rowery

stat

Bike Tour Gdynia, Obłuże Leśne, 31.03.2001

"No i się zaczęło !!! Przy świetle słoneczka, zapachu grochówki, muzyce z głośników. Zacznijmy jednak od początku. Pierwsze zawody z cyklu BIKE TOUR GDYNIA 2001 odbyły się w gdyńskiej dzielnicy OBŁUŻE. Jedna pętla liczyła 1200 metrów, i każdy pokonać ją musiał kilka razy, w zależności od kategorii wiekowej. Nasza kategoria nazywała się Elite (jak to ładnie brzmi :)) i mieliśmy całe 12 okrążeń.

Trasa była prosta, bez żadnych utrudnień w postaci długich podjazdów czy stromych zjazdów. Wymagała jedynie dobrej kondycji, co u niektórych było widać że są na rowerze 2 raz w tym roku. Drugą przeszkodą z którą wszyscy musieli się zmierzyć było błotko. Było praktycznie wszędzie, także po kilku okrążeniach byliśmy tacy czarni jak nasz nowy "piłkarz narodowy" . Wkrótce ukażą się zdjęcia, które powinny być potwierdzeniem moich zdań. Każdy z nas dostał pamiątkowy dyplom , a pierwsza trójka także medale. Co do naszych wyników to jak zwykle nikt nic nie wiedział ( Pani wolno przepisywała kartki sędziów) , ale zaczęliśmy od otworzenia drugiej dziesiątki (GoGI) .... . Dla wszystkich oczywiście była grochówka, woda z dystrybutora, (muza dla wszystkich ) . Na plus znowu należy zaliczyć lekarzy , którzy bez problemu wystawiali zaświadczenia lekarskie. Do następnego TOUR-u zostało kilka miesięcy, trzeba się wziąć do pracy a wyniki będą lepsze ......

Ps. Zwycięzcą okazał się kolarz z grupy MRÓZ, śmieszne było to że gdy wszyscy pakowaliśmy się do auta, on wskoczył na rowerek i zaczął naginać do domku ......"

Autor: QBA



GOSiR zorganizowal dzisiaj BIKE TOUR GDYNIA w Obłużu - trasa miala 12 jednokilometrowych okrazen i wiodla indianskimi sciezkami w pobliskim lesie.

Od startu tak okolo 200 metrow byla to szeroka prosta, lekko idaca pod gorke - i cala, z wyjatkiem waskiego wyjezdzonego paska, byla pokryta topniejacym sniegiem. Potem zakrecik w lewo, tez dosyc rozjezdzony, wiec kolo wpadalalo mi na nim tak na 10 cm w bloto, zaraz dalej dol z woda i w miare spokojna jazda do polowy okrazenia. Potem zaczynaly sie serpentyny wodno-blotne. Niejeden biker wylozyl sie na nich, a mniej sprawni technicznie (w tym ja) mieli duze problemy zeby nie wytracac predkosci. Po w sumie 5 takich zakretach byla tak okolo 100m prosta z gorki ale zaraz za nia ostry zakret i witany owacyjnie przez publicznosc bike wpadal w grzaski piach (tu handicap mieli zawodnicy lzejsi - czyli raczej nie ja), a zaraz po tym petla zaczynala sie na nowo. W sumie zajalem zaszytne jak na moj gust 12 miejsce - w Dzienniku nie bede ale to moj 1-szy start wiec nie jest zle.

Pozdrawiam wszystkich Bikerów

P.S. bylem zoltym kasku na zoltym sztywniaku, w zolto-niebieskim Rudym"

Autor: ROY


Więcej zdjęć znajdziesz na: Stronie Gdańskich Bikeromaniaków
Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę?
Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »