rowery

Cena roweru. Na co zwrócić uwagę?

Cena roweru zależy od wielu czynników. Który jest najważniejszy dla ciebie?
Cena roweru zależy od wielu czynników. Który jest najważniejszy dla ciebie? Anna Yakimova/123rf.com

Kupno nowego roweru to zawsze przygoda. Ogranicza nas tylko wyobraźnia i... budżet, jaki mamy na ten cel. Na co warto zwrócić szczególną uwagę, gdy chcemy kupić jak najlepszy rower za jak najniższą cenę?


Czy w tym roku chcesz kupić sobie rower?

tak, taki mam plan 47%
jeszcze nie wiem, ale nie wykluczam tego 14%
nie, nie planuję 39%
zakończona Łącznie głosów: 436

Gdy już wiemy, jaki typ roweru najbardziej nas interesuje - górski, szosowy, przełajowy lub miejski - wystarczy wybrać się do sklepu rowerowego i... pojawia się jeszcze więcej dylematów. Bogata oferta wbrew pozorom nie ułatwia sprawy i w oko wpadają nam coraz to kolejne modele jednośladów. Co powinno być dla nas najważniejszym kryterium wyboru?

Rama czy osprzęt?



Częstym dylematem podczas zakupu roweru jest wybór pomiędzy jakością ramy a osprzętu. Dysponując niewielkim budżetem musimy wybrać, czy chcemy mieć rower posiadający ramę "z potencjałem", to znaczy taką, która będzie nam służyć przez długie lata i której nie będziemy mieli potrzeby wymieniać, czy raczej skupić się na jak najlepszym osprzęcie.

Owszem, napęd wysokiej klasy działa przyjemnie i płynnie, ale wydaje się, że w razie ograniczonego budżetu, sensownym rozwiązaniem jest wzięcie pod uwagę przede wszystkim jakości ramy. Jeśli dobierzemy ją odpowiednio pod względem rozmiaru, przeznaczenia, geometrii oraz materiału, będziemy mieć porządny "szkielet", do którego możemy w przyszłości wprowadzać "poprawki" w postaci ulepszeń sprzętowych. Napęd tak czy inaczej będzie wymagał regularnej wymiany.

- Przy wyborze nowego roweru najczęściej rozpatrujemy dwa aspekty: jakość ramy oraz klasę osprzętu, który na nim jest zamontowany - mówi Mateusz Grzanka ze sklepu Giant Wrzeszcz. - Im lżejsza i sztywniejsza rama, tym lepiej. A jeżeli producent ramy oferuje jeszcze dożywotnią gwarancje na ramę, to możemy już spać spokojnie. Osprzęt, który jest zamontowany na rowerze z biegiem kilometrów zużywa się (przede wszystkim napęd) i w pewnym momencie staniemy przed koniecznością wymiany go. W tym momencie, mając bardzo dobrą, wygodną ramę, możemy pokusić się o inwestycję w lepsze komponenty napędowe, tym samym sprawiając, że nasz rower będzie nie tylko lżejszy, lecz także jakość działania napędu znacząco się poprawi.

Budżetowy rower szosowy. Gdzie taki kupić?


Wygoda, wygoda i jeszcze raz wygoda



Zdarza się, że damy się skusić atrakcyjnej promocji: za cenę modelu niższej klasy dostaniemy rower zaskakująco dobrej jakości. Oferty bywają naprawdę zachęcające, jednak nie powinniśmy nigdy kupować roweru "w ciemno". Na nic nie zda nam się świetny jednoślad o doskonałym osprzęcie, jeśli będzie dla nas za duży, za mały lub z innego powodu niewygodny.

- Ważne jest, by przymierzyć się do danego roweru i chociaż kawałek na nim przejechać, by dobrać odpowiedni model i rozmiar - mówi Michał Domański ze sklepu Epicentrum. Rowery różnią się geometrią i pozycją, jaką na nich przyjmujemy. Przy wyborze należy kierować się subiektywnym uczuciem komfortu. Rowery w obrębie danego budżetu będą bardzo niewiele się różniły osprzętem, natomiast znacząco geometrią czy prowadzeniem. W rowerach rekreacyjnych rama jest ważna właśnie ze względu na komfort lub jego brak w danym modelu, ale to jest subiektywne odczucie, dlatego tak ważna jest przymiarka, a nie zakup w internecie.

Nie bójmy się pytać



Zwykle idąc do sklepu rowerowego z zamiarem kupna jednośladu, mamy już pewien ogląd sytuacji i wiemy, czego mniej więcej chcemy. Nie musimy jednak doktoryzować się w tej dziedzinie. Jeśli nie jesteśmy pewni, czym różnią się podobne do siebie rowery, które na pierwszy rzut oka odróżnia tylko cena - pytajmy. Sprzedawcy w sklepach rowerowych bardzo chętnie doradzą nam w tej kwestii, podobnie zresztą jak w wielu innych związanymi ze sprzętem i samą jazdą.

- Marki premium będą często gorzej wyposażone, ale za to mają lepiej dopracowane ramy oraz lepszej jakości dodatki, takie jak siodło, gripy i opony - wskazuje Michał Domański. - Musimy patrzeć na rower jako na całość, a nie tylko tylną przerzutkę. Ważne, by wszystkie komponenty były z podobnego poziomu. Każdy producent będzie miał swoją wizję danego typu roweru, a każdy z nas jest inny i ma inne wymagania. Przy wyborze roweru warto również zwrócić uwagę na serwis i obsługę w danym sklepie, by później można było liczyć na dobrą współpracę posprzedażową.

Gdzie kupić rower dla siebie?

Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie (60) 5 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Na cene. (2)

    tu jest Polska

    • 14 9

    • trypowy bobex

      • 2 1

    • A jakie masz auto?

      Jak trupa to ok ale jeśli bulisz ciężkie raty to dlaczego to robisz? I masz odpowiedź.

      • 0 1

  • Polecam sklep i serwis rowersi na chelmie

    Chłopaki robią super robote

    • 10 15

  • (2)

    Naprawdę artykuł o wyborze roweru na osiem kilkuzdaniowych akapitów? (bo do tematu to się odnosi tylko częściowo)...

    • 16 1

    • Powinno być więcej (1)

      Tylko kto to zrozumie?

      • 0 0

      • każdy bo rower to nie rocket science

        póki o użytych materiałach pisze rowerzysta znający się na rzeczy a nie gość który te materiały produkuje to może to zrozumieć każdy. Wszystko można opisać we w miarę przystępny sposób.

        • 0 0

  • (2)

    jeśli to ma być powrót na rower po długim czasie i nie jesteście pewni czy na stałe, to raczej polecam kupić używany rower. Są fajne miejsca we wrzeszczu gdzie doradzą Wam co wziąć. Taniej i lepiej.

    • 3 2

    • (1)

      Świetna rada.
      Zwłaszcza dla kogoś kto się nie zna.
      To jest tak samo jak z używanymi samochodami.

      • 0 0

      • sprzedawcy używek tak samo się znają jak sprzedawcy nowych. Czasem lepiej...

        • 0 0

  • Opinia wyróżniona

    rama najistotniejsza, reszta nawet gorszej klasy ujdzie

    ale jak nie dobierzemy ramy to jazda takim rowerem będzie udręką. Sam mam wymiary pozycjonujące mnie między ramami XL a L dla rowerów typu freeride (czy jakoś tak, w moich czasach tak się nazywały rowery ze skokiem 130mm na widelcu, teraz narobili tych przedziałów). Miałem fajną używkę na oku właśnie w rozm. XL i musiałem zrezygnować. Okazało się że rower minimalnie za długi, nie dość że trudniejszy w manewrowaniu to siedziałem zbyt wyciągnięty. Niby niewiele ale czułem to. Giant Trance w rozmiarze L był idealny.

    • 4 2

  • najważniejsze by rower sie podobał (11)

    To czy piasta jest o klasę wyżej czy klasę niżej to naprawdę nie ma znaczenia.
    Takie banały jak wielkość ramy sa na tyle oczywiste ze o nich nie wspominam.

    p.s. waga i sztywność nie jest znowu taka najważniejsza. Gdyby tak było nikt by nie kupował rowerów ze stali crmo a mimo wszytko sa na to chętni. Pomimo tego ze niektóre wcale tanie nie są.
    A Na rowerach sprzed 30 lat gdy mało kto sztywności mówił wciąż jeździ się bardzo przyjemnie

    • 5 10

    • To czy piasta jest o klasę wyżej czy klasę niżej to naprawdę nie ma znaczenia. (3)

      - jak jezdzis 10 km dziennie to nie ma znaczenia.
      -kupilem kiedys rower mtb -taki za 500 -dojechalem do orlowa (ok 25km) urwal sie pedal,piasty sie powyginaly i pekla rama zwykla jazda po tpk bez skakania itd .

      • 5 2

      • jak kupujesz makrokesza to sie i rozpada.

        Ale różnice w konstrukcji piast miedzy slx a deore to czy 105 a tiagrą to jakby ciężej dostrzec choć niektórzy lubią sie brandzlować oznaczeniami.
        I uwierz przejechałem na tanich pozagrupowych piastach klasy deore\alivio dzisiątki tysiecy i jakoś nic sie z nimi nie działo.

        • 4 0

      • to on raczej 500 zł nie kosztował i jesli to był taki złom to miałes zwrot kasy. (1)

        ja 5 razy wymieniałem licznik z marketu za 6 razem dostałem kase:) Ale to co podałes niemiało widocznie zadnej klasy.
        Obecnie miedzy kasetą za 50 zł a kasetą za 150zł niema żadnej różnicy poza wagą ,róznice są dopiero od 200zł a takie kupuje się tylko gdy jeździsz w zawodach i trenujesz do nich .

        • 0 0

        • zwrotu na poczatku nie bylo -skonczylo sie w sadzie -wygralem

          bo w sklepie stwierdzili ,ze nie byl uzywany zgodnie z przeznaczeniem ,500 wtedy to jak 2k teraz .

          • 0 0

    • (5)

      Co jak co ale piasty, suport są wszystkim w rowerze, na czymkolwiek można przyoszczędzić ale nie na piastach.

      • 1 2

      • co znaczy oszczedzać? (2)

        odczujesz różnice miedzy SLX a deore?
        NIe odczujesz. A nawet po rozmontowaniu na części jej nie zobaczysz.

        Ale jak kupisz koło w praktikerze to pewnie zobaczysz.

        • 4 0

        • Odczujesz. Akurat mam bb70 i śmigam kolejny rok (1)

          Wcześniej bb5x i po jesieni zdechł. A po Shimano planuje tokena ninja

          • 0 1

          • Akurat nowa o piaście.

            Po drugie - żywotności łożysk łatwo nie porównasz bo mogłeś używać w innych warunkach. W porze deszczowej i błotnistej suporty będą spadać jak ulegałki a przy suchej aurze długo ciągnąć.

            • 2 0

      • support jest wszystkim? (1)

        Część którą wymieniasz w 15 minut i kosztuje 30-50 zł?

        • 1 0

        • dokładnie tak, wszystkim to jest rama

          jak zmienisz ramę na inną to będzie to zupełnie inny rower od tej pory

          • 0 0

    • Ramy z cr-Mo to jedne z najlepszych ram a wytrzymałościowo to chyba tylko tytanowe są lepsze

      • 2 0

  • (1)

    Sprzedawca zawsze chętnie doradzi. Jak tylko zorientuje się ile chcesz wydać, to doradzi rower, który będzie tylko "troszeczkę" droższy.

    • 16 1

    • No i?

      Co w tym złego, że sprzedawca chce sprzedać? Przecież żaden sklep nie jest fundacją charytatywną, nie oznacza to też, że każdy sprzedawca chce tylko zedrzeć z nas pare złotych i wcisnąć szajs. Typowe polskie myślenie...

      • 0 0

  • (1)

    Znowu jak się kupi g*wniany osprzęt to będzie tylko udręka itp itd. Cały rower się zużywa rama traci sztywnosx z każdym rokiem. W skrócie im wiecej się jeździ tym więcej trzeba inwestować z tego wychodzi ze rower to bardzo drogi sport dla Polaka. Bardzi dużo robi siodełko te defaultowe są do bani lepiej kupić od razu pod siebie

    Ja wolałem kupić rower na raty niż tani szajs to zawsze jest opcja.

    • 1 6

    • ...

      "rama traci sztywnosx z każdym rokiem" - ciekawa teoria, proszę rozwinąć temat.

      • 0 0

  • (1)

    Najlepiej poskładać samemu, można każdą część wybrać jaką się chce. W seryjnym rowerze zawsze jest coś do wymiany już na starcie żeby pod siebie dopasować, trzeba te części dokupić a te za które zapłaciliśmy razem z rowerem wyrzucamy albo leża po piwnicach. Wbrew obiegowej opinie, że ma to sens tylko przy wyższych kwotach, to właśnie wydaje mi się, że przy niższym budżecie można na tym zyskać, łatwiej jest zindywidualizować sprzęt. Gotowy rower to wyciągasz z kartonu i już, nudy, a tak kładziesz na kupę wszystkie części i rozpakowujesz jak w swięta.

    • 3 4

    • Tylko że będzie drogi. Tylko frajda z własnej pracy

      • 0 0

  • Rower (5)

    Trzeba kupic nowy rower za minimum dwa tys. Rama musi sie podobac amortyzator minimum Suntour przezutka minimum Alivio hamulce minimum Tektro.
    To wszystko zreszta w tej cenie jest lub nawet czasem taniej.
    Najwazniejsze cena roweru za jaka jest wystawiony jest zawsze wyzsza od tej jaka zaoferuje nam sprzedawca. Jest to zalezne od kwoty, tego ze np model zeszloroczny lub stoi juz wiecej niz sezon.
    Przy 2000 jest to 200-300zl lub np mozna utargowac stopke lampki licznik.
    Przy 6000 to i nawet 500-1000zl.Rower za 7000 w nastepnym sezonie idzie za 5500.
    Uzywance odradzam szkoda czasu i nerwow.
    Trzeba dobrac rame i kola do przekroku. A nastepnie dlugosc i tu mozna poratowac sie pozniej dlugoscia mostka. Jedno jest pewne osprzet mozna pozniej wymienic w miare potrzeb a rama i amortyzator przewaznie zostaje bo to za duzo zachodu.
    No i po paru tys km i tak stwierdzimy ze nastepny rower to juz bedzie taki i taki wiec niema co szalec z wydatkami. Ale tez niema co osxczedzac bo na lichych przezutkach typu turney hamulcach noname to sie mozna tylko zniechecic.

    • 6 4

    • Owszem. Masz rację. Ale... (1)

      Jeśli wkręcisz się to po roku powiedzmy 5-6 tys km to będzie wrak. Jeśli sporadyczne wycieczki to spoko.

      • 1 1

      • czemu wrak

        ja na gorszym sprzęcie niż on opisuje przejeździłem 25 tys i nadal był sprawny

        • 0 0

    • Co za dyrdymały (2)

      Nie masz bladego pojęcia o doborze ramy. Wielkość ramy i kół dobierana na podstawie przekroku? Tak może robiono w kiepskich sklepach 20 lat temu. Ciekawe jak w rowerze szosowym dobierzesz wielkość kół? I jeszcze te minima sprzętowe. Śmiać się chce.

      • 1 1

      • tak ramę na podstawie przekroku (1)

        resztę ci opisał. To ty nie masz pojęcia

        • 0 1

        • Poważnie?

          Czyli wszyscy ludzie o takim samym przekroku mają wg Ciebie ten sam wzrost? Długość tułowia? Rąk? Wszyscy preferują tę samą pozycję za kierownicą?
          Przekrok, czy wzrost to informacja pozwalająca wstępnie dobrać rozmiar ramy, ale rowery potrafią znacząco różnić się geometrią nawet w ramach jednego typu i zbliżonego zastosowania...

          • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »