rowery

stat

Być jak Egan Bernal? Badania pułapu tlenowego

Egan Bernal z Kolumbii podczas 13. etapu Tour de France 2019.
Egan Bernal z Kolumbii podczas 13. etapu Tour de France 2019. Radu Razvan Gheorghe / 123RF.com

Choć do tego przyznamy się niechętnie, to wsiadając na rower, często wyobrażamy sobie, że bierzemy udział w wielkim wyścigu. I - oczywiście - ten wyścig zwyciężamy. Można rzucić bon motem, że "dzięki ciężkiej pracy wszystko jest możliwe". Aby jednak stanąć na podium, musisz spełnić określone warunki, które nie zależą tylko od zaangażowania i jakości treningów. Jakie to warunki? Czy każdy może wykręcić żółtą koszulkę lidera? I w końcu sięgnąć po trofeum?


Czy kiedykolwiek robiłe(a)ś specjalistyczne badania z zakresu medycyny sportowej?

tak, bo profesjonalnie uprawiam sport 25%
tak, aby lepiej poznać możliwości własnego organizmu 17%
jeszcze nie widzę takiej potrzeby 58%
zakończona Łącznie głosów: 64

Egan Bernal (ur. w 1997 r.) pochodzi z Zipaquira - miasta położonego na wysokości 2700 m n.p.m. w Kordylierze Wschodniej (Andy Północne). Dla kolumbijskiego kolarza jazda w górach była od dziecka czymś całkowicie zwyczajnym. Nic dziwnego, że zwyciężył tegoroczną edycję wyścigu Tour de France, uznaną za wyjątkowo trudną ze względu na warunki panujące na górskich etapach - wysokie temperatury, burze, a nawet lawiny błotne. Dystans Tour de France 2019 wyniósł 3365,8 km.

Bernal swój wielki sukces zawdzięcza wytrenowaniu w górskich warunkach. Pomogła mu także budowa ciała, ułatwiająca jazdę "na prędkość" - krótki tułów i długie nogi - oraz niespotykana wydolność organizmu. Kiedy w 2017 r. podpisywał kontrakt z Team Sky (obecnie pod nazwą Team Ineos), jego wskaźnik VO2max, określający maksymalną zdolność pochłaniania tlenu przez organizm, wynosił aż 88,8 mL/(kg*min). Przeciętna wartość w przypadku osób, które nie trenują wyczynowo i nie uskarżają się na problemy ze zdrowiem, wynosi w przypadku mężczyzn 35-40, a kobiet - 27-31. Średnie wartości wskaźnika zależą od płci i są różne dla poszczególnych grup wiekowych. Za sprawą codziennych treningów - umiejętnie zaplanowanych i dopasowanych do indywidualnych predyspozycji - można podnieść jego wartość nawet o 40 proc.

Profil Egana Bernala w serwisie społecznościowym dla rowerzystów i biegaczy Strava


Wskaźnik V02max na pewno jest nieobcy zawodnikom kolarstwa szosowego lub MTB, a tym bardziej triathlonistom. Jego wartość ustala się na podstawie tzw. pomiaru pułapu tlenowego, czyli testu spiroergometrycznego. Takiego rodzaju specjalistyczne badania oferują niektóre placówki medyczne w Trójmieście.

- Pułap tlenowy jest najlepszym wskaźnikiem wydolności tlenowej, a także wyznacznikiem wytrzymałości krążeniowo-oddechowej - mówi spec. med. sportowej Edyta ŚleszyckaCentralnego Ośrodka Medycyny Sportowej w Gdyni. - Rośnie wraz z rozwojem młodego człowieka, ale po ukończeniu 25-30 lat ulega obniżeniu mniej więcej o 1 proc. w skali roku.

Nauka w służbie sportu



Efektywność pozyskiwania energii podczas treningu (w ogromnym skrócie - poboru tlenu) zależy m.in. od wydolności oddechowej, w szczególności pułapu tlenowego, tętna spoczynkowego (HRmin) i maksymalnego (HRmax). Kolarze nie powinni jednak porównywać między sobą tych wartości ze względu na różną masę i budowę ciała. Choć Bernal jest lekki, ale nie przesadnie chudy, indeks tkanki tłuszczowej w jego przypadku wynosi 5 proc. (przy wzroście 175 cm), czyli jest dwukrotnie mniejszy, niż wynosi norma dla aktywnego mężczyzny w jego wieku. Do tego każdy dysponuje w zasadzie różną techniką jazdy, ukształtowaną inaczej ze względu na cechy organizmu, a także przez nabyte doświadczenie i sprzęt.

Jak wygląda badanie pułapu tlenowego?



- Są różne metody pomiaru pułapu tlenowego - zarówno pośrednie, jak i bezpośrednie - wyjaśnia Edyta Śleszycka. - Najbardziej miarodajną metodą jest oczywiście badanie bezpośrednie, w którym analizator gazów określa ilość zużywanego tlenu i wydalanego dwutlenku węgla podczas maksymalnego wysiłku. To badanie jest wykonywane na ergospirometrze.

- Przygotowany, tzn. wypoczęty pacjent, po lekkim posiłku, zjedzonym przynajmniej dwie godziny wcześniej, robi pięciominutową rozgrzewkę - dodaje Śleszycka. - Następnie rozpoczyna wysiłek fizyczny na cykloergometrze lub bieżni. Intensywność wysiłku rośnie progresywnie, aż do odmowy pacjenta lub ustalenia górnej granicy tętna. Pacjent ma założone elektrody podłączone do EKG monitorującego pracę serca. Ma wykonywane pomiary ciśnienia tętniczego i jest podłączony do analizatora gazów oddechowych. Pozwala to na ustalenie pułapu tlenowego i ocenę wydolności tlenowej sportowca. Badanie polega na monitorowaniu pracy serca i płuc sportowca przy maksymalnym obciążeniu. Dzięki temu lekarz ma możliwość wyłapania nieprawidłowości tych układów.

Po badaniu: planowanie treningów



Spec. Śleszycka zaleca wykonywanie badania pułapu tlenowego co 3-6 miesięcy. Okazuje się to niezbędne do oceny progresu wydolności tlenowej i odpowiedzi organizmu na wykonywane treningi. Przy okazji badania jest wyznaczany tzw. próg tlenowy i beztlenowy, a to z kolei ułatwia trenerowi planowanie przebiegu przyszłych treningów.

Należy pamiętać, że pomiary pułapu tlenowego to nie jedyne badania, które są przydatne podczas regularnego uprawiania sportu, nie tylko profesjonalnie. Oprócz tego warto poznać tzw. strefy treningowe, czyli przedziały tętna, które są najkorzystniejsze dla organizmu podczas wykonywania ćwiczeń. Nie może się obejść bez konsultacji dietetyka, jeśli treningi wiążą się z dużym wysiłkiem. Regeneracji fizycznej musi towarzyszyć także odpoczynek psychiczny.

Trofea zapisane w genach



Na rezultaty osiągane podczas treningów wpływ ma nie tylko wartość wskaźnika V02max, dobre "kardio", wytrzymałość fizyczna czy odporność na stres. Zależą one również od predyspozycji genetycznych, wpływających zarówno na budowę ciała i mięśni, jak i na przystosowanie do wysiłku tlenowego. To pokazuje, że wszystkie wartości wynikające z pomiarów i uzyskane przy pomocy wskaźników są bardzo indywidualne dla każdego sportowca. Należy poświęcać im uwagę tylko w odniesieniu do własnego organizmu, gdyż dają lepszy ogląd jego stanu i możliwości.

W przeważnie nizinnym i pagórzystym krajobrazie Pomorza tacy zawodnicy jak Bernal raczej się nie pojawią. Mam nadzieję, że się mylę! Choć wilgotność powietrza i wiatr, mimo braku podobnych do tych w Kolumbii górskich podjazdów, wyposażają rodzimych kolarzy w zupełnie inne cechy. Spokojnie mogą celować w imprezy odbywające się jesienią, w deszczu i chłodzie - niemal w każdych niesprzyjających warunkach pogodowych, jakie występują nad Bałtykiem.
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie (19)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »