wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

wiadomości

stat

Ze smartfonem na rowerze

Są różne możliwości zamocowania smartfona na kierownicy roweru
Są różne możliwości zamocowania smartfona na kierownicy roweru fot. aliexpress.com

Wiem, że nie odkryję koła stwierdzając, że smartfony są wszędzie. Mamy je przy sobie o każdej porze dnia i nocy, a stres związany z utratą telefonu porównywalny jest rzekomo do tego, który towarzyszy nam przy stracie bliskiej osoby. Skoro już tak musi być, to jak sprawić, aby z tego atrybutu korzystać w sposób łatwy, wygodny i przyjemny, także podczas jazdy na rowerze? Do czego nasz smartfon mógłby w ogóle służyć podczas jazdy na dwóch kółkach? Jakie aplikacje warto zainstalować przed wyruszeniem na wycieczkę?



Bezpieczeństwo

Z badań jasno wynika, że mózg człowieka nie radzi sobie najlepiej z jednoczesnym prowadzeniem pojazdu i korzystaniem ze smartfona, co może doprowadzić do groźnych wypadków. Szczęśliwie, dość powszechna jest aktualnie wiedza o tym, że kierującemu pojazdem zabrania się korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku. Oczywiście przepis ten odnosi się głównie do pojazdów silnikowych, jednak również wielu rowerzystów mogłoby wziąć go sobie do serca. Dodatkowo w przypadku pojazdów silnikowych kierującymi są raczej osoby dorosłe, natomiast rowerem może przecież kierować także dziecko, które już od najmłodszych lat wyposażamy w telefony komórkowe.

Naprzeciw temu problemowi wychodzi już mekka rowerzystów - Holandia, w której - przy pomocy tamtejszego operatora telekomunikacyjnego KPN - udoskonalany jest inteligentny system blokady telefonu, który przy udziale specjalnej aplikacji poprzez Bluetooth ma zostać połączony z czymś na kształt rowerowego zapięcia, które po prostu nie pozwala kręcić kołem dopóki nie odłączymy się od sieci komórkowej. Produkt jest na razie w fazie testów, ale wiadomo już, że kosztować będzie 100 €. Nadal pojawia się dużo znaków zapytania dotyczących funkcjonowania KPN Smart Bike Lock, jednak sam pomysł podniesienia poziomu bezpieczeństwa wśród najmłodszych rowerzystów wart jest uwagi i być może swojej ceny.

Oczywiście posiadanie smartfona podczas rowerowej przejażdżki to nie tylko źródło nieszczęśliwych wypadków. Nasz najdroższy przyjaciel - telefon komórkowy, może okazać się bowiem, w sytuacji gdy np. zgubimy drogę - ostatnią deską ratunku, a w okolicznościach najbardziej dramatycznych może nawet uratować nam życie. Wystarczy, że w bazie kontaktów za pomocą skrótu ICE (skrót od in case of emergency - w razie wypadku) oznaczymy osobę lub osoby, do których w razie nagłego wypadku powinni zadzwonić ratownicy medyczni. ICE to skrót międzynarodowy, którego w pierwszej kolejności wyszukiwać będzie ratownik podczas przewijania ekranu z kontaktami. Wszystko po to, aby bliska osoba poszkodowanego mogła udzielić informacji o ewentualnych chorobach, uczuleniach lub grupie krwi. Smartfon w takich sytuacjach może wydostać nas z poważnych tarapatów.

Przykładowa torebka na smartfona mocowana na ramie roweru
Przykładowa torebka na smartfona mocowana na ramie roweru fot. zefal.pl


Smarfonowe gadżety rowerowe

Konieczność jeżdżenia ze smartfonem wykorzystali oczywiście producenci przeróżnych gadżetów rowerowych, dlatego w prawie każdym sklepie sportowym bądź z asortymentem RTV znajdziemy mnóstwo różnego rodzaju torebek czy uchwytów, w których możemy umieścić telefon. Chcąc korzystać podczas jazdy z wybranej aplikacji, warto byłoby zaopatrzyć się w uchwyt lub torebkę, która pozwoliłaby zerknąć od czasu do czasu na ekran smartfona. W takiej sytuacji znaleźć można torebki montowane na ramie za mostkiem kierownicy ze specjalnym "okienkiem", przez które widoczny jest ekran urządzenia lub uchwyty montowane za pomocą obejm na kierownicy czy też takie, które za pomocą specjalnych adapterów zainstalować można pod kapsel mostka. Uwierzcie, istnieją patenty montażu, które zadowolą nie tylko osoby jeżdżące po miejskich drogach rowerowych, ale także rowerzystów przemierzających wymagające szlaki terenowe. Szczęśliwi lub nieszczęśliwi posiadacze smartfonów z nadgryzionym jabłuszkiem mogą czuć się w kwestii dostępnych torebek i uchwytów wyróżnieni, ponieważ duża ich część skrojona jest idealnie na miarę tych urządzeń.

Bardzo istotne jest również zapewnienie wodoodporności torebki czy uchwytu. W przypadku torebek rowerowych laminowane zamki i szwy gwarantują tę właściwość, z kolei wykorzystywanie większości dostępnych uchwytów w deszczowych warunkach może niestety zmusić rowerzystów do schowania smartfona głęboko w czeluściach wodoodpornych sakw lub podsiodłowej torby. W tym miejscu warto wspomnieć o funkcji, jaką oferują producenci koszulek czy kurtek rowerowych. Telefon może być bliżej swojego właściciela podczas niepogody, ponieważ przed jego zmoknięciem uchroni go ukryta w odzieży tzw. sucha kieszeń.

Podczas jazdy zdarzają się momenty, w których istnieje potrzeba przewinięcia ekranu lub wybrania na smartfonie jakiegoś polecenia. W takich okolicznościach nie musimy oczywiście wyjmować urządzenia z torebki, ponieważ ekran dotykowy może być przez nas nadal obsługiwany. Ktoś powie, że to nieprawda, bo jeździ tylko w rękawiczkach z długimi palcami i niemożliwa jest w tym przypadku praca na ekranie smartfona. W tej kwestii też już problem rozwiązano, ponieważ duża część dostępnych rękawiczek z długimi palcami wyposażona została w specjalny materiał na opuszku palca wskazującego, służący właśnie do obsługi ekranów dotykowych telefonów komórkowych.

Największą wadą używania smartfonów zamiast np. rowerowej nawigacji jest oczywiście wytrzymałość baterii. Wybierając jednak torebkę rowerową z dodatkową komorą lub uchwyt i torebkę na ramę możemy wyeliminować ten problem, instalując w wyżej wymienionych miejscach dodatkowy zapas energii zwany powerbankiem.

Długie rękawiczki rowerowe stworzone do użycia urządzeń z ekranami dotykowymi
Długie rękawiczki rowerowe stworzone do użycia urządzeń z ekranami dotykowymi fot. aliexpress.com


Aplikacje rowerowe:

Po bezpiecznym i wygodnym zainstalowaniu smartfona na rowerze pozostaje jedynie wybrać którąś z aplikacji, która ułatwi nam jazdę, wprowadzi element rywalizacji lub doprowadzi do celu podróży. Wiele z dostępnych aplikacji jest darmowych, a jeśli już trzeba za nie zapłacić, to na szczęście nie są to duże pieniądze.

>>> Google Maps:

Zacznijmy od podstaw, czyli najpopularniejszej aplikacji niekoniecznie kojarzącej się tylko z rowerami, czyli Google Maps. Aplikacja słynnego, amerykańskiego przedsiębiorstwa zastępuje rowerową nawigację. Dzięki niej możemy wyznaczyć trasę, oznaczyć, że przemierzymy ją rowerem, a Google Maps poprowadzi nas wygodnie do celu - na pierwszym miejscu wyznaczając ścieżki rowerowe oraz pokazując przewidywany czas dotarcia do celu podróży, uwzględniając przy tym natężenie ruchu, prędkość, z jaką się poruszamy, a nawet rodzaj nawierzchni.

>>>Endomondo i Strava:

Wśród rowerowych aplikacji królują dwie: Endomondo oraz Strava. Nie zagłębiając się w różnice między nimi oraz nie wywyższając jednej ponad drugą, należy napisać otwarcie, że są to aplikacje typu fitness, czyli takie, które ułatwiają trening. Zarówno Endomondo, jak i Strava dają bowiem użytkownikowi możliwość posiadania znajomych, którzy także trenują i których osiągnięcia możemy dzięki omawianym aplikacjom śledzić. Jeżeli w przypadku Endomondo widoczne są osiągnięcia treningowe twoich znajomych, co może motywować do wzmożonego wysiłku, tak w Stravie nie potrzebujesz się zaznajamiać np. z kolarzem grupy Sky, żeby sprawdzić, z jakim czasem przejechał interesujący nas odcinek trasy (segment), na którym zaraz sami się sprawdzimy. W każdym razie jedna i druga aplikacja oferuje dostęp do rowerowych tras, kalendarzy i analiz treningowych oraz wprowadza motywujący wielu - element rywalizacji.

>>>Locus Map:

Locus to znana nawigacja i to nie tylko dla koneserów. Aplikacja ta umożliwia załadowanie map rastrowych offline, różnych wydawnictw kartograficznych, dzięki czemu nie różnią się one niczym od tych papierowych, które zawierają wszystkie przydatne informacje (schroniska, kolory szlaków, nazwy szczytów, przewyższenia...). Jeśli nie chcesz płacić wydawnictwom (lub dany obszar jest niedostępny), możesz też skorzystać z darmowych map on-line. Locus ma też sporo dodatkowych funkcji, jak zapisywanie śladu (z obsługą zewnętrznych czujników, np. tętna). Jeśli zainstalujemy płatną wersję Locus Map Pro, odciążymy nasz smartfon z reklam, które pojawiają się w wersji darmowej, a to z pewnością przedłuży żywotność baterii.

>>> Traseo.pl:

Miłośnicy turystyki aktywnej często korzystają także z Traseo.pl - ogromnej bazy tras, nie tylko rowerowych, przebytych przez zarejestrowanych użytkowników aplikacji. Oprócz tras rowerowych są tu także wycieczki piesze, kajakowe oraz samochodowe. Aplikacja umożliwia nagrywanie tras oraz odtwarzanie tych pobranych. Rejestrowanie śladu urozmaica opcja dodawania zdjęć i waypointów, a zapisaną wycieczkę można udostępnić innym poprzez wgranie jej do serwisu. Na portalu można dokonać edycji, zaimportować mapkę na swoją stronę www lub pobrać plik w dowolnym formacie. Aplikacja wykorzystuje bezpłatne podkłady mapowe Google i OpenStreetMap, pozwala także na zakup map offline wydawnictwa Compass.

>>>Bike Repair i Bike Doctor:

Niezależnie od tego, czy podróżujesz rekreacyjnie rowerową ścieżką, czy prujesz na lekkiej szosówce, czy też utaplany w błocie pokonujesz skomplikowane leśne segmenty, każdy z rowerów może spotkać niespodziewana usterka. Osoby, których zdolności manualne są w jakiś sposób ograniczone lub po prostu dopiero zaczynają rowerowe wojaże, mogą w przypadku awarii maszyny skorzystać z pomocy aplikacji Bike Repair lub Bike Doctor. Wyposażeni oczywiście w rowerowe multinarzędzia, zapasowe dętki czy łatki możemy poprzez wymienione aplikacje zobaczyć
na zdjęciach i filmikach, jak krok po kroku usunąć podstawowe usterki. Niestety aplikacje te radzą nam jedynie w języku angielskim, ale nawet jeśli czegoś nie zrozumiemy, to i tak stanowią przydatną pierwszą rowerową pomoc.

>>>Aplikacje pogodowe i inne:

Kalendarzowe lato towarzyszy nam już od jakiegoś czasu, a na palcach dłoni policzyć można liczbę dni upalnych lub po prostu bezdeszczowych. Rowerzyści posiadają wręcz nałóg sprawdzania pogodowych prognoz, a dzięki aplikacjom zainstalowanym fabrycznie na smartfonach lub tych, którym fani dwóch kół bezgranicznie ufają, są w stanie wyjechać w trasę w czasie sprzyjającej aury i wrócić przed ulewą.

Przykładowa, zarejestrowana trasa wycieczki rowerowej po mieście
Przykładowa, zarejestrowana trasa wycieczki rowerowej po mieście fot. strava.com


Podsumowanie:

Jak widać, rozważne korzystanie z dobrodziejstw jakie oferują nam smartfony podczas jazdy
na rowerze przynoszą same korzyści. Pozwalają częściowo zastąpić raczej drogą nawigację
czy zmotywują do treningu i przezwyciężania słabości. A teraz najważniejsze! Wyjeżdżając na rowerze ze smartfonem w zaplanowaną i zapisaną na nim trasę, gdy wszelkie okoliczności przyrody sprzyjają, możemy zatrzymać się, uśmiechnąć szczerze i zrobić selfie. Oczywiście nie po to, by mieć pamiątkę z wycieczki, ale w celu natychmiastowego wstawienia zdjęcia na popularne portale społecznościowe. Możemy podpisać zdjęcie odpowiednim #hasztagiem, a radość z polubień podniesie nam poziom endorfin, co powinno sprzyjać dalszej jeździe.
Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas.
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (62)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.