rowery

Czytelnik: rowerzyści również sprawcami kolizji na Piramowicza

artykuł czytelnika

Nie milkną echa kontrowersyjnej decyzji miasta o odwróceniu ruchu na ul. Piramowicza. Jeden z naszych czytelników, który pracuje w pobliżu, przyznaje, że na skrzyżowaniu Piramowicza z al. ZwycięstwaMapka faktycznie dochodziło do kolizji - nierzadko jednak winę ponosili rowerzyści. Jego list publikujemy poniżej.



*Śródtytuły w liście czytelnika zostały dodane przez redakcję.

Kto w sporze o ul. Piramowicza ma rację?

kierowcy, domagający się przywrócenia "starej" organizacji ruchu 82%
rowerzyści chcący zachowania "odwróconej" organizacji ruchu 11%
urzędnicy powołujący się na kwestie bezpieczeństwa 7%
zakończona Łącznie głosów: 1662
Bardzo dziękuję za poruszenie w materiale "67 do 0. Zmieniając ruch na ul. Piramowicza wylano dziecko z kąpielą" (który rozpoczął debatę na ten temat), problemu absurdu drogowego, jaki pojawił się w obszarze skrzyżowania ul. Piramowicza i al. Zwycięstwa.

Poniżej pozwolę sobie przekazać garść ciekawych, w mojej ocenie, informacji.

Pracując w jednym z budynków w okolicy skrzyżowania ul. Piramowicza i al. Zwycięstwa, mam doskonały obraz prawdziwej sytuacji, jaka miała miejsce w tym miejscu.

Prawdą jest, iż dochodziło tam do wielu potrąceń rowerzystów przez kierowców wyjeżdżających z ul. Piramowicza. Jednak nie zawsze kierowcy byli winni. Jako że monitoring mojego miejsca pracy obejmuje również obręb skrzyżowania, wielokrotnie był on wykorzystywany przez policję do ustalenia przebiegu wypadków.

Rowerzyści skracają drogę i poruszają się z dużą prędkością



Część z tych zdarzeń była spowodowana przez rowerzystów, którzy skracali sobie drogę wyjeżdżając poza ścieżkę rowerową i jadąc z bardzo dużą prędkością, wpadali na samochody opuszczające skrzyżowania. Problem nasilił się po 2015 roku, kiedy to miała miejsce przebudowa skrzyżowania.

Część winnych przy kolizji była niewątpliwie po stronie kierowców, którzy najczęściej "tranzytowo" korzystając ze skrótu byli zdezorientowani brakiem prawidłowego oznakowania w zakresie tego, czy jest tu ścieżka rowerowa, czy tylko przejście dla pieszych.

Wielokrotnie postulowaliśmy do władz miasta, Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni, o poprawne oznaczenie ścieżki rowerowej, przejścia dla pieszych znakami poziomymi oraz o uspokojenie ruchu rowerowego, kanalizując go do przebiegu zgodnego z przebiegiem ścieżki rowerowej (uniemożliwiając skróty). Postulaty nie odnosiły skutku.

Skrzyżowanie bez oznaczenia poziomego i mikroprogów



Co więcej, zgodnie z projektem wykonawczym przebudowy tego skrzyżowania, powinno być one wyposażone w oznaczenie poziome oraz mikroprogi zwalniające dla rowerzystów.

Zgodnie z projektem wykonawczym przebudowy tego skrzyżowania powinno być one wyposażone w oznaczenie poziome oraz mikroprogi zwalniające dla rowerzystów. Na dowód czytelnik przedstawia plan skrzyżowania.
Zgodnie z projektem wykonawczym przebudowy tego skrzyżowania powinno być one wyposażone w oznaczenie poziome oraz mikroprogi zwalniające dla rowerzystów. Na dowód czytelnik przedstawia plan skrzyżowania. czytelnik/trojmiasto.pl
Niestety, nigdy takiego oznaczenia nie było - mimo naszych wielokrotnych postulatów. Oznaczenie to pojawiło się dopiero podczas bieżącej przebudowy odwracającej ruch. Czyli ok. pięć lat po przebudowie.

Czy poprawnie wymalowane pasy dla pieszych oraz oznakowanie przejazdu dla rowerów są elementem bezpieczeństwa i nie zmieniłyby zachowania kierowców?

Załączam zdjęcia obrazujące dość częste zachowania rowerzystów - jazdę poza ścieżką rowerową często z bardzo dużą prędkością (na zdjęciu widoczny brak oznakowania poziomego) - rowerzyści też uznawali, iż płyta postojowa dla samochodów, oczekujących na włączenie się do ruchu, jest ścieżką rowerową (z braku poprawnego oznakowania), co powodowało wiele kłótni pomiędzy kierującymi pojazdami i rowerzystami.

Ruch rowerowy podczas pandemii rósł



Z naszych obserwacji, jak i udostępnionych policji materiałów, wynika, iż w 2018 zanotowaliśmy 18 zdarzeń, w 2019 15 zdarzeń, za to w 2020 r. - trzy zdarzenia. Oczywiście są to nasze wewnętrzne notatki wynikające z zaobserwowanych zdarzeń oraz zabezpieczonego monitoringu - prawdziwe statystyki policyjne mogą się nieco różnić.

Dlaczego tylko trzy zdarzenia w 2020 roku [według stanu na sierpień - red.]? Nie można tu mówić o COVID-19, bo ruch rowerowy w okresie od maja tylko rósł.

Otóż od momentu postawienia żółtej barierki kanalizującej większość rowerzystów wróciła na ścieżkę rowerową, przez co musi zwalniać, za to kierowcy też wykazują dzięki temu większą ostrożność. Dopełnieniem tej zmiany powinno być poprawne oznakowanie poziome (którego do tej pory nie było).

Obydwa rozwiązania zapewne spowodowałyby minimalizację zdarzeń drogowych w tym obszarze.

Dziwnym jest fakt, iż przebudowa związana z odwróceniem ruchu została wykonana bez analizy zmian, jakie dokonano w 2019/2020 w związku z budową wyspy na ul. Piramowicza (tuż przed przejściem) oraz postawieniem barierki kanalizującej ruch.

Dyskusyjne parkowanie na chodnikach



Dodam jeszcze, iż wyjazd z ul. Piramowicza odciążał także skrzyżowanie Miszewskiego/Do Studzienki/al. Grunwaldzka - a dyskusja mówiąca o tym, iż ruch na ul. Piramowicza jest uciążliwy dla mieszkańców jest bezzasadna, bo większość zabudowań wykorzystywanych jest w celach innych niż mieszkaniowe.

Można za to podyskutować nad zasadnością parkowania na chodnikach ul. Uphagena (od mikroronda do skrzyżowania z Piramowicza) - które jest wyjątkowo uciążliwe dla mieszkańców i powinno być zakazane - przez zmianę ruchu na ul. Uphagena na ruch jednokierunkowy z parkowaniem na jezdni.
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (551) ponad 20 zablokowanych

  • Przestałem czytać jak doszedłem do miejsca: (140)

    Rowerzyści poruszają się z dużą prędkością. Poważnie?
    Moja stała prędkość po ścieżkach i chodnikach to 25 km/h, samochody w tym czasie jadą 70 na Grunwaldzkiej. O czym ty piszesz? Przyczyną kolizji są za małe kary, agresja na drodze i brak kultury kierowców!

    • 229 736

    • tak poważnie (32)

      na na moim 29-er nierzadko jadę z prędkością 40-50km/h po ścieżkach

      • 46 30

      • ale nie tam na tym wirażu (15)

        tam raczej nie da sie wyrobic serpentyny jadąc wiecej niz 20kmh

        • 33 17

        • (8)

          wszyscy tam jadą chodnikiem, widziałeś kogoś kto trzyma się ścieżki ? powinna byc druga barierka na zakończeniu chodnika !!!

          • 47 18

          • (3)

            Tak, bardzo często rowerzyści trzymali się ścieżki gdyż na chodniku stał samochód.

            • 17 16

            • Nawet na zdjęciu na górze widać, że motor stał na ścieżce kiedy rowerzysta wjeżdżał na skrzyżowanie... (2)

              • 21 17

              • a może dał po hamulcach, żeby przepuścić rowerzystę (1)

                • 18 20

              • Znaczy wymusił pierwszeństwo i zatrzymał się w ostatniej chwili?

                • 27 16

          • bo się nie da wyminąć innego rowerzysty jadąc po różowym (2)

            musisz zjechać na chodnik. patologiczne rozwiązanie. barierka powinna zniknąć

            • 8 6

            • To rozwiazanie mialo uswiadamiac rowerzystom, ze nie maja pierwszenstwa przed wjazdem na przejazd. (1)

              I moze jest tak, jak piszesz, ze patologiczne spoleczenstwo wymaga patologicznych rozwiazan. Czym innym jest likwidacja ruchu samochodowego, bo rowerzysci nie potrafili dostosowac sie do obowiazujacych przepisow prawa?

              • 0 1

              • jak to nie mają co ty pierdzielisz człowieku?

                • 2 0

          • a po co ma być druga barierka?Bo ktoś nie umie wjechać albo wyjechać samochodem bez potrącania rowerzystów na prawie kto tu jest problemem?

            • 1 0

        • Na szosie można tam się z łatwością zmieścić jadąc 35 na godzinę.

          • 2 5

        • No właśnie w tym problem, że rowerzyści się tego wirażu nie trzymają i skracają już za przejściem...

          • 13 4

        • (3)

          Nikt tam nie robi serpentyny tylko pędzi rowerem prosto. Dlatego twierdze ze rowerzysta to taki terrorysta. skoro nie musi znac przepisów o ruchu drogowym to jak ma go przestrzegać?

          • 18 8

          • (2)

            Ta serpentyna to niemądra szykana i będzie zniesiona bo jest niezgodna z przepisami. Użytkownik nie może być mylony i w dodatku jego uwaga kierowana precz od niebezpieczeństw.

            • 4 6

            • Z jakimi przepisami jest neizgodna? (1)

              • 0 0

              • ze wszystkimi jełopie może na prawym pasie grunwaldzkiej zrobić taki wywijasek co szkodzi kochanemu kierowcy zwolnić do zera prawie?Ja jak jadę do Gdyni 25 km np mam tak co skrzyżowanie wyhamowywać bo i**ota jeden z drugim nie umie wyjechać z bocznej uliczki bez bezczelnego wymuszania pierwszeństwa tak trudno się dobrze upewnić?Większość tzw kierowców po prostu mas to w d... a ich żenującą linią obrony jest to a bo rowerzysta za szybko jechał bzdura na kółkach

                • 2 1

      • 50? chyba z gorki i to duuużej (2)

        • 13 17

        • to nie pierwszy raz ze tutaj buraki podaja sie za rowerzystów choc nawet roweru nie mają

          • 20 10

        • Wystarczy lekko z górki, czas na rozpędzenie się, mocna noga i wtedy 40 km/h to na luzie, a 50, gdy się mocno wysilić.

          • 5 3

      • ty rower to widziałes co najwyzej na obrazkugdybys miał pojecie to bys wiedział ze te twoje 29 cali niema znaczenia (2)

        • 6 7

        • "nie ma" pisze się oddzielnie ośle (1)

          • 7 6

          • Niby wykształcony, a bez kultury.

            • 0 0

      • 50 km/h (1)

        Niezły kozak z Ciebie

        • 3 2

        • nie kozak a fantasta

          • 13 5

      • bzdura nie pojedziesz 40 ani tym bardziej 50 km/h (6)

        takie prędkości to uzyskasz ale kolarzówką na cienkich oponkach i to też trzeba mieć parę że by jechać tak w dłuższy dystans, 29 cali to są grube opony i takim to sobie w najlepszym razie przekroczysz niewiele 30 kilometrów i to na niewielkim odcinku

        • 16 7

        • Nie doceniasz współczesnych rowerów :) (2)

          Skoro ja tą ścieżką staromodnym freeridowym klocem jestem w stanie pocisnąć ponad 30, to 40 na czymś z lżejszym bieżnikiem to nie powinien być problem.

          • 8 4

          • szczegolnie tych co maja 1 blat z przodu 32 i przy 35km/h konczy sie naped ;) ? (1)

            • 3 2

            • Mam max 36x11 dla 26" i z dochodzę do 50-55, więc 32x10 27,5 też da radę. Co prawda z lekkiej górki, ale nie rozważamy

              łydy tylko możliwości napędu ;)

              • 2 1

        • 35 km/godz holendrem 24kg

          Na damce mojej żony, bogato wyposażonej w ciężki bagażnik, przerzutki planetarne i wszystkie udogodnienia, spokojnie rozpędzam się do 35 km/godz. Długo nie utrzymam tej prędkości, z uwagi na wyprostowaną pozycję i opór powietrza, ale na moim góralu, gdzie mam nisko kierownicę, cisnę 40km/godz, dopóki nie ma przeszkód na drodze, lub przeciwnego wiatru. 50 km/godz to już tylko z górki, ale da radę. Max wycisnąłem 56 km/godz na długim zjeździe, a nie jestem szczególnie wysportowany. Klocowe opony wyją jak opętane :)

          • 7 4

        • Pytanie czy to licznik z GPS, czy z koła, czy dobrze skalibrowany etc...

          • 3 0

        • 29 cali to srednica kola, nie grubosc opony. Opony grubosci 29 cali wymagalyby zupelnie innych przerzutek, przelozen itd., no

          ale takiego roweru nie przewrocilby nawet huragan :)

          • 1 0

      • A tak powarznie

        to ja na moim składaku turbo dizel pendze nawet 240 i sie nie zatrzymuje.

        • 0 1

    • To zapie.... w słup rowerem z tą prędkością i koniecznie napisz nam jak było

      • 51 15

    • ja przestalam czytać po słowie " poważnie" (1)

      • 35 4

      • ty wiesz że ma być "powarznie" brawo Ci

        • 0 2

    • (44)

      Dlaczego wsrod rowerzystow jest tak wiele osob lamiacych przepisy ruchu drogowego. Najlepsi sa ci co skrzyzowania na czerwonym przelatuja, jedno po drugim. Niestety rejestracjj nie maja wiec wyslanie filmu na nic sie zda policji

      • 75 25

      • A to jakaś domena rowerzystów? (16)

        Czy kierowcy już nawet nie zwracają uwagi na swoje łamanie przepisów?
        Przecież największą zbrodnią jaka może być jest jazda zgodnie z przepisami...

        • 37 35

        • Jak nie wierzysz, przejedź się 30km/h w strefie 30. (3)

          Albo nie daj Boże 50km/h Wyklętych, czy Grunwaldzką we Wrzeszczu.

          • 40 8

          • (2)

            Na Grunwaldzkiej d*pku jest 70/h

            • 9 25

            • Koło Piramowicza?

              70 jest anulowane przez skrzyżowanie z Konarskiego, potem znaku nie ma "d*pku".

              Kup lepsze okulary zanim kogoś zabijesz.

              • 31 2

            • We Wrzeszczu na Grunwaldzkiej ograniczenie jest podniesione do 70 km/h tylko na krótkich odcinkach - od Hallera do Konarskiego i od ŻW do Miedzianej, w drugą stronę od Szymanowskiego do ŻW i od Traktu Konnego w stronę Błędnika. Ale dla zap...lacze mają to w dudzie i 80+ km/h przez centrum Wrzeszcza nie jest niczym dziwnym.

              • 20 5

        • Pytanie było o rowerzystów więc odpowiadaj (1)

          Na to pytanie momrntalnie odszczekują się zaraz bo kierowcy to i tamto bo brak im argumentów. ...

          • 25 9

          • Bo pytanie było i**otycznie zadane.

            "Dlaczego wśród ludzi komentujących przewinienia rowerzystów jest tak wiele osób łamiących przepisy ruchu drogowego?"

            Możesz wybrać dowolną grupę, bo prawie wszyscy łamią przepisy, niezależnie czym się poruszają.

            • 19 10

        • (7)

          Burakow jest duzo wsrod rowerzystow i wsrod kierowcow.

          • 13 1

          • moralizatorów wśród trolli cierpiących na samochodozę jest także bardzo dużo (6)

            zadają pytania z tezą i dziwią się, że dostają odpowiedź na swoim poziomie

            • 6 5

            • moralizatorów wśród trolli cierpiących na motofobię jest także bardzo dużo (5)

              • 5 2

              • I tu masz podstawowy błąd. (4)

                Rowerzyści mają samochody, tylko nie są do nich przyspawani na amen i wybierają odpowiedni środek transportu do trasy :)

                • 4 5

              • Podejrzewam, że więcej kierowców posiada rowery, niż rowerzystów samochody. (3)

                • 4 3

              • I tu się mylisz, bo praktycznie każdy posiada samochód.

                (żeby nie było niedomówień, każde gospodarstwo domowe).

                Jak się przeprowadziłem, nowi sąsiedzi się dziwili jak to my we dwójkę mamy tylko jeden...

                • 3 4

              • to żle podejrzewasz (1)

                samochód ma dziś prawie każdy; rower, nawet jeśli jest to zwykle wyciągany tylko na weekend

                • 1 2

              • I niech tak pozostanie.

                • 1 3

        • (1)

          Kierowca za przewinienie może zostać ukarany mandatem, odebraniem prawa jazdy. Rowerzysta ma na to o wiele mniejszą szansę. Ciekawe co ja bym dostał za przejazd na 3 skrzyżowaniach na czerwonym autem.

          • 7 3

          • Nic.

            Proponuję przejechać się rano Łostowicką, jak nie wierzysz.

            • 4 2

      • Bo oni przepisow nie znaja (21)

        • 10 10

        • No tak w końcu 80% posiada prawo jazdy (20)

          I mają nawyki z jazdy samochodem

          • 14 10

          • Raczej na rowerze czują luz, bo są bezkarni. Nikt ich nie namierzy. (19)

            • 16 9

            • A w samochodzie ktoś ich namierza? (13)

              • 10 9

              • Tak. Kamerki nad niemal każdym skrzyżowaniem, policja, SM (12)

                i prywatne wideorejestratory w samochodach. Efekty tych ostatnich możesz znależć na yt.

                Kierowca mający tablice jest namierzalny, jak złamie przepisy, może nie w 100% ale jednak. Ile masz szans na namierzenie nieidentyfikowalnego rowerzysty? ZERO. Chyba, że jest to bardzo charakterystczna postać.

                • 11 8

              • Fajnie to wygląda w teorii (6)

                A w praktyce dostałeś kiedykolwiek mandat z kamerki? Znasz kogoś, kto dostał?

                • 12 4

              • Ja nie dostałem, bo nie przejeżdżam na czerwonym. Na "stop-chamie" też mnie jeszcze nie było. (5)

                Tak, znam kogoś kto dostał mandat z kamerki.

                • 3 2

              • Powiedz jeszcze że nie przekraczasz prędkości :D (1)

                • 6 2

              • Przekraczam. Przyznaję się bez bicia.

                Przynajmniej potrafię się do tego przyznać. Nie to co niektórzy, święci za życia rowerzyści, co to nigdy po PDP nie przejechali no i dzień dobry zawsze mówili :)

                • 5 4

              • Tak tak, jesteś dziwnym trafem tym jedynym kierowcą z 3miasta (2)

                co się zgodnie z prawem zatrzymuje do zera na strzałkach warunkowych. Bo wiesz, przetoczenie się przez takową to właśnie przejazd na czerwonym...

                • 4 1

              • zdziwisz się. Tak, zatrzymuję się. Jedna z rzeczy na które bardzo zwracam uwagę. (1)

                • 4 1

              • Uwielbiam jak to wygląda pod Manhattanem z perspektywy pieszego stojącego na światłach.

                Kierowca zatrzymuje się na strzałce i od razu jakiś buc za nim zaczyna trąbić, bo przecież ludzie jeszcze nie idą...

                • 7 0

              • może nie w 100% (4)

                hłe, hłe, nawet nie w 1%.

                Kiedyś wk..ny przebijaniem się z wózkiem przez zastawione chodniki posłałem Straży Miejskiej od razu paręnaście zdjęć z jednego miejsca, od razu zasugerowali, aby nie przesadzać z taką ilością...

                • 7 1

              • hłe hłe (3)

                to spróbuj namierzyć rowerzystę, jak kiedyś ci ten wózek na chodniku przewróci...

                • 4 7

              • Czyli tablice rejestracyjne dla biegaczy? (2)

                • 4 3

              • Chwila chwila. (1)

                A kto podnosi argument, że rower to taki sam pojazd jak każdy inny jeśli chodzi o przywileje? Samochodziarze czy cykliści?
                Rozumiem, że jak chodzi o prawa to jest pojazdem a jak o obowiązki to wtedy narracja się zmienia o 180° i magicznie rower jest, noo, tego, wicie rozumicie, tak naprawdę to taki wózek na zakupy...

                • 3 3

              • Nie taki sam

                Po po drogach szybkiego ruchu jeździć nie może. A jeśli ma DDR po swojej prawej to też ma z niego korzystać zamiast jezdni. Więc niektóre prawa są ograniczone. Ale za to pojawiają się inne.

                • 2 0

            • Każda kolizja to ryzyko utraty zdrowia (3)

              Lub życia, ale w twoim świecie rowerzyści czują luz. Naprawdę trudno wymyślić coś głupszego.

              • 7 4

              • Zapraszam na Jana Pawła i pas rowerowy, szczególnie w stronę morza. (2)

                Nie ma dnia żeby na rowerach nie przejeżdżali przez krzyżówki, kiedy pali im się czerwone. Nie ma dnia, żeby nie było przejazdów przez przejście dla pieszych.

                • 7 3

              • chodzi ci o te małe światła? (1)

                te "specjalnie przystosowane" dla rowerzystów, co się wcześniej przełączają na czerwone niż dla kierowców jadących w tym samym kierunku?

                • 2 1

              • Tak dokładnie o te same.

                Masz sygnalizację dla swojego pojazdu to się jej trzymasz. Pewnie jak na sygnalizatorze tramwajowym zapala się wcześniej pionowa belka, to też narzekasz, że dla ciebie się zielone jeszcze nie pali.

                • 0 0

            • to prawie jak w samochodzie

              • 1 0

      • bo kierowcy na łamanie przepisów uwagi już nie zwracają (1)

        aby jeździli 50 to trzeba im robić strefę tempo 30; bo na 50 to 80 jadą

        • 15 5

        • Na 30kmh 80 też jadą

          żaden to dla nich problem. Nawet w Strefie zamieszkania to standard gdzie ograniczenie jest do 20kmh

          • 11 1

      • dlaczego wśród kierowców jest tak wiele osób lekceważących limity prędkości i zasady parkowania?

        najlepsi są ci, którzy twierdzą, że nie mogli się zatrzymać na żółtym, bo nie zdążyli by zahamować tak, by na ich tył nie wjechał kolejny kierowca lekceważący limity prędkości. Rejestracja niewiele pomaga, ponieważ nie ma szans na zrobienie zdjęcia w tak szybkim tempie. tristar miał pomóc, ale lobby samochodowe w KR BRD i GDDKiA nadal dba o bezpieczeństwo kierowców bardziej niż o bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów w miastach.

        • 9 3

      • dlaczego wśród anonimowych komentatorów takich artykułów (1)

        jest tak wiele osób nie rozumiejących różnicy między skutkami nawet lekceważących przepisy zachowań pieszych i rowerzystów a skutkami lekceważenia limitów prędkości i innych przepisów przez kierowców samochodów? Ten problem występuje także wśród "ekspertów" bezpieczeństwa ruchu drogowego. Pieszy i rowerzysta naraża się na ryzyko, kierowca w sytuacjach kolizyjnych stwarza zagrożenie dla pieszego, rowerzysty i innego kierowcy lub pasażera samochodu. To nie jest zbyt trudne do ogarnięcia.

        • 12 1

        • w sumie nawet mądre

          • 0 0

    • (3)

      Jeżeli twoja stała prędkość po chodnikach gdzie nie masz prawa jeździć i ścieżkach rowerowych wynosi 25km/h to spieszę ci powiedzieć że moja średnia prędkość li tylko po miejskich jezdniach wynosi 18km/h.Tak więc jeździsz za szybko i na dodatek niezgodnie z prawem o ruchu drogowym więc zgłoś się na Policję by zapłacić mandaty za poruszanie się na rowerze po chodnikach.

      • 32 18

      • Ja akurat nim nie jestem, ale zareaguję na te durne zaczepki

        Rowerzysta, jak każdy inny kierujący pojazdem, ma prawo generalnie poruszać się 50 km/h na terenie zabudowanym. A jak na drodze obowiązuje np. 70 - to 70. Jakie za szybko?

        Skąd wiesz, że jechał niezgodnie z prawem? Gdzie? Ja np. rowerem poruszam się mało, tylko rekreacyjnie, i zawsze jadę jako opiekun dziecka < 10 lat poruszającego się na własnym rowerze. I wszędzie, gdzie jadę po drodze publicznej mam coś, co potocznie jest nazywane "traktem pieszo-rowerowym". Ale zdajesz sobie sprawę, że w takiej sytuacji możesz jeździć po każdym chodniku? Wiesz, że np. we Wrzeszczu masz z założenia ruch rowerowy na chodniku dopuszczony znakiem? Zdajesz sobie sprawę, że w PoRD są czytelnie podane warunki poruszania się po chodniku w innych sytuacjach? Czy po prostu z definicji orzekłeś, że to nielegalne?

        • 22 10

      • Jjj przestan wymyslac i naucz sie prowadzic

        • 4 3

      • niebezpieczne sytuacje kolizyjne powoduje prędkość chwilowa, a nie przeciętna

        prawdopodobieństwo wywołania ciężkich obrażeń przez pojazd jadący z prędkością chwilową mniejszą niż 30 km/h jest pomijalnie małe - stąd sens tworzenia stref Tempo 30 i likwidowanie obowiązku kanalizowania ruchu pieszych przy pomocy malowania pdp w postaci "zebr". Przeciętna prędkość samochodu poniżej 18 km/h to prędkość wywołana nadmiarem samochodów w mieście. Źródłem problemów w mieście jest dopuszczanie do jazdy z prędkością chwilową większą niż 50 km/h, co ma nagminnie miejsce w naszych miastach. Stąd tak niechlubne miejsce Polski w europejskich statystykach bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu - zwłaszcza pieszych. Więcej pieszych w naszym kraju ginie lub odnosi ciężkie obrażenia wtedy, gdy są na chodnikach z powodu nieodpowiedzialnej jazdy kierowców niż z powodu ruchu rowerów w strefach pieszo-rowerowych i na chodnikach.

        • 7 1

    • 25 po chodniku to zapewniam cie ze z pieszym robisz bolesną kontuzję. (2)

      taki baran walnął kierownicą zonie w rękę. Bolała 3 tygodnie. W waszej grupie tez jest bezmyślne bydło.

      • 31 7

      • Nie ma żadnych "grup"

        Buc za kółkiem będzie bucem na rowerze i na odwrót.

        • 35 3

      • 50 km/h pieszego zabija na miejscu, więc tym się lepiej przejmuj.

        • 7 0

    • No i właśnie 25km na godzinę to dużo jak masz zobaczyć rower (5)

      zbliżający się pod kątem do samochodu składającego pod kątem.

      Pół biedy jak w aucie jest tylko kierowca. Niestety pasażer zasłania

      • 13 16

      • A jak masz 5m dalej zobaczyć motocykl jadący 3x szybciej, to już nie ma problemu? (4)

        • 22 8

        • Motocykle obowiązkowo mają lampę z przodu włączoną także w ciągu dnia. (3)

          Takie przepisy były na długo przed wprowadzeniem obowiązku jazdy przez cały rok na światłach mijania. Właśnie po to, żeby łatwiej dostrzegać te jednoślady.

          • 8 6

          • Patrz, w większości krajów UE na światłach dziennych/mijania się nie jeździ wcale (2)

            a jednak widzą i motocyklistów, i rowerzystów, i mają zasadniczo lepsze wkaźniki wypadkowości. Uważałbym z takimi argumentami, bo skoro akurat w Polsce ślepota drogowa jest ponadprzeciętna, to jeszcze ktoś wpadnie na pomysł corocznego badania u okulisty celem utrzymania uprawnień.

            • 7 6

            • Taaaaak? I chcesz powiedzieć, że dotyczy to też motocykli?! (1)

              To może lepiej oddaj prawko albo się doucz.

              Motocykle, w całej Europie obowiązek używania świateł mijania
              przez cały rok przez 24h (za stroną PZM travel).

              • 4 1

              • Po pierwsze, nie, w EU motocykle akurat mają taki obowiązek.
                Po drugie, motorowery już niekoniecznie
                Po trzecie, EU to nie Europa - i zarówno Tobie, jak i adminom PZM przydałyby się korepetycje z geografii
                Po czwarte, mam kategorię B i E, gucio mnie obchodzi jeżdżenie na motocyklu - więc co najwyżej możesz oddać swoje (w końcu zasugerowałeś, że obowiązek taki dotyczy także krajów, w których absolutnie go nie ma, a uznawane jest tam polskie PJ)

                • 1 2

    • (7)

      Nie da się tego zygzaka pokonać z dużą prędkością czy to na rowerze czy na rolkach lub hulajnodze, a że ktoś mądry wymyślił tam slalom to kierowcy nie patrzą na ścieżkę chcąc podjechać jak najbliżej alei aby włączyć się do ruch. Bardzo często też w takim momencie patrzą tylko w lewo.

      • 16 5

      • Na rolkach da się

        • 0 3

      • Przeczytaj jeszcze raz uważnie. (5)

        "Część z tych zdarzeń była spowodowana przez rowerzystów, którzy skracali sobie drogę wyjeżdżając poza ścieżkę rowerową i jadąc z bardzo dużą prędkością, wpadali na samochody opuszczające skrzyżowania."

        • 5 9

        • (4)

          Tak, tylko zapomnieli dodać, że "skracali sobie drogę" bo droga dla rowerów była zastawiona przez samochód i jakoś go trzeba było ominąć.

          • 9 7

          • bla bla bla (3)

            wszystko żeby tylko się wybielić.

            • 6 7

            • Przecież tam są podane dokładne statystyki wypadkowości z ostatnich 3 lat (2)

              I 84% przypadków to nieustąpienie pierwszeństwa rowerzyście.

              • 10 4

              • które nie uwzględniają miejsca przejazdu rowerzysty. (1)

                Znajdź mi w tych statystykach czy potrącenie było na ddr czy na przejściu.

                • 3 3

              • Wszystkie te elementy przynależą do tego skrzyżowania

                Przy okazji, proponuję się zapoznać, gdzie tam jest przejście dla pieszych i co to jest przejazd rowerowy. Bo jeśli chcesz zasugerować, że rowerzyści tam zamiast po przejeździe robią większy łuk i przejeżdżają po przejściu, to jesteś internetowym specem od wszystkiego, który na miejscu zdarzenia nigdy nie był.

                Co więcej, dzielny posiadacz prawa jazdy powinien wiedzieć, kto byłby sprawcą kolizji rowerzysty z samochodem na przejściu dla pieszych. Niezależnie, kto w kogo wjechał. Ale ja w pełni zdaję sobie sprawę, że PoRD przeczytał od dechy do dechy co najwyżej jeden kierowca na 100. Podpowiedź: odpowiedź znajduje się już w pojęciech podstawowych, sam początek tego dokumentu...

                • 2 2

    • Kompletnie nie liczysz sie z bezpieczeństwem pieszych !!!!

      25km/h po chodniku !!! Naprawdę !? Szkoda dalej czytać.

      • 9 5

    • zgadnij co jest bardziej widoczne: (5)

      - rowerzysta, często ubrany na szaro-czarno, poruszający się bez oświetlenia z prędkością 25km/h o widocznej powierzchni jakiegoś metra kwadratowego;
      - samochód, mający oświetlenie, o widocznej powierzchni jakichś 3-4 metrów kwadratowych?

      • 15 11

      • Samochód z przednim przekrojem 2x2m? (1)

        To pod tira podchodzi raczej...

        • 6 5

        • Widocznym przekrojem - od frontu. Przyklady; wymiary wysokość x szerokość:

          Insignia B - 2,7 m2
          Zafira - 2.97 m2
          ale takie już Vivaro, które nadal jest osobówką: 3.85 m2

          ciągnik siodłowy Iveco stralis: 9,34 m2

          • 3 1

      • Samochód jest lepiej widoczny (1)

        Dlatego trzeba organizować ruch tak, żeby samochody nie wyjeżdżały z ulic, gdzie widoczność jest ograniczona.

        • 5 5

        • Sugerujesz pobycie się ścieżek rowerowych z takich miejsc?

          Niezbyt popularna opinia w dzisiejszych czasach, ale szanuję w opór.

          • 2 3

      • ale co to ma do rzeczy

        skoro masz znaki to musisz się spodziewać roweru i tyle. nie widzisz, nie masz pierwszenstwa to nie jedziesz. proste. zatrzymujesz się i upewniasz. 99% problemów to ci z rowerzystami rozwiąże.
        problemem jest taki że 90% kierowców wjeżdża na rympał z rozpędu i interesuje się tylko tym co jest na jezdni.

        • 11 2

    • (1)

      Tu chodzi o dużą prędkość w stosunku do ledwo toczącego się (rusza, dojeżdża lub hamuje) samochodu. I wtedy 25km/h to sporo...

      • 5 10

      • To już przerabialiśmy w Gdyni

        Tam też włączającym się do ruchu z (nielegalnie zasiedlonych) ogródków działkowych rowerzyści pędzili za szybko, bo już przecież samochody na głównej nie. I tam też sprawcy wypadku coś wspominali o progach i barierkach. Tylko miasto nie było takie głupie, aby robić esy-floresy, a po kilku odebranych prawach jazdy włączający się do ruchu nauczyli się konsekwentnego ustępowania pierwszeństwa zgodnie z zapisami prawa o ruchu drogowym. Temat totalnie zniknął. Gdańska drogówka jak mniemam nie opanowała opcji stawiania jednego stałego patrolu i taśmowego karania wszystkich jeżdżących tam pod prąd i wymuszających pierwszeństwo, skoro jest już kolejny artykuł o niczym?

        • 14 3

    • Głupoty piszesz (2)

      Sam jestem rowerzystą, regularnie dojeżdżającym do pracy rowerem. Prędkość 25kmh przy przejeździe przez skrzyżowanie może być wystarczająco duża, by kierowca nie był w stanie dojrzeć rowerzysty w momencie wjeżdżania na przejazd, gdy ma przynajmniej częściowo ograniczoną widoczność. Ten przejazd na Piramowicza dobrze funkcjonował przy starej organizacji i powinni ją zostawić. Rowerzysta, gdy się zbliża do skrzyżowania też ma obowiązek zachować szczególną ostrożność, a nie dzida i najwyżej to będzie wina kierowcy. Najlepiej zrzucać całą odpowiedzialność na innych ...

      • 9 8

      • kolejny dzban który podszywa sie pod rowerzyste

        • 12 8

      • Jak jedziesz Grunwaldzką zwalniasz przed każdym skrzyżowaniem?

        Czy może dzida i ci bez pierwszeństwa mają się martwić?

        Czemu jak chodzi o rower, nagle identyczne do kierowców zachowania są złe?

        • 10 5

    • wyjatek

      moze ty tak jezdzisz 25 na godzine ale wiekszosc rowerzystów zachowuje sie inaczej jak swiete krowy i wali przez ulice lub przejscie z cala pretkoscia nie patrzac czy nie zagraza nikomu ......

      • 2 9

    • Dokladnie tak A 90% rowerzystów jedzie ze stała predkoscia 15-20km !Ze swiecą szukacv kierowcy który jedzie 50km

      To nic nowego ze frustrat z blachoszrota miał kolejna okazje swoje wypociny prezentować .Uspokoić ruch rowerowy ?To już zupełnie odleciał gdańsk jako jeden z niewielu ma bardzo powolny ruch jazdy rowerem bo drogi rowerowe sa budowane bez myślnie .Na całym swiecie się ułatwia jazde rowerem dostosowuje nawet sygnalizacje świetlną do zielonej fali rowerów by nie musiały się zatrzymywać na światłach.

      • 10 5

    • Kierowcy jada 70 grunwaldzka ? (3)

      A jakie to ma znaczenie dla bezpieczeństwa skoro problem jest z kierowcami na Piramowicza ? Oni chyba 70 nie jezdza . Sam jestem rowerzysta i kierowca ale jak was rowerzyści widzę to mnie aż trzęsie , szczególnie tych że słuchawkami na uszach ! Jeżdżę rowerem od 20 lat , kiedyś się ścigałem , mam duże doświadczenie i umiejętności ale raz próbowałem jechać że słuchawkami i nigdy więcej . Nie mówię że nie dałbym rady ale chodzi o świadomość niebezpieczeństwa które stwarzam w ten sposob

      • 10 10

      • W samochodzie też radio wyłączasz i otwierasz okna? (2)

        • 8 9

        • w samochodzie (1)

          mam lusterka

          • 5 2

          • a ja słyszę wszystko i g.. ci do moich słuchawek np

            • 0 0

    • hmm (1)

      Nie wiem co piszą inni, ale na skrzyżowaniu, na przejściu w tym wypadku, przejazd 25 km/h jest dużą prędkością

      • 3 4

      • Przejeździe rowerowym.

        Bądź konsekwentny i jako kierowca zwalniaj przed każdym skrzyżowaniem na drodze z pierwszeństwem poniżej 25 km/h.

        • 6 2

    • A trzeba czytać do końca

      Duża prędkość, to rzecz względna, inaczej odczuwa się ją na rowerze, a inaczej w samochodzie. (Jeżdżę oboma) Poza tym w godzinach szczytu nieraz się zdarza, że piesi są szybsi od samochodów na Grunwaldzkiej. Nie mogę się wypowiadać na temat Piramowicza, ale osobiście widziałam jakiś czas temu, jak rowerzysta przejeżdżając przez Lendziona wbił się w samochód (stojący) z taką siłą, że zostawił całkiem głęboki ślad po kole rowerowym w drzwiach pasażera.

      • 4 5

    • Co ty próbujesz udowodnić? Że 25 km/h to mało? (1)

      To ty się w ogóle na rower nie nadajesz, chyba, że do lasu, a nie do ludzi

      • 1 5

      • mało

        • 0 0

    • Wszyscy co maja pretensje do układu dróg rowerowych powinni swoje skargi pisac do Referat Mobilności Aktywnej (1)

      Wydział Gospodarki KomunalnejKierownik: e-mail: remigiusz.kitlinski@gdansk.gda.pl
      Dziwne to jest ze w Gdańsku ukrywa się dane urzędników którzy sa odpowiedzialni za konkretne decyzje .By najlepiej niebyło wiadomo czyja decyzja co powoduje. W Gdańsku urzędnicy w większości chowają się za nazwą urzędu .

      • 1 3

      • Nie kłam: w Gdańsku nie ukrywa się danych urzędników odpowiedzialnych za decyzje

        dotyczące kształtu infrastruktury rowerowej. W Gdańsku jest specjalna strona internetowa, na której można zgłaszać swoje pomysły. Inną kwestią jest potrzeba stworzenia trwałych form instytucjonalnych dialogu mieszkańców mających pomysły na poprawę komfortu i bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów, których potrzeby i oczekiwania podobno mają być traktowane priorytetowo w całej aglomeracji w świetle zapisów jej ważnych dokumentów strategicznych. ;-)

        • 1 1

    • A co mają wspólnego kierowcy z Grunwaldzkiej do zjeżdżających z Piramowicza? (1)

      Samochód skręcający w prawo w Grunwaldzką jedzie 10-15 km/h? A może i wolniej. Rowerzyści jadący na wprost mają zdecydowanie wiekszą prędkość. I to chyba rowerzyści muszą się nauczyć i zrozumieć co to zasada ograniczonego zaufania, która jest wymagana od kierowców. Na drodze nie powinno być świętych krów, bez względu na ilość kół i rodzaj napędu. Rozumiem, że hamowanie to w następstwie większy wysiłek, żeby ponownie się rozpędzić, ale fizyka dotyczy każdego. Czy jedzie rowerem czy samochodem, czy czym tam jeszcze.

      • 9 8

      • Tyle, że Ty nie znasz treści tej zasady.

        Ona głosi, że uczestnik ruchu ma zakładać zachowanie się innego uczestnika zgodnei z przepisami, o ile jego zachowanie jawnie nie wskazuje inaczej. Czyli w tym przypadku: ustąpienie pierwszeństwa (wynikające z oznakowania i/albo faktu wykonywania manewru), zwolnienie przed PdP i przejazdem rowerowym tak, aby nie narazić pieszego/rowerzysty na niebezpieczeństwo i wreście zachowanie szczególnej ostrożności. Trzy różne, niezależne regulacje - każda złamana. Ofiara winna. Jakie typowe.

        • 3 2

    • Te zakrętasy dla rowerów to pewno nielegalne i tak. W każdym razie szykana, faktycznie wymuszająca na rowerzyście podporządkowanie bez względu na sytuację. Sugerowanie podporządkowania jest nieetyczne.

      • 1 1

    • Oto i on !

      Drodzy rodacy ! Powitajcie ped**arza ! Osobe ktora jezdzi rowerem i uwaza sie za pepek swiata. Ja na dwoch kolkach jezdze i 30km/h i wcale nie zwalnia mnie to z myslenia i zwalniania tam gdzie nie jestem pewien ze mi jakies auto nie wyjedzie. Jeszcze bardziej kretynska teza jest ze 25km/h to wcale nie jest duzo. To wjedz przy tej predkosci w pieszego i zobacz co z niego zostanie!

      • 1 5

    • Cudowne dziecko dwóch pedałów (1)

      A w tym czasie samochody na autostradach osiągają predkość 140 km/h! Dasz wiarę?! Tylko co to ma do wyjeżdżających z piramowicza skoro oni tam jadą max 10 km/h albo 0 (tak, dobrze rozumiesz, wtedy kiedy stoją) jeżeli starają się skręcić w Grunwaldzką. A raczej starali się dopóki jakiś mądruś nie zmienił organizacji ruchu.

      • 4 2

      • obejrzyj się baranie na przejazd rowerowy wtedy nikt cię nie zaskoczy

        • 0 0

    • To teraz pojedź sobie autostradą, działa to podobnie.

      Jak jedziesz po szerokiej jezdni z taką samą prędkością, to wydaje Ci się że jedziesz wolniej; tak samo samochód jadący z taką samą prędkością jak rower jest znacznie lepiej od tego roweru widoczny przede wszystkim dlatego, że ma większe rozmiary; co więcej, rowerzyście łatwiej wtopić się w otoczenie. Dlatego właśnie nawet 30 kilosów na godzinę to w przypadku rowerzysty duża prędkość, a przy 35-40 kierowca skręcający - zwłaszcza przy budowie naszej infry rowerowej - może już go nie zauważyć w porę.

      • 2 1

    • (1)

      Twoje 25 km/h w tym miejscu to całkiem sporo. Jeśli wtargnie Ci na ścieżkę pieszy, to nie masz szansy zatrzymać się. Po za tym często poruszając się z tą prędkością zaskakujesz kierowców - wiem z doświadczenia, że kierowcy nie rozglądają się aż tak daleko by tak jadącego rowerzystę zauważyć/wziąć pod uwagę

      • 3 2

      • baranku w ogóle się nie rozglądają możesz już byćna przejeździe i jechać 10 na godzinę i i tak i**ota wstawi ci przed nos swojego grata bo go tak ruch na jezdni w którą wjeżdża zafrapował że biedak nie zauważył roweru pół metra od siebie skończ bredzić bzdury typie

        • 0 0

    • Tak jak i rowerzystów.

      • 0 0

    • Ale nie masz prawa tak jechac :) W tym cala rzecz. (2)

      Zeby daleko nie szukac, nie masz prawa bez zwalniania przejechac sobie sciezka wzdluz Zwyciestwa, bo zwyczajnie nie masz cala droge pierwszenstwa. Szykana na wylocie Piramowicza tez powstala po to, zeby rowerzystom uswiadamiac ich brak pierwszenstwa, no ale u Polakow z mysleniem jest niepredko. Zapamietajcie wiec, ze zgodnie z polskim prawem pieszy na przejsciu, a rowerzysta na przejezdzie, maja peirwszenstwo. Przed przejazdem i przejsciem nie maja tego pierwszenstwa, nikt nie ma obowiazku ich przepuszczac, umozliwiac im wejscie/wjechanie na przejscie\przejazd. To miala wlasnie pomoc zrozumiec szykana - zwolnij, bo stojacy juz na przejezdzie i czekajacy na mozliwosc jazdy Zwyciestwa samochod ma prawo tam stac, a Ty masz obowiazek czekac grzecznie na mozliwosc skorzystania z przejscia/przejazdu. Tak wyglada polskie prawo, a wiecie czemu? Bo tworzyl je Polak.

      • 0 1

      • jak to nie mam baranie pierwszeństwa gdzie niby nie mam na przejazdach które przebiegają przez drogi podporządkowane do głównej?Czy ty wiesz dzbanie co mówisz?Każdy skręcający samochód ma obowiązek ustąpić jadącemu prosto rowerzyście wszędzie jest tak samo skręcając w prawo z tego samego kierunku w którym jedzie rowerzysta nie masz prawa go wyprzedzać by wepchnąć mu się przed nos i wymusić hamowanie a tak jest na tym skrzyżowaniu

        • 0 0

      • nie baranie nie ma prawa strać na przejeździe d,la rowerów jeżeli przed nim stoi jakieś inne auto

        • 0 0

  • (11)

    Żadne przebudowanie, zakazy, nakazy nie zmuszą ludzi do myślenia.

    • 128 8

    • Autor tego listu tak pracuje, że ma nawet czas na sporządzanie notatek z wypadków... (3)

      I to przez 3 lata, haha. Nawet listy do redakcji pewnie w pracy pisze... No ładnie tak :)

      • 9 5

      • (2)

        oj tam, oj tam, pracuje jak mu dowiozą taczkę papierów do przerobienia a za oknem taka piękna jesień to się można czasem pogapić. Tak nawiasem mówiąc to zamiast rozmyślać egzystencjonalnie gapiąc się przez okno i pisząc pisma do ZDiZ (oni są zajęci tak samo jak i ich szefowa frau Dulkiewitz), wdrożyłby autor artykułu wniosek racjonalizatorski i przytargałby by wraz z jakimś kolegą kawał krawężnika i rypnąć go na fragmencie tego nieformalnegp skrótu rowerowego to skończy się kozakowanie i wypadki. Mina pierwszego cyklisty byłaby bezcenna gdyby zobaczył przed kołem taką przeszkodę ,zapewne pozdrowiłby soczyście racjonalizatorów

        • 1 2

        • Niegłupie. (1)

          Trzeba tak robić na drogach gdzie kierowcy przekraczają prędkość.

          • 3 1

          • i to jest robione w całym Trójmieście

            W ostatnich latach powstało w Trójmieście wiele szerokich progów spowalniających i innych zmian geometrii wylotów ulic podporządkowanych, co zmieniło zachowania kierowców.

            • 3 0

    • (5)

      Gdyby tak kazać rowerzystom się tam zatrzymać stawiając znak STOP i musieliby ustąpić pierwszeństwa przejazdu samochodom to problem by się rozwiązał. Problemem mogliby być ci co by ignorowali znak STOP ale jakaś szykana z progiem zwalniającym rozwiązało by problem. Na Starogardzkiej jest znak STOP dla rowerzystów i wypadków nie ma. I co ciekawe kierowcy ustępują im pierwszeństwa. A co za tym idzie wypadków nie ma.

      • 2 16

      • A postawiłbyś taki sam znak kawałek dalej, żeby samochody też się zatrzymały? (2)

        Czy i**otyczne rozwiązania są dobre tylko jak dotyczą rowerzystów?

        • 7 3

        • (1)

          Jeśli miałoby to poprawić bezpieczeństwo to tak.

          • 1 2

          • Poprawiono je w dużo lepszy sposób.

            • 2 1

      • droga dla rowerów jest częścią tej samej drogi publicznej co jezdnia

        Nie może być tak że pół drogi publicznej jest z pierwszeństwem, a pół jest podporządkowana.
        Uczciwie zdałbyś prawko to byś to wiedział.

        • 6 2

      • Zapraszam na znak STOP przy na mostku nad Radunią, jak się na Starogardzką wjeżdża. Na palcach jednej ręki jestem w stanie policzyć rowerzystów zatrzymujących się na wielkim znaku STOP.

        • 2 1

    • nieprawda. Stosowanie szerokich progów spowalniających i zachowanie niwelety chodnika

      i drogi rowerowej na wylotach ulic podporządkowanych zmieniają sposób myślenia i zachowania większości kierowców, jeśli nie wszystkich. Taka przebudowa wylotu ulicy Bema na Kartuską/ Nowe Ogrody praktycznie wyeliminowała zdarzające się tam poprzednio bardzo często kolizje i wypadki z udziałem rowerzystów i kierowców.

      • 1 0

  • No bo kto wymyslił (16)

    drogę w kształcie banana ?

    • 126 29

    • Urzędnicy (4)

      i pyk już można walczyć z problemami, które się samemu stworzyło.

      • 11 3

      • Gdyby nie banan nie dało by się tam przejechać rowerem. (3)

        Bo ciągle tam stały auta, które chciały wjechać na Grunwaldzką.

        Rozumiesz Bobex?

        • 5 0

        • A to by mógł załatwić policjant stojący tam przez kilka dni. (1)

          Tysiące mandatów by mógł wypisać.

          • 1 2

          • nie mógłby bo żeby się włączyć do ruchu musisz się zatrzymać przed Grunwaldzką

            a wymuszenie pierwszeństwa na rowerzyście jest dopiero wtedy jak wjedziesz tuż przed niego i zmusisz do gwałtownego hamowania, a nie jak jest 100m dalej

            • 0 0

        • Bo sie nie da

          Inaczej

          • 0 0

    • Leniwi kierowcy zawsze zwalaja na innych ze nie umieja prowadzic!

      • 12 7

    • tak jak d**ile ścieżki w tunelach przy stadionie (2)

      porobili ,że jeden drugiego nie widzi...argument o prędkości z d*py wzięty ,jest 50 mogę i jadę 50

      • 4 2

      • (1)

        Prędkość musisz dostosować do warunków na drodze, pojazdu, którym jedziesz i własnych umiejętności. Ograniczenie prędkości np. do 50 km/h nie jest nakazem jazy 50 km/h. To prędkość maksymalna, która nie oznacza bezpiecznej.
        Mam nadzieję, że nie poruszasz się pojazdami mechanicznymi po drogach publicznych...

        • 5 4

        • Większość użytkowników dróg sądzi, że prędkość na znakach to prędkość minimalna...

          • 2 0

    • (6)

      Przypuszczam, ze to po to zeby samochod mial gdzie sie zatrzymac przed skrzyzowaniem. Gdyby droga rowerowa szla prosto to samochod by ja blokowal.

      • 7 1

      • (4)

        Dokładnie o to chodzi - żeby kierowca miał szanse zatrzymać się tak, by widzieć cokolwiek na skrzyżowaniu i nie blokować przejazdu rowerom. Szkoda, że tylu rowerzystów tego nie rozumie.

        • 7 8

        • (1)

          to teraz ten banan jest juz nie potrzebny, nich kierowca czeka na grunwaldzkiej

          • 7 1

          • Przy takim kierunku jazdy na Piramowicza, przebieg ścieżki rowerowej powinien być jak przy Uphagena.

            • 2 0

        • jak by przejazd dla rowerzystów był prosty, to kierowca zatrzymujący się przed nim doskonale widziałby wszystko (1)

          tylko nasze kierofczki nie myślą i podjeżdżają maksymalnie do przodu jak mogą i blokują rowerzystom przejazd.

          • 6 3

          • Za dużo wymagasz od kierowców.

            Przykład co się dzieje jak przejazd jest prosty masz na Lendziona, albo przy wyjeździe z Lidla.
            Po prostu stają w poprzek DDR przed Grunwaldzką i blokują ruch.
            Ciekawe, że w poprzek jezdni już nie staną...

            • 3 0

      • Logiczne. Ale Pan Bobex ma słabą wyobraźnię.

        • 2 0

  • No przecież reguła prawej strony tak mówiła Policja - jak czytaliśmy niedawno o rowerzystach na Myśliwskiej. (5)

    Rowerzysta ma prawo zajechać, objechać, wjechać, wszystko. O ile z prawej strony. No więc jak to jest ?

    • 90 15