rowery

stat

Co robić, gdy doznamy urazu kolana?

Najważniejsze jest zdrowie, cała reszta może poczekać!
Najważniejsze jest zdrowie, cała reszta może poczekać!

Zbliża się wiosna, nasze przygotowania do sezonu nabierają tempa. Zwiększają się również obciążenia treningowe, co często niesie za sobą ryzyko kontuzji. Rozmawiamy z ortopedą Rehasport Clinic, dr Pawłem Rybakiem, jednym z najlepszych ortopedów sportowych w kraju.



MTBnews.pl: W Polsce panuje stereotyp, że gdy kolarza zaboli kolano, szuka pomocy na różnych forach rowerowych. Jakie kroki według Pana powinna zrobić osoba, której zaczyna dokuczać ból kolana?

P.R.: Jest to dosyć trudne pytanie, ponieważ możemy mieć do czynienia z różnymi kontuzjami. Mogą to być błahe dolegliwości, które mijają z czasem bez żadnego leczenia. Czy się czymś posmaruje, czy też nie, to po kilku dniach kolano samo się uspokaja. W początkowym okresie można stosować maści czy żele dostępne w aptece, można też wykorzystać lód jako formę domowej krioterapii. Jednak przy dolegliwościach dłuższych niż kilka dni dobrze jest takie kolano pokazać komuś, kto się na tym zna.

MTBnews.pl: Jeśli już decydujemy się na wizytę u ortopedy, jak wybrać właściwego fachowca?

P.R.: Najlepiej pójść do ortopedy, ale nie przypadkowego, tylko takiego, który pracuje na co dzień ze sportowcami. Dlaczego akurat ortopeda sportowy? Ponieważ on częściej spotyka się z zespołami przeciążeniowymi i będzie mu łatwiej przeprowadzić prawidłową diagnozę i też bardziej celowo wdrożyć leczenie. U kolarzy najczęstszym problemem są właśnie zespoły przeciążeniowe, gdzie praktycznie całe leczenie spada na rehabilitanta sportowego. Dlatego przestrzegałbym przed poradami szukanymi na forach, bo każdy człowiek jest inny. Tak jak lekarz nigdy nie leczy przez telefon, tak samo szukanie pomocy w Internecie różnie może się skończyć.

MTBnews.pl: Gdy podczas wizyty lekarz mówi jednoznacznie, że konieczna jest operacja, to powinniśmy się na nią godzić, czy powinniśmy szukać innych rozwiązań lub zrobić kolejne konsultacje u innych ortopedów?

P.R.: W leczeniu ortopedycznym mamy do dyspozycji dwie drogi: zachowawczą i operacyjną. U sportowców rzeczywiście szybciej podejmujemy decyzję o leczeniu operacyjnym, z racji takiej, że im się śpieszy, więc chcemy skrócić czas ich leczenia do minimum. Można sobie też zadać pytanie, czy ufamy lekarzowi, który się nami zajmuje. Czy mamy wrażenie, że porządnie zbadał, czy poświęcił odpowiednio dużo czasu, czy wsparł się odpowiednimi badaniami obrazowymi. Odpowiednimi, czyli wykonanymi przez ludzi z nieco większym doświadczeniem w opisywaniu USG czy rezonansu magnetycznego. Jeśli po naszej wizycie u ortopedy mamy jakieś wątpliwości, to mądrze jest zasięgnąć drugiej opinii i nie jest to odbierane, przynajmniej przez tych lekarzy, których znam, jako "faux pas". Wiadomo, że operacja jest operacją i każdy boi się interwencji, więc można zasięgnąć drugiej opinii.

MTBnews.pl: Ponoć operacja to szok dla organizmu, zachwianie harmonii w naszym ciele prowadzące do zaburzeń funkcjonowania mięśni. Czy jest to prawda?

P.R.: I tak, i nie, np. hasło artroskopia - najczęstszy zabieg wykonywany u sportowców - jest pojęciem bardzo szerokim. Może to być kilkuminutowa operacja polegająca na zajrzeniu do kolana i wycięciu jakiejś struktury, co tak naprawdę jest bardzo małym zabiegiem. Sportowiec wraca po tym do aktywności w ciągu kilku tygodni. Artroskopia może też być dużą operacją polegającą na rekonstrukcji więzadłowej i tu mamy dziewięć miesięcy dochodzenia do formy. Czy to jest szok? Tak! Dlatego każdą operację trzeba potraktować bardzo poważnie. Czyli dopytać lekarza, ile będzie trwał okres rekonwalescencji i nie wracać zbyt szybko do pracy, nie planować dla siebie zbyt dużo w tym okresie. Potraktować swoje zdrowie jako priorytet w tych pierwszych tygodniach po operacji. Ale proszę się też nadmiernie nie bać operacji artroskopowej, są one bardzo dobrze znoszone.

MTBnews.pl: Na rynku jest sporo preparatów glukozaminowych, na które ortopedzi patrzą sceptycznie. Jak Pan do nich podchodzi?

P.R.: Jeśli traktujemy taki preparat jako mający profilaktycznie zadziałać, to oczywiście możemy go stosować. Trzeba mieć jednocześnie świadomość, że działa on tylko na chrząstkę stawową, nie na łąkotkę i nie więzadła. Więc jeśli rozpoznanie jest takie, że mamy uszkodzenie innej struktury, to stosowanie jego może być nieskuteczne. Na szczęście są to preparaty pozbawione jakichkolwiek skutków ubocznych, więc jako suplement diety u kolarza bezobjawowego jest to przydatne.

MTBnews.pl: Jak często trafiają do Pana kolarze z problemami kolanowymi?

P.R.: W porównaniu do innych dyscyplin sportowych, to stosunkowo rzadko. Przecież rower zalecany jest przez ortopedów jako część leczenia i rehabilitacji. Jeśli rower jest dobrze ustawiony i trening dobrze dobrany do możliwości organizmu, to nie powinno być problemów z kolanami. Chyba, że mamy do czynienia z typowymi urazami, jakie czasem się w kolarstwie górskim zdarzają.


Rozmowę z dr Pawłem Rybakiem przeprowadził reporter portalu MTBnews, z którym współpracujemy w ramach promocji działu Rowery.Trojmiasto.pl

Dr Paweł Rybak jest jednym z najlepszych ortopedów sportowych w kraju.
W trójmiejskiej Rehasport Clinic często spotyka się z różnymi kontuzjami, w tym urazami kolan.


Publikację udostępnił nam Portal MTB_News
Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas.
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (20)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »