rowery

Brakuje rowerów w sklepach?

Sklep Velomania złożył już zamówienia na... pierwszy kwartał 2022 roku.
Sklep Velomania złożył już zamówienia na... pierwszy kwartał 2022 roku. fot. Velomania

Już od zeszłego roku dochodzą nas słuchy, że brakuje rowerów. Wszędzie: nie tylko w Trójmieście, ale w całej Polsce i nie tylko w sklepach, bo także... w fabrykach producentów. Czy rzeczywiście trzeba aż tak mocno "polować" na zakup jednośladu? Postanowiliśmy zapytać o to właścicieli sklepów rowerowych.



Czy miałe(a)ś problem z zakupem roweru w ostatnim czasie?

tak 27%
nie, kupiłe(a)m rower bez problemu 29%
nie kupowałe(a)m roweru w ostatnim czasie 44%
zakończona Łącznie głosów: 826
Choć dziś pierwszy kwietnia, to wcale nie żart: wygląda na to, że wszyscy przesiedli się na rowery. Jeśli przymierzamy się do zakupu jednośladu, będziemy mieć prawdziwe szczęście, jeśli uda nam się dostać go w sklepie od ręki. A jeśli trafi się model, którego nie ma nawet u producenta... będziemy musieli poczekać długo. Wyjątkowo długo.

- Dbanie o zatowarowanie sklepu rowerowego do łatwych zadań nie należy - przyznaje Dariusz Trybocki ze sklepu Velomania. - Szczególnie w czasach globalnej pandemii, która bardzo znacząco wpłynęła na dostępność oraz ceny rowerów i komponentów. Dokładnie rok temu stabilnie funkcjonująca branża najpierw odnotowała spadek obrotów, by od hucznego otwarcia lasów regularnie notować rekordy sprzedaży. Boom na rowery trwa nadal i tyczy się to zarówno sprzedaży stacjonarnej, internetowej, jak i serwisu. O to, czy w sklepie nie zabraknie towaru musimy zadbać często z ponad rocznym wyprzedzeniem. Tyle bowiem trwa cały proces produkcji, na który składa się zamówienie komponentów, zmontowanie oraz wysyłka rowerów z Azji. Już teraz w przypadku wielu marek musieliśmy zamówić w sumie kilka tysięcy rowerów, których dostawa planowana jest na... pierwszy kwartał 2022. Obecnie, aby być pewnym, że dostaniemy wymarzony rower, jak tylko pojawi się on na rynku, najlepiej złożyć na niego zamówienie i wpłacić zaliczkę lub zadatek.
- Nasz asortyment to głównie marki premium i rowery z wyższej półki - dodaje Trybocki. - Bardzo często budujemy też rowery na zamówienie lub ulepszamy ich fabryczną specyfikację. Coraz częściej nasi klienci korzystają też z usługi door-to-door w ramach której zapewniamy transport pod same drzwi. W naszym sklepie w Gdyni rowerów nie brakuje i praktycznie codziennie otrzymujemy regularne dostawy. Zadbaliśmy również o to, aby nasz serwis działał sprawnie i miał bardzo duży zapas części zamiennych, takich jak choćby kasety i łańcuchy. Bez tych kluczowych i najczęściej wymienianych komponentów musielibyśmy odsyłać klientów z kwitkiem.

Wszyscy na rowery



Wiele sklepów rowerowych w Trójmieście zawczasu zauważyło tendencję i wyposażyło się w dużą liczbę towaru. Do lokali wciąż dochodzą zamówienia, niektóre z dużymi opóźnieniami. "Winnymi" są nie tylko fabryki rowerów, lecz także - a może przede wszystkim - ogromny boom na rowery, który daje się zauważyć już od zeszłego roku.

Tu kupisz rower i wypijesz dobrą kawę



- Największe zainteresowanie klienci wykazują w tym roku rowerami krossowymi i gravelowymi - mówi Mariusz KrzywielRowerowego Przymorza. - Tak jak w zeszłych latach dużą popularnością cieszyły się rowery górskie, tak 2021 zdecydowanie należy do graveli. Co ciekawe, rok temu ceną graniczną za rower do rekreacyjnych przejażdżek była kwota 2 tys. zł, tak teraz poszło to zdecydowanie w górę, do 3 tys. zł. I podobnie jak pewnie w każdym innym sklepie rowerowym, tak i u nas jeszcze nie wszystkie zamówienia zostały zrealizowane przez producentów.

- Z mojego punktu widzenia sytuacja branży rowerowej jest oczywiście nowa i "dynamiczna", ale daleki jestem od narzekania i liczenia spadków, bo spadków nie odnotowywaliśmy - mówi Łukasz Derheld ze sklepów dre rowery. - Mieszkańcy Trójmiasta chętnie zaopatrują się w nowe rowery, widząc w nich bezpieczny sposób na uprawianie sportu i rekreacji oraz zapewniające dystans społeczny środki lokomocji.
- Lockdowny i kwarantanny azjatyckich fabryk na pewno wpłynęły na kłopoty związane z dostępnością rowerów i komponentów, jednak według mnie najważniejszą przyczyną braku rowerów był po prostu... mocno zwiększony popyt - dodaje. - Niektórzy producenci odnotowywali wzrosty od 30 do 50%, porównując 2019 i 2020. Takiego "przyspieszenia" nie osiągnie żadna fabryka i żaden dystrybutor. Obserwując sytuację już w maju 2020 zdecydowaliśmy się zamawiać bardzo duże ilości rowerów, które sukcesywnie do nas docierają. To właśnie od tych wczesnych i dość odważnych zamówień zależy aktualna dostępność rowerów w sklepie. Oczywiście są kolory czy rozmiary danego modelu, na które jeszcze czekamy. Czekają też nasi klienci. Znajdą się też modele, których zamówiliśmy za mało i uzupełnią się dopiero pod koniec lata. Nie da się trafić ze wszystkim i wszystkiego przewidzieć, ale jeśli chodzi o segment 2500 zł-6000 zł, to stany magazynowe mamy całkiem dobre. Przynajmniej w momencie, gdy to piszę, bo jak wspomniałem, jest dynamicznie.

Co przyniesie rowerowy 2021?



Średnia półka najbardziej oblegana



Jak łatwo się domyślić, rowerzyści nie będą mieli problemu z zakupieniem sprzętu, którego na ścieżkach widać najmniej: rowerów czasowych i szosowych z górnej półki, zaawansowanych "elektryków" czy rowerów mtb za kilkadziesiąt tys. złotych. Znacznie inaczej wygląda sprawa z rowerami za kilka tysięcy.

- Najgorzej rzecz się ma z rowerami ze średniej półki i dziecięcymi - przyznaje Michał DomańskiEpicentrum. - Drogie i wyspecjalizowane rowery w mniejszym lub większym stopniu są dostępne lub będą w dalszej części sezonu. Z naszej perspektywy, jeśli danego roweru sklep nie miał w preorderze (zamówieniu wstępnym - przyp. red), to raczej w tym roku nie ma na niego szans, bo większość dystrybutorów ma puste magazyny. Niestety w tym sezonie kto pierwszy, ten lepszy. Ilości są bardzo ograniczone, a terminy dostaw bardzo odległe i często nieznane.

Z dużym wyprzedzeniem



Jak przyznają właściciele sklepów, popyt jest ogromny, a zamówienia od producentów idą powoli lub wręcz stoją. Trzeba uzbroić się w cierpliwość lub pójść na kompromis ze swoimi oczekiwaniami, zrezygnować z wymarzonego koloru lub zdecydować się na podobny model ulubionego roweru.

- Rowerów jeszcze trochę mamy, ale zwykle o tej porze roku magazyn pękał w szwach, a obecnie w magazynie prawie pusto i mamy właściwie tylko to, co w sklepie - mówi Piotr Tysarczyk ze sklepu Tysar. - Sytuacja jest niewesoła, bo o ile w kwietniu mamy jeszcze obiecane jakieś dostawy, to raczej zostaną one wchłonięte, kwiecień i maj to w końcu największa sprzedaż, jeśli chodzi o rowery. Dostajemy właściwie tylko to, co zamówiliśmy jeszcze w sierpniu i wrześniu zeszłego roku, a na domówienia od producentów w tym roku raczej nie ma już szans. Jeden z naszych głównych dostawców wręcz obciął nam zamówienie, które złożyliśmy jesienią o 30% z racji braku dostępności części i niemożności zapewnienia pełnej dostępności rowerów dla wszystkich odbiorców.

- Nie robimy żadnych rezerwacji na rowery, bo może się okazać, że i tak nie dostaniemy danego modelu i nie będziemy mogli dotrzymać słowa - przyznaje. - Bywa, że dostawa kilku rowerów rozchodzi się w ciągu jednego dnia, bo taki jest na nie popyt. Jeśli chodzi o szanse na dostępność roweru od ręki, to trzeba mieć duże szczęście i śledzić strony sklepów, żeby wręcz "upolować" wymarzony model.
Jeszcze na początku zeszłego roku nikt nie przewidziałby, że spotka nas taka klęska urodzaju, jednak nie było to jedyne zaskoczenie zeszłego roku. Co przyniesie 2021 i kolejny rok? Tego jeszcze nie wiemy, ale życzymy wszystkim, żeby mogli spędzić go na siodle swojego jednośladu.
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (142)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »