• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Al. Grunwaldzka między Wrzeszczem i Sopotem mało rowerowa

Kamil Gołębiowski
25 kwietnia 2018 (artykuł sprzed 4 lat) 
Opinie (185)
Skrzynka techniczna tuż przy przejściu dla pieszych i drodze rowerowej. Ogranicza widoczność, utrudnia przejazd. Skrzyżowanie ul. Derdowskiego i al. Grunwaldzkiej. Skrzynka techniczna tuż przy przejściu dla pieszych i drodze rowerowej. Ogranicza widoczność, utrudnia przejazd. Skrzyżowanie ul. Derdowskiego i al. Grunwaldzkiej.

Choć gdańscy urzędnicy chwalą się jakością dróg rowerowych w mieście, to perspektywa zwykłych rowerzystów jest inna. Aby unaocznić skalę chaosu, niedoinwestowania, a miejscami wręcz zapaści państwa prawa wcale nie trzeba zwiedzać peryferiów. Można się o tym przekonać próbując przejechać rowerem wzdłuż głównej trasy miasta, czyli al. Grunwaldzkiej.



Czy powinno się pytać rowerzystów o opinie przy projektowaniu dróg rowerowych?

Tuż przed rozpoczęciem sezonu, w czasie którego na rower siadają nie tylko zatwardziali miłośnicy rowerów, ale i zwykli mieszkańcy, przejechaliśmy się odcinkiem al. Grunwaldzkiej, pomiędzy Sopotem i Przymorzem. Na tym odcinku powstają nowe budynki mieszkalne, biurowe, działają lokale gastronomiczne, jest wiele sklepów i punktów usługowych. Jednym słowem: jest tu mnóstwo ludzi, którzy przesiadając się na rower mogliby odkorkować przeciążoną główną arterię miasta.

Po wizji lokalnej już wiemy, czemu tego nie robią.

Z Przymorza w kierunku Sopotu



Bażyńskiego - Derdowskiego

Inspekcję zaczynamy przy Hali Oliwia. Prowadzi tam może nie najnowsza, ale wciąż rozsądnej jakości droga rowerowa. Przejazd rowerowy przez wjazd do Olivia Business Center, mimo że dość nowy, jest natomiast źle wykonany między innymi ze względu na tzw. esowanie toru jazdy wymuszone przez pas do prawoskrętu. Oznakowanie jezdni czerwoną farbą i progi na wyjeździe z OBC spowalniają wyjeżdżające auta, jednak wciąż kierowcy zajeżdżają tu rowerzystom drogę. Wszystko do poprawy. Dalej wiedzie dobrej jakości nowa droga dla rowerów, niestety na drugim wyjeździe spod OBC spowalniają nas nowo wybudowane światła zrobione dla wygody samochodów wyjeżdżających z parkingu.

Derdowskiego - Kaprów z przygodami

Na skrzyżowaniu z ul. Derdowskiego zaczynają się przygody. Niekorzystnie ułożony przejazd rowerowy zaprojektowany został dookoła istniejących znaków drogowych i skrzynki technicznej. Do przebudowy. Kawałek dalej barierki i przepisy nakazują w tym miejscu rowerzystom zmienić stronę ulicy. My nie zmieniamy. Ze względu na wciśnięte na chodnik miejsca parkingowe jest tam aż do ul. Kaprów wyjątkowo ciasno. Liczymy na permanentne usunięcie tych kilkunastu samochodów z wąskiego chodnika i dopuszczenie zamiast tego ruchu rowerów. Po wprowadzeniu w Oliwie strefy płatnego parkowania jest to jak najbardziej możliwe.

Źle parkujący kierowcy nie tylko łamią prawo, ale też są utrudnieniem dla pieszych oraz zagrożeniem dla rowerzystów. Al. Grunwaldzka przed skrzyżowaniem z ul. Kaprów. Źle parkujący kierowcy nie tylko łamią prawo, ale też są utrudnieniem dla pieszych oraz zagrożeniem dla rowerzystów. Al. Grunwaldzka przed skrzyżowaniem z ul. Kaprów.

Kaprów - Rybińskiego - Opacka, czyli tor przeszkód

Przez ul. Kaprów wiedzie słabej jakości przejazd po bruku, a wijąca się wśród pozostałej infrastruktury droga rowerowa napotyka na bariery na wysokości ul. Opata Jacka Rybińskiego. Skrzyżowanie nie umożliwia jazdy rowerem. Do przebudowy. Mijamy park Oliwski, gdzie aż do ul. Opackiej jest wąskie na 2-3 płytki chodnikowe przejście utwardzone.
  • Bariery zamiast przejścia dla pieszych i przejazdu dla rowerzystów. Skrzyżowanie al. Grunwaldzkiej z ul. Opata Jacka Rybińskiego.
  • Ciasno dla jednych, szeroko dla drugich czyli "zrównoważona mobilność" w gdańskiej praktyce. Al Grunwaldzka, okolice ul. Kazimierza Górskiego.


Opacka - Bitwy Oliwskiej

Od ul. Opackiej rozpoczyna się znów droga rowerowa i biegnie do wysokości ul. Bitwy Oliwskiej. Tam, w myśl przepisów, trzeba zmienić stronę ulicy. My nie zmieniamy. Dalej robi się jeszcze bardziej interesująco, bo tuż za ul. Kazimierza Górskiego Grunwaldzka wiedzie prawie przez wnętrze przydrożnej kamienicy, zostawiając pieszym może ok. 1 m miejsca. Kawałek dalej jest praktycznie nieużywana zatoka postojowa taksówek. Odpadki, brud i rozbity płot ukazujące się nam na wysokości ul. Nadwodnej nie upiększają przestrzeni.

Na wysokości ul. Czyżewskiego, po tej stronie al. Grunwaldzkiej-Niepodległości, kończą się wszelkie oznaki rowerowej cywilizacji, a zaczyna Sopot. Zawracamy w kierunku Gdańska.

Śmieci, bałagan, zaniedbanie. Al. Grunwaldzka na wysokości ul. Nadwodnej. Śmieci, bałagan, zaniedbanie. Al. Grunwaldzka na wysokości ul. Nadwodnej.

Spod granicy z Sopotem na Zaspę



Droga Zielona - Bitwy Oliwskiej

Wracamy drugą stroną al. Grunwaldzkiej. Pierwszym akcentem przygód rowerowego mieszkańca jest żółta "barieroza" od Drogi Zielonej wzdłuż al. Grunwaldzkiej. Do ul. Bitwy Oliwskiej wiedzie od biedy wystarczająca, choć niezbyt szeroka droga dla rowerów, a pobliski przejazd przez ul. Bitwy Oliwskiej jest wykonany fatalnie. Niska widoczność, piesi zepchnięci między jezdnię a barierki, murek, nierealnie ciasny zakręt dla rowerzystów i to wszystko przy sporych potokach pieszych w drodze między SKM Żabianka i AWFiS. Niebezpiecznie i niekomfortowo tak dla pieszych, jak i rowerzystów. Droga rowerowa zamiast biec normalnie na wprost, jest tu odsunięta od al. Grunwaldzkiej ze względu na prawoskręt w ul. Bitwy Oliwskiej. Prawoskręt do likwidacji, a droga rowerowa do wyprostowania.

Bitwy Oliwskiej - Pomorska

Drugi przejazd przez ul. Bitwy Oliwskiej (bliżej ul. Dickmanna) jest jak żywcem wyjęty z przełomu lat 90. Orgia niebieskich barierek próbuje wymusić na rowerzystach zmianę strony ulicy. My nie zmieniamy, bo trasa do ul. Pomorskiej cieszy zwolenników jazdy terenowej. Wyrwy, fałdy chodnika, krawężniki i bruk jeszcze z epoki czarno-białych zdjęć dostarczają przyjemnych emocji i stanowią idealną okazję dla rowerów o pełnym zawieszeniu lub filmowców szukających pleneru z epoki. Tylko barierki w poprzek chodnika przy wyjeździe z posesji sióstr antoninek są przeszkodą, zawężającą i tak ciasny chodnik.
Reklamy, bariery, esowanie, zakaz jazdy na wprost, przymus zmiany strony drogi dla rowerzystów - lista grzechów infrastruktury pieszo-rowerowej tego miejsca jest długa. Róg ul. Bitwy Oliwskiej z al. Grunwaldzką. Reklamy, bariery, esowanie, zakaz jazdy na wprost, przymus zmiany strony drogi dla rowerzystów - lista grzechów infrastruktury pieszo-rowerowej tego miejsca jest długa. Róg ul. Bitwy Oliwskiej z al. Grunwaldzką.


Pomorska - Piastowska

Przy kiedyś pięknej, dziś zrujnowanej zabytkowej zajezdni tramwajów konnych robi się znów wyjątkowo ciasno. Przez kilka metrów trzeba w razie potrzeby przepuścić pieszych, potem można już odetchnąć (niestety powietrzem z rur wydechowych) jadąc jako taką drogą rowerową aż do ul. Piastowskiej.

Ciasnota, bardzo ostre zakręty, ograniczona widoczność, niewygoda i bariery. Droga rowerowa na skrzyżowaniu ul. Bitwy Oliwskiej z al. Grunwaldzką. Ciasnota, bardzo ostre zakręty, ograniczona widoczność, niewygoda i bariery. Droga rowerowa na skrzyżowaniu ul. Bitwy Oliwskiej z al. Grunwaldzką.

Piastowska - Derdowskiego

Przejazd przez Piastowską jest pogięty, przejazd przez ul. Ceynowy też, ten przez ul. Poczty Gdańskiej został wyznaczony zupełnie "od ekierki". Na wysokości salonu samochodowego Witmana robi się natomiast bardzo niebezpiecznie. Wyjazd z zaplecza ma niską widoczność w prawo, a droga rowerowa jest i tam odgięta dla wygody parkingu przed salonem i ścięcia-prawoskrętu do zjazdu z Grunwaldzkiej na zaplecze serwisowe. Jadący w kierunku Wrzeszcza rowerzyści mogą zobaczyć wyjeżdżające z posesji auto zbyt późno. Potrzeba zabezpieczeń, ostrzegających wyjeżdżających samochodami z serwisu przed jadącymi z prawej i słabo widocznymi rowerzystami. Przydatny byłby również próg zwalniający lub wyniesienie przejazdu. Inaczej prędzej czy później będzie w tym miejscu groźnie. Miejsca postojowe mogłyby zostać zlikwidowane, a droga rowerowa poprowadzona w końcu normalnie - tak, jak al. Grunwaldzka, czyli prosto.

Derdowskiego - Kołobrzeska: jazda chodnikiem dozwolona!

Wzdłuż firmy Bimet, naprzeciw kompleksu biurowców Olivia Business Centre, prowadzi na długości kilkudziesięciu metrów fatalnej jakości chodnik, a potem jezdnia serwisowa i znów chodnik aż do ul. Kołobrzeskiej. Obowiązująca na tym odcinku al. Grunwaldzkiej dozwolona prędkość 70 km/h sprawia, że w myśl przepisów rowerzysta ma prawo korzystać z chodnika. Ten nie musi być oznaczony specjalnie jako ciąg pieszo-rowerowy. Mało kto o tym wie i nawet ci, którzy nie potrzebują, jadą drugą stroną ulicy. Pod Bimetem panuje zaś bezprawie. Zastawione autami przejścia, chodniki i droga serwisowa, zniszczony oponami zieleniec. Fatalna wizytówka tej okolicy.

Kołobrzeska - PKM

Wzdłuż biurowców kompleksu Alchemii w infrastrukturze rowerowej są luki. Tam, gdzie jest droga rowerowa, ma ona dobrą szerokość i nawierzchnię, niestety nie przebiega prosto, ale wije się ze względu na zatokę autobusową i zieleniec. Niekorzystnie wpływa na pieszych i rowerzystów również wybudowana przed wieżowcami tzw. droga serwisowa. Przez wyjeżdżające spod kompleksu samochody muszą oni czekać na światłach na wysokości Castoramy. To niepotrzebnie obniża atrakcyjność jazdy rowerem, a sumaryczna liczba pasów ruchu pieszego, rowerowego i samochodowego dochodzi do kilkunastu, co czyni przestrzeń zagraconą i nieprzyjazną spoczynkowi. Zatoki autobusowe należy zasadniczo likwidować, gdyż służą wyłącznie wygodzie kierowców samochodów osobowych, kosztem bezpieczeństwa i wygody pasażerów komunikacji zbiorowej oraz mieszkańców pieszych i używających roweru. Nie powinno się też budować dróg serwisowych w miejscu z tak dobrą komunikacją zbiorową.

Dalej, od Alchemii, wzdłuż Leroy Merlin, aż do wiaduktu PKM brakuje całkowicie cywilizowanych rozwiązań rowerowych i częściowo też pieszych.

  • Tu wolno jechać rowerem. Na tym odcinku al. Grunwaldzkiej dopuszczalna prędkość wynosi 70 km/h, więc jazda się po chodniku jest legalna, choć bardzo niekomfortowa. Samochody parkują na chodniku i trawnikach, chodnik jest pełen dziur, krawężniki są nierówne. Al. Grunwaldzka na wysokości Bimetu i Olivia Business Center.
  • Zastawiony chodnik i zniszczony trawnik. Al. Grunwaldzka na wysokości Bimetu.
  • "Zrównoważona mobilność" przy al. Grunwaldzkiej. Auta na jezdniach, auta na poboczach, auta na chodnikach. Dla pieszych i rowerzystów miejsca brak.
  • Nie wiemy, jak skomentować ten obrazek. Może czytelnicy pomogą. Al. Grunwaldzka na wysokości wiaduktu PKM.

PKM - Lewoniewskich

Na tym odcinku brakuje drogi rowerowej. Choć niedawno przeprowadzono remont nawierzchni al. Grunwaldzkiej, o rowerzystach niestety nikt nie pomyślał. Szkoda, bo potrzeba tu oddzielonej drogi rowerowej, będącej oczywistym przedłużeniem najbardziej uczęszczanej drogi rowerowej spod Galerii Bałtyckiej do Klubu Żak.

Urzędnicy: Planujemy zmiany, ale tylko na części odcinków



O opinię do naszej analizy poprosiliśmy gdańskich urzędników.

- Trasy rowerowe wzdłuż alei Grunwaldzkiej są sukcesywnie rozbudowywane i w najbliższym czasie czeka nas kilka kolejnych inwestycji. Gotowy jest projekt budowy drogi rowerowej od ulicy Braci Lewoniewskich do biurowców Alchemii, przetarg na budowę powinien zostać ogłoszony jeszcze w tym roku. Na ukończeniu jest dokumentacja projektowa dla nowego połączenia pomiędzy ulicą Opata Rybińskiego i Opacką wraz z połączeniem dróg rowerowych z ulicami Piastowską i Opata Rybińskiego. Jest szansa na skoordynowanie tej inwestycji z czekającym nas niebawem remontem jezdni alei Grunwaldzkiej. Na uruchomienie przetargu czeka też dokumentacja modernizacji chodnika na odcinku od ulicy Pomorskiej do ulicy Bitwy Oliwskiej. Wynikiem etapowej budowy ulicy Nowej Opackiej będzie stopniowe uwalnianie dzisiejszej jezdni pod trasę rowerową. Prace rozpoczną się od przebudowy wlotu w aleję Grunwaldzką. Odcinek chodnika wzdłuż Bimetu od ulicy Kołobrzeskiej do Derdowskiego nie wymaga dodatkowego oznakowania dopuszczającego ruch rowerowy. Korzystanie z tego odcinka chodnika jest możliwe na podstawie art. 33 ust.5 pkt 2 Prawa o Ruchu Drogowym w związku z szerokością chodnika ponad 2 m i dopuszczalną prędkością na drodze powyżej 50 km/h - wyjaśnia Remigiusz Kitliński, kierownik Referatu Mobilności Aktywnej i dodaje, że odnośnie pozostałych wymienionych miejsc i odcinków nie ma jeszcze planów przebudów lub modernizacji.
Z innych źródeł dowiedzieliśmy się, że zasadność miejsc postojowych na chodniku przed ul. Kaprów będzie zrewidowana i być może zostaną one zlikwidowane. Planowana jest też przebudowa skrzyżowania al. Grunwaldzkiej z ul. Piastowską, a wraz z nią powstaną śluzy i sygnalizatory rowerowe, umożliwiające przedostanie się rowerzystom na drugą stronę al. Grunwaldzkiej. Koncepcję przebudowy złożył podobno też Bimet. Według niej, przylegająca do fabryki droga serwisowa ma być dwukierunkowa na odcinku od ul. Derdowskiego. Również pierwotny wyjazd spod Olivia Business Center ma zostać poprawiony.

Zobaczymy, sprawdzimy i opiszemy, gdy będzie zapowiedziane prace się zakończą.

WNIOSKI:



Charakter ulicy

Opisana trasa rowerowa ma jako całość charakter użytkowy, miejski i tranzytowy, ale też z biegiem czasu coraz bardziej lokalny. Zabudowa ulega dogęszczeniu, jest więcej punktów zainteresowania o zróżnicowanym charakterze. Nowe lokale gastronomiczne (Alchemia, City Meble), komunikacja (pętla tramwajowa Oliwa), miejsca pracy (biurowce OBC, Bimetu Alchemia), handel duży (Lidl, City Meble, Leroy Merlin, Castorama) i lokalno-sklepowy, kultura (Klub Żak), mieszkania, odpoczynek i przyroda (Park Oliwski). Ze względu na nadmierny ruch, spore prędkości rzeczywiste samochodów, hałas, kurz i spaliny, trasa jest rowerowo natomiast mało atrakcyjna, a spoczynek na zewnątrz raczej wykluczony. Jednocześnie to najlepsze bezpośrednie połączenie przez dolny taras Gdańska.

OCENA:
będzie nieprecyzyjna, gdyż obejmuje wiele odcinków mających zupełnie różną charakterystykę. Odniesiemy się w niej do ogólnego wrażenia trasy.

  1. Atrakcyjność - 1/5. Nadmierny ruch, hałas, spaliny, mało zieleni. Jest natomiast spora różnorodność punktów zainteresowania.
  2. Spójność - 3/5. Do wielu miejsc nie wolno dojechać rowerem.
  3. Bezpośredniość - 0/5. Kilkukrotna zmiana strony drogi wydłuża czas jazdy o kilka minut i przesądza punktację.
  4. Bezpieczeństwo - 2/5. Ruch rowerowy koliduje często z pieszym, a pojazdy wyjeżdżające z posesji i ulic podporządkowanych nagminnie zajeżdżają rowerzystom drogę.
  5. Wygoda - 2/5. Nawierzchnia o zróżnicowanej jakości, gięcia toru jazdy, niewystarczająca szerokość. Przejścia dla pieszych zbyt rzadko rozmieszczone. Częste i długie oczekiwanie na światłach. Na plus obniżone krawężniki oraz brak wind, tuneli, schodów i kładek. Wszędzie poziom parteru.
  6. Priorytetowość (-). Nie uwzględniamy tego kryterium przy już istniejących trasach.
  7. Uspokojenie ruchu aut (-). Również to kryterium ma sens dla nowych inwestycji, więc nie oceniamy.

8/25 możliwych punktów daje 32 procent oceny maksymalnej, czyli niedostateczny.



Słaba jakość rozwiązań rowerowych

Brak ciągłości uniemożliwia jazdę rowerem tak po jednej, jak i po drugiej stronie drogi. Ciasnota, bariery, zakazy, brud, zaniedbanie, słaba nawierzchnia, brak zieleni i tak od wielu lat. Wiele miejsc niewygodnych lub wprost niebezpiecznych wymaga poprawy. Na kilku odcinkach nie wolno jechać rowerem. Konieczność zmiany strony ulicy i oczekiwanie na światłach sprawiają, że niewielu mieszkańców wybierze tam rower. W miejscach, gdzie można poprawić sytuację doraźnie kilkoma znakami, należy zrobić to sprawnie, a nie czekać 10-20 lat na inwestycje docelowe.

Ze wszystkich badanych odcinków naprawdę dobry jest tylko kawałek drogi dla rowerów pod Olivia Business Center, niestety nie licząc wyjazdów z posesji i pod Lidlem, czyli w sumie może 4-5 procent całości. Reszta rozczarowuje.

Opinie (185)

  • Drogi są prowadzone byle jak i jak juz byle były.Ulica za to jest prosta jak drut i taka powinna byc droga rowerowa równolegle (8)

    po obu stronach tej ulicy.

    • 81 8

    • Dokładnie tak jak piszesz! (1)

      Droga rowerowa jest zrobiona tak żeby była, a nie żeby była wygodna do jazdy. Na odcinku od OBC do Sopotu, który mierzy 3,5km trzeba 3 razy przejechać na drugą stronę Al. Grunwaldzkiej, a szczytem jest przejazd na wysokości ulicy Bitwy Oliwskiej który jest dwuetapowy i trzeba dwa razy stać na światłach! Jeżeli rower ma być alternatywą dla komunikacji samochodowej to należy zbudować drogę rowerową po obu stronach Al. Grunwaldzkiej, bo na tą chwilę jazda rowerem przypomina slalom a nie transport.

      • 33 6

      • wy rowerzysci to macie problemy

        3 razy trzeba przejechac?
        o jezusie toz to rzecz niewykonalna

        "a szczytem jest przejazd na wysokości ulicy Bitwy Oliwskiej który jest dwuetapowy i trzeba dwa razy stać na światłach!"

        ojej
        az 2 razy musisz stac
        czy tobie sie uwaza ze z racji ze jezdizsz rowerem to cale miasto powinno robic wszystko pod ciebie?

        • 2 14

    • To tak wygląda nasza metropolia?

      Z okien służbowej limuzyny wygląda to zupełnie inaczej

      • 10 6

    • Rowerzysta Św. krowa (1)

      a gdzie maja chodzić piesi? jak wszędzie maja być ścieżki rowerowe. Już teraz ścieżki rowerowe są szersze niż chodniki, a do tego uprzejmość rowerzystów pozostawia wiele do życzenia.

      • 9 19

      • To nie ścieżki są za szerokie, tylko chodniki za wąskie.

        Powinno sie ddry prowadzić przy jezdni, nie przy chodniku i z bani.

        • 21 1

    • drogi rowerowe powinny być częścią ulicy (2)

      a nie gdzieśtam obok jako tako wydzielona z chodnika gdzie piesi chodzą tak jak chodzą (i tego się nie zmieni, trzeba na siebie po prostu uważać) i gdzie kierowcom aut trudniej dostrzec rowerzystę

      • 9 1

      • rozumiem, że chciałeś napisać: częścią jezdni (1)

        chodnik i ddr tak jak jezdnia stanowią część ulicy.

        • 4 0

        • Drogi jak już ;)

          • 0 0

  • (13)

    Uwielbiam tych rowerzystów z kamerką na kasku. Są bezwzględni w egzekwowaniu swoich praw, zapominając o tym, że mają jedno życie i że nóg, rąk i kręgosłupa nie da się wyklepać.

    • 53 69

    • to nielogiczne i nie na temat (8)

      samochod wyposazony w rejestrator to wedlug ciebie tez ozacza ze kierowca zapomina ze ma 1 zycie? Poza tym co w twoj post wspolnego z artykulem oprocz tego trollowania

      • 39 3

      • (5)

        Infrastruktura rowerowa pozostawia wiele do życzenia. Skrzyżowanie ścieżki rowerowej z drogą to bardzo niebezpieczne miejsce, na którym rowerzysta ma pierwszeństwo. Należy w takim miejscu stosować zasadę ograniczonego zaufania w stosunku do kierowców, a nie zapierd...ć ile sił w nogach.

        • 7 15

        • (3)

          Jedziesz autem to sie zatrzymujesz przed kazdym skrzyzowaniem?

          • 14 2

          • (2)

            Nie mówię o zatrzymywaniu, a daniu kierowcy szansy zauważenia rowerzysty. Często ścieżka poprowadzona jest do skrzyżowania zza krzaków,budynków i kierowca nie ma szns zobaczyć poruszającego się ile sił w nogach rowerzysty. Przykład ul. Andersa i ul.Polna w Sopocie.

            • 6 5

            • Po to drogi kierowco są ZNAKI. (1)

              Przed każdym przejazdem stoi ZNAK d-6b "przejazd dla rowerów"

              UWAGA UWAGA UWAGA ostrzega on kierowce że może nadjechać rowerzysta i trzeba zachować ostrożność i jakby co o przepuścić.

              Nie musisz dziękować za wyjaśnienie.

              P.S co do Andersa i Polnej nie ma problemu. wystarczy zatrzymać się przed przejazdem i widać.

              • 3 3

              • Na każdym cmentarzu jest aleja tych co mieli pierwszeństwo...

                • 3 0

        • Skrzyżowanie ścieżki rowerowej z drogą? To co nazywasz "ścieżką rowerową" jest najczęściej częścią drogi. Mylisz chyba drogę z jezdnią. A to skrzyżowanie to jest przejazd rowerowy, który nie stanowi skrzyżowania.

          Co do zasady ograniczonego zaufania to ona jednak mówi że wyjściowo można założyć że inni przestrzegają przepisów ruchu drogowego. Art. 4. PoRD

          • 3 2

      • (1)

        Czytasz czasami to co piszesz?? Kamery w samochodzie są do własnego bezpieczeństwa, gdy np. na parkingu ktoś ci auto zarysuje albo wyjedzie ktoś z podporządkowanej i wymusi, lekka obcierka, nic po za tym. Nagranie masz, jesteś czysty.
        Teraz zapiep**asz rowerem po ścieżce rowerowej, ktoś ci wymusi, nie hamujesz bo masz pierwszeństwo... przelatujesz nad maską i po tobie...
        W samochodzie jesteś trzymany pasami bezpieczeństwa, masz strefę zgniotu, poduszki powietrzne... a w rowerze? Szprychy są twoją strefą zgniotu ??

        • 5 8

        • O ile zdążę, to hamuję, nawet nie trzeba myśleć, bo to jest odruch. A nagranie tak samo, ma służyć jako dowód w razie wypadku.

          • 2 0

    • To już sobie ulżyłeś, popraw berecik, zerwij sople

      i opowiedz wszystko mamie

      • 7 5

    • to trol jest ,my trolu uwielbiamy jak chwalisz sie głupotą .Przestrzeganie przepisą jest według niego naganne ? :) (1)

      Kazdy pirat drogowy jest zaniepokojony ze powoli jego bezkarnosć znika i trzeba płacić mandaty!

      • 10 3

      • Guzik trzeba płacić, mandaty, to tylko straszak, nic ci nie zrobią, jak nie zapłacisz, bo i za co tu płacić? Bo ktos tak powiedział i napisal jakas karteczkę? A przepisy, to dopiero durnota...

        • 0 8

    • W tylku tez maja kamerkę? I co nagrywają drogę, zeby się później nie zgubić w drodze powrotnej?

      • 2 9

  • super atrykuł (10)

    bardzo dobrze ze w koncu ktos sie pokusil o pokazanie prawdy o tych naszych drogach rowerowych - najgorsze sa wedlug mnie hałas i spaliny - da się jechać, ale nie jest to na pewno zdrowe, do tego brak kultury kierowcow skutecznie umilaja podroz rowerem.

    • 53 19

    • to niemożliwe

      z optymistycznych artykułów na tym portalu wynika coś innego

      • 1 1

    • Okey

      Teraz proponujemy państwu również przejść się na pieszo od lat tak jest jak w opisanym sprawozdaniu szkoda że tak późno o tym piszecie to jednak zawsze lepiej aniżeli wcale..

      • 2 1

    • (4)

      jestem ciekawy jak ty jesteś uprzejmy dla pieszych? ile razy przepuszczasz pieszych jadąc rowerem kiedy przejeżdżasz przez przejście dla pieszych na drodze rowerowej

      • 2 8

      • Prawie zawsze, bo wszyscy wchodzą bez patrzenia... (3)

        • 6 1

        • i to też głupota że ciągle przeplata się ddr z chodnikiem, co za imbecyl to projektował~!?

          • 1 1

        • (1)

          Bo mają pierwszeństwo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Pieszy zawsze ma pierszeństwo!!!!! To twój zasr..Y obowiązek go przepuścić!!!!!!!

          • 0 3

          • według polskich przepisów wręcz odwrotnie.
            To się ma zmienić ale na razie pierwszeństwo ma pojazd.

            • 2 1

    • Bo niema kontroli spalin jedzie taki 20 letnim złomem i zostawia chmurę spalin za sobą!

      • 5 0

    • popieram, lepsze to niż pisanie jak jest "super"

      • 2 1

    • monq

      dla mnie też, zamiast jechać aleją zwycięstwa jadę dołem za operą i PG parkiem.... nie mogę górą bo wiatr w oczy zawsze i ten smród do pozygu

      • 0 0

  • tzw. drogi rowerowe, to rozwiązania antykomunikacyjne i niebezpieczne (1)

    Nie może być przymusu jeżdżenia czymś takim, bo jest. Większością nie da się jechać z normalną prędkością, bo choćby sąsiedztwo chodnika to uniemożliwia.

    • 23 11

    • Do tego projekty nowych ścieżek okazują się bublami

      Przykładem jest przejazd przez tory tramwajowe na skrzyżowaniu Pomorska - Chłopska. Nowy przebieg ścieżki wzdłuż Pomorskiej utrudnia wjazd na nią od strony Gospody. Rowerzyści są zmuszani do jeżdżenia po trawniku. Podobna sytuacja jest na początku ścieżki wzdłuż Pomorskiej przy pętli tramwajowej dla jadących od strony Jelitkowskiej.

      • 0 0

  • (4)

    A przestańcie juz z tymi rowerami, ile można...

    • 29 68

    • to nie wchodz nie czytaj

      • 16 4

    • Ile? Do skutku. (1)

      • 17 5

      • Podpisano: nazista.

        • 2 4

    • A czego szukasz na ROWERY.trojmiasto.pl?

      Robótek ręcznych i szydełkowania?

      • 11 1

  • Drogi rowerowe (11)

    Rowerzyści to najbardziej roszczeniowa grupa.Jest ścieżka rowerowa, ale oni będą jeżdzić i tak tak jak im pasuje.Rożnica jest taka że my kierowcy płacimy na drogi podatki a rowerzyści nie.

    • 37 85

    • (2)

      Ja płacę wyższe podatki od Ciebie, a jeżdżę więcej rowerem, niż samochodem.

      • 25 6

      • Skąd wiesz? To przez vat na obcisłe gacie? (1)

        • 1 4

        • Bo jakby zarabiał więcej ode mnie, to by wiedział, skąd idą pieniądze na drogi w mieście.

          • 5 0

    • bla bla bla. jest jezdnia jest parking a jeszcze bardziej roszczeniowa grupa jaką są kierowcy parkuje na chodniku, trawniku oraz ddr. Jeszcze żeby to jakiś podatek płacili ale nawet grosza się nie dokładają do budżetu miasta,a ciągną z niego najwięcej. I jeszcze im mało, chcą więcej pasów, więcej parkingów.... wielkie panisko

      • 33 4

    • Bo wg ciebie jak ktos ma rower to nie plavi podatkow?

      • 19 2

    • Piesi też chodzą jak im pasuje - zobacz ile jest wydeptanych ścieżek na trawnikach mimo iż obok są chodniki. Jeśli coś jest niepraktyczne bo zaplanowane "zza biurka", żeby pasowało do planu i mapy, to ludzie niechętnie z tego korzystają.

      • 10 1

    • Rufi (1)

      Zacznij też jeździć rowerem to nie będziesz miał problemu z płaceniem podatków

      • 4 1

      • Zacznijmy wszyscy...

        ...jeżdzić rowerami a samochody sprzedajmy. Wiecie co się wtedy stanie? Otóż budżet straci dochód w postaci podatków z akcyzy za paliwo, etc. I wtedy na pewno coś wymyśłą by opodatkować rowerzystów - i nie ma to znaczenia jaka opcja polityczna jest u władzy - tak postąpi KAŻDY rząd gdy zobaczy że traci spójność budżetu. A z akcyzy (no i VAT-u) budżet praktycznie istnieje. Nie wiem co prawda CO wymyślą by opodatkować cyklistów ale na pewno takie coś będzie - może jakieś ,,winiety'', może jakiś abonament...

        • 0 0

    • Drogi miejskie są utrzymywane z budżetu miasta, a do tego trafiają podatki ogółu mieszkańców, a nie tylko kierowców. To jest taki mit, że tylko kierowcy płacą podatki na drogi. Podatki płacone w paliwie idą na KFD a z KFD finansowane są głównie autostrady i ekspresówki, a tymi rowerzystom jeździć nie wolno.

      • 5 0

    • Kierowcy

      Kierowcy nie są, bo nie mogą być żadną grupą roszczeniową, ponieważ mają już wszystko, a nawet więcej. Roszczenia mogą wysuwać tylko grupy pozostałe.

      • 2 1

    • Czy faktycznie, rowery powodują te straszne zniszczenia dróg?

      • 0 0

  • I tak najgorsze są "ciągi pieszo-rowerowe". (6)

    • 41 6

    • Bo to wszystko powinno się nazywać

      "Pobocze z dopuszczonym ruchem pieszych i rowerów"

      • 7 3

    • No właśnie jak to jest (3)

      Jest zakaz jazdy po chodniku, przychodzi urzednik stawia znak "ciąg pieszo-rowerowy" i z automatu rowerzysta ma nakaz jazdy po tym samym chodniku. To iracjonalne. Nie logiczne.

      • 8 1

      • (2)

        Nie ma czegoś takiego jak ciąg pieszo-rowerowy. Są dwie odmiany połączenia znaków C-13 i C-16: z kreską pionową i poziomą. Znak z kreską poziomą oznacza drogę dla pieszych i rowerów na której pieszy ma pierwszeństwo. Z kreską pionową oznacza drogę dla pieszych i drogę dla rowerów położone obok siebie.

        • 3 1

        • (1)

          a tabliczka typu "nie dotyczy rowerów",lub "dopuszcza się rowery"? taką wystarczy wstawić aby można jeździć po chodniku. Na ulicy Grunwaldzkiej widziałem takie cudo.

          • 3 0

          • można, ale nie ma obowiązku

            rowerem można jeździć również po autostradzie

            Gdy jest w budowie lub jest zamknięta dla ruchu.

            Prawo jest dla ludzi a nie gnomów

            • 1 1

    • Rowerzyści powinni móc bezpiecznie jechać ulicą

      I tak jest w ucywilizowanych miastach na lewo na mapie od nas (przypominam że oni 20 lat temu mieli tak jak my teraz , więc nie lubię słyszeć, ze się nie da).

      • 7 0

  • Zapaść państwa prawa? (1)

    Stwierdzona na podstawie dróg rowerowych? Nie mówię że takowa nie istnieje, ale widać to jadąc rowerem po Gdańsku?

    • 14 4

    • Wszyscy uczestnicy ruchu traktują PORD jako delikatną sugestię, nie prawo.

      Więc tak, zapaść państwa prawa pasuje.

      • 3 1

  • Bardzo dobrze, że zwracacie na to uwagę (1)

    • 28 3

    • W urzędzie na pewno się tym przejmą...

      • 1 0

  • (5)

    Wiekszosc drog dla rowerow nie nadaje sie do jazdy. Poza tym wymuszenia pierwszenstwa przez samochody wyjezdzajace z drog podporzadkowanych na kazdym skrzyzowaniu. Bezpieczniej jest jechac ulica

    • 37 10

    • powiedz to swojej 11 letniej wnuczce (4)

      lub 40 letniej żonie.

      Skądinąd masz rację.

      Ale przyczyną problemów nie jest zachowanie urzędników projektujących drogi dla rowerów w Gdańsku, ale zachowania kierowców, instruktorów nauki jazdy i interpretacje przepisów budowlanych przez 'ekspertów' bezpieczeństwa ruchu drogowego.

      Zauważ, że w Gdańsku wiele wylotów ulic podporządkowanych zostało ostatnio przebudowanych tak, że piesi i rowerzyści mają ciągłość chodnika lub DDR a kierowcy muszą im ustępować po zwolnieniu przed wjazdem na szeroki próg spowalniający. (patrz np. Jaśkowa Dolina lub Kartuska)

      • 5 1

      • (1)

        11latka może jechać pod opieką dorosłego chodnikiem. A moja 40letnia żona też woli śmigać ulicą niż chodnikiem udającym ddr

        • 4 0

        • 11 latka już nie

          • 3 1

      • (1)

        I właśnie na Kartuskiej za każdym razem mam na każdym skrzyżowaniu sytuację niebezpieczną. Kierowcy wjeżdżają rowerzystom przed nos i stoją na ddr czekając na wjazd na Kartuską.

        • 7 2

        • skrzyżowań z jezdniami ulic, na których poprowadzono ciągły chodnik i DDR nawet nie zauważasz

          nie przesadzaj waść

          • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

MTB Maraton Trąbki Wielkie

zawody / wyścigi

Rowermania 2022

festyn, zajęcia rekreacyjne

MTB Maraton Peplin

zawody / wyścigi

Znajdź trasę rowerową

Ogłoszenia polecane

Forum