ścieżki rowerowe

mapa ścieżek rowerowych

Znasz ścieżkę, której nie ma na mapie? napisz do nas

wiadomości

dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Totalny Light ed.18: Piknik nad Jeziorem Osowskim

Na początek trochę wzgórz morenowych Trójmiejskiego PK...

fot.RwM

Na początek trochę wzgórz morenowych Trójmiejskiego PK...

Zwykle, gdy jest już na tyle ciepło by móc poleżeć do góry brzuchem i odsapnąć po całym tygodniu pracy w zacisznym miejscu, najczęściej gdzieś nad wodą, wybieramy się na tzw. piknikowe wypady rowerowe.



Wycieczki te charakteryzują się zwykle spokojną trasą, niewielkim dystansem oraz prędkością, z którą większość rowerzystów jest w stanie sobie spokojnie poradzić. Wypady takie oczywiście nie organizujemy co weekend, a co jakiś czas. Najczęściej na rozpoczęcie czy zakończenie sezonu, albo wtedy gdy po prostu się nic nie chce, poza krótkim wypadem nad jezioro, czy nad morze by poleżeć na plaży czy popluskać się w wodzie. Wspólna zabawa, rozmowy to zawsze okazja by poznać nowych ludzi. Tak też było i tym razem.

Wrażenia z 18 edycji Totalnego Lightu:
W sobotę, 24 kwietnia, jedni wybrali się na maraton, inni, podobnie jak prawie 40 entuzjastów naszej propozycji wolało spokojny wypad nad jedno z kaszubskich jezior, nieopodal naszej aglomeracji. Na prośbę piątkowych imprezowiczów wystartowaliśmy nieco później, czyli o godzinie 11.15, co by nie trzeba było zrywać się z łóżka o porze "piania kogutów";))) Godzina ta z pewnością pozwoliła wyspać się wszystkim "nocnym Markom" i parkietowym "kręcinogom", którzy zarwali noc poprzedzającą nasz wypad.

Jako, że za każdym razem staramy się wybierać inne miejsce naszego pikniku, to miejsc nieopodal Trójmiasta, gdzie swobodnie i bez większego ryzyka moglibyśmy rozpalić ognisko pozostało niewiele. Ostatnie najbliższe jeziorko, nad którym nas jeszcze nie było pozostało jezioro Osowskie, leżące nieopodal Chwaszczyna. I jako, że tereny te zna najlepiej nasz główny prowadzący, to jemu przypadło zająć się ułożeniem trasy. Pomysł oczywiście to jedno, a poprowadzenie to drugie. W osiemnastej edycji tego piknikowego wypadu rowerowego pomogli nam nasi przyjaciele z Trójmiejskiej Inicjatywy Rowerowej, którym za serdecznie dziękujemy!

Jak było pod górę,tak i z góry, bo ile można podjeżdżać ;)

fot.RwM

Jak było pod górę,tak i z góry, bo ile można podjeżdżać ;)



Trasa nie była zbyt wymagająca, ale nie zabrakło też podjazdów, które mieliśmy do pokonania w pierwszej części wycieczki, czyli na "dzień dobry". Jakby nie patrzeć naszą trójmiejską aglomerację otaczają wzgórza morenowe i chcąc nie chcąc by wydostać się z miasta w stronę Kaszub, trzeba się przez te wzniesienia przebić. Dlatego na rozgrzewkę z Oliwy udaliśmy się w kierunku Wzgórza Pachołek na którego ponad 100 metrowym szczecie wznosi się wieża widokowa. Ten podjazd zapewne niektórym dał trochę w kość, jednak po tej ostrej kilkuminutowej rozgrzewce nastąpiła przerwa. Chętni mieli możliwość wejścia na platformę widokową, z której przy pięknej pogodzie, takiej jak w dniu naszej wycieczki widoki były przecudne. Następnie, gdy serduszka przestały już tak mocno cykać, udaliśmy się w głąb lasu korzystając z rowerowego szlaku Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego (oznaczonym kolorem niebieskim), którym dotarliśmy na koronę lasu, czyli na tzw. "Drogę Nadleśniczych" Dalej mijając Borodziej dojechaliśmy do Długiej Linii, czyli leśnej drogi asfaltowej, którą z kolei dotarliśmy do Leśniczówki Gołębiewo Za leśniczówką w celu urozmaicenia nieco trasy znowu wskoczyliśmy nieco w teren i korzystając tym razem z pieszego szlaku Trójmiejskiego udaliśmy się w kierunku gdyńskiej dzielnicy Wielki Kack i nieopodal leżącego magicznego miejsca - Źródła Marii. Tu nastąpił kolejny odpoczynek; Ci, którzy byli bardzo spragnieni, mogli napić się wody ze źródełka, orzeźwiając i ciało i ducha. Tu też mieliśmy nieco dłuższy postój niż to było w planie, a to z powodu jednego z uczestników, który podobno dość często "gdzieś się gubi", a najdziwniejsze jest to, że zawsze samotnie? Hmmm,... i pomimo, wszelkich starań i nawoływań jak w harcerstwie czy nawet pomiarów GPS'owych nie udało nam się go namierzyć. Ot, technika! Ale dobrze, że ostatecznie wszystko dobrze się skończyło i nasz przedsezonowy grzybiarz się odnalazł (w prawdzie nieco później, ale lepiej późno niż wcale)

KLIKNIJ i zobacz trasę

opr.GRT

KLIKNIJ i zobacz trasę



Ze Źródła Marii ruszyliśmy z powrotem w kierunku Gdańska i krążąc duktami tutejszych lasów wyjechaliśmy w dzielnicy Osowa. Z Osowy do Chwaszczyna i miejsca naszego pikniku mieliśmy niespełna 5 km, jednak zanim tam dotarliśmy udaliśmy się na małe zakupy, co by przy ognisku nie siedzieć o "suchej gębie".

Na miejscu zaś czekało na nas już kilka osób, które niestety nie miało możliwości tego dnia wspólnie z nami popedałować, ale bardzo nam było miło, że mogły dołączyć i wspólnie spędzić dalszą część dnia. Ognisko i pogaduchy trwały aż do późnego popołudnia. Jedni byli tylko chwilę inni wylegiwali się na słonku, aż nie zaszło za horyzontem. Niektórzy po odpoczynku udali się prosto do domu, inni postanowili "dokręcić" trochę km co by zwiększyć dystans przynajmniej do 3 cyfr. W każdym razie mamy nadzieję, że Ci którzy uczestniczyli w naszym wypadzie byli zadowoleni i pokuszą się o kolejne wypady z naszymi grupami.

Dziękujemy wszystkim za świetny wypad i dobrą zabawę. Do następnego!

Relacja pochodzi ze strony Grupy Rowerowej 3miasto. Zdjęcia zaś znajdziecie na portalu turystycznym RwM

Info o trasie

  • Region: trójmiasto i okolice
  • Długość trasy: 26 km
  • Poziom trudności: łatwy

Szukaj trasę

Region trasy:
Długość trasy:
Poziom trudności:

dodaj zdjęcie dodaj swoją opinię

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 6)

zgłoś do moderacji opinię 1197587 2009-05-01 09:40 To był fajny i spokojny wypad...

ale mam nadzieję, ze kolejny będzie nieco dłuższy;)
Pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku!

Qba

popieram opinię 1/nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 1201660 2009-05-04 20:23 ???

...a gdzie jest relacja z rajdu Szlakiem Błękitnym do Sianowa? Przecież była wcześniej, niż light?

Agniecha

popieram opinię 7/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 1202646 2009-05-05 12:31

Agniecha, relacja powinna być w tym tygodniu lub następnym, rozumiem, że czekasz na zdjęcia rozwodowe znad jeziora w Sianowie? ;P

Wojtek [Grupa Rowerowa Trójmiasto]

popieram opinię 0/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 1203402 2009-05-05 20:00

Chętnie także bym zobaczył kilka fotek tych wspaniałych Krówek które specjalnie dla Agniechy robiliśmy :):) ....ciekawe czy jakieś wyszły :) :P

Andrzej (Grupa Rowerowa Trójmiasto)

popieram opinię 0/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 1204027 2009-05-06 09:41

....czekam zatem z niecierpliwością i na rozwodowe, i na krówki:) W sobotę już kolejny rajd - czarnym do Gołubia, więcej info na rwm.org.pl / mam nadzieję, że będziecie chłopaki? :)

Agniecha

popieram opinię 6/nie zgadzam się 0

Opinia została zablokowana przez moderatora.

dodaj swoją opinię

Warte uwagi:   Imprezy rowerowe   -   Rowery - ogłoszenia   -   Sklep rowerowy Sopot   -   Sklep rowerowy Gdańsk   -   Porady rowerowe