rowery

stat

400 uczestników na Mikołajowym Kompasie


W minioną sobotę odbyła się czwarta edycja Mikołajkowego Kompasu, który jest świąteczną edycją Kaszubskiego Rajdu na Orientację "Z kompasem". Mikołajkowy Kompas pomimo zimowych temperatur czy przygotowań do świąt - z roku na rok odwiedza coraz więcej zawodników. Tym razem niemal 400 osób dało skusić się na świetną zabawę, pełną wyjątkowej, świątecznej atmosfery w lasach górujących nad gdyńskim Małym Kackiem.



Uczestnicy zmagali się na pięciu fantastycznych, jak sami podkreślali, bardzo ciekawych trasach - czterech pieszych i jednej rowerowej. Punkty kontrolne były zlokalizowane w miejscach o wyjątkowych walorach, porozrzucanych w terenie w taki sposób, że trzeba było mocno zastanawiać się, w jakiej kolejności pokonywać trasę.

Najwięcej osób, jak zawsze, zgromadziła rodzinna, 5 km, piesza trasa Smerfowa. Dzieciaki wraz z rodzicami dzielnie przemierzały las, a po drodze miały okazję spotkać Świętego Mikołaja, który czekał na trasie z workiem pełnym upominków dla najmłodszych uczestników. Na trasie skierowanej do najmłodszych rywalizowało aż 170 osób, co jest rekordem wszech czasów na Rajdach "Z kompasem". Żeby uporać się z mocno pofałdowaną trasą i 15 punktami kontrolnymi, zaledwie 1h:42min wystarczyło dwóm drużynom, które przekroczyły linię w tym samym czasie, byli to: Rogasie z Doliny Roztoki - czyli Antonina i Maciej Rogocz oraz duet: Darek i Witek Lemańczyk.

Na dorosłych i nie tylko czekała również pełna przygód rywalizacja na pieszej, 10-kilometrowej trasie Różowej, przeznaczonej dla początkujących i średnio zaawansowanych. Elementem wyróżniającym tę trasę jest wymóg, żeby w każdej drużynie była minimum jedna kobieta. Na trasie tej wystartowało ponad 60 osób. Z rewelacyjnym czasem 1h:39 zwyciężyli Przemysław Olech oraz Joanna Kulaszewicz, reprezentujący drużynę Primulki.

Rowerowa Trasa Żółta, ze względu na późną porę roku była tym razem prawdziwym wyzwaniem. Mocno porozrzucane na sporej przestrzeni punkty kontrolne dały zawodnikom dodatkową łamigłówkę do rozwiązania - którędy udać się do mety. Zwyciężył Robert Potocki z czasem 03h:00.

Piesza Trasa Zielona, która liczyła 12,5 km, przyciągnęła 75 osób - chcących bawić się z mapą w lesie również po zmroku. Bezbłędnie i z najlepszym czasem 3h:29 pokonał trasę zespół Borówki reprezentowany przez Pawła i Krzysztofa Borowców.

Warto przy okazji wspomnieć, że zawodnik Tomasz Florek, który zajął na tej trasie drugie miejsce - po drodze pomagał policji w ratowaniu człowieka, który nie był uczestnikiem imprezy. Mężczyzna ów zagubił się w lesie i błądził w okolicach Polany Krykulec.

Mocna rywalizacja czekała 60 zawodników na pieszej, 15-kilometrowej Trasie Czarnej. Tutaj także większość drogi trzeba było pokonać z czołówkami i latarkami. Do złowienia było aż 18 lampionów, czyhały też liczne punkty stowarzyszone. Wygrał Jarosław Bartczak, który trasę pokonał w 3h:26 min, ale nawet zwycięzca nie ustrzegł się błędu.



Na trasach rodzinnych można było spotkać świętego Mikołaja
Na trasach rodzinnych można było spotkać świętego Mikołaja mat. prasowe


Uśmiechnięte dziewczyny z ekipy "Z kompasem" od rana witały uczestników, których z godziny na godzinę było w Bazie Rajdu coraz więcej. Każdy startujący zawodnik otrzymał od nich - zgodnie z rajdową mikołajkową tradycją czerwoną czapkę świętego Mikołaja, co wprawiło każdego w wyjątkowy świąteczny nastrój oraz po raz czwarty zaczerwieniło las!

Trasy dzienne wystartowały z bazy równo w południe. Trasa Zielona i Czarna miały z kolei start interwałowy od godziny 13:30. Kolejny raz okazało się, że trójmiejskie lasy są niezwykle malowniczym, pełnym walorów miejscem, zdecydowanie stworzonym do takiej formy aktywności, jak rajdy na orientację. Trasy krótsze miały swoje punkty kontrolne zlokalizowane na morenowych wzgórzach oraz w dolinkach pomiędzy Małym Kackiem i Witominem, dłuższe trasy piesze docierały w rejon Obwodnicy Trójmiasta, trasa rowerowa swoje najodleglejsze punkty miała ustawione za zachód od Krzyżowej Góry oraz na północ od Witomina.

Mówiąc o Mikołajkowym Kompasie nie można zapomnieć o kaszubskim bufecie, w którym zawodnicy biesiadowali zarówno przed startem, jak i po powrocie. Żurek jak zawsze był niepowtarzalny, a śledziki po kaszubsku przyciągają uczestników na kolejne rajdy prawie tak mocno, jak rywalizacja na trasach. Wieczorem po powrocie do bazy można było również ogrzać się przy ognisku i zjeść kiełbaskę wraz z pieczonym chlebkiem.

Kolejne Imprezy na Orientację Z Kompasem?

Na kolejne Rajdy Klub "Z kompasem" zaprasza już wiosną. Tegorocznym hitem był szwedzki "Kompas Wikingów". W 2018 roku podzielony będzie na dwa terminy - w marcu (trasy krótsze) oraz w kwietniu (trasy dłuższe). Jak informuje organizator - zapisy na to niecodzienne wydarzenie wystartują 1 lutego 2018 r.

A na kaszubskich szlakach ponownie z ekipą "Z kompasem" spotkamy się standardowo w ostatni weekend maja.

Organizator:

Marcin Jank
WWW: "Rajd z Kompasem.pl"
>>>Aktualności na Facebooku
Kontakt: rajd@zkompasem.pl
tel. +48 509 388 645

>>>Przeczytaj artykuł o imprezach na orientację od A do Z
Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę?
Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (8)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Polityka prywatności
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »