rowery

Czytelnik: rowerzyści również sprawcami kolizji na Piramowicza

artykuł czytelnika

Nie milkną echa kontrowersyjnej decyzji miasta o odwróceniu ruchu na ul. Piramowicza. Jeden z naszych czytelników, który pracuje w pobliżu, przyznaje, że na skrzyżowaniu Piramowicza z al. ZwycięstwaMapka faktycznie dochodziło do kolizji - nierzadko jednak winę ponosili rowerzyści. Jego list publikujemy poniżej.



*Śródtytuły w liście czytelnika zostały dodane przez redakcję.

Kto w sporze o ul. Piramowicza ma rację?

kierowcy, domagający się przywrócenia "starej" organizacji ruchu 82%
rowerzyści chcący zachowania "odwróconej" organizacji ruchu 11%
urzędnicy powołujący się na kwestie bezpieczeństwa 7%
zakończona Łącznie głosów: 1662
Bardzo dziękuję za poruszenie w materiale "67 do 0. Zmieniając ruch na ul. Piramowicza wylano dziecko z kąpielą" (który rozpoczął debatę na ten temat), problemu absurdu drogowego, jaki pojawił się w obszarze skrzyżowania ul. Piramowicza i al. Zwycięstwa.

Poniżej pozwolę sobie przekazać garść ciekawych, w mojej ocenie, informacji.

Pracując w jednym z budynków w okolicy skrzyżowania ul. Piramowicza i al. Zwycięstwa, mam doskonały obraz prawdziwej sytuacji, jaka miała miejsce w tym miejscu.

Prawdą jest, iż dochodziło tam do wielu potrąceń rowerzystów przez kierowców wyjeżdżających z ul. Piramowicza. Jednak nie zawsze kierowcy byli winni. Jako że monitoring mojego miejsca pracy obejmuje również obręb skrzyżowania, wielokrotnie był on wykorzystywany przez policję do ustalenia przebiegu wypadków.

Rowerzyści skracają drogę i poruszają się z dużą prędkością



Część z tych zdarzeń była spowodowana przez rowerzystów, którzy skracali sobie drogę wyjeżdżając poza ścieżkę rowerową i jadąc z bardzo dużą prędkością, wpadali na samochody opuszczające skrzyżowania. Problem nasilił się po 2015 roku, kiedy to miała miejsce przebudowa skrzyżowania.

Część winnych przy kolizji była niewątpliwie po stronie kierowców, którzy najczęściej "tranzytowo" korzystając ze skrótu byli zdezorientowani brakiem prawidłowego oznakowania w zakresie tego, czy jest tu ścieżka rowerowa, czy tylko przejście dla pieszych.

Wielokrotnie postulowaliśmy do władz miasta, Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni, o poprawne oznaczenie ścieżki rowerowej, przejścia dla pieszych znakami poziomymi oraz o uspokojenie ruchu rowerowego, kanalizując go do przebiegu zgodnego z przebiegiem ścieżki rowerowej (uniemożliwiając skróty). Postulaty nie odnosiły skutku.

Skrzyżowanie bez oznaczenia poziomego i mikroprogów



Co więcej, zgodnie z projektem wykonawczym przebudowy tego skrzyżowania, powinno być one wyposażone w oznaczenie poziome oraz mikroprogi zwalniające dla rowerzystów.

Zgodnie z projektem wykonawczym przebudowy tego skrzyżowania powinno być one wyposażone w oznaczenie poziome oraz mikroprogi zwalniające dla rowerzystów. Na dowód czytelnik przedstawia plan skrzyżowania.
Zgodnie z projektem wykonawczym przebudowy tego skrzyżowania powinno być one wyposażone w oznaczenie poziome oraz mikroprogi zwalniające dla rowerzystów. Na dowód czytelnik przedstawia plan skrzyżowania. czytelnik/trojmiasto.pl
Niestety, nigdy takiego oznaczenia nie było - mimo naszych wielokrotnych postulatów. Oznaczenie to pojawiło się dopiero podczas bieżącej przebudowy odwracającej ruch. Czyli ok. pięć lat po przebudowie.

Czy poprawnie wymalowane pasy dla pieszych oraz oznakowanie przejazdu dla rowerów są elementem bezpieczeństwa i nie zmieniłyby zachowania kierowców?

Załączam zdjęcia obrazujące dość częste zachowania rowerzystów - jazdę poza ścieżką rowerową często z bardzo dużą prędkością (na zdjęciu widoczny brak oznakowania poziomego) - rowerzyści też uznawali, iż płyta postojowa dla samochodów, oczekujących na włączenie się do ruchu, jest ścieżką rowerową (z braku poprawnego oznakowania), co powodowało wiele kłótni pomiędzy kierującymi pojazdami i rowerzystami.

Ruch rowerowy podczas pandemii rósł



Z naszych obserwacji, jak i udostępnionych policji materiałów, wynika, iż w 2018 zanotowaliśmy 18 zdarzeń, w 2019 15 zdarzeń, za to w 2020 r. - trzy zdarzenia. Oczywiście są to nasze wewnętrzne notatki wynikające z zaobserwowanych zdarzeń oraz zabezpieczonego monitoringu - prawdziwe statystyki policyjne mogą się nieco różnić.

Dlaczego tylko trzy zdarzenia w 2020 roku [według stanu na sierpień - red.]? Nie można tu mówić o COVID-19, bo ruch rowerowy w okresie od maja tylko rósł.

Otóż od momentu postawienia żółtej barierki kanalizującej większość rowerzystów wróciła na ścieżkę rowerową, przez co musi zwalniać, za to kierowcy też wykazują dzięki temu większą ostrożność. Dopełnieniem tej zmiany powinno być poprawne oznakowanie poziome (którego do tej pory nie było).

Obydwa rozwiązania zapewne spowodowałyby minimalizację zdarzeń drogowych w tym obszarze.

Dziwnym jest fakt, iż przebudowa związana z odwróceniem ruchu została wykonana bez analizy zmian, jakie dokonano w 2019/2020 w związku z budową wyspy na ul. Piramowicza (tuż przed przejściem) oraz postawieniem barierki kanalizującej ruch.

Dyskusyjne parkowanie na chodnikach



Dodam jeszcze, iż wyjazd z ul. Piramowicza odciążał także skrzyżowanie Miszewskiego/Do Studzienki/al. Grunwaldzka - a dyskusja mówiąca o tym, iż ruch na ul. Piramowicza jest uciążliwy dla mieszkańców jest bezzasadna, bo większość zabudowań wykorzystywanych jest w celach innych niż mieszkaniowe.

Można za to podyskutować nad zasadnością parkowania na chodnikach ul. Uphagena (od mikroronda do skrzyżowania z Piramowicza) - które jest wyjątkowo uciążliwe dla mieszkańców i powinno być zakazane - przez zmianę ruchu na ul. Uphagena na ruch jednokierunkowy z parkowaniem na jezdni.
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (551) ponad 20 zablokowanych

  • No tak, kierowcy aut rzekomo rozjeżdżający celowo cyklistów (9)

    A rowerzyści jak zawsze
    święci za życia

    • 250 50

    • (8)

      I tak rodza sie konflikty jak jedna strona ma wiecej praw od drugiej. A kto do tego doprowadza politycy, urzednicy i inne ....

      • 8 6

      • Głównie niezdarność policji. (5)

        Niestety w tym kraju rządzi pokolenie wychowane bez empatii i jedyne co do niego przemawia to groźba kary.

        A skoro na karę mała szansa, to kierowcy robią co im się podoba.

        • 7 7

        • *kierowcy jednośladów (4)

          nie mają rejestracji więc czują się bezkarni

          • 14 13

          • I dlatego cały Gdańsk jest zastawiony nielegalnie zaparkowanymi jednośladami bez rejestracji. (2)

            Nie bądź śmieszny.

            • 11 9

            • Ostatni wymóg w tym przypadku nie do spełnienia (1)

              • 1 1

              • nic nie zrozumiałeś

                widać było na twoje iq za trudne

                • 0 0

          • A wam kierowcom aut zawsze się spieszy i macie wywalone że to wy się włączacie do ruchu z podporządkowanej i powinniście zachować szczególną ostrożność. Ale czego wymagać od osoby która kupiła prawko u Turka w kebabie.

            • 7 5

      • konflikty są czymś naturalnie występującym w każdym społeczeństwie (1)

        problemem jest uznawanie, że kierowcy mają naturalnie prawo do lekceważenia praw i potrzeb innych użytkowników dróg i ulic, chociaż to oni powodują realne zagrożenie lekceważąc nawet niskie limity prędkości w kluczowych miejscach potencjalnie kolizyjnych.

        • 4 2

        • obie grupy często przeginają

          to co napisałeś o niektórych kierowcach to prawda, ale też niektórzy rowerzyści wbijają na przejście dla pieszych na pełnej prędkości, albo jadą ulicą zamiast ścieżką. Kierowcy natomiast tak jak napisałeś przekraczają prędkość, parkują w niedozwolonych miejscach itp.

          • 0 0

  • No bo kto wymyslił (16)

    drogę w kształcie banana ?

    • 126 29

    • Urzędnicy (4)

      i pyk już można walczyć z problemami, które się samemu stworzyło.

      • 11 3

      • Gdyby nie banan nie dało by się tam przejechać rowerem. (3)

        Bo ciągle tam stały auta, które chciały wjechać na Grunwaldzką.

        Rozumiesz Bobex?

        • 5 0

        • A to by mógł załatwić policjant stojący tam przez kilka dni. (1)

          Tysiące mandatów by mógł wypisać.

          • 1 2

          • nie mógłby bo żeby się włączyć do ruchu musisz się zatrzymać przed Grunwaldzką

            a wymuszenie pierwszeństwa na rowerzyście jest dopiero wtedy jak wjedziesz tuż przed niego i zmusisz do gwałtownego hamowania, a nie jak jest 100m dalej

            • 0 0

        • Bo sie nie da

          Inaczej

          • 0 0

    • tak jak d**ile ścieżki w tunelach przy stadionie (2)

      porobili ,że jeden drugiego nie widzi...argument o prędkości z d*py wzięty ,jest 50 mogę i jadę 50

      • 4 2

      • (1)

        Prędkość musisz dostosować do warunków na drodze, pojazdu, którym jedziesz i własnych umiejętności. Ograniczenie prędkości np. do 50 km/h nie jest nakazem jazy 50 km/h. To prędkość maksymalna, która nie oznacza bezpiecznej.
        Mam nadzieję, że nie poruszasz się pojazdami mechanicznymi po drogach publicznych...

        • 5 4

        • Większość użytkowników dróg sądzi, że prędkość na znakach to prędkość minimalna...

          • 2 0

    • (6)

      Przypuszczam, ze to po to zeby samochod mial gdzie sie zatrzymac przed skrzyzowaniem. Gdyby droga rowerowa szla prosto to samochod by ja blokowal.

      • 7 1

      • (4)

        Dokładnie o to chodzi - żeby kierowca miał szanse zatrzymać się tak, by widzieć cokolwiek na skrzyżowaniu i nie blokować przejazdu rowerom. Szkoda, że tylu rowerzystów tego nie rozumie.

        • 7 8

        • (1)

          to teraz ten banan jest juz nie potrzebny, nich kierowca czeka na grunwaldzkiej

          • 7 1

          • Przy takim kierunku jazdy na Piramowicza, przebieg ścieżki rowerowej powinien być jak przy Uphagena.

            • 2 0

        • jak by przejazd dla rowerzystów był prosty, to kierowca zatrzymujący się przed nim doskonale widziałby wszystko (1)

          tylko nasze kierofczki nie myślą i podjeżdżają maksymalnie do przodu jak mogą i blokują rowerzystom przejazd.

          • 6 3

          • Za dużo wymagasz od kierowców.

            Przykład co się dzieje jak przejazd jest prosty masz na Lendziona, albo przy wyjeździe z Lidla.
            Po prostu stają w poprzek DDR przed Grunwaldzką i blokują ruch.
            Ciekawe, że w poprzek jezdni już nie staną...

            • 3 0

      • Logiczne. Ale Pan Bobex ma słabą wyobraźnię.

        • 2 0

    • Leniwi kierowcy zawsze zwalaja na innych ze nie umieja prowadzic!

      • 12 7

  • bez kasku to nie rowerzysta tylko gamoń zawsze

    Jestem rowerzystą i przyznaję że nie wszyscy na rowerach dobrze się zachowują, ale najgorsi tacy którzy nie maja kasków i narażają kierowców ???? na co??? a na to że nawet jak z winy rowerzysty walnie bańką w auto i nie daj Bóg umrze to właśnie ten kierowca będzie miał to w głowie do końca życia !!!!!!!!! taka prawda i nie znoszę takich ja w/w
    robię 15 tyś km rocznie i coś tam widziałem :)

    • 0 0

  • z punktu widzenia kierowcy samochodu (4)

    Kierowca dojeżdża do skrzyżowania. Omiata wzrokiem okolice, czy pieszy nie chce przejść po ulicy. Widzi, że nikogo nie ma. Widzi z kabiny może z 5-10 m chodnika w prawo i w lewo. Reszta zasłonięta przez żywopłot, słup, zakręt, mrok, cokolwiek. Patrzy w lewo, czy nie jedzie jakieś auto. Rusza, a tu z prawej wylatuje rowerzysta. Kiedy się jedzie na rowerze 30 km/godz, pokonuje się ponad 8 metrów w 1 sekundę. Kierowca szykujący się do wjazdu z drogi podrzędnej na skrzyżowanie, poświęca czasem więcej niż kilka sekund na wyczekanie momentu, kiedy samochody z drogi nadrzędnej zrobią mu lukę. Pieszy w sekundę robi zaledwie 1-2 m normalnym krokiem.

    • 6 15

    • teraz nie ma tego problemu (2)

      i już nic tam nie musisz omiatać wzrokiem. Poza tym, wymyślasz. Kierowcy zazwyczaj wjeżdżali na to przejście i przejazd jeden za drugim, zostawiając między sobą z pół metra, ignorując pieszych i rowerzystów, lub wjeżdżali bez "omiatania" czy zmniejszenia prędkości. Dochodziło do niebezpiecznych sytuacji, gdy po kilku nadjeżdżających rowerzystów (z obu stron) musiało hamować, omijać i mijać się ze sobą, barierką oraz pieszymi, pomiędzy tymi cisnącymi samochodami. Bardzo niewielu rowerzystów było by w stanie i chciało tam przejeżdżać z prędkością o której napisałeś (@M).

      • 13 3

      • nie tylko

        Nie pisze tylko o tym skrzyżowaniu. Jeżdżę po Trójmieście i samochodem i rowerem. Widzę różne sytuacje. uwazam, że scieżki rowerowe powinny być częścią jezdni, nie chodnika, a zwykli "turlacze", którzy jeżdżą z dziećmi, albo spacerowo, powinni móc jeździć normalnie po chodniku z pieszymi.

        • 0 0

      • Nie tylko wjeżdżali bez patrzenia, ale jeszcze ustawiali się

        Obok siebie na Piramowicza, żeby tylko szybciej wyjechać. To był powód ostatniej serii zmian, ale to też nie pomogło.

        • 6 0

    • Dlatego nie powinno być tam przejazdu dla samochodów

      • 6 1

  • Rowerzyści nie powinni mieć żadnego prawa do przecinania rowerem skrzyżowań, powinni mieć obowiązek zejść z roweru i przeprowadzić go, a nie gnają i nie patrzą ale nie szkoda mi ich życie mają jedno więc sami się wyeliminują.

    • 0 2

  • Jedyna opcja to przywrócenie poprzedniego kierunku jazdy!!!

    Upór urzędników jest bezzasadny

    • 1 2

  • Światła

    Uwielbiam jazdę na rowerze, uwielbiam jazdę samochodem. Tamtędy jeździłem codziennie samochodem. Władze miasta powinny działać dla społeczeństwa , czemu nie pomyśleli o sygnalizacji świetlnej. Wszyscy byliby zadowoleni. Pozdrawiam.

    • 0 2

  • Mam jakiegoś pecha do rowerzystów, bo znowu w tych okolicach zdarzyło mi się włączyć spryskiwacze, gdy mijał (8)

    mnie rowerzysta. Jak pech, to pech! Nie zauważyłem, że akurat nadjeżdża i włączyłem spryskiwacze szyby i reflektorów. Rowerzysta niestety otrzymał orzeźwiającą kąpiel i był bardzo niezadowolony, ale cóż, tak w życiu bywa czasami, że zimny prysznic przychodzi znienacka o świcie. Także pamiętajmy, aby ostrożnie włączać spryskiwacze, gdy mijają nas rowerzyści, bo możemy im zafundować nieoczekiwany prysznic :)

    • 6 14

    • Ciekawe jest to co piszesz. (1)

      Miałem kilka samochodów i w żadnym uruchomienie spryskiwaczy nie powodowało ochlapanie kogoś przy samochodzie.
      Kiedyś się zdziwisz jak trafisz na kogoś tak samo złośliwego jak Ty

      • 0 0

      • Widocznie miałeś autka z Matchbox:)

        • 0 0

    • (1)

      a kiedy poi r..ju dostałeś ostatnio?

      • 0 0

      • Oj, nigdy, zawsze chętny do tego dostawał pierwszy. Chcesz spróbować? :)

        • 0 0

    • (3)

      Jak ktoś ma problemy z psychiką to nie powinien ani jeździć ani pisać na forach

      • 7 5

      • Sugerujesz, że to wina rowerzysty:( Nieładnie... Przecież rowerzyści, to oazy sympatii i miłości do kierowców. (2)

        Niezrozumiani i lekceważeni, znają doskonale przepisy, szczególnie przy Piramowicza, a artykuł Czytelnika jest jednostronny i krzywdzący.

        • 4 3

        • (1)

          ochlap mnie gnoju to zobaczysz co z tobą będzie dla twojej wiadomości mam okulary więc twój płyn mi spływa wiesz gdzie

          • 0 0

          • Przypadkiem, oczywiście, i nie zamierzenie, oczywiście, chętnie sprawię ci prysznic mocno alkoholowym płynem:)

            A skoro nosi bryle, to zabawnie będziesz je nerwowo wycierać o swoje lateksowe spodenki:)

            • 0 0

  • Na każdym przejęciu dla pieszych i skrzyżowaniu zakaz przejazdy rowerem, hulajnogą czy deskorolką. (6)

    Schodzimy z rowerka przeprowadzamy i jedziemy dalej. Będzie pełna rekreacja.

    • 11 24

    • (2)

      Przecież tak już jest, gdzie tu przełom? Na przejściu przeprowadzasz, jak jest przejazd rowerowy to przejechać możesz. No chyba że zakazujemy przejazdów rowerowych - to proponuję również przepychać samochody przez skrzyżowania, na pewno zmniejszy się liczba kolizji z dużą prędkością.

      • 9 4

      • Tak jest w teorii (1)

        W praktyce mało komu chce się ściągać cztery litery z siodełka.

        • 6 2

        • ale na przejeździe rowerowym jedziemy sama nazwa wskazuje patafianie

          • 0 0

    • Tak jest. A samochody przez skrzyzowania przewozimy na lawetach

      • 0 0

    • 90% wypadków jest na przejsciu dla pieszych spowodowanych przez kierowców wprowadzic zakaz przejazdu

      niech każdy kierowca przeprowadza auto i nie bedzie ani jednego wypadku śmiertelnego.

      • 6 1

    • dobra, a samochody przepychamy

      • 8 1

  • Obowiązkowe prawojazdy kategorii rower, psychotesty, OC, kask, oświetlenie i dzwonek (3)

    Tak to musi wyglądać moi mili. Rowerzystów trzeba uregulować.

    • 8 17

    • Wystarczy wprowadzic przepis obowiazkowego wyposarzenia w sprzedarzy . (1)

      Obecnie większość rowerów w sprzedaży jest goła.

      • 1 2

      • ale po co pacanie mam płacić dodatkowo za jakieś za przeproszeniem g... a nie oświetlenie jeśli ja sobie jestem w stanie kupić takie jak mi pasuje i spełnia moje wymagania?

        • 0 0

    • i badania techniczne

      • 2 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.