• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Al. Grunwaldzka między Wrzeszczem i Sopotem mało rowerowa

Kamil Gołębiowski
25 kwietnia 2018 (artykuł sprzed 4 lat) 
Opinie (185)
Skrzynka techniczna tuż przy przejściu dla pieszych i drodze rowerowej. Ogranicza widoczność, utrudnia przejazd. Skrzyżowanie ul. Derdowskiego i al. Grunwaldzkiej. Skrzynka techniczna tuż przy przejściu dla pieszych i drodze rowerowej. Ogranicza widoczność, utrudnia przejazd. Skrzyżowanie ul. Derdowskiego i al. Grunwaldzkiej.

Choć gdańscy urzędnicy chwalą się jakością dróg rowerowych w mieście, to perspektywa zwykłych rowerzystów jest inna. Aby unaocznić skalę chaosu, niedoinwestowania, a miejscami wręcz zapaści państwa prawa wcale nie trzeba zwiedzać peryferiów. Można się o tym przekonać próbując przejechać rowerem wzdłuż głównej trasy miasta, czyli al. Grunwaldzkiej.



Czy powinno się pytać rowerzystów o opinie przy projektowaniu dróg rowerowych?

Tuż przed rozpoczęciem sezonu, w czasie którego na rower siadają nie tylko zatwardziali miłośnicy rowerów, ale i zwykli mieszkańcy, przejechaliśmy się odcinkiem al. Grunwaldzkiej, pomiędzy Sopotem i Przymorzem. Na tym odcinku powstają nowe budynki mieszkalne, biurowe, działają lokale gastronomiczne, jest wiele sklepów i punktów usługowych. Jednym słowem: jest tu mnóstwo ludzi, którzy przesiadając się na rower mogliby odkorkować przeciążoną główną arterię miasta.

Po wizji lokalnej już wiemy, czemu tego nie robią.

Z Przymorza w kierunku Sopotu



Bażyńskiego - Derdowskiego

Inspekcję zaczynamy przy Hali Oliwia. Prowadzi tam może nie najnowsza, ale wciąż rozsądnej jakości droga rowerowa. Przejazd rowerowy przez wjazd do Olivia Business Center, mimo że dość nowy, jest natomiast źle wykonany między innymi ze względu na tzw. esowanie toru jazdy wymuszone przez pas do prawoskrętu. Oznakowanie jezdni czerwoną farbą i progi na wyjeździe z OBC spowalniają wyjeżdżające auta, jednak wciąż kierowcy zajeżdżają tu rowerzystom drogę. Wszystko do poprawy. Dalej wiedzie dobrej jakości nowa droga dla rowerów, niestety na drugim wyjeździe spod OBC spowalniają nas nowo wybudowane światła zrobione dla wygody samochodów wyjeżdżających z parkingu.

Derdowskiego - Kaprów z przygodami

Na skrzyżowaniu z ul. Derdowskiego zaczynają się przygody. Niekorzystnie ułożony przejazd rowerowy zaprojektowany został dookoła istniejących znaków drogowych i skrzynki technicznej. Do przebudowy. Kawałek dalej barierki i przepisy nakazują w tym miejscu rowerzystom zmienić stronę ulicy. My nie zmieniamy. Ze względu na wciśnięte na chodnik miejsca parkingowe jest tam aż do ul. Kaprów wyjątkowo ciasno. Liczymy na permanentne usunięcie tych kilkunastu samochodów z wąskiego chodnika i dopuszczenie zamiast tego ruchu rowerów. Po wprowadzeniu w Oliwie strefy płatnego parkowania jest to jak najbardziej możliwe.

Źle parkujący kierowcy nie tylko łamią prawo, ale też są utrudnieniem dla pieszych oraz zagrożeniem dla rowerzystów. Al. Grunwaldzka przed skrzyżowaniem z ul. Kaprów. Źle parkujący kierowcy nie tylko łamią prawo, ale też są utrudnieniem dla pieszych oraz zagrożeniem dla rowerzystów. Al. Grunwaldzka przed skrzyżowaniem z ul. Kaprów.

Kaprów - Rybińskiego - Opacka, czyli tor przeszkód

Przez ul. Kaprów wiedzie słabej jakości przejazd po bruku, a wijąca się wśród pozostałej infrastruktury droga rowerowa napotyka na bariery na wysokości ul. Opata Jacka Rybińskiego. Skrzyżowanie nie umożliwia jazdy rowerem. Do przebudowy. Mijamy park Oliwski, gdzie aż do ul. Opackiej jest wąskie na 2-3 płytki chodnikowe przejście utwardzone.
  • Bariery zamiast przejścia dla pieszych i przejazdu dla rowerzystów. Skrzyżowanie al. Grunwaldzkiej z ul. Opata Jacka Rybińskiego.
  • Ciasno dla jednych, szeroko dla drugich czyli "zrównoważona mobilność" w gdańskiej praktyce. Al Grunwaldzka, okolice ul. Kazimierza Górskiego.


Opacka - Bitwy Oliwskiej

Od ul. Opackiej rozpoczyna się znów droga rowerowa i biegnie do wysokości ul. Bitwy Oliwskiej. Tam, w myśl przepisów, trzeba zmienić stronę ulicy. My nie zmieniamy. Dalej robi się jeszcze bardziej interesująco, bo tuż za ul. Kazimierza Górskiego Grunwaldzka wiedzie prawie przez wnętrze przydrożnej kamienicy, zostawiając pieszym może ok. 1 m miejsca. Kawałek dalej jest praktycznie nieużywana zatoka postojowa taksówek. Odpadki, brud i rozbity płot ukazujące się nam na wysokości ul. Nadwodnej nie upiększają przestrzeni.

Na wysokości ul. Czyżewskiego, po tej stronie al. Grunwaldzkiej-Niepodległości, kończą się wszelkie oznaki rowerowej cywilizacji, a zaczyna Sopot. Zawracamy w kierunku Gdańska.

Śmieci, bałagan, zaniedbanie. Al. Grunwaldzka na wysokości ul. Nadwodnej. Śmieci, bałagan, zaniedbanie. Al. Grunwaldzka na wysokości ul. Nadwodnej.

Spod granicy z Sopotem na Zaspę



Droga Zielona - Bitwy Oliwskiej

Wracamy drugą stroną al. Grunwaldzkiej. Pierwszym akcentem przygód rowerowego mieszkańca jest żółta "barieroza" od Drogi Zielonej wzdłuż al. Grunwaldzkiej. Do ul. Bitwy Oliwskiej wiedzie od biedy wystarczająca, choć niezbyt szeroka droga dla rowerów, a pobliski przejazd przez ul. Bitwy Oliwskiej jest wykonany fatalnie. Niska widoczność, piesi zepchnięci między jezdnię a barierki, murek, nierealnie ciasny zakręt dla rowerzystów i to wszystko przy sporych potokach pieszych w drodze między SKM Żabianka i AWFiS. Niebezpiecznie i niekomfortowo tak dla pieszych, jak i rowerzystów. Droga rowerowa zamiast biec normalnie na wprost, jest tu odsunięta od al. Grunwaldzkiej ze względu na prawoskręt w ul. Bitwy Oliwskiej. Prawoskręt do likwidacji, a droga rowerowa do wyprostowania.

Bitwy Oliwskiej - Pomorska

Drugi przejazd przez ul. Bitwy Oliwskiej (bliżej ul. Dickmanna) jest jak żywcem wyjęty z przełomu lat 90. Orgia niebieskich barierek próbuje wymusić na rowerzystach zmianę strony ulicy. My nie zmieniamy, bo trasa do ul. Pomorskiej cieszy zwolenników jazdy terenowej. Wyrwy, fałdy chodnika, krawężniki i bruk jeszcze z epoki czarno-białych zdjęć dostarczają przyjemnych emocji i stanowią idealną okazję dla rowerów o pełnym zawieszeniu lub filmowców szukających pleneru z epoki. Tylko barierki w poprzek chodnika przy wyjeździe z posesji sióstr antoninek są przeszkodą, zawężającą i tak ciasny chodnik.
Reklamy, bariery, esowanie, zakaz jazdy na wprost, przymus zmiany strony drogi dla rowerzystów - lista grzechów infrastruktury pieszo-rowerowej tego miejsca jest długa. Róg ul. Bitwy Oliwskiej z al. Grunwaldzką. Reklamy, bariery, esowanie, zakaz jazdy na wprost, przymus zmiany strony drogi dla rowerzystów - lista grzechów infrastruktury pieszo-rowerowej tego miejsca jest długa. Róg ul. Bitwy Oliwskiej z al. Grunwaldzką.


Pomorska - Piastowska

Przy kiedyś pięknej, dziś zrujnowanej zabytkowej zajezdni tramwajów konnych robi się znów wyjątkowo ciasno. Przez kilka metrów trzeba w razie potrzeby przepuścić pieszych, potem można już odetchnąć (niestety powietrzem z rur wydechowych) jadąc jako taką drogą rowerową aż do ul. Piastowskiej.

Ciasnota, bardzo ostre zakręty, ograniczona widoczność, niewygoda i bariery. Droga rowerowa na skrzyżowaniu ul. Bitwy Oliwskiej z al. Grunwaldzką. Ciasnota, bardzo ostre zakręty, ograniczona widoczność, niewygoda i bariery. Droga rowerowa na skrzyżowaniu ul. Bitwy Oliwskiej z al. Grunwaldzką.

Piastowska - Derdowskiego

Przejazd przez Piastowską jest pogięty, przejazd przez ul. Ceynowy też, ten przez ul. Poczty Gdańskiej został wyznaczony zupełnie "od ekierki". Na wysokości salonu samochodowego Witmana robi się natomiast bardzo niebezpiecznie. Wyjazd z zaplecza ma niską widoczność w prawo, a droga rowerowa jest i tam odgięta dla wygody parkingu przed salonem i ścięcia-prawoskrętu do zjazdu z Grunwaldzkiej na zaplecze serwisowe. Jadący w kierunku Wrzeszcza rowerzyści mogą zobaczyć wyjeżdżające z posesji auto zbyt późno. Potrzeba zabezpieczeń, ostrzegających wyjeżdżających samochodami z serwisu przed jadącymi z prawej i słabo widocznymi rowerzystami. Przydatny byłby również próg zwalniający lub wyniesienie przejazdu. Inaczej prędzej czy później będzie w tym miejscu groźnie. Miejsca postojowe mogłyby zostać zlikwidowane, a droga rowerowa poprowadzona w końcu normalnie - tak, jak al. Grunwaldzka, czyli prosto.

Derdowskiego - Kołobrzeska: jazda chodnikiem dozwolona!

Wzdłuż firmy Bimet, naprzeciw kompleksu biurowców Olivia Business Centre, prowadzi na długości kilkudziesięciu metrów fatalnej jakości chodnik, a potem jezdnia serwisowa i znów chodnik aż do ul. Kołobrzeskiej. Obowiązująca na tym odcinku al. Grunwaldzkiej dozwolona prędkość 70 km/h sprawia, że w myśl przepisów rowerzysta ma prawo korzystać z chodnika. Ten nie musi być oznaczony specjalnie jako ciąg pieszo-rowerowy. Mało kto o tym wie i nawet ci, którzy nie potrzebują, jadą drugą stroną ulicy. Pod Bimetem panuje zaś bezprawie. Zastawione autami przejścia, chodniki i droga serwisowa, zniszczony oponami zieleniec. Fatalna wizytówka tej okolicy.

Kołobrzeska - PKM

Wzdłuż biurowców kompleksu Alchemii w infrastrukturze rowerowej są luki. Tam, gdzie jest droga rowerowa, ma ona dobrą szerokość i nawierzchnię, niestety nie przebiega prosto, ale wije się ze względu na zatokę autobusową i zieleniec. Niekorzystnie wpływa na pieszych i rowerzystów również wybudowana przed wieżowcami tzw. droga serwisowa. Przez wyjeżdżające spod kompleksu samochody muszą oni czekać na światłach na wysokości Castoramy. To niepotrzebnie obniża atrakcyjność jazdy rowerem, a sumaryczna liczba pasów ruchu pieszego, rowerowego i samochodowego dochodzi do kilkunastu, co czyni przestrzeń zagraconą i nieprzyjazną spoczynkowi. Zatoki autobusowe należy zasadniczo likwidować, gdyż służą wyłącznie wygodzie kierowców samochodów osobowych, kosztem bezpieczeństwa i wygody pasażerów komunikacji zbiorowej oraz mieszkańców pieszych i używających roweru. Nie powinno się też budować dróg serwisowych w miejscu z tak dobrą komunikacją zbiorową.

Dalej, od Alchemii, wzdłuż Leroy Merlin, aż do wiaduktu PKM brakuje całkowicie cywilizowanych rozwiązań rowerowych i częściowo też pieszych.

  • Tu wolno jechać rowerem. Na tym odcinku al. Grunwaldzkiej dopuszczalna prędkość wynosi 70 km/h, więc jazda się po chodniku jest legalna, choć bardzo niekomfortowa. Samochody parkują na chodniku i trawnikach, chodnik jest pełen dziur, krawężniki są nierówne. Al. Grunwaldzka na wysokości Bimetu i Olivia Business Center.
  • Zastawiony chodnik i zniszczony trawnik. Al. Grunwaldzka na wysokości Bimetu.
  • "Zrównoważona mobilność" przy al. Grunwaldzkiej. Auta na jezdniach, auta na poboczach, auta na chodnikach. Dla pieszych i rowerzystów miejsca brak.
  • Nie wiemy, jak skomentować ten obrazek. Może czytelnicy pomogą. Al. Grunwaldzka na wysokości wiaduktu PKM.

PKM - Lewoniewskich

Na tym odcinku brakuje drogi rowerowej. Choć niedawno przeprowadzono remont nawierzchni al. Grunwaldzkiej, o rowerzystach niestety nikt nie pomyślał. Szkoda, bo potrzeba tu oddzielonej drogi rowerowej, będącej oczywistym przedłużeniem najbardziej uczęszczanej drogi rowerowej spod Galerii Bałtyckiej do Klubu Żak.

Urzędnicy: Planujemy zmiany, ale tylko na części odcinków



O opinię do naszej analizy poprosiliśmy gdańskich urzędników.

- Trasy rowerowe wzdłuż alei Grunwaldzkiej są sukcesywnie rozbudowywane i w najbliższym czasie czeka nas kilka kolejnych inwestycji. Gotowy jest projekt budowy drogi rowerowej od ulicy Braci Lewoniewskich do biurowców Alchemii, przetarg na budowę powinien zostać ogłoszony jeszcze w tym roku. Na ukończeniu jest dokumentacja projektowa dla nowego połączenia pomiędzy ulicą Opata Rybińskiego i Opacką wraz z połączeniem dróg rowerowych z ulicami Piastowską i Opata Rybińskiego. Jest szansa na skoordynowanie tej inwestycji z czekającym nas niebawem remontem jezdni alei Grunwaldzkiej. Na uruchomienie przetargu czeka też dokumentacja modernizacji chodnika na odcinku od ulicy Pomorskiej do ulicy Bitwy Oliwskiej. Wynikiem etapowej budowy ulicy Nowej Opackiej będzie stopniowe uwalnianie dzisiejszej jezdni pod trasę rowerową. Prace rozpoczną się od przebudowy wlotu w aleję Grunwaldzką. Odcinek chodnika wzdłuż Bimetu od ulicy Kołobrzeskiej do Derdowskiego nie wymaga dodatkowego oznakowania dopuszczającego ruch rowerowy. Korzystanie z tego odcinka chodnika jest możliwe na podstawie art. 33 ust.5 pkt 2 Prawa o Ruchu Drogowym w związku z szerokością chodnika ponad 2 m i dopuszczalną prędkością na drodze powyżej 50 km/h - wyjaśnia Remigiusz Kitliński, kierownik Referatu Mobilności Aktywnej i dodaje, że odnośnie pozostałych wymienionych miejsc i odcinków nie ma jeszcze planów przebudów lub modernizacji.
Z innych źródeł dowiedzieliśmy się, że zasadność miejsc postojowych na chodniku przed ul. Kaprów będzie zrewidowana i być może zostaną one zlikwidowane. Planowana jest też przebudowa skrzyżowania al. Grunwaldzkiej z ul. Piastowską, a wraz z nią powstaną śluzy i sygnalizatory rowerowe, umożliwiające przedostanie się rowerzystom na drugą stronę al. Grunwaldzkiej. Koncepcję przebudowy złożył podobno też Bimet. Według niej, przylegająca do fabryki droga serwisowa ma być dwukierunkowa na odcinku od ul. Derdowskiego. Również pierwotny wyjazd spod Olivia Business Center ma zostać poprawiony.

Zobaczymy, sprawdzimy i opiszemy, gdy będzie zapowiedziane prace się zakończą.

WNIOSKI:



Charakter ulicy

Opisana trasa rowerowa ma jako całość charakter użytkowy, miejski i tranzytowy, ale też z biegiem czasu coraz bardziej lokalny. Zabudowa ulega dogęszczeniu, jest więcej punktów zainteresowania o zróżnicowanym charakterze. Nowe lokale gastronomiczne (Alchemia, City Meble), komunikacja (pętla tramwajowa Oliwa), miejsca pracy (biurowce OBC, Bimetu Alchemia), handel duży (Lidl, City Meble, Leroy Merlin, Castorama) i lokalno-sklepowy, kultura (Klub Żak), mieszkania, odpoczynek i przyroda (Park Oliwski). Ze względu na nadmierny ruch, spore prędkości rzeczywiste samochodów, hałas, kurz i spaliny, trasa jest rowerowo natomiast mało atrakcyjna, a spoczynek na zewnątrz raczej wykluczony. Jednocześnie to najlepsze bezpośrednie połączenie przez dolny taras Gdańska.

OCENA:
będzie nieprecyzyjna, gdyż obejmuje wiele odcinków mających zupełnie różną charakterystykę. Odniesiemy się w niej do ogólnego wrażenia trasy.

  1. Atrakcyjność - 1/5. Nadmierny ruch, hałas, spaliny, mało zieleni. Jest natomiast spora różnorodność punktów zainteresowania.
  2. Spójność - 3/5. Do wielu miejsc nie wolno dojechać rowerem.
  3. Bezpośredniość - 0/5. Kilkukrotna zmiana strony drogi wydłuża czas jazdy o kilka minut i przesądza punktację.
  4. Bezpieczeństwo - 2/5. Ruch rowerowy koliduje często z pieszym, a pojazdy wyjeżdżające z posesji i ulic podporządkowanych nagminnie zajeżdżają rowerzystom drogę.
  5. Wygoda - 2/5. Nawierzchnia o zróżnicowanej jakości, gięcia toru jazdy, niewystarczająca szerokość. Przejścia dla pieszych zbyt rzadko rozmieszczone. Częste i długie oczekiwanie na światłach. Na plus obniżone krawężniki oraz brak wind, tuneli, schodów i kładek. Wszędzie poziom parteru.
  6. Priorytetowość (-). Nie uwzględniamy tego kryterium przy już istniejących trasach.
  7. Uspokojenie ruchu aut (-). Również to kryterium ma sens dla nowych inwestycji, więc nie oceniamy.

8/25 możliwych punktów daje 32 procent oceny maksymalnej, czyli niedostateczny.



Słaba jakość rozwiązań rowerowych

Brak ciągłości uniemożliwia jazdę rowerem tak po jednej, jak i po drugiej stronie drogi. Ciasnota, bariery, zakazy, brud, zaniedbanie, słaba nawierzchnia, brak zieleni i tak od wielu lat. Wiele miejsc niewygodnych lub wprost niebezpiecznych wymaga poprawy. Na kilku odcinkach nie wolno jechać rowerem. Konieczność zmiany strony ulicy i oczekiwanie na światłach sprawiają, że niewielu mieszkańców wybierze tam rower. W miejscach, gdzie można poprawić sytuację doraźnie kilkoma znakami, należy zrobić to sprawnie, a nie czekać 10-20 lat na inwestycje docelowe.

Ze wszystkich badanych odcinków naprawdę dobry jest tylko kawałek drogi dla rowerów pod Olivia Business Center, niestety nie licząc wyjazdów z posesji i pod Lidlem, czyli w sumie może 4-5 procent całości. Reszta rozczarowuje.

Opinie (185)

  • (1)

    Wkurzają mnie rowerzyści na Monte Cassino latem,tłok pełno ludzi a oni się pchają na siłę a straż miejska ma to gdzieś.

    • 4 3

    • Kolego...

      Kolego, cykliści pchają się już wszędzie - pędzą jak szaleni chodnikami bez względu na to czy mają prawo tam być czy nie, gnają alejkami po Parku Oliwskim dzwoniąc wściekle na przechodniów, pędzą po deptaku na Żabiance, już pomykają rowerkami po peronach, niedługo będą jeździć rowerami po centrach handlowych (jedyne miejsca gdzie pieszy może czuć się bezpiecznie, bo chodnik dawno już przestał być takim miejscem)

      • 0 0

  • Bardzo ładny remanent, ale... (1)

    Umieszczenie takie podpisu "Źle parkujący kierowcy nie tylko łamią prawo, ale też są utrudnieniem dla pieszych oraz zagrożeniem dla rowerzystów. Al. Grunwaldzka przed skrzyżowaniem z ul. Kaprów" pod zdjęciem miejsca, w którym absolutnie nie powinien się znaleźć żaden rowerzysta, jest szczytem bezczelności. Co to ma być? "Oni łamią prawo w miejscu, gdzie my chcemy łamać prawo"??? Oczywiście, że samochód widoczny na miejscu zaparkował poza linią, ale nie stanowi utrudnienia dla pieszych, O ILE nie pędzi tamtędy żaden rower. A często, niestety, pędzi.

    • 0 0

    • Nigdy...

      Nigdy, nigdy, NIGDY nie zrozumiem rowerzystów którzy mając po drugiej stronie ulicy elegancką, równą, bezpieczną i szeroką ścieżkę rowerową uparcie i uporczywie jadą chodnikiem po drugiej stronie ulicy niszcząc łożyska i opony swego roweru na wykoślawionych i popękanych do niemożliwości płytach chodnikowych lawirując przy okazji między pieszymi.... Co nimi kieruje? Czy aby nie przekora?

      • 0 0

  • Drogi rowerowe (11)

    Rowerzyści to najbardziej roszczeniowa grupa.Jest ścieżka rowerowa, ale oni będą jeżdzić i tak tak jak im pasuje.Rożnica jest taka że my kierowcy płacimy na drogi podatki a rowerzyści nie.

    • 37 85

    • Rufi (1)

      Zacznij też jeździć rowerem to nie będziesz miał problemu z płaceniem podatków

      • 4 1

      • Zacznijmy wszyscy...

        ...jeżdzić rowerami a samochody sprzedajmy. Wiecie co się wtedy stanie? Otóż budżet straci dochód w postaci podatków z akcyzy za paliwo, etc. I wtedy na pewno coś wymyśłą by opodatkować rowerzystów - i nie ma to znaczenia jaka opcja polityczna jest u władzy - tak postąpi KAŻDY rząd gdy zobaczy że traci spójność budżetu. A z akcyzy (no i VAT-u) budżet praktycznie istnieje. Nie wiem co prawda CO wymyślą by opodatkować cyklistów ale na pewno takie coś będzie - może jakieś ,,winiety'', może jakiś abonament...

        • 0 0

    • Czy faktycznie, rowery powodują te straszne zniszczenia dróg?

      • 0 0

    • (2)

      Ja płacę wyższe podatki od Ciebie, a jeżdżę więcej rowerem, niż samochodem.

      • 25 6

      • Skąd wiesz? To przez vat na obcisłe gacie? (1)

        • 1 4

        • Bo jakby zarabiał więcej ode mnie, to by wiedział, skąd idą pieniądze na drogi w mieście.

          • 5 0

    • Kierowcy

      Kierowcy nie są, bo nie mogą być żadną grupą roszczeniową, ponieważ mają już wszystko, a nawet więcej. Roszczenia mogą wysuwać tylko grupy pozostałe.

      • 2 1

    • Drogi miejskie są utrzymywane z budżetu miasta, a do tego trafiają podatki ogółu mieszkańców, a nie tylko kierowców. To jest taki mit, że tylko kierowcy płacą podatki na drogi. Podatki płacone w paliwie idą na KFD a z KFD finansowane są głównie autostrady i ekspresówki, a tymi rowerzystom jeździć nie wolno.

      • 5 0

    • Piesi też chodzą jak im pasuje - zobacz ile jest wydeptanych ścieżek na trawnikach mimo iż obok są chodniki. Jeśli coś jest niepraktyczne bo zaplanowane "zza biurka", żeby pasowało do planu i mapy, to ludzie niechętnie z tego korzystają.

      • 10 1

    • Bo wg ciebie jak ktos ma rower to nie plavi podatkow?

      • 19 2

    • bla bla bla. jest jezdnia jest parking a jeszcze bardziej roszczeniowa grupa jaką są kierowcy parkuje na chodniku, trawniku oraz ddr. Jeszcze żeby to jakiś podatek płacili ale nawet grosza się nie dokładają do budżetu miasta,a ciągną z niego najwięcej. I jeszcze im mało, chcą więcej pasów, więcej parkingów.... wielkie panisko

      • 33 4

  • skrajności (1)

    Pan Kamil słusznie zwraca uwagę na liczne absurdy na trasie, ale z drugiej strony wiele jego postulatów jest absurdalna. Nie pomyślał, że takie zjawiska jak prawoskręt, zatoka autobusowa czy odsunięcie przejazdu dla rowerów od skrzyżowania nie powstały dlatego, że ktoś chce uprzykrzyć życie rowerzystom, tylko pełnią jakieś funkcje? To, że rowerzysta na ścieżce musi zwolnić by pokonać zakręt albo czasem zmienić stronę ulicy to jest jakiś spisek? Należy wytykać miejsca, gdzie kierowcy notorycznie parkują niezgodnie z przepisami, gdzie nawierzchnia jest dziurawa, leżą śmieci itp., ale żądanie, żeby infrastruktura miast dostosowała się do wymogów Pana Rowerzysty, który życzy sobie prostej drogi właśnie tu, gdzie mu wygodnie... obawiam się, że to się nie uda. Na wypadek, gdyby Pan Rowerzysta zapomniał, w mieście mamy też pieszych, samochody, autobusy itd.

    • 0 0

    • zmiana strony

      Akurat zmiana strony ulicy jest dość upierdliwa... Na odcinku z Sopotu do Przymorza (ok. 3-4 km) takie zmiany są co najmniej 3. Za każdym razem jest to przejście dwuetapowe, które nie jest dobrze zsynchronizowane - przejście na drugą stronę ulicy to nawet 2 minuty czekania.

      • 0 0

  • jestem rowerzystą i też widzę mase błędów ale jechanie po chodniku Al. Grunwaldzkiej

    (jak napisane w artykule jest nakazane po stronie gdzie jest droga rowerowa), jadąc niezgodnie z przepisami nie ma co marudzić bo to chodnik i rower nie ma prawa tam jechać. Ale większość artykułu słusznie wytyka masę błędów i utrudnień dla rowerzystów

    • 0 0

  • jaki jest sens testowania takich tras (5)

    skoro połowę drogi rowerzyści spędzą w pociągu, autobusie, tramwaju?

    • 3 4

    • tabletki odstawione? (4)

      kto im zabrania?

      Może zaczniesz od wyśmiewania kierowców dojeżdżających do lotniska by dalej lecieć samolotem? Mają przecież wiele dróg szybkiego ruchu do dyspozycji?

      • 2 0

      • (3)

        o ile wiem to samochody już dawno straciły priorytet w mieście więc nie porównuj ich do rowerów. To dla rowerzystów zmienia się ciągle przepisy(na ich korzyść) a nie dla kierowców. To dla rowerzystów rozbiera się linie kolejowe tylko po to aby mogli sobie pojeździć. Dla rowerzystów wreszcie musi być zapewniony dodatkowy transport w postaci komunikacji miejskiej lub pociągu nie zaś dla kierowców. Oprócz tego trzeba równocześnie utrzymywać infrastrukturę rowerową(ciągle ją udoskonalając). W przeciwieństwie do kierowców gdzie w mieście robi się im szykany na każdym kroku. Dlatego nie wyśmiewam kierowców którzy muszą zostawić auto( z powodu ograniczeń) zaś dziwie się rowerzystom mającym drogi rowerowe i mimo to chcą jechać pociągiem razem z rowerem.

        • 2 3

        • tia, tabletki chyba jednak odstawione (2)

          cytuję: to dla rowerzystów rozbiera się linie kolejowe....

          takiej beki dawno nie miałem.

          Kierowcom najwięcej kłopotów sprawia nadmiar innych kierowców na parkingach i na ulicach miejskich. Całe szczęście, że w mieście zaczyna się dostrzegać potrzeby pieszych i rowerzystów. Budowa przejść dla pieszych już wzbudza u niektórych pianę na ustach.

          Karawana jedzie dalej.

          • 2 1

          • (1)

            to popatrz na linie Puck - Krokowa to zrozumiesz. Miejsca parkingowe się likwiduje albo maksymalnie utrudnia z nich korzystanie(słupki zamiast zatoczek). Dziw bierze że tego nie widzisz.

            • 0 2

            • znam przypadki rozbudowywania miejsc do parkowania

              kosztem szerokości chodników.

              Szczodre oferowanie miejsc do parkowania centrum miasta zwiększa korki na dojazdach do niego i służy jako argument o "braku miejsca na tworzenie infrastruktury rowerowej".

              Stopniowe likwidowanie miejsc do parkowania to właściwy kierunek polityki transportowej miasta.

              • 0 0

  • Droga rowerowa wymusza zmiane strony - my nie zmieniamy (7)

    To jest idealne podsumowanie postawy rowerzystow. Jak cos jest niewygodne, to sie nie stosujemy i co nam pan zrobisz? Ciekawe co by bylo, gdyby kierowcy robili to samo. "Droga jest jednokierukowa, ale poniewaz gdyz mi to nie pasuje, mam to gdzies i jade pod prad".

    • 16 11

    • (2)

      Tak samo jak dla kierowców chodnik czy droga rowerowa to super parking.

      • 7 0

      • Parkowanie na ścieżce rowerowej... (1)

        ... jest równie naganne jak jeżdżenie rowerem po chodniku

        • 0 1

        • czy to się zdarza?

          jak na razie to widzę nagminne parkowanie samochodów na chodnikach, drogach dla rowerów, pasów dla rowerów i na trawnikach.

          • 0 0

    • (1)

      No masz rację. 90% kierowców uważa, że 50km/h w mieście im nie pasuje, jadą szybciej i nikt im nic nie robi.

      • 14 2

      • Fakt, ograniczenia prędkości...

        ... są łamane, przez rowerzystów również - jak Jacek Karnowski postawił znaki w Sopocie na ścieżce, która jest regularnie przekraczana przez dzieci, to hejt ze strony "cyklistów" nie miał końca

        • 0 1

    • to nie jest postawa rowerzystów (1)

      to jest postawa zwykłych mieszkańców chcących korzystać z roweru i mających prawo oczekiwać, że miasto będzie stosowało rozsądne rozwiązania, a nie stawiało zawsze interes parkujących kierowców na najwyższym miejscu w rankingu potrzeb.

      • 8 2

      • I w związku z tym...

        ... jadą po wąskim chodniku, dzwoniąc na pieszych - mimo tego, że po drugiej stronie ulicy jest szeroka i wygodna ścieżka? Logika nie jest twoją mocną stroną.

        • 2 1

  • koszmarni rowerzyści (4)

    rowerzyści i tak jeżdżą gdzie i jak chcą ty pieszy ustępuj im bo oni są panami drogi, czekam aż policja zacznie im wlepiać mandaty za jazdę po drogach dla pieszych , wymuszaniu pierwszeństwa itp.
    nie jestem przeciwko cyklistom ale jakieś zasady przecież są

    • 5 5

    • Policja (2)

      Moim zdaniem to raczej brak kontroli ze strony służb porządkowych jest winien całemu fermentowi. Pół miasta zawalone dzikim parkowaniem, rowerzyści-święte krówska, łażące zombie ze słuchawkami w uszach.

      Brak interwencji policji daje ten efekt, tj. eskalacji niezadowolenia każdej z grup.

      • 0 1

      • Kołobrzeska... (1)

        Chodnik przy ul Kołobrzeskiej to miejsce totalnie zawłaszczone przez rowerzystów. Pędzą na złamanie karku, za nic mają bezpieczeństwo przechodniów - parę dni temu wyszedłem z bocznej alejki na chodnik i dobrze że w porę uskoczyłem ze strachem w tył bo parę centymetrów koło mej twarzy ze świstem przemknęło dwóch pędzących cyklistów. Inny obrazek - też ul Kołobrzeska, piesi potulnie czekają na zmianę światła, raptem na przejście wjeżdża rozpędzona cyklistka - wyglądało to fatalnie - wszyscy grzecznie czekają a rowerzystka jedzie po przejściu dla pieszych na czerwonym bo ją światła naturalnie nie dotyczą... Niesamowite...Założę się że gdyby to pieszy wkroczył na przejście to do razu zza rogu wyskoczyłby strażnik miejski z bloczkiem mandatowym - jak się okazuje, cyklistów przepisy w ogóle nie obowiązuja....I to nie były jakieś jednostkowe przypadki - takie obrazki na ul. Kołobrzeskiej niestety są na porządku dziennym - koleżanki i koledzy cykliści - przestrzegajcie przepisów bo przez takie wyskoki psujecie opinie porządnym cyklistom!

        • 0 1

        • Typowy efekt braku bata.

          • 0 1

    • Nie doczekasz się...

      Nie doczekasz się tego że policja w gdańsku zacznie ścigać rowerzystów - lobby gdańskich cyklistów działa prężnie i wymusza na stróżach prawa by przymykali oko nawet na jawne łamanie przepisów przez cyklistów - im wolno przejechać na czerwonym świetle przejście i żaden, powtarzam - ŻADEN stróż porządku nawet ich nie pouczy (nie wspominając już o mandacie)...

      • 0 1

  • taaaaaaaaaaa..... (2)

    wydajmy nakaz poruszania się TYLKO na rowerach i będzie po kłopocie !!!
    Niechaj tzw. strażnicy miejscy i policjanci NADAL nie reagują na brak świateł, nawet w nocy, a będzie po kłopocie.....
    widzę oraz częściej style jazdy rowerzystów, które wołają o pomstę do Nieba.....
    bo tzw. stróże porządku o to nie dbają !!
    a zniczy i kalek przybywa.....

    • 3 5

    • Brak świateł...

      To prawda - wystarczy po zapadnięciu zmroku przespacerować się ulicą Kołobrzeską - co piąty rowerzysta podążający chodnikiem przy tej ulicy to ,,nocny ninja'' - bez świateł bezszelestnie pędzący na złamanie karku i wyskakujący zza pleców przechodniów. A co na to stróże porządku - ano nic - ich pobłażanie świadczy o tym że po prostu dostali od swej ,,góry'' jasny prikaz traktowania rowerzystów jak święte krowy - nie od dziś wiadomo że w Gdańsku działa prężne lobby rowerowe które jest w stanie przeforsować nawet przymykanie oka przez stróżów prawa na jawne łamanie przepisów przez cyklistów....Żaden, powtarzam - żaden rowerzysta nie został jeszcze nawet li tylko pouczony w Gdańsku za jazdę bez świateł po zmroku czy jazdę chodnikiem, a nawet za przejazd na czerwonym świetle (notoryczna praktyka niektórych gdańskich cyklistów - a raczej powinienem napisać - ,,cyklistów'') - za to znam wiele przypadków wlepienia mandatu pieszemu za przejście na czerwonym świetle... Gdańscy rowerzyści to święte krowy, im wolno nawet łamać prawo ! :)

      • 0 1

    • tabletki odstawione?

      kto powoduje kalectwo pieszych, rowerzystów i kierowców?

      Kierowcy potrafią kosić pieszych i rowerzystów na chodnikach, drogach dla rowerów i przystankach autobusowych.

      Takie bzdurne przeginanie na temat dążenia jakoby do posadzenia wszystkich na rowery to przejaw paranoi. Przypuszczalnie uzależnienia mentalnego od samochodu. Nietrudno podszywać się pod pieszego - ja także nim bywam wtedy gdy wysiądę z tramwaju lub swojego samochodu, od którego nie jestem jednak uzależniony jak wielu decydentów i hejterów z tego portalu.

      Rowerem zdarza mi się jeździć, ale poczucie tożsamości czerpię z tego, że jestem po prostu człowiekiem.

      • 1 1

  • super atrykuł (10)

    bardzo dobrze ze w koncu ktos sie pokusil o pokazanie prawdy o tych naszych drogach rowerowych - najgorsze sa wedlug mnie hałas i spaliny - da się jechać, ale nie jest to na pewno zdrowe, do tego brak kultury kierowcow skutecznie umilaja podroz rowerem.

    • 53 19

    • monq

      dla mnie też, zamiast jechać aleją zwycięstwa jadę dołem za operą i PG parkiem.... nie mogę górą bo wiatr w oczy zawsze i ten smród do pozygu

      • 0 0

    • (4)

      jestem ciekawy jak ty jesteś uprzejmy dla pieszych? ile razy przepuszczasz pieszych jadąc rowerem kiedy przejeżdżasz przez przejście dla pieszych na drodze rowerowej

      • 2 8

      • Prawie zawsze, bo wszyscy wchodzą bez patrzenia... (3)

        • 6 1

        • (1)

          Bo mają pierwszeństwo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Pieszy zawsze ma pierszeństwo!!!!! To twój zasr..Y obowiązek go przepuścić!!!!!!!

          • 0 3

          • według polskich przepisów wręcz odwrotnie.
            To się ma zmienić ale na razie pierwszeństwo ma pojazd.

            • 2 1

        • i to też głupota że ciągle przeplata się ddr z chodnikiem, co za imbecyl to projektował~!?

          • 1 1

    • popieram, lepsze to niż pisanie jak jest "super"

      • 2 1

    • Bo niema kontroli spalin jedzie taki 20 letnim złomem i zostawia chmurę spalin za sobą!

      • 5 0

    • Okey

      Teraz proponujemy państwu również przejść się na pieszo od lat tak jest jak w opisanym sprawozdaniu szkoda że tak późno o tym piszecie to jednak zawsze lepiej aniżeli wcale..

      • 2 1

    • to niemożliwe

      z optymistycznych artykułów na tym portalu wynika coś innego

      • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Rowerowy Potop AZS

zawody / wyścigi, rajd / wędrówka, impreza na orientację

MTB Maraton Gdańsk

zawody / wyścigi

Rowerowy Potop AZS

zawody / wyścigi, rajd / wędrówka, impreza na orientację

Znajdź trasę rowerową

Ogłoszenia polecane

Forum