieczeństwo rowerów, których mechanizmy zwyczajnie rozregulowują kolejne przewrotki. Z jednym rowerem to być może są ceregiele, ale stojak podłogowy będzie doskonałym rozwiązaniem, jeśli ma się dwa lub trzy rowery (na przykład do różnych zastosowań - dojazd do pracy, treningi górskie, treningi przełajowe, zawody). Albo współdzieli się stojak z innymi domownikami.

Złap byka za rogi w przedpokoju



Słabą stroną takich stojaków jest zajmowanie przez nie łącznie z rowerem sporej przestrzeni (na rower można wpaść po ciemku jak na rozwścieczonego byka). Są za to w sam raz do przestronnych przedpokojów, garaży czy większych komórek lokatorskich, a nawet na balkony. (Sam jeden z rowerów "parkuję" dla wygody na starym, już nieużywanym trenażerze). W piwnicy można zastosować dodatkowo zapięcie antykradzieżowe, jeśli sprzęt nie jest wyciągany przez całą zimę. Wyciągnięcie przez drzwi komórki dwóch rowerów ze stojakiem będzie kłopotliwe.

Nie zawadzi zabezpieczyć rower w piwnicy
Nie zawadzi zabezpieczyć rower w piwnicy Materiały producenta, www.mottez.com
Podpórka podłogowa dla roweru zawsze jest odpowiednio dociążona i niekiedy wymaga podklejenia, aby nie szorowała podłogi. Nieuważne nakładanie roweru może spowodować powstanie rys, jeśli stojak jest pomalowany/polakierowany. Niezależnie od tych kilku wad to w zasadzie najlepszy sposób na przechowywanie roweru w mieszkaniu.

Wilgoć zniszczy twój rower



Trzymanie roweru w piwnicy - jeśli tylko mamy wygodny dostęp do swojej komórki - to nie zawsze najlepszy pomysł. Musi być w niej sucho i przewiewnie, aby nadawała się do przechowywania jednośladu. Korozja potrafi zniszczyć zarówno osprzęt, jak i mechanizm, zaś w wolniejszym tempie ramę. Trzymanie roweru miesiącami w wilgotnej piwnicy - nawet od czasu do czasu użytkowanego, choćby w weekendy - może znacznie obniżyć jego stan techniczny.

Plaga kradzieży w piwnicach na Przymorzu



Co z przechowywaniem roweru na balkonie? Tam wilgoć, opady atmosferyczne i ujemne temperatury będą przyczyniały się do korozji i rdzewienia części rowerowych, choć nie tylko one są groźne dla jednośladu. Słońce też potrafi "dopiec" elektronice i wszelkim elementom, które posiadają powłokę z plastiku - choćby linkom do zmiany przełożeń czy uruchamiania hamulców. Niektóre elementy mogą ulec przebarwieniu, także stalowe, jeśli są barwione, a producent nie nałożył na nie lakieru - należą do nich, o czym sam się kiedyś przekonałem, obejma sztycy, jak i sztyca pod siodełkiem.

Producenci wyposażenia na szczęście coraz śmielej wczuwają się w potrzeby nas, rowerzystów, kolaży amatorów i profesjonalistów. I ważna uwaga na koniec - lepiej rowerowy wieszak lub stojak kupić w renomowanym, sprawdzonym sklepie rowerowym niż jego o wiele tańszy odpowiednik na aukcjach internetowych, w dodatku niewiadomej produkcji. Żywotność tych drugich bywa krótsza niż kolarskich skarpetek po treningu MTB w Lasach Oliwskich.
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (86)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

7 km dla rowerów
7 km dla rowerów
dni otwarte
paź 23
sobota, g. 12:00
Gdańsk

Znajdź trasę rowerową

Ogłoszenia polecane

Forum