Indoor cycling sposobem na formę kolarską?

Zajęcia na rowerach stacjonarnych to sposób na świetne samopoczucie.
Zajęcia na rowerach stacjonarnych to sposób na świetne samopoczucie. Cathy Yeulet/123rf.com

Zima, choć nie zawsze zachęca do trenowania na zewnątrz, rzadko bywa wymówką dla pasjonatów kolarstwa. Jednym ze sposobów, aby wypracować kondycję na nadchodzący sezon, jest uczestniczenie w zajęciach indoor cyclingu. Czy praca na rowerze stacjonarnym może zastąpić treningi na zewnątrz?



Ci, którym nie straszny śnieg i mróz, w każdy weekend mają okazję pojeździć z wprawionymi w bojach zawodnikami. W soboty o 9:30 w Gdańsku-Osowie ruszają treningi grupy Gravelondo, prowadzonej przez Michała Bogdziewicza. Z kolei w niedziele Bartosz Banach zaprasza na Zimowe Treningi MTB. Osoby chcące uczestniczyć w zajęciach zostają podzielone na grupy początkującązaawansowaną.

Krzysztof Kochanowicz nasz redakcyjny kolega ds. rowerowych, który na dwóch kółkach jeździ przez cały rok kalendarzowy podkreśla, że nie ma złej pogody na rower. Nieadekwatnie do aury można być jedynie ubranym.
Przeczytaj także:



Czy chodzisz na zajęcia indoor cyclingu?

Zobacz wyniki (193)
O sposobach na mroźny, a komfortowy trening w plenerze pisaliśmy już wielokrotnie. Każdemu jednak zdarzają się takie dni, gdy walka z niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi jest ostatnią rzeczą na jaką ma ochotę. Gdy mimo to chcemy zrobić zaplanowany trening, z odsieczą przychodzą możliwości treningu na rowerze stacjonarnym. W zależności od potrzeb, możemy rozstawić trenażer przed telewizorem i zrobić trening w domowym zaciszu lub pójść na grupowe zajęcia spinningu. Obydwa rozwiązania mają swoje wady i zalety. O treningu w domowych warunkach pisaliśmy niedawno, dziś zatem skupimy się na indoor cyclingu w klubach fitness.

Przeczytaj także:



Dla wszystkich i dla każdego



- Zarówno początkujący miłośnicy jazdy na rowerze, jak i wyczynowi zawodnicy różnych dyscyplin chętnie korzystają z możliwości, jakie daje trening na rowerze stacjonarnym - mówi Tomasz Rakowski, instruktor w Calypso Fitness Gdańsk Morena. - Jest to wspaniała, bezpieczna forma ruchu, która daje nie tylko wiele radości, lecz także wymierną korzyść treningową.
I dodaje:
- W Calypso regularnie prowadzimy zajęcia o różnej intensywności. Treningi oznaczone w planie jako wytrzymałościowe wymagają od uczestników jazdy na 65-75 procent ich tętna maksymalnego, siłowe - na 75-85 procent, z kolei zajęcia interwałowe to aż 65-92 procent intensywności. Każdy może wybrać coś dla siebie i każdy, niezależnie od poziomu zaawansowania, skorzysta z tego typu treningu. Kluczem do udanych zajęć spinningu jest wykwalifikowany trener, który czuwa nad uczestnikami, motywująca grupa i dobrana muzyka.
Zajęcia grupowe to gwarantowana dawka endorfin, dzięki którym łatwiej nam utrzymać intensywność zadań treningowych.
Zajęcia grupowe to gwarantowana dawka endorfin, dzięki którym łatwiej nam utrzymać intensywność zadań treningowych. Antonio Diaz/123rf.com

Także Gdyńskie Centrum Sportu wychodzi naprzeciw coraz większej grupie miłośników jazdy na rowerach. W ramach zajęć o nazwie Gdyńskie Poruszenie, dwa razy w tygodniu organizowane są otwarte, bezpłatne treningi spinningowe.

Endorfiny i progres



Na zajęcia grupowe przychodzą osoby o różnych potrzebach i oczekiwaniach. Dzięki specyfice zajęć stacjonarnych, każdy równie dobrze odnajdzie się na treningu tego typu. Rowerzyści, którzy szukają w fitness klubie przepisu na dobre samopoczucie i spalenie kilku zbędnych kalorii będą zadowoleni tak samo jak ci, którzy trenują "na poważnie", z myślą o startach w zawodach i progresie sportowym.

- Umiejętnie przeprowadzone zajęcia indoor cycling są doskonałym sposobem na trening kolarski, kiedy warunki na szosie czy w lesie nie sprzyjają - mówi Jakub Krzyżak, były kolarz wyczynowy, obecnie pasjonat i trener personalny. - Mogę to potwierdzić na własnym przykładzie. Trening w takiej formie sprawdził mi się doskonale, gdy wiele lat temu raz na zawsze porzuciłem trenażer na rzecz spinningu i niemal trzy miesiące w roku spędzałem na zajęciach grupowych, ale wykonując własne zadania.

Rower, a jednak nie rower



Rower spinningowy w znacznym stopniu różni się od zwykłego jednośladu. Oprócz tego, że wymusza inną pozycję, w przeciwieństwie do roweru jadącego po podłożu kompletnie nie poddaje się naciskom ciała kolarza. To masywne urządzenie z ciężkim kołem zamachowym, które działa na zasadzie ostrego koła, pomaga w utrzymaniu zadanej kadencji, czyli liczby obrotów pedałami na minutę. Te czynniki sprawiają, że praca wykonana na treningu spinningowym niekoniecznie okaże się odpowiednikiem pracy na trenażerze. Z pewnością jest jednak świetnym urozmaiceniem i uzupełnieniem niekiedy monotonnego planu treningowego.

- W każdą sobotę prowadzę trening spinningu dla grupy triathlonistów - mówi Magdalena Kowalczyk, trenerka Sportevo. - Zajęcia w grupie dają dodatkowe pokłady mocy i motywacji, które w zimowym treningu triathlonowym naprawdę się przydają. Trening indoor cycling nie może być jednak "imprezą na rowerach", lecz zaplanowaną formą aktywności, gdyż uczestnicy zajęć oczekują określonego progresu sportowego. W odróżnieniu od typowych zajęć spinningu, przeprowadzanych w klubach fitness, nasze sobotnie treningi są dostosowane do obecnego okresu treningowego. Jako że triathloniści ścigają się dopiero od późnej wiosny, a specyfika ich wysiłku nie wymaga od nich zbyt wielu krótkich zrywów, zimą intensywność zajęć ma za zadanie przygotowanie uczestników, do późniejszych, mocniejszych akcentów.
Koło zamachowe w rowerze spinningowym pomaga w utrzymaniu odpowiedniej częstotliwości obrotów na minutę.
Koło zamachowe w rowerze spinningowym pomaga w utrzymaniu odpowiedniej częstotliwości obrotów na minutę. maridav/123rf.com
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie (53)

  • Kila uwag o spinningu (4)

    Tam gdzie chodzę zajęcia są prowadzone dziwacznie.
    - większość ćwiczeń na stojąco. Mała kadencja 60-80 (taki rytm muzyki) duże obciążenia. Nie przypomona to podjazdów, bo jednak spinning ma duże koło bezwładnościowe a brak mu symulacji grawitacji. Filcowy hamulec działa trochę inaczej niż podjazd, czy opór powietrza. Dopiero tej jesieni przekonałem się co ćwiczymy - na szosie puściła mi linka od przerzutki i 25 km pokonałem na 50-12 (podjazdy 39-12). To było jak spinning :)
    - Interwały w cyklu mniej-więcej 5/1. Co toza interwały, c gdzie obciążenie jest dłuższe niż 2 minuty?
    - Trenerzy oszukują na czasie. "Dajcie z siebie wszystko, jeszcze 60 sekund." Daję z siebie wszystko na 60 sekund, a to krzyk "jeszcze 15 sekund!". No, ale ja dałem z siebie w s z y s t k o. Koniec. Nie ma więcej. Należy się kilkadziesiąt sekund bez obciążenia.

    Czy u was są zajęcia typowo kolarskie? Wydaje się, że spinning byłby idealny do ćwiczeń interwałowych minuta na minutę, albo 2/2 w pozycji siedzącej z kadencjami rzędu 110, 120 i więcej ( na wszystkich stacjonarnych kadencje osiąga się wyższe, bo rowery są unieruchomione) i odpoczynkami 85-90.

    To, że trenerzy są po tygodniowych kursach, to widzę, ale jeden skończył AWF, a robi wrażenie, jakby po prostu chciał nas wykończyć, a nie zbudować siłę, czy wydolność. Że lubię się skatować, to chodzę listopad-marzec, ale korzyści na sezon nie widzę.

    • 20 3

    • Spróbuj zajęć u innego trenera albo w innym klubie. Jest tego mnóstwo i na pewno w końcu znajdziesz coś dla siebie. Powodzenia!

      • 5 0

    • FTI Cycling

      Fajne treningi indoor cycling prowadzą trenerzy certyfikowani przez FTI Cycling. Jest ich trochę w 3miescie w różnych klubach i gwarantuję, że na ich zajęciach nie będzie takich problemów.

      • 6 1

    • Dokladnie tak. Do jezdzenia na rowerze trzeba zrobic baze czyli dluga jazda wytrzymalosciowa, a nie cwiczenia aby w 40min zajechac towarzystwo

      • 5 0

    • Spining? Tak! Weź spining i idź na jezioro ryby łowić :)

      • 1 1

  • (7)

    Indoor cycling czyli rower stacjonarny po polsku czy to jeszcze coś innego?

    • 32 0

    • Dokładnie tak (5)

      Osobiście próbowałem, ale nie wkręciłem się.
      Na rowerze jeżdżę przez cały rok kalendarzowy, niezależnie od pory roku i pogody. Czerpię przyjemność zarowno z wypadów jednodniowych, a także dalekich wypraw z sakwami. Lubię wycieczki w grupie znajomych a także samotne wypady. Ale roweru stacjonarnego zdzierżyć nie mogę. Dla uzupełnienia ruchu wybieram spacery, wędrówki, rolki i kajak. Dla aktywnego wypoczynku: żagle. A jak przychodzi czas że totalnie nic mi się nie chce wybieram po prostu kanapę ;)

      • 4 3

      • (1)

        Żagle to wypoczynek pasywny. Biegasz wokół masztu?

        • 10 0

        • wiesz tyle co zjesz, motopompo

          • 2 1

      • Rower stacjonarny jest nudny (2)

        Trenażer niby też, ale tego pierwszego niie trawię, a ten drugi daję radę - trzeba sobie zaplanować ćwiczenie i wykonać. Po 40 minutach umieam ze zmęczenia i z nudów. Pewnie, że lepiej śmigać po Kaszubach, przywitać się z bocianami w Czeczewie i dalej w jedną z 5 stron świata, ale bociany odleciały i został indoor ;)

        • 2 2

        • Został infoor? (1)

          ...jak dla mnie to ostatnia rzecz, którą wybrałbym jako trening uzupełniający kręcenie.

          • 0 1

          • a próbowałeś?

            Ja też jestem sceptyczny do wszelkich ćwiczeń pod dachem, a się wkręciłem

            • 0 0

    • No nie. Indor to po polsku indor, taki duży indyk

      a endorfiny, progres i trenażer to jakieś importowane przyprawy.
      Nie wiem co z tym wspólnego mają te cycki, chyba że chodziło po prostu o pierś z indyka w ziołach. Bardzo dobre, mniam!

      • 4 0

  • oglądanie innych spoconych d*p i wąchanie smrodów mnie nie bawi... (1)

    wolę trenażer i zwifta ;)

    • 18 7

    • a ja lubię oglądać spocone d*py :D

      • 5 0

  • pojadę samochodem żeby pojeździć w budynku rowerem stacjonarnym???!!!?? (6)

    • 24 5

    • Nie koniecznie... (5)

      Mozesz pojsc na piechotę, pobiec, podjechac komunikacja miejską, lub nic nie robic i zostać w domu

      • 7 3

      • Jednak jadę samochodem (4)

        Bo po godzinie jestem spocony jak mysz, po kąpieli nadal bucham gorącem i się pocę i nie chcę wychodzić w takim stanie na spacer do domu (powinienem biec), a czekać godzinę, w klubie aż ochłonę mi się nie chce. To jak z basenem- jesienią i zimą raczej samochodem.

        • 4 3

        • Widzę że Pan z cyklu wszytsko źle (1)

          więc dostałeś odpowiedź, siedź w domu, nie ruszaj się i nie marudź

          • 4 0

          • Trzech panów w łódce, nie licząc psa

            i nie każdemu wszystko źle :)

            • 0 0

        • Małe problemy z odczytem ironii, najpierw autem niedobrze, teraz najlepiej autem;) (1)

          • 1 0

          • Ja to nie autor pierwotnego postu

            Trudności z rozróżnienim autorów. Małe, czy duże- nie chcę wnikać. Ten pierwszy- samochodem źle, ja - jednak samochodem.

            • 0 0

  • (1)

    Spining to terening interwalowy a forme kolarska to raczej mozna zrobic dlugimi treningami uzywajac trenazera.

    • 6 0

    • Na spinningu można wykonywać różne treningi

      Spinning to sprzęt, czyli rower stacjonarny z kołem zamachowym o dużym momencie bezwładności. Można sobie długie jednostki aerobowe też realizować

      • 0 0

  • Spining jest świetny... (1)

    o ile trafi się na dobrego ternera

    • 7 3

    • Spining jest super! Jak dobrze trafisz to szczupaków nałapiesz :D

      • 6 1

  • Mam pytanie (17)

    Czy ktoś mi wytłumaczy, co jest powodem, ze osoby z otyłością próbują schudnąć jeżdżąc na rowerze?

    • 3 16

    • może

      zapytaj osoby otyłej na rowerze

      • 9 0

    • (1)

      Co jest powodem, że każdy głupek uważa, że warto się wypowiedzieć w internecie?

      • 17 4

      • Wyluzuj.

        • 1 1

    • Chodzi ci o to motywuje osoby otyłe do schudnięcia czy czemu wybierają rower? (2)

      Wybierają rower bo to niby ruch, ale to zwykle jest jazda na luzie. Na rowerze można schudnąć, tylko zależy jak się jeździ. Można leniwie kręcić w tempie spacerowym i to ma efekt podobny do chodzenia czyli prawie zerowy. Można intensywniej, a można megaintensywnie robiąc np. interwały.

      • 0 8

      • (1)

        Dziękuje za wyjaśnienie. Właśnie to było treścią mojego pytania. Niestety, zwykła jazda rowerem nic nie daje przy zrzucaniu zbędnych kilogramów.

        • 0 4

        • Sama w sobie jazda zazwyczaj niewiele daje bez wycisku, ale zawsze jako aktywność ruchowa nie pozwala by metabolizm zwolnił. A to podstawa w połączeniu z odpowiednimi nawykami żywieniowymi i niewielkim niedoborem kalorycznym (max -20% dziennego zapotrzebowania) by uzyskać skuteczną długoterminową redukcję bez ryzyka przeciążeń, kontuzji czy efektu jojo. A te odpowiednie nawyki to w skrócie: niski indeks glikiemiczny, dużo błonnika, minimalizacja węglowodanów prostych i tłuszczów utwardzonych/ nasyconych, zero cukru rafinowanego czy to bezpośrednio czy jako składnik produktu (czytać etykietki), bez konserwantów, równowaga białek do węglowodanów.

          • 0 0

    • (2)

      Zawsze to jakiś ruch, spalanie tkanki tłuszczowej

      • 10 0

      • (1)

        Nie jeśli jeździsz ledwo kręcąc pedałami. Żeby spalać tkankę tłuszczową, trzeba konkretnej intensywności, trochę wyższej niż leniwe pedałowanie na deptaku w niedzielę. Tym bardziej, że na rowerze na w miarę płaskiej trasie jest trudniej podbić tętno, niż podczas chodzenia czy biegania.

        • 0 2

        • niekoniecznie

          Jazda rowerem spala kalorie przy każdej prędkości
          tej spacerowej też, tylko wolniej,
          dla jakiegokolwiek efektu "odchudzającego"
          trzeba by poświęcić tak wiele czasu,
          że nikt tyle nie ma, trzeba by po kilka godzin dziennie,
          regularnie. Czyli - praca na rowerze.

          Tak jak Peter Walker. On też był słaby, ale nie przez otyłość,
          bo był chudy, tylko przez astmę. Po studiach zrobił desperacki
          krok i podjął pracę jako kurier rowerowy. Po pół roku asma
          mu minęła, przestał być chudy, stał się muskularny.
          A teraz jest komentatorem politycznym Guardiana.

          Ja też byłem słaby. U mnie to były dalekie wyprawy rowerowe.
          Dzień w dzień, przez miesiąc, po wiele godzin w siodle.
          Teraz też daję radę.

          • 0 0

    • (4)

      Odciąża stawy kolanowe. Bieganie, choć odchudza lepiej, nie jest wskazane dla otyłych. A ile można pływać, zresztą jak widzę otyłych na basenie, to chyba tylko z zimna chudną, bo pływają na zasadzie bojki.
      Zatem spasery, rower i basen na początek.

      • 9 0

      • (3)

        Rower jest najlepszy dla otyłych i wie to każdy, kto ma chociaż odrobinę pojęcia o sporcie. Pozwala na ruch, ale nie nadwyręża serca, pozwala na odpoczynek podczas jazdy, jak i mocne spalanie (raz z górki, raz pod górkę), a jednocześnie wysiłek odbywa się na świeżym powietrzu. Bieganie dla osoby otyłej niemal natychmiast skończy się kontuzją lub zawałem serca. Pływanie też jest spoko, ale wymaga dojazdu na basen i przezwyciężenia krytyki takich kretynów jak ty.

        • 8 0

        • opasowi na rower równie daleko jak na basen
          a i o rower bezpieczny powyżej 120kg trudno
          dlatego tuczniki to raczej stacjonarny, świring

          • 0 2

        • Takich kretynów jak ja? (1)

          No nie wiem, raczej nikt mi w oczy nie wyzywa od kretynów, na co dzień spotykam raczej ludzi dobrze wychowanych, nie jestem przyzwyczajony...
          Otyli naprawdę na basenie nie pływają zbyt ambitnie tylko stoją. Rower bardziej mobilizuje. A basen byłby dobry, gdyby ktoś ich popędzał, np trener personalny. Na rowerze bez wsparcia trzeba pedałować.

          • 0 0

          • A co masz na myśli pisząc ambitne pływanie?

            Bo pływając raz tygodniu, często wyprzedzam tych szczuplejszych a 70-80 basenów w seriach po 10 /20 nie stanowi dla mnie problemu

            • 0 0

    • Co jest powodem, że osoby z dwufyfrowym ilorazem inteligencji piszą komentarze? (2)

      • 8 0

      • To że masz 105, jeszcze nie znaczy, że jesteś fajniejszy od nich.

        • 0 1

      • Połowa populacji ma IQ

        Taka natura (definicja) IQ

        • 0 0

  • biusty

    może są jakieś zalety tego idora
    bo w normalnych warunkach widujemy raczej pupy
    jakaś odmiana

    • 4 0

  • Już myślałem, że kolejna recenzja restauracji

    Tym razem z potrawami z indora.

    • 12 0

  • Dzisiaj ustroje moje (1)

    Christmas tree potem naleję hot wine zjem some sandwiches I pójdę sleep.

    • 8 0

    • Gudnajt

      • 3 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

MTB Maraton Luzino
MTB Maraton Luzino
zawody / wyścigi
mar 27
niedziela
Luzino
MTB Maraton Szemud
MTB Maraton Szemud
zawody / wyścigi
kwi 10
niedziela
Szemud
MTB Maraton Łęczyce
MTB Maraton Łęczyce
zawody / wyścigi
maj 8
niedziela
Łęczyce

Znajdź trasę rowerową

Ogłoszenia polecane

Forum