rowery

450 kolarzy wystartowało w Cyklo Gniewino

Najnowszy artukuł na ten temat

Imprezy kolarstwa szosowego w 2018 r.

450 zawodników wystartowało w Cyklo Gniewino 2016
450 zawodników wystartowało w Cyklo Gniewino 2016 fot. Szymon Gruchalski

W niedzielę 10 lipca, 450 kolarzy wystartowało w wyścigu pt. Cyklo Gniewino. Impreza dedykowana była amatorom szosowego ścigania o różnym poziomie wytrenowana. Do wyboru była 46 lub 92 km trasa opierająca się na 23 km pętli, w obrębie przepięknych terenów Gminy Gniewino. Najtrudniejszym odcinkiem trasy był morderczy podjazd pod zbiornik elektrowni szczytowo-pompowej Żarnowiec.



Trasa doskonale wszystkim znana z poprzedniej edycji tym razem była dokładnie taka sama, jednak przesunięcie startu / mety i umiejscowienie ich tuż przed podjazdem zmieniło charakterystykę trasy i po selektywnym podjeździe uczestnicy mieli jeszcze do pokonania 20 km do mety. To właśnie na tym odcinku dochodziło do ostatecznych rozstrzygnięć. W wyścigu na dystansie głównym - 92 km po pięknej walce na ostatnich kilometrach i dynamicznym sprincie wygrywa Tomasz Repiński z EDF Trek Gdynia z czasem 2:17:48. Tuż za nim na metę wpada Piotr Wadecki a na trzecim drużynowy kolega lidera wyścigu Łukasz Derhled.

Z Pań pierwsza na mecie zameldowała się Kinga Zielińska 2:46:39 z ponad 5 minutową przewagą do rywalki.

Na dystansie 46 km wygrał Jan Suszka MLKS Baszta Bytów, z czasem 1:08:44. Drugie miejsce na podium przypadło Michałowi Rocłwaskiemu z GKS Cartusia Kartuzy a na trzecim stanął Piotr Suska z GK Gryf Tczew.

Z Pań na tym dystansie wygrała Aleksandra Gordon z czasem 1:14:14 i  przewagą nad Sabiną Rafalską z Nexus Team. Na ostatnim miejscu podium stanęła Katarzyna Grochowska z GK Starogard Gdański.

>>>Szczegółowe wyniki

Uczestnikom dały się we znaki niełatwe i typowo kolarskie warunki pogodowe, start odbył się w przyjemnej temperaturze i pięknej pogodzie, a końcówkę wyścigu oglądaliśmy już w deszczu. To jednak nie przeszkodziło zawodniczkom i zawodnikom dotrzeć bezpiecznie do mety, gdzie na każdego czekał pamiątkowy medal i poczęstunek.

Impreza została zorganizowana we współpracy z Partnerem Strategicznym PGE EO



GALERIA ZDJĘĆ; fot. Szymon Gruchalski

>>>Zobacz także relację z Cyklo Sopot 2016

Inne imprezy organizowane przez Trójmiejskie Stowarzyszenie Rowerowe:

- 7 sierpnia - Wyścig Eliminator Cyklo Gdynia
- 4 września - Wyścig kolarski Cyklo Gdynia

Organizatorzy:

WWW: Trójmiejskie Stowarzyszenie Rowerowe
>>> Śledź Cyklo Gniewino na Facebooku
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie (21) 2 zablokowane

  • Dobra impreza z czołówką polskich kolarzy. (1)

    Szybka jazda i sporo kibiców.

    • 6 1

    • Chyba pomorskich

      • 1 0

  • Super, gratuluje wszystkim którzy wzięli udział

    • 7 1

  • (6)

    Niby dla amatorow a widze same teamy ze sponsorami, ludziki trenujacy dzien w dzien i sprzet za gruba kase.

    • 11 2

    • amatorstwo ma różne oblicza (3)

      totalny amator nie pokona blisko 100 km nawet na rowerze za 50 tys., w 2h z haczykiem, ale amator trenujący regularnie jest w stanie na dużo tańszym rowerze też powalczyć o taki czas.

      • 5 2

      • Nie mieszaj ludziom w głowach. 2h z haczykiem 100km?! (2)

        2:30 to średnia 40km/h a to już wchodzimy w średnią zawodowego peletonu. Samodzielnie jak zrobisz stówkę po Kaszubach ze średnią 32 to będziesz kozak, a to oznacza czas powyżej 3h

        • 11 1

        • chwila, nie jedziesz tam zupełnie sam

          i jak jesteś w miarę sensowny, to pociągniesz większość za grupą, a ta średnia nie jest nieosiągalna i można to na 35-37 spokojnie wykończyć w normalnych warunkach. Piszę o amatorach kolarstwa, którzy trenują przynajmniej kilka sezonów (zimą też oczywiście). Pewnie, że trzeba być kozakiem :)

          • 3 2

        • no i może dwoma haczykami lub trzema na początku

          no i chodziło mi bardziej o samą walkę :-) próbie zmieszczenia się poniżej 3h i później może nawet w okolicach 2,5h właśnie. O to w tym chodzi raczej. Wiem coś o tej satysfakcji, gdy pokonuje się kolejne, dotąd nieosiągalne granice i wszystkich zachęcam do zasmakowania.

          • 4 0

    • (1)

      jestem amatorem, reprezentuję team jednoosobowy, nie mam sprzętu za grubą kasę trenuję dla siebie, jechałem w tym wyścigu i było fajnie, a medale dawali wszystkim więc jestem zadowolony , mimo że nie stałem na podium

      • 2 0

      • Piotr Wadecki = amator? :)))))))))))))))))))) Słowo "amator" powinno byc na nowo zdefiniowane bo patrzac na sprzety, ciuchy, auta (oklejone naklejkami sponsorów) i budowe zawodnikow (miesnie) trudno oprzec sie wrazeniu ze to jednak nie sa amatorzy. Fakt - moga nie miec licencji kolarskiej i to ich czyni "amatorami" ale nazywanie tego wyscigiem dla amatorow w mojej ocenie jest "naduzyciem". Chociaz wszystko zgodne z przepisami :)
        tak czy inaczej - impreza super, trasa doskonala a swoje km i tak trzeba przejechac!

        • 9 1

  • Chciałbym wystartować jako "amator" niestety nie mam takiego "amatorskiego budżetu" (5)

    • 10 0

    • (3)

      Dokladnie. Z rowerem za 2 tys i ciuchach za kilkaset mozna by tam wygladac na obdartusa. A szkoda...

      • 1 6

      • E tam, pitolisz...

        jak jeździsz dla siebie, to masz gdzieś opinie innych i po prostu zapisujesz się i kręcisz. Wiadomo, że nie wygrasz, ale swoje czasy możesz poprawiać.

        Co do amatorów, których uważacie za zawodowców, bo mają dobry sprzęt. Większość z nich normalnie pracuje, a treningi wplatają w codzienne zajęcia. Oczywiście są branże, gdzie jest to łatwiej zrobić - np serwisant w sklepie rowerowym albo pracownik siłowni niż pracownikowi produkcji. Tylko, że wylewnie żali, bo ktoś wybrał pracę, która pozwoli mu połączyć ze swoją pasją jest słabe i dziecinne.
        Tak samo zarzut, że ktoś ma dobry rower. Naturalnym jest to, że ktoś kto intensywnie trenuje, również inwestuje w coraz lepszy sprzęt. I nie jest on zakupiony przez sponsorów, bo oni pojawiają się dopiero w momencie, gdy ktoś jest naprawdę dobry. A zwycięstwo w lokalnym wyścigu wcale tego nie oznacza.
        Zamiast narzekać, idźcie lepiej pokręcić trochę na rowerze.

        • 8 0

      • E tam (1)

        Dwa tygodnie przed wyścigiem kupiłem rower. Koszt 1,5 tys. Ze sprzętu kupiłem kask (wymagany) za 80 zł i spodenki kolarskie (z tzw pampersem) za 90 zł. Miałem zwykle pedały co pod pierwsza górką pokazały mi po co ludzie mają spd. Pojechałem na 46 km. Dojechałem do mety. Nie byłem ostatni, wyprzedziłem kilkanaście osób. Fun był.

        • 5 0

        • o to chodzi

          • 1 0

    • Kolego!!!

      Nieprawda!!! Znam osobiście jednego amatora biorącego udział w tym wyścigu!!!
      Chociaż jego całe wyposażenie zmieściło się w średniej krajowej to ulokował się na przyzwoitym miejscu w swojej grupie klasowej!!!.;)))

      • 0 0

  • po prostu ,, musze sie wylansować na FB ,, i tyle, porażka, żenua

    • 3 6

  • Na pierwszym zdjęciu

    jest dobitnie pokazane jaki każdy pedalarz ma do ciebie stosunek poprzez taki gest.

    • 3 3

  • to nie jest wyścig amatorów (1)

    cała czołówka jest z zawodową przeszłością, amatorzy są doklejeni aby pokryć koszty organizacji tej zabawy

    • 7 2

    • To nie prawda

      Sabina Rafalska, która zajęła miejsce II (GRATKI Saba) "jest z przeszłością" w RWM, a to amatorska grupa wycieczkowa.

      • 0 0

  • Hm.....;)))

    Jak zawsze najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy nie brali czynnego udziału w wyścigu!!!.;)))
    Cześć i chwała wszystkim uczestnikom!!!

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »