Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!
podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Szlak Słowińców i przeprawa przez ruchome piaski

Szlak Słowińców jak najbardziej pokonać można rowerem, jednak nie polecamy go szosowcom.

Szlak Słowińców jak najbardziej pokonać można rowerem, jednak nie polecamy go szosowcom.

Pieszy szlak Słowińców oznakowany w terenie kolorem żółtym, liczy jedynie 39 km. Rozpoczyna się w Łebie, a kończy w Gardnie Wielkiej. Wiedzie wzdłuż południowej granicy Słowińskiego Parku Narodowego, stąd zwany jest również szlakiem Południowym. Jako, że jest to szlak pieszy, są miejsca gdzie przejazd rowerem będzie utrudniony, jednak wprawieni w boju rowerzyści poradzą sobie z nim bez problemu.



Chcąc wybrać się na wycieczkę wokół Jeziora Łebsko, warto wziąć owy szlak pod uwagę, tym bardziej, iż w większości wiedzie on drogami gruntowymi, które łatwo pokonać na rowerze górskim. Jedynie 7 km odcinek od przysiółka Lisia Góra k./ Izbicy po Kluki może być uciążliwy, jeśli udamy się tuż po obfitych deszczach; wiedzie on polną ścieżką wśród torfowisk i miejscami jest dość grząski. Z Gardny Wielkiej, gdzie kończy się szlak Słowińców wariantów powrotu do Łeby jest wiele. My jednak chcąc zobaczyć latarnię morską w Czołpinie oraz wdrapać się na ruchome piaski udaliśmy się wzdłuż brzegu plażą. Jedyną trudnością było przemierzenie 800 metrowego odcinka przez wydmy z rowerem na plecach; ale co to dla nas...

Wrażenia ze szlaku Słowińców

Odcinek: Łeba - Żarnowska; 5 km:
Szlak rozpoczyna się w Łebie tuż przy dworcu PKP a następnie wiedzie wzdłuż ulicy Kościuszki; głównej ulicy miasteczka, którą wyjeżdżamy w kierunku Lęborka. Tuż za stacją benzynową odbijamy w prawo, kierując się nad jezioro Łebsko, którego brzeg porośnięty jest bujnymi trawami. Po opuszczeniu ostatnich dzielnic Łeby droga z kaflowej przekształca się w gruntową i wiedzie w kierunku wsi Żarnowska, przez pola i pastwiska. Miejscami występują uciążliwe piaski.

Po drodze warto zsiąść z roweru i udać się ścieżką dydaktyczną przez któryś z tutejszych rezerwatów

Po drodze warto zsiąść z roweru i udać się ścieżką dydaktyczną przez któryś z tutejszych rezerwatów



Odcinek: Żarnowska - Gać; 7,5 km:
Żarnowska to malownicza wieś w gminie Wicko, powstała pod koniec XVIII. Przed drugą wojną światową znaleziono w tych okolicach prehistoryczną łódź, która obecnie znajduje się w muzeum szczecińskim. Ostatnimi czasy miejscowość jest coraz częściej odwiedzana przez turystów. My również właśnie tu znaleźliśmy niedrogie noclegi w willi z widokiem na jezioro Łebsko i ruchome piaski po drugiej stronie brzegu.

Jadąc dalej szlakiem na południowy zachód wsi, warto zatrzymać się nad jeziorem. Przy maleńkiej plaży znajduje się pomost z miejscem na piknik.

Za wsią przekraczamy Kanał Żarnowski i zagłębiamy się w lasy Słowińskiego Parku Narodowego. Znajdują się tu rezerwaty "Gackie i Tarnowskie Lęgi" obejmujące łącznie 316 hektarów powierzchni. Stanowią schronienie ptactwa błotnego i wodnego. Szlak wiedzie również niedaleko Obszaru Ochrony Ścisłej "Bielice" i "Olszyna", do których opcjonalnie dostać się można drewnianymi kładkami. Warto z teko skorzystać bo widoki są naprawdę przecudne. Na terenie Rezerwatu Bielice znajduje się 150 - letni starodrzew sosnowy, w którym rośnie obficie bażyna czarna, borówka czernica i brusznica, zaś w Rezerwacie Olszyna pod ochroną jest las olszy czarnej gdzie mają schronienie dziki.

Szlak na odcinku leśnym wiedzie szeroką drogą gruntową, która miejscami jest zapiaszczona jednak nie stanowi to większego problemu; da się przejechać! Po minięciu po prawej stronie urokliwej leśniczówki docieramy do wsi Gać.

Szlak w większości prowadzi drogami gruntowymi, jedynie przez torfowiska - drewnianymi kładkami

Szlak w większości prowadzi drogami gruntowymi, jedynie przez torfowiska - drewnianymi kładkami



Odcinek: Gać - Izbica; 3 km:
Gać, to maleńka mieścina, niedaleko której prowadzi godna zejścia z roweru ścieżka przyrodnicza przez zadrzewione wydmy paraboliczne. Wizytę jednak należy wcześniej uzgodnić z leśniczym. Osoby nie zainteresowane zejściem z siodełka i chodzeniem wśród interesujących okazów przyrody i tak przez najbliższe 3 km będą miały z nią do czynienia podczas drogi do Izbicy. Odcinek ten wiedzie przez malownicze łąki, na których latem wypasają się krowy, konie... i bociany. Po przekroczeniu mostów na rz.Łebie oraz Starej Łebie docieramy do Izbicy.

Odcinek: Izbica - Kluki; 9,5 km:
W Izbicy warto zajrzeć do kościoła, w którym znajdują się ciekawe malowidła ścienne, w których postacie świętych są zobrazowane jako miejscowi rybacy.

A co do drogi, to z Izbicy do wsi Kluki będziemy mieli do czynienia z najgorszym odcinkiem na całym szlaku. Przez pierwsze 2,5 km jedzie się dość przyjemną szutrówką blisko jeziora, jednak za przysiółkiem Lisia Góra, kolejne 7 km, to "istna przeprawa przez Patagonię" - jak określił jeden z naszych znajomych. Nie dość, że jedzie się grząską ścieżką wśród rozległych torfowisk, to miejscami można wpaść nawet na "głębokość piasty" w błotną niespodziankę. Gdzieniegdzie na terenie rezerwatu ornitologiczno-florystycznego, którego nazwa sama mówi za siebie - "Ciemięskie Błota" rozmieszczono drewniane kładki, które dla rowerzystów niestety nie są za przyjazne. Zatem Ci którzy nogi do pedałów mają przypięte, niech uważają, co by nie dać nura w gęste czarne błoto. Na zakończenie tego opisu dodam, iż nie sama przeprawa i trasa zniechęca tak jak dokuczające różne owady, od much po inne mendy, dlatego nie polecamy pchania się na siłę tym odcinkiem w środku lata, w krótkim rękawku i spodenkach. Polecamy zabrać ze sobą jakąś odzież ochronną, bo miejscami "psycha siada".

Będąc w Klukach warto zwiedzić Muzeum Wsi Słowińskiej

Będąc w Klukach warto zwiedzić Muzeum Wsi Słowińskiej



Odcinek: Kluki - Smołdzino; 9 km:
W Klukach warto udać nad jezioro Łebsko i wspiąć się na platformę widokową, z której rozpościerają się przepiękne panoramy na wydmy po drugiej stronie jeziora. Następnie wracając do wsi nie można pominąć Muzeum Wsi Słowińskiej. Na obszarze ponad 10 hektarów zgromadzono stare zagrody nawet z końca XVIII, oprócz tego sprzęty, narzędzia i ciekawe przedmioty. W lecie muzeum organizuje imprezy folklorystyczne, na których spróbować można słowińskich wypieków chleba oraz różnych ciast, jak również posłuchać regionalnych kapel.

Z Kluk żółty szlak prowadzi dalej na zachód. Po prawej stronie mijamy cmentarz i dalej leśniczówkę, natomiast po lewej stronie znajduje się Obszar Ochrony Ścisłej "Moroszka". Na torfowiskach rośnie chroniona, bezkolcowa odmiana maliny moroszki (relikt polodowcowy) o jadalnych, żółto-czerwonych owocach dojrzewających w sierpniu. Do osady Łokciowe szlak wiedzie drogą asfaltową, która w sezonie letnim jest dość ruchliwa. Za wsią zaś szlak odbija w lewo i biegnie płytami wzdłuż kanału łączącego jezioro Łebsko z Łupawą po czym trafia do Smołdzina.

Odcinek: Smołdzino - Wielka Gardna; 6 km:
Smołdzino to malownicza miejscowość powstała u podnóża góry Rowokół zwanej "Świętą Górą Słowińców". Wzniesienie to o prawie 115 m n.p.m. góruje nad okolicą i już kilkaset lat temu było znanym punktem nawigacyjnym zaznaczonym na mapach. Na szczycie Rowokołu wznosi się wieża widokowa, niestety nam nie było dane zobaczenia tych pięknych widoków, o których wspomniano w przewodniku, gdyż obecnie wieża jest remontowana.

Drogę powrotną wytyczamy przez północną część Słowińskiego Parku Narodowego

Drogę powrotną wytyczamy przez północną część Słowińskiego Parku Narodowego



W miejscowości zaś warto zwiedzić kościół z 1632 roku ufundowany przez księżną Annę Croy, ostatnią przedstawicielkę roku Gryfitów oraz późno klasycystyczny dworek z XIX wieku należący obecnie do dyrekcji Słowińskiego PN.
Za Lasem Smołdzińskim szlak zmierza ku jeziorze Gardno, oraz miejscowości Gardna Wielka, gdzie kończy swój bieg. Po opuszczeniu lasu, żółty szlak wiedzie drogą polną wśród malowniczych łąk.

Droga powrotna do Łeby:
Jako, że w drodze powrotnej zamierzaliśmy zobaczyć latarnię morską w Czołpinie jak również wspiąć się na najwyższą z wydm - Górę Łącką, do Łeby udaliśmy się wzdłuż brzegu morza jadąc czerwonym szlakiem Bałtyckim.

Odcinek: Wielka Gardna - Gardna Leśniczówka; 4 km:
Przed opuszczeniem Wielkiej Gardny udaliśmy się jeszcze nad jezioro zobaczyć tutejszy "Diabelski Kamień" , stąd też udaliśmy się szlakiem rowerowym wzdłuż brzegu jeziora Gardno ku północy, mijając po drodze Obszar Ochrony Ścisłej "Gardnieńskie Lęgi". Droga wiodła wałem przeciwpowodziowym, betonowymi płytami więc na przejezdność nie ma co narzekać.

Odcinek: Gardna Leśniczówka - Latarnia Morska Czołpino; 8 km:
Od parkingu przy leśniczówce odbiliśmy na wschód w kierunku Płoskiego Lasu, jadąc utwardzoną ścieżką wzdłuż granicy Obszaru Ochrony Ścisłej "Mierzeja". Po drodze zatrzymaliśmy się nad jeziorem Dołgie Małe, by z drewnianej platformy rzucić okiem na ponad 30 metrową Białą Górę, czyli wydmę wznoszącą się na przeciwległym brzegu jeziorka. Podobna platforma widokowa znajduje się również nad jeziorem Dołgim Dużym, z której również rozpościerają się przepiękne widoki na inne wydmy. Trzymając się cały czas tej samej ścieżki rowerowej dotarliśmy w końcu do granicy Słowińskiego Parku Narodowego a następnie i do naszego celu czyli latarni morskiej w Czołpinie. Niestety z uwagi na psującą się pogodę zamknięto nam przed samym nosem ;-/

Z rowerami na plecach przez ruchome piaski

Z rowerami na plecach przez ruchome piaski



Kilka słów o latarni morskiej w Czołpinie:
Latarnia została zaprojektowana przez E.Kummera, a jej budowę zakończono w 1875 roku, wtedy też "rozpoczęła swą służbę". Początkowo paliwem był olej mineralny, który zastąpiono w okresie międzywojennym światłem elektrycznym. Okrągła wieża z czerwonej licowanej cegły ma wysokość 25,2 m zaś wysokość światła nad powierzchnią wody wynosi 75 m. Ma ono zasięg 12 Mm.

Odcinek: Czołpino (spod latarni morskiej) - plaża przy Górze Łąckiej; 12 km:
Po krótkiej przerwie i na dobrą sprawę odczekaniu aż przestanie padać i grzmieć udaliśmy się nad brzeg morza, by w dalszą drogę udać się plażą. Mieliśmy szczęście, gdyż tuż za naszymi plecami nadciągały kolejne czarne deszczowe chmury i zaczął wiać dość silny wiatr z zachodu (z resztą często właśnie w tym kierunku wieje). Warunki takie oczywiście bardzo nam sprzyjały, jednak trzeba było się spieszyć, bo nie wyglądało to za dobrze. Brzeg plaży był bardzo twardy, stąd miejscami udawało nam się wykręcić do 26 km/h. Jednak nie wszystkim udało się uciec przed deszczem, a Ci którzy byli szybsi i tak swoje dostali w oczekiwaniu później na resztę. Tak czy siak przedzierając się z rowerami na plecach przez ruchome piaski udało nam się uciec od tabunów turystów, których tu mnóstwo, jak tylko wyjdzie słońce.


Odcinek: Góra Łącka - Łeba; 12 km:
Przedzierając się przez 800 metrowy odcinek piachu z rowerem na plecach łatwo nie było, ale przygodę tą wspominać z pewnością będziemy jeszcze długo. Spod stóp najwyższej z wydm - Góry Łąckiej liczącej ponad 42 m n.p.m. udaliśmy się szlakiem Bałtyckim w kierunku Rabki; od parkingu dla rowerów droga wiodła utwardzonym duktem leśnym do dawnego niemieckiego poligonu rakietowego, zaś od niego do samej Rabki płytami betonowymi. Z kolei do Łeby, to już "rzut beretem"; niespełna 3 km ścieżki rowerowej i jesteśmy na miejscu.

Zarys naszej trasy ;)

Zarys naszej trasy ;)



Podsumowanie:
Z pewnością trasa naszej wycieczki nie należała do najprostszych, jednak by zachęcić osoby początkujące, najlepiej nie wspominać ani o trudnym terenie, ani o liczbach, czyli kilometrach, które zawsze na początku odstraszają. Dopiero po ich przejechaniu robi się wesoło i mile wspomina. Przygoda ta na długo pozostanie w naszej pamięci, tym bardziej, iż przez kolejne dni tego czerwcowego weekendu lało, krzyżując nam kolejne plany wycieczek rowerowych w tych okolicach . Jednak skoro nie udało się rowerem, nie znaczy, że nie udało się w cale.

Zapis GPS trasy? ...niestety nie tym razem ;)

Relacja pochodzi ze strony Grupy Rowerowej 3miasto.
Dodaj zdjęcie do artykułu
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor:
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 13)

Dodaj opinię

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.